map4
29.10.13, 13:47
"Do Tajlandii lub na Nową Gwineę? Gdzie polecimy z Wrocławia"
brzmi tytuł artykułu umieszczonego w upadającym portalu gazeta.pl padającej firmy, czyli Agory SA.
Drapiąc się w głowę skąd we Wrocławiu znajdą się setki osób dziennie wybierające się do Tajlandii postanowiłem zaryzykować i kliknąłem w artykuł.
Okazało się, że żadne nowe połączenia ani do Tajlandii, ani do Nowej Gwinei nie są z Wrocławia planowane. Oszustom z portalu gazeta.pl chodziło jedynie o wymianę samolotów przez jednego z przewoźników na większe tak, aby obsłużyć większy ruch na trasie do Frankfurtu nad Menem. Z owego Frankfurtu dopiero polecieć można do Tajlandii albo na Nową Gwineę.
To już nawet nie jest śmieszne. Bo przecież połączenia te (z przesiadką we Frankfurcie) istnieją już dzisiaj. Nic nowego zatem - poza większymi samolotami - się nie wydarzyło.
Artkuł dostępny pod adresem
wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,14859579,Do_Tajlandii_lub_na_Nowa_Gwinee__Gdzie_polecimy_z.html napisało coś (bo przecież nie dziennikarz) ukrywające się pod pseudonimem "jd".
Kłamstwo i oszustwo w jednym artykule to nawet jak na standardy GóWna nowość: kłamstwem jest, że pojawi się połączenie z Wrocławia do Tajlandii zaś oszustwem jest twierdzenie, że taka podróż, chociażby i przez Frankfurt nie jest możliwa już dzisiaj.
Na koniec wreszcie: z Wrocławia można już dzisiaj dolecieć w dowolne miejsce na naszej planecie, jeśli tylko zastosuje się standardy dziennikarstwa obowiązujące w "Agora SA". A nawet lepiej: po zgraniu terminów możliwe jest nawet dolecenie na ISS czyli na orbitę okołoziemską. Zainteresowanym podaję trasę:
1. Wrocdołek -> Wszawa
2. Wszawa -> Moskwa
3. Moskwa -> Bajkonur
4. Bajkonur -> ISS *)
*) Bilet na ostatnie połączenie - z Bajkonuru na ISS należy rezerwować z dużym wyprzedzeniem, ostrzegam również przez zupełnie chorą ceną tego połączenia zawierającą w sobie poza kosztami podróży również koszt pobytu na orbicie okołoziemskiej.
Spoczywaj w pokoju, Gazeto Wyborcza. Płakać nie zamierzam, choć może kwiatka na pogrzeb przyślę. W końcu kiedyś była to porządnie prowadzona gazeta.