Dodaj do ulubionych

O zapożyczeniach...

24.02.06, 21:31
Jestem niemile zdziwona ,ze pani Rowling , w tak perfidny sposób rżnie z
Tolkiena i Lewisa...oraz całej,jakże długiej listy mitologii,podań i
opowiesci,ale głównie z dwu pierwszych...a juz scena w jaskini,pod woda
umueszczone zwłoki...horror tolkienowski-skandal

(ale i tak lubie te książki...choc z tomu na tom nudniejsze...)
Obserwuj wątek
    • maly_jelen Re: O zapożyczeniach... 24.02.06, 21:43
      Zupełnie nie zgadzam sie z twoją wypowiedzią i nie wiem, o co ci chodzi.
      Dyskusjii z tego nie będzie.
    • fatalna_jendza Re: O zapożyczeniach... 24.02.06, 21:47
      A mi się podoba, że Rowling czerpie z mitów i legend - pojawił się swojski
      bazyliszek i od razu poczułam się jak w domu :-) Chociaż to może była po części
      zasługa tego, że naprawdę byłam w domu :P

      A co do zapożyczeń, w "Przyjaciółce" dawno, dawno temu pojawił się krótki
      artykulik mówiący o tym, że pani Rowling swoją szkołę mahii rzekomo odgapiła od
      polskiego "Pana Kleksa" (!). Podobno krótko przed napisaniem książki była z
      dzieckiem na filmie o panu Kleksie i potem napisała swe dzieła :P W artykuje
      porównywali pana Kleksa do Dubmledore'a i Harry'ego do jakiegoś bohatera, nie
      wiem, bo nie czytałam ani nie oglądałam nigdy pana Kleksa, jakoś mnie nie
      ciągnęło :P

      Oczywiście uważam to za bzdurę, "Przyjaciółka" czepia się pisarki, bo ta
      zarobiła krocie na genialnej książce.
      • leon913 Re: O zapożyczeniach... 17.06.06, 22:42
        fatalna_jendza napisała:

        > A mi się podoba, że Rowling czerpie z mitów i legend - pojawił się swojski
        > bazyliszek i od razu poczułam się jak w domu :-)
        NIEWIEM JA JAKOŚ NA DŹWIĘK SŁOWA"BAZYLISZEK" NIE CZUJE SIE JAK W DOMU....ALE
        MOZE TO WINA TEGO ZE NIE JESTEM ZWYCZAJNY TRZYMAC W DOMU BAZYLISZKA
    • sol_bianca Re: O zapożyczeniach... 24.02.06, 22:19
      > Jestem niemile zdziwona ,ze pani Rowling , w tak perfidny sposób rżnie z
      > Tolkiena i Lewisa...oraz całej,jakże długiej listy mitologii,podań i
      > opowiesci

      Do tej pory nie było tak źle, z Tolkiena i Lewisa rżnie cała fantasy :)))
      Rowling i tak wyjątkowo mało rżnie.
      A z mitologii w.w. dwaj panowie oraz cała reszta :)

      > opowiesci,ale głównie z dwu pierwszych...a juz scena w jaskini,pod woda
      > umueszczone zwłoki...

      Tu faktycznie trochę zazgrzytało, ale co tam, nie czepiałabym się, jak na razie
      nie było większych przegięć więc wybaczam.

      Aha: a czemu nie z Gwiezdnych Wojen? :)
      A pomysł świata baśniowego "zagnieżdżonego" w naszym na przykład z... "W pogoni
      za jednorożcem"? albo dziesiątków innych powieści ;)
      Naprawdę trudno stwierdzić kto rżnie od kogo, skoro cała fantasy opiera się na
      zestawie schematów sięgających mitów i baśni.
    • tonks666 Re: O zapożyczeniach... 25.02.06, 11:17
      znowuniedziela napisała:
      >...a juz scena w jaskini,pod woda
      > umueszczone zwłoki...horror tolkienowski-skandal

      a jeśli mozna zapytać to o co konkretnie chodzi??
      nie jestem obeznana z literaturoż tego typu, więc prosze o małe rozjaśnienie
      sytuacji:) z góry dziękuję:*
      • tonks666 Re: O zapożyczeniach... 25.02.06, 11:18
        miało byś 'literaturze'
        • wozni Re: O zapożyczeniach... 27.02.06, 11:21
          Dokaladnie nie wiem bo Tolkiena czytalem dawno. Chodzi chyba o podroz Frodo do Mordoru. Golum prowadzi ich przez bagna a w wodzie widza pelno zwlok. Dokladnie nie pamieta, ale mi tez to sie rzucilo w oczy....
          • eeela Re: O zapożyczeniach... 27.02.06, 12:27
            Ale to nie jest jaskinia do cholery!
            Zapozyczenia, tez se znalazl nieszczesnik. Rowling korzysta z wielu toposow,
            zamieszcza bazyliszki, jednorozce, mandragore i wiele innych stworzen i rzeczy
            nalezacych do swiata magii od wiek wiekow, ale od nikogo partykularnie nie
            zrzyna. Oskarzanie ja o to jest potwornie naciagane i mam wrazenie, ze pan
            oskarzyciel ani Tolkiena, ani Lewisa, ani Rowling uwaznie nie przeczytal (o ile
            w ogole).
            • lubie_kaszane1 Re: O zapożyczeniach... 27.02.06, 14:07
              No wlasnie to jest po prostu zazdrosc albo czepianie sie kogos za to, ze jest
              dobry:(
    • kasztannova pkleks 27.02.06, 17:16
      Po pierwsze u Kleksa był Adaś Niezgódka!
      Wiem bo naczytawszy się Akademii P Kleksa oczekiwałam że też zabiorą mnie do
      takiej szkoły mimo że jestem dziewczyną /bo tam dziewczyn nie było tylko
      chłopcy/.
      Aczkolwiek co do zapożyczeń można się czepiać jeszcvze wielu motywów, bo zawsze
      można powiedzieć że "to już było".
      Np motyw sieroty /towarzyszy nam już od Kopciuszka/ albo i Brzydkie Kaczątko
      się tu odnajdzie... wszystko - jeśli szukasz się znajdzie :) ;P
      • rawita Re: pkleks 27.02.06, 18:40
        umarli w bagnie to szczegół, bardziej rzuca mi się w oczy "gandalfowatość"
        Dumbledora, ale nie przeszkadza mi.
    • znowuniedziela Re: O zapożyczeniach... 27.02.06, 19:16
      a mnie to własnie bardzo denerwuje i wasze wypowiedzi równiez,a jesli nie
      jaskinia to co z tego,hę??ciała sa i basta!!a istotnie,cała
      mitologia,przypowieści i podania wszędzxie sa,tak,i u niej tez,ale mimo tego
      mnie to denerwuje,a jesli ktokolwiek ma ochote dyskutowac ze mną na temat mojej
      jakoby nieznajomości Tolkiena i Lewisa...hehehehehe,prosze bardzo...
      A Harrego i tak lkubię,co nie przeszkadza mi miec takiego oto stanowiska
      a poza tym,kazde dzieło w większym lub mniejszym stopniu jest czymś
      nacechowane,prawda??co nie przeszkadza mi się do tego odnosic akurat tomiszcza
      i innych...;#
      • eeela Re: O zapożyczeniach... 27.02.06, 19:33
        ,ale mimo tego
        > mnie to denerwuje,a jesli ktokolwiek ma ochote dyskutowac ze mną na temat mojej
        >
        > jakoby nieznajomości Tolkiena i Lewisa...hehehehehe,prosze bardzo...
        > A Harrego i tak lkubię,co nie przeszkadza mi miec takiego oto stanowiska

        No to, hehehe, moze bys glebiej swoje stanowisko uargumentowal. Prosimy wiecej
        przykladow sciagania, i uprzejmie prosimy nie sugerowac sie filmami przy tym.
    • czekolada72 Re: O zapożyczeniach... 27.02.06, 19:45
      No, wlasciwie to mozna by sie czepic, ze Brzechwa tez dokoptowal do swojej
      powiesci multum postaci z innych bajek ;))
      • znowuniedziela Re: O zapożyczeniach... 27.02.06, 19:58
        eeela...
        zal mi ludzi,którzy nie czytaja książek.żal,poważnie...
        a czepiac to sie mozna wszystkiego-a że mamy demokracje-jeszcze-...-to ja sie
        moge tez czepiac,ale nie zgadzam się na czepianie mnie...hehehe
        • eeela Re: O zapożyczeniach... 27.02.06, 22:15
          > eeela...
          > zal mi ludzi,którzy nie czytaja książek.żal,poważnie...

          Oho, a dlaczego ci zal? Sa tacy, do ktorych to nie przemawia i znajduja
          przyjemnosc w zupelnie innego rodzaju literaturze. Sa tacy, ktorzy w ogole nie
          znajduja przyjemnosci w czytaniu. Dlaczego ci ich zal?

          > a czepiac to sie mozna wszystkiego-a że mamy demokracje-jeszcze-...-to ja sie
          > moge tez czepiac,ale nie zgadzam się na czepianie mnie...hehehe

          Skoro mamy demokracje (jeszcze, hehe), to niestety musisz pokornie poddac sie,
          hehe, demokratycznym regulom, i cierpiec czepianie sie ciebie. Jesli nie zyczysz
          sobie czepiania sie ciebie, najlepszym wyjsciem jest zrezygnowanie z dyskusji na
          forach internetowych.
          • znowuniedziela Re: O zapożyczeniach... 27.02.06, 22:35
            hehehe odczep siehehehe...zalmi bo mi po prostu zal i koniec,a nie dyskutuję z
            istotkami ,które nie rozumieją demokratycznych zasad,niestety...i zniczym się
            nie musze godzic,kolezanko,bo po prostu nie mam ochoty
            a tak na marginesie,to miał być watek o zapozyczeniach a nie o moich
            preferencjach...niestety zawsze znajdzie si ktoś,kto nie rozumie temetu
            wątku,tylko dyskutuje nie na temat-tutaj jestes tym kims ty akurat...
            • eeela Re: O zapożyczeniach... 27.02.06, 23:15
              zalmi bo mi po prostu zal i koniec,a nie dyskutuję z
              > istotkami ,które nie rozumieją demokratycznych zasad,n

              Czyli, hehe, demokratyczne zasady twym zdaniem, hehe, polegaja na tym, ze "to ty
              sie mozesz tez czepiac,ale nie zgadzasz się na czepianie ciebie"?
              No to ja ci powiem bratku, nie zgadzac sie zawsze mozesz w systemie
              demokratycznym, ale co z tego wynika, to inna historia :-)

              > a tak na marginesie,to miał być watek o zapozyczeniach a nie o moich
              > preferencjach...

              Ja tez nigdzie nie zapytalam cie o twoje preferencje; mysle, ze dopusciles sie,
              delikatnie mowiac (hehe), nadinterpretacji.

              niestety zawsze znajdzie si ktoś,kto nie rozumie temetu
              > wątku,tylko dyskutuje nie na temat-tutaj jestes tym kims ty akurat...

              Watki maja to do siebie, ze potrafia zbaczac z glownego tematu.
              Ja zreszta nie zaczelam gadac zupelnie od czapy, tylko zadalam konkretne pytania
              dotyczace twojej wypowiedzi.
              Jesli chodzi o temat glowny watku, rowniez zadalam ci odnoszace sie bezposrednio
              do niego pytanie, na ktore jeszcze nie odpowiedziales.
              Hehe.
    • witek96 Re: O zapożyczeniach... 28.02.06, 20:32
      Zapożyczenia są, to bezsprzeczny fakt. i nikt go noe kwestionuje. Nie wpłynie
      to jednak na nakład i wielkość sprzedaży. Tolkien i Lewis to klasyka tego
      gatunku. A cofnijmy się do ich początków kariery pisarskiej. Gdyby wtedy były
      takie fora dyskusyjne, ich również by krytykowano. Kochanowski wiele swoich
      utworów oparł na mitach greckich, bo taka wtedy była moda. Mickiewicz
      pisał "Dziady" na podstawie wierzeń ludowych. Nie oszukujmy się - każdy pisarz
      i twórca czerpie garsciami z dorobku literackiego i kulturalnego naszego
      swiata, cywilizacji. Tak było, jest i będzie.
      • znowuniedziela Re: O zapożyczeniach... 01.03.06, 15:43
        dokładnie tak samo myslę...hehehe
        • eeela Re: O zapożyczeniach... 01.03.06, 15:56
          Hehehe, to nie dales temu poprzednio wyrazu.
          Z rozsadna opinia o zapozyczeniach kulturowych, na ktora odpowiadasz, zgadzam
          sie i ja.
          • znowuniedziela Re: O zapożyczeniach... 01.03.06, 18:00
            hihihi,ale ja jestem \płci zenskiej...hihihi;]
            • eeela Re: O zapożyczeniach... 01.03.06, 18:18
              Hohoho, gratuluje.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka