Dodaj do ulubionych

Najblizsze 50 lat

11.11.10, 18:34
Sława!
1. Rosja czyli frfr do niczego nam nie jest potrzebna, co wiecej pochopne otwieranie sie na Rosje jest zagrozeniem a nie korzyscia.
2. frfr jest słabym państwem 3ciego swiata bez ZADNYCh szansa na mocarstwowość i raczej zagrozona jest jej przyszłosc a napewno nie ma zdolnosci do expansji co swietnie pokazał rosyjski najazd na Gruzje
3.Państwa ESW łacznie maja potencjał i ludnosciowy i ekonomiczny wiekszy niz frfr a z parasolem nuklearnym NATO w ogle frfr nie ma najmniejszych szans podskocyzc nam
4. jedynym atutem frfr jest gazprom i znaczne udziały w dostawach gazu do ESW, co umozliwia szantaz gazowy. Ale jest on do ZNIWELOWANIA w ciagu kilku lat dobrej pracy: nowe gazociagi/interkonektory gazoporty i włąsne wydobycie nie tylko gazu łupkowego i zaciuesnionego ale równiez klasycznego z 6km.
5. Chrl jest nadal państwem 3ciego swiata z potencjałem ledwie dorównujacym Niemcom, które zadnym mocarstwem byc nie moze. Co wiecej nawet prosperita ekonomiczna Chin jest po prostu darowana przez Zachód, ale równie łatwa do odebrania.
6. Przez nastepne 50 lat nadal bedzie obowiazywał pax americana a jeszcze pax occidentalica i nie ma w tym czasie zadnych zagrozen dla swiatowej dominacji Zachodu
7. Białorus Ukraina Gruzja wejda do struktur euatlatyckich
8. Mołdowa powróci do rumuńskiej macierzy.
9. układ sił w Azji bedzie wielobiegunowy a napewno nie 2biegunowy z frfr i chrl, bo wielki potencjał mozliosci maja Indie jest oczywiscie Japonia, ale tez nastepni ambitni gracze jak Iran Turcja Korea, bo Indonezja to juz bardziej Oceania niz Azja.
10. sytuacja w Afryce i Ameryce łacisńskiej nie zmieni sie radykalnie w ciagu nastepnych 50 lat.






Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek
    • eliot Re: Najblizsze 50 lat 16.11.10, 09:31
      ignorant11 napisał:

      > Sława!
      > 1. Rosja czyli frfr do niczego nam nie jest potrzebna, co wiecej pochopne otwie
      > ranie sie na Rosje jest zagrozeniem a nie korzyscia.
      > 2. frfr jest słabym państwem 3ciego swiata bez ZADNYCh szansa na mocarstwowość
      > i raczej zagrozona jest jej przyszłosc a napewno nie ma zdolnosci do expansji c
      > o swietnie pokazał rosyjski najazd na Gruzje
      > 3.Państwa ESW łacznie maja potencjał i ludnosciowy i ekonomiczny wiekszy niz fr
      > fr a z parasolem nuklearnym NATO w ogle frfr nie ma najmniejszych szans podskoc
      > yzc nam
      > 4. jedynym atutem frfr jest gazprom i znaczne udziały w dostawach gazu do ESW,
      > co umozliwia szantaz gazowy. Ale jest on do ZNIWELOWANIA w ciagu kilku lat dobr
      > ej pracy: nowe gazociagi/interkonektory gazoporty i włąsne wydobycie nie tylko
      > gazu łupkowego i zaciuesnionego ale równiez klasycznego z 6km.
      > 5. Chrl jest nadal państwem 3ciego swiata z potencjałem ledwie dorównujacym Nie
      > mcom, które zadnym mocarstwem byc nie moze. Co wiecej nawet prosperita ekonomic
      > zna Chin jest po prostu darowana przez Zachód, ale równie łatwa do odebrania.
      > 6. Przez nastepne 50 lat nadal bedzie obowiazywał pax americana a jeszcze pax o
      > ccidentalica i nie ma w tym czasie zadnych zagrozen dla swiatowej dominacji Zac
      > hodu
      > 7. Białorus Ukraina Gruzja wejda do struktur euatlatyckich
      > 8. Mołdowa powróci do rumuńskiej macierzy.
      > 9. układ sił w Azji bedzie wielobiegunowy a napewno nie 2biegunowy z frfr i chr
      > l, bo wielki potencjał mozliosci maja Indie jest oczywiscie Japonia, ale tez na
      > stepni ambitni gracze jak Iran Turcja Korea, bo Indonezja to juz bardziej Ocean
      > ia niz Azja.
      > 10. sytuacja w Afryce i Ameryce łacisńskiej nie zmieni sie radykalnie w ciagu n
      > astepnych 50 lat.
      >
      Obawiam się, że aż tak dobrze nie będzie...
      1. Chiny mają już ogromny potencjał, a następne dekady będą rozszerzały tamtejsżą klasę średnią, co może doprowadzić w ostatnich dekadach XXI wieku do rozwoju struktur demokratycznych...
      2. Indie - tu pełna zgoda - wyrosną na jedno z głównych państw świata i ptęge gospodarczą.
      3. USA zachowa swoje znaczenie, ale ich rola bedzie stopniowo i relatywnie malała w stosunku do rosnącej roli Chin i Indii.
      4. Rozwój Brazylii będzie stymulował rozwój całej Ameryki Południowej.
      5. Unia Europejska, jeśli będzie szła dotychczasowum torem rozwoju (?), będzie obszarem o drugorzędnym znaczeniu gospodarczym, chociaż zapewne niektórzy gracze będą jeszcze odgrywali regionalnie pewna rolę... podobnie Japonia, która wraz z koreą i Tajwanem znajdzie sie w orbicie gospodarczej Chin...
      wink
      • ignorant11 Re: Najblizsze 50 lat 16.11.10, 11:33
        eliot napisał:

        > ignorant11 napisał:
        >
        > > Sława!
        > > 1. Rosja czyli frfr do niczego nam nie jest potrzebna, co wiecej pochopne
        > otwie
        > > ranie sie na Rosje jest zagrozeniem a nie korzyscia.
        > > 2. frfr jest słabym państwem 3ciego swiata bez ZADNYCh szansa na mocarstw
        > owość
        > > i raczej zagrozona jest jej przyszłosc a napewno nie ma zdolnosci do expa
        > nsji c
        > > o swietnie pokazał rosyjski najazd na Gruzje
        > > 3.Państwa ESW łacznie maja potencjał i ludnosciowy i ekonomiczny wiekszy
        > niz fr
        > > fr a z parasolem nuklearnym NATO w ogle frfr nie ma najmniejszych szans p
        > odskoc
        > > yzc nam
        > > 4. jedynym atutem frfr jest gazprom i znaczne udziały w dostawach gazu do
        > ESW,
        > > co umozliwia szantaz gazowy. Ale jest on do ZNIWELOWANIA w ciagu kilku la
        > t dobr
        > > ej pracy: nowe gazociagi/interkonektory gazoporty i włąsne wydobycie nie
        > tylko
        > > gazu łupkowego i zaciuesnionego ale równiez klasycznego z 6km.
        > > 5. Chrl jest nadal państwem 3ciego swiata z potencjałem ledwie dorównujac
        > ym Nie
        > > mcom, które zadnym mocarstwem byc nie moze. Co wiecej nawet prosperita ek
        > onomic
        > > zna Chin jest po prostu darowana przez Zachód, ale równie łatwa do odebra
        > nia.
        > > 6. Przez nastepne 50 lat nadal bedzie obowiazywał pax americana a jeszcze
        > pax o
        > > ccidentalica i nie ma w tym czasie zadnych zagrozen dla swiatowej dominac
        > ji Zac
        > > hodu
        > > 7. Białorus Ukraina Gruzja wejda do struktur euatlatyckich
        > > 8. Mołdowa powróci do rumuńskiej macierzy.
        > > 9. układ sił w Azji bedzie wielobiegunowy a napewno nie 2biegunowy z frfr
        > i chr
        > > l, bo wielki potencjał mozliosci maja Indie jest oczywiscie Japonia, ale
        > tez na
        > > stepni ambitni gracze jak Iran Turcja Korea, bo Indonezja to juz bardziej
        > Ocean
        > > ia niz Azja.
        > > 10. sytuacja w Afryce i Ameryce łacisńskiej nie zmieni sie radykalnie w c
        > iagu n
        > > astepnych 50 lat.
        > >
        > Obawiam się, że aż tak dobrze nie będzie...
        > 1. Chiny mają już ogromny potencjał, a następne dekady będą rozszerzały tamtejs
        > żą klasę średnią, co może doprowadzić w ostatnich dekadach XXI wieku do rozwoju
        > struktur demokratycznych...

        Oby! Ale to wymaga nie lat, ale dekad. Watpie aby zdazyli przed 2060tymsmile)

        > 2. Indie - tu pełna zgoda - wyrosną na jedno z głównych państw świata i ptęge g
        > ospodarczą.
        smile)

        > 3. USA zachowa swoje znaczenie, ale ich rola bedzie stopniowo i relatywnie mala
        > ła w stosunku do rosnącej roli Chin i Indii.

        Tego malenia wystarczy na 50 latsmile)

        > 4. Rozwój Brazylii będzie stymulował rozwój całej Ameryki Południowej.

        o ile nie pgrazy sie w rozmaitych socjalizmach itp bzdurach
        > 5. Unia Europejska, jeśli będzie szła dotychczasowum torem rozwoju (?), będzie
        > obszarem o drugorzędnym znaczeniu gospodarczym, chociaż zapewne niektórzy gracz
        > e będą jeszcze odgrywali regionalnie pewna rolę... podobnie Japonia, która wraz
        > z koreą i Tajwanem znajdzie sie w orbicie gospodarczej Chin...

        albo Unii Europejskiej. To ŁE ma strefe wolnego handlu z Korea a planuje równiez z Japonia.
        Razem to prawie 20bln$ PKB a Chiny jak przypominam ledwie 2bln$ czyli poziom RFN, do samej Japonii im baaaaaaardzo daleko

        > wink
        >
        • eliot Re: Najblizsze 50 lat 16.11.10, 15:30
          ignorant11 napisał:

          > > Obawiam się, że aż tak dobrze nie będzie...
          > > 1. Chiny mają już ogromny potencjał, a następne dekady będą rozszerzały t
          > amtejs
          > > żą klasę średnią, co może doprowadzić w ostatnich dekadach XXI wieku do r
          > ozwoju
          > > struktur demokratycznych...
          >
          > Oby! Ale to wymaga nie lat, ale dekad. Watpie aby zdazyli przed 2060tymsmile)
          >
          Dlatego wspomniałem o ostatnich dekadach XXI wieku. To przecież będzie proces (oby!!!). Obserwowane juz dzis napięcia wewnatrz społeczeństwa chińskiego dośc jasno wskazują kierunek. A wystarczy porównać zakres wplności i swobody w Chinach 20, 10 lat temu i obecnie. Kapitalizm i powstawanie klasy średniej - samo z siebie wymusza procesy, o których wspominałem. Oczywiście obszar biedy ( czy wręcz nedzy) jest w Chinach (w Indiach również) jeszcze ogromny, ale nadwyżki w handlu inwestowane skutecznie w infrastrukturę stopniowo zmieniają tą geografię biedy (i w Chinach i w Indiach). > >

          2. Indie - tu pełna zgoda - wyrosną na jedno z głównych państw świata i p
          > tęge gospodarczą.
          > smile)
          >
          I tu ważna była ostania wizyta Obamy w Indiach, gdyż nawiązywanie i stopniowe rozwijanie współpracy i sojuszu Indii i USA może miec decydujące znaczenie dla kierunku rozwoju całego regionu. Co więcej ta wspólpraca będzie stymulowała... Chiny... w kierunku rozwoju struktur demokratycznych. A widoczne budzenie się, amerykańskiego w stylu, ducha przedsiębiorczości w Indiach daje nadzieję na powstrzymanie rozwoju socjalistycznej mentalności, tak ciągle jeszcze mocnej w Indiach.

          > > 3. USA zachowa swoje znaczenie, ale ich rola bedzie stopniowo i relatywni
          > e mala
          > > ła w stosunku do rosnącej roli Chin i Indii.
          >
          > Tego malenia wystarczy na 50 latsmile)
          >
          Tu nie chodzi o malenie USA, bo te będą się dalej, a po zakończeniu nieszczęsnej kadencji Obamy, dynamicznie rozwijały. Tyle, że obok amerykańskiego kolosa, wyrosną dwa kolejne kolosy: chiński i indyjski. Stąd, relatywnie waga amerykańskiego nie będzie ważyła tyle co dziś....

          > > 4. Rozwój Brazylii będzie stymulował rozwój całej Ameryki Południowej.
          >
          > o ile nie pgrazy sie w rozmaitych socjalizmach itp bzdurach

          Lula, co samo w sobie jest paradoksem, wyleczył chyba Brazylię z socjalistycznych mrzonek.

          > > 5. Unia Europejska, jeśli będzie szła dotychczasowum torem rozwoju (?), b
          > ędzie
          > > obszarem o drugorzędnym znaczeniu gospodarczym, chociaż zapewne niektórzy
          > gracz
          > > e będą jeszcze odgrywali regionalnie pewna rolę... podobnie Japonia, któr
          > a wraz
          > > z koreą i Tajwanem znajdzie sie w orbicie gospodarczej Chin...
          >
          > albo Unii Europejskiej. To ŁE ma strefe wolnego handlu z Korea a planuje równie
          > z z Japonia.
          > Razem to prawie 20bln$ PKB a Chiny jak przypominam ledwie 2bln$ czyli poziom RF
          > N, do samej Japonii im baaaaaaardzo daleko
          >
          > > wink
          Japonia przestała się rozwijać już około 1980/1981 i nie potrafi wrócić na ścieżkę wzrostu.
          Problemem UE jest taka a nie inna struktura przyjęcia i funkcjonowania euro. Zauważ jak generuje ono impulsy kryzysowe w kolejnych krajach. Bez zmian strukturalnych Unia nie ma niestety szans na wejście na ścieżkę szybkiego wzrostu. Może to dotyczyć niektórych krajów - w strefie euro właściwie tylko Niemiec, Beneluxu i może kiedyś Francy - a poza euro, tych, którzy, przynajmniej chwilowo, do tej strefy nie pretendują.
          • ignorant11 Re: Najblizsze 50 lat 16.11.10, 17:53
            eliot napisał:

            > Dlatego wspomniałem o ostatnich dekadach XXI wieku.

            TRudno prognozaowac dalej niz na 5 dekad

            To przecież będzie proce
            > s (oby!!!).

            Rzecz w tym, ze procesy społeczne polityczne a nawet GEOpolityczne wcale nie sa liniowe, a moze nawet nie sa ciagłe nie mówiac juz o rózniczkowalnoścismile))

            JAk wygladałaby POlska /swiatAD 2010 wg Twoich prognoz z 1970 a nawet 1980 czy równiez 1988?????
            a rezym chiński wydaje sie słabszy niz w 1980


            Obserwowane juz dzis napięcia wewnatrz społeczeństwa chińskiego doś
            > c jasno wskazują kierunek. A wystarczy porównać zakres wplności i swobody w Chi
            > nach 20, 10 lat temu i obecnie.

            No no no, moze.., ale za wczesnie na optymizm

            Kapitalizm i powstawanie klasy średniej - samo
            > z siebie wymusza procesy, o których wspominałem. Oczywiście obszar biedy ( czy
            > wręcz nedzy) jest w Chinach (w Indiach również) jeszcze ogromny, ale nadwyżki w
            > handlu inwestowane skutecznie w infrastrukturę stopniowo zmieniają tą geografi
            > ę biedy (i w Chinach i w Indiach).
            > >

            jednak Indie sa o całe lata swietlne blizsze nam i Zachodowi

            > I tu ważna była ostania wizyta Obamy w Indiach, gdyż nawiązywanie i stopniow
            > e rozwijanie współpracy i sojuszu Indii i USA może miec decydujące znaczenie dl
            > a kierunku rozwoju całego regionu. Co więcej ta wspólpraca będzie stymulowała..
            > . Chiny... w kierunku rozwoju struktur demokratycznych.

            tu nie miałbym pewnosci nie zaryzykowałbym, bo moze stymulowac ale odwrotniesad((

            A widoczne budzenie się
            > , amerykańskiego w stylu, ducha przedsiębiorczości w Indiach daje nadzieję na p
            > owstrzymanie rozwoju socjalistycznej mentalności, tak ciągle jeszcze mocnej w I
            > ndiach.


            NATO mam nadzieje
            >
            > > > 3. USA zachowa swoje znaczenie, ale ich rola bedzie stopniowo i rel
            > atywni
            > > e mala
            > > > ła w stosunku do rosnącej roli Chin i Indii.

            w wypadku napiecia w Azji przeciwnie rola USA bedzie rosła do Azjaci zaczna grac karta amerykańska...

            > >
            > > Tego malenia wystarczy na 50 latsmile)
            > >
            > Tu nie chodzi o malenie USA, bo te będą się dalej, a po zakończeniu nieszczę
            > snej kadencji Obamy, dynamicznie rozwijały.

            smile)) Przyjdzie czas na NOWEGO Reaganasmile))

            Tyle, że obok amerykańskiego kolosa
            > , wyrosną dwa kolejne kolosy: chiński i indyjski. Stąd, relatywnie waga ameryka
            > ńskiego nie będzie ważyła tyle co dziś....


            wlasnie ze USA a szezrej Zachód jeszcze łatwiej moze decydowac i namaszczac kto bedzie hegemonem AZji. Zauwaz ze kandydatami sa ciagle jeszcze POTEZNA Japonia o PKB wiekszym niz Chiny i Indie razem wziete, jest jeszcze Korea( jak bedzie wygladała zjednoczona???)

            A jeszcze Wietnam, który tez w końcu posle czerwnonych do piachusmile)

            INdonezja choc to bardziej juz Oceania

            >
            > > > 4. Rozwój Brazylii będzie stymulował rozwój całej Ameryki Południow
            > ej.
            > >
            > > o ile nie pgrazy sie w rozmaitych socjalizmach itp bzdurach
            >
            > Lula, co samo w sobie jest paradoksem, wyleczył chyba Brazylię z socjalistyc
            > znych mrzonek.


            kto wie? Brazylia ma rzeczywisice oszałamiajacy potencjał ale znowu trzeba wiele wody puscic Amazonka
            >

            > Japonia przestała się rozwijać już około 1980/1981 i nie potrafi wrócić na ś
            > cieżkę wzrostu.

            no chcociaz Japonia wyraxnie odpoczywa to jednak wcale nie załamuje a podciagniecie potencjału do Japonii nie mowiac o per capita zajmie dłuuuugie lata nawet gdyby Tokio stało w miejscu
            > Problemem UE jest taka a nie inna struktura przyjęcia i funkcjonowania euro. Za
            > uważ jak generuje ono impulsy kryzysowe w kolejnych krajach.

            kto wie moze rzeczywiscie euro jest przyczyna zastoju ?

            Bez zmian strukturalnych Unia nie ma niestety szans na wejście na ścieżkę szybkiego wzrostu. Może
            > to dotyczyć niektórych krajów - w strefie euro właściwie tylko Niemiec, Benelu
            > xu i może kiedyś Francy - a poza euro, tych, którzy, przynajmniej chwilowo, do
            > tej strefy nie pretendują.


            nie waidomo jak długo sie utrzyma euro???
            >
            • eliot Re: Najblizsze 50 lat 18.11.10, 14:18
              ignorant11 napisał:

              >>
              > TRudno prognozaowac dalej niz na 5 dekad

              Już i 50 lat to troche zbyt długo, ale mozna przwidywać, z dużym prawdopodobieństwem, utrzymywanie się głównych trendów. Jesli chodzi o Chiny, to przerwanie trendu mogło by być spowodowane jedynie załamaniem się gospodarki światowej, pod wpływem katastrofy gospodarczej w USA. Możliwe oczywiście, ale bardzo mało prawdopodobne. Nawet zmiana np. na rynku paliw: np. wynalezienie wysokowydajnych ogniw paliwowych, większy niż spodziewany sukces technologii prof. Nazimka itd., itp., które to zmiany załamałyby nie tylko kraje żyjące z ropy i cały (dotychczasowy) światowy przemysł petrochemiczny nie przerwałyby trendu wzrostowego Chin (i Indii też), a nawet wręcz przeciwnie...

              > Rzecz w tym, ze procesy społeczne polityczne a nawet GEOpolityczne wcale nie sa
              > liniowe, a moze nawet nie sa ciagłe nie mówiac juz o rózniczkowalnoścismile))

              Chyba jednak nie do końca... Są dośc zblizone do procesów ewolucyjnych... tzn. trendy rozwojowe wynikają z procesów i zdarzeń poprzednich, kierunki bywają zmieniane lub powstają nowe lub zanikają na zasadzie "rewolucyjnej", skokowej, przez pojawienie się zdarzeń i faktów dotychczas w "ewolucji" nie występujących lub nie mających na nia wpływu...

              > JAk wygladałaby POlska /swiatAD 2010 wg Twoich prognoz z 1970 a nawet 1980 czy
              > równiez 1988?????
              > a rezym chiński wydaje sie słabszy niz w 1980

              "Rewolucja" zmieniła ówczesny tor "rozwoju" Polski, której "ewolucja" znalazła się na ślepym torze. Przejście na tor "kapitalistyczny" przyniosło trendy znane. Nie można było przewidzieć kiedy Polska przejdzie na tor "kapitalistyczny" ale główne trendy rozwoju po przejściu były znane z innych krajów.
              >
              > Obserwowane juz dzis napięcia wewnatrz społeczeństwa chińskiego doś
              > > c jasno wskazują kierunek. A wystarczy porównać zakres wplności i swobody
              > w Chi
              > > nach 20, 10 lat temu i obecnie.
              >
              > No no no, moze.., ale za wczesnie na optymizm - w tej chwili za wcześnie za 30-50 lat - jak znalazł... wink
              >
              >
              > jednak Indie sa o całe lata swietlne blizsze nam i Zachodowi
              >
              Oczywiście! Utrzymało się tam dziedzictwo anglosaskie, jesli chodzi o funkcjonowanie państwa (demokracja), a i tradycja aryjska jest nam jednak bliższa...

              Co więcej ta wspólpraca będzie stymulo
              > wała..
              > > . Chiny... w kierunku rozwoju struktur demokratycznych.
              >
              > tu nie miałbym pewnosci nie zaryzykowałbym, bo moze stymulowac ale odwrotniesad(
              > (
              Państwo postkomunistyczne, jako struktura będzie się oczywiście bronić, ale przykład funkcjonującego demokratycznie społeczeństwa o porównywalnej liczebności jak w Indiach, przykład wspomagany przykładami bliższych kulturowo państwami - Japonii, Korei i co najważniejsze Tajwanu - będzie miał najważniejsze znaczenia dla samych Chińczyków. Weź pod uwagę, że większość chinskich przedsiębiorców należy do KPCh... a pokolenie, które wychowało się po Dengu przejmuje władzę...

              > > > > 3. USA zachowa swoje znaczenie, ale ich rola bedzie stopniowo
              > i relatywnie malała w stosunku do rosnącej roli Chin i Indii.

              > > > Tego malenia wystarczy na 50 latsmile)

              Może i dłużej, ale będzie to juz malenie... swiat jednobiegunowy znika. Zauważ, że również mentalnie Obama nie mysli już tymi kategoriami. Zresztą splecenie chińsko-amerykańskie juz obecnie jest zbyt silne... stąd amerykański ruch w kierunku Indii - zresztą bardzo słuszny!
              >>
              > smile)) Przyjdzie czas na NOWEGO Reaganasmile))
              >
              Oby! I to możliwie szybko...

              >
              > wlasnie ze USA a szezrej Zachód jeszcze łatwiej moze decydowac i namaszczac kto
              > bedzie hegemonem AZji. Zauwaz ze kandydatami sa ciagle jeszcze POTEZNA Japonia
              > o PKB wiekszym niz Chiny i Indie razem wziete, jest jeszcze Korea( jak bedzie
              > wygladała zjednoczona???)
              >
              Japonia jest już od dawna niewypłacalna (zadłużenie przekracza 2,5 raza PKB) i tylko dzięki mitowi o japońskiej potędze rynki dalej ją finansują...
              Korea po zjednoczeniu znajdzie się w gorszej sytuacji niż Niemcy..., NRD, w porównaniu do Korei Płn. to była przebogarty kraj mlekiem i miodem płynący... a do dziś Niemcom nie wudalo się wyrównać chocby średniej do poziomu RFN... i to po wpompowaniu bilionów marek... Bez Chin za 20-50 lat, cały region znalazłby się na skraju całkowitego załamania...



              > A jeszcze Wietnam, który tez w końcu posle czerwnonych do piachusmile)
              >
              Wietnam, to stosunkowo duży rynek, ale bez chińskiego kapitału nie da rady, bo nie dysponuje takimi środkami finansowymi na rozwój, które mógłby spożytkować. Chiny owszem, nawet już dziś.

              > INdonezja choc to bardziej juz Oceania
              >
              Indonezja ma duży potencjał, ale ciągle jest on hamowany przez fakt, że jest to społeczeństwo islamskie. Powoduje to, że najdynamicznieszą częscią temtego społeczeństwa są Chińczycy lub Hindusi, którzy odgrywaja tam rolę Żydów... (z pogromami włącznie...)

              > no chcociaz Japonia wyraxnie odpoczywa to jednak wcale nie załamuje a podciagni
              > ecie potencjału do Japonii nie mowiac o per capita zajmie dłuuuugie lata nawet
              > gdyby Tokio stało w miejscu

              Japonii życzę jak najlepiej! Jednak od 30 lat nie potrafi znaleźć nowej drogi rozwoju. Te cechy społeczeństwa, które kiedyś dawały jej takiego kopa rozwojowego, obecnie są przeszkodą, a polityka "taniego jena", która była kiedyś jednym z głównych motorów rozwoju w obecnej sytuacji nie działa, bo musi się zderzyc z polityka "taniego wona" i "taniego juana" itd., z nimi, a szczególnie z tym ostatnim nie ma szans!!! Tak taniej siły roboczej (za tak taniego jena) w Japonii nie ma. Stąd przenoszenie produkcji do Chin, na Tajwan do Indii czy Korei i pogłębiająca się stagnacja w samej Japonii.

              >
              > kto wie moze rzeczywiscie euro jest przyczyna zastoju ?
              >
              > nie waidomo jak długo sie utrzyma euro???
              > >
              Euro, samo w sobie raczej nie, natomiast przyjęty pod dyktatem Niemiec i Banku Niemiec sposób jego wprowadzenia i funkcjonowania, który powoduje, że euro stało się zastepczą dojcz-marką już raczej tak. Brak własnej waluty w krajach, które nie mają gospodarczej i społecznej struktury Niemiec powoduję, że można się dostosowywać do rynku jedynie poprzez zmniejszanie (lub zwiekszanie) siły nabywczej ludności, stąd dramatyczne spadki w obecnym kryzysie np. w Grecji lub Irlandii itd. Dla porównania, w Polsce dokonało się to poprzez spadek wartości złotego do innych walut (w tym euro) do dało potężny impuls eksportowo/rozwojowy i uchroniło Polskę przed załamaniem finansowo/gospodarczym. Zobacz jak wpłynęło to poprzez porównanie wpływów z eksportu w najlepszym roku 2008 i najgorszym w 2009! Otóż po przeliczeniu na złotówki eksport był niemal identyczny, może z lekka przewagą dla 2009 roku...!
              • al-kochol-8 Indie 18.11.10, 21:22
                > > jednak Indie sa o całe lata swietlne blizsze nam i Zachodowi
                > >
                > [b]Oczywiście! Utrzymało się tam dziedzictwo anglosaskie, jesli chodzi o funkcj
                > onowanie państwa (demokracja), a i tradycja aryjska jest nam jednak bliższa...[
                > /b]

                Dziedzictwo anglosaskie to dzis glownie zamilowanie do krykieta, a co to takiego tradycja aryjska? Z moich obserwacji, czynionych ilekroc zdarza mi sie korzystac z pociagu na trasie Sydney-Parramatta, wynika ze Hindusi moga rzeczywiscie nas podbic. My sobie w zyciu pozwalamy na wiele, a oni oszczedzaja na wszystkim. Ani nie pija (alkoholu), ani sie nie myja. Zyja tanio, stadnie, w ciasnych mieszkaniach. Tym sposobem moga zajsc daleko i szybciej niz nam sie wydaje beda naszymi bossami.
                • eliot Re: Indie 19.11.10, 09:37
                  al-kochol-8 napisał:

                  >
                  > Dziedzictwo anglosaskie to dzis glownie zamilowanie do krykieta, a co to takieg
                  > o tradycja aryjska? Z moich obserwacji, czynionych ilekroc zdarza mi sie korzys
                  > tac z pociagu na trasie Sydney-Parramatta, wynika ze Hindusi moga rzeczywiscie
                  > nas podbic. My sobie w zyciu pozwalamy na wiele, a oni oszczedzaja na wszystkim
                  > . Ani nie pija (alkoholu), ani sie nie myja. Zyja tanio, stadnie, w ciasnych mi
                  > eszkaniach. Tym sposobem moga zajsc daleko i szybciej niz nam sie wydaje beda
                  > naszymi bossami.

                  To tak jak np. Polacy na "saksach", stąd ta tradycja... Żyją stadnie w ciasnych lokalach, nie myją się i moga daleko zajść (na piechotę...), kiedy ich się słucha, to każdy mógłby z marszu być bossem... tylko ten al-kohol....
                  wink
                  • al-kochol-8 Re: Indie 19.11.10, 10:31
                    niby wszystko sie zgadza, oprocz tego ze Polacy sa zaledwie na saksach, a Hindusi juz na swoim
                    • eliot Re: Indie 19.11.10, 14:59
                      al-kochol-8 napisał:

                      > niby wszystko sie zgadza, oprocz tego ze Polacy sa zaledwie na saksach, a Hindu
                      > si juz na swoim

                      Bo Polacy, jeśli już są "na swoim" to nie mieszkają po 10 w jednym pokoju, zazwyczaj się myją, z dawnych nawyków zostaje zazwyczaj tylko al-kohol...
                      wink
                      • eliot Re: Indie P. S. 19.11.10, 16:48
                        eliot napisał:

                        > al-kochol-8 napisał:
                        >
                        > > niby wszystko sie zgadza, oprocz tego ze Polacy sa zaledwie na saksach, a
                        > Hindu
                        > > si juz na swoim
                        >
                        > Bo Polacy, jeśli już są "na swoim" to nie mieszkają po 10 w jednym pokoju, zazw
                        > yczaj się myją, z dawnych nawyków zostaje zazwyczaj tylko al-kohol...
                        > wink

                        Weź np. taka Lisę Murkowski: czysta, schludna ma gdzie mieszkać i jest bossem!
                        wink
                        • al-kochol-8 Re: Indie P. S. 19.11.10, 21:34
                          Lakshmi Mittal tez wypucowany i wielki boss, tak wielki ze az zastapil Lenina w Nowej Hucie.
                          • eliot Re: Indie P. S. 22.11.10, 09:12
                            al-kochol-8 napisał:

                            > Lakshmi Mittal tez wypucowany i wielki boss, tak wielki ze az zastapil Lenina w
                            > Nowej Hucie.

                            No i widzisz! To ta wspólna tradycja indoeuropejska...
                            wink
                            • oldpiernik Re: Indie P. S. 23.11.10, 19:55
                              Nawyki kulturowe, lub, jeśli bardziej Wam odpowiada, brak naszych nawyków, nie jest wykładnią.
                              Własny smrodek milszy od aromatów Kaszmiru, jasne.
                              Mimo to, już dziś, to nie do staruszki Europy trudno wjechać, lecz właśnie do tych przyszłych potęg.

                              Staruszka się deeuropeizuje w narastającym tempie.
                              Więc po co pielęgnować te skostniałe nawyki.
                              Może społeczeństwo kastowe jest praktyczniejsze od demokratycznej hipokryzji...
                              ;P
                              • eliot Re: Indie P. S. 25.11.10, 11:42
                                oldpiernik napisał:

                                > Nawyki kulturowe, lub, jeśli bardziej Wam odpowiada, brak naszych nawyków, nie
                                > jest wykładnią.
                                > Własny smrodek milszy od aromatów Kaszmiru, jasne.
                                > Mimo to, już dziś, to nie do staruszki Europy trudno wjechać, lecz właśnie do t
                                > ych przyszłych potęg.
                                >
                                > Staruszka się deeuropeizuje w narastającym tempie.
                                > Więc po co pielęgnować te skostniałe nawyki.
                                > Może społeczeństwo kastowe jest praktyczniejsze od demokratycznej hipokryzji...
                                > ;P

                                Z tym trudem wjazdu do Chin czi Indii to chyba trochę przesadziłeś...?
                                Europa się raczej troche islamizuje, ale deeuropeizacja? Raczej postepujęce krok za krokiem zerwanie ciągłości kulturowej powodowane stopniowa dechrystianizacją i upadkiem szkolnictwa nastawionego na produkowanie pracowników a nie kształcenie i kształtowanie człowieka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka