Dodaj do ulubionych

Francja a świat Islamu

31.08.04, 12:55
Teraz Francuzi przeżywają dramat porwanych zakłądników. Może dzięki
francuskim wpływom w świecie arabskim nie skończy się najgorszym... ale to
pokazuje jak oparta na słąbych pzresłankach była polityka ugodowa wobec
fundamentalizmu... Fundamentaliści zawsze znajdą pretekst do zwalczania
zachodu. Z prostej przyczyny. Ich głównym wrogiem nie jest wcale zachód. Ale
Arabowie którzy nie godzą się na rządy fanatyków
pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • scand Re: Francja a świat Islamu 31.08.04, 13:16
      Zachód jest przeciwnikiem islamistów bo reprezentuje obecnie ideologię która
      nie jest przez nich do zaakceptowania.
      Najbardziej chyba chodzi o sytuacje kobiet w obu systemach i dlatego dla tych
      chustek są skłonni zabijac.
      • oldpiernik Re: Francja a świat Islamu 31.08.04, 16:03
        każdy pretekst jest dobry
        fanatyzm można rozgrywać dla własnych celów
        i to jest istota tej wojny
        dżihad to najprostszy sposób na przejęcie władzy
        problem w tym, że chętnych zbyt wielu
        a może się mylę?

        OLD
        • scand Re: Francja a świat Islamu 31.08.04, 16:13
          Swiat Islamu ma różne nurty - na szczęście..
          • alex.4 Re: Francja a świat Islamu 01.09.04, 23:56
            ale nakrecanie spirali wrogosci pomiedzy zachodem a islamem powoduje wzrost
            znaczenia islamistow.
            Islamisci najlepiej rozumieja jezyk sily.
            TROCHE PARADOKSOW, ale swiat nie musi byc latwywink
            • ignorant11 Re: Francja a świat Islamu 02.09.04, 00:51
              alex.4 napisał:

              > ale nakrecanie spirali wrogosci pomiedzy zachodem a islamem powoduje wzrost
              > znaczenia islamistow.
              > Islamisci najlepiej rozumieja jezyk sily.
              > TROCHE PARADOKSOW, ale swiat nie musi byc latwywink

              Sława!

              Swiat islamu wcale nie jest taki sprzeczny z chrzescijanskim, zreszta oba
              wywodza sie z tradycji sródziemnomorskich oraz ze zródla judaistycznego...

              Ich konflikt z Izraelem jest konfliktem typowo politycznym, nie zas rasowym czy
              religijnym czy cywilizacyjnym...

              Zatem rozwiazujac problem polityczny mozna potem wszystko zrobic cacy.

              Poodba mi sie tu program Busha zbudowania wspolnoty [rodziemnomorskiej na wzrór
              NAFTA w przeciwienstwie do UE

              Pozdrawiam i zapraszam na:
              Forum Słowiańskie
              • alex.4 Re: Francja a świat Islamu 02.09.04, 18:52
                Izrael to problem zastepczym. Dyktaturom na bliskimm wschodzie potrzebny jest
                przeciwnik na ktorego istnienie spowodowuje zapomnienie wewnetrznych
                problemow...
                Izrael sluzy dyktaturom takim jak Egipt czyy Syria aby uzasadnic wlasny
                zamordyzm. gdyby nie bylo Izraela to panstwa musialyby wymyslec sobie kolejnego
                wroga...
                • tomek9991 Re: Francja a świat Islamu 02.09.04, 22:56
                  Zgadzam się całkowicie.
                  Gdyby nie istniał Izrael, to by go wymyślili.
                  • bojownik_hamasu Re: Francja a świat Islamu 02.09.04, 23:19
                    AD VOCEM
                    Cnota umiaru

                    Okazało się, że sprawcą niedawnego podpalenia żydowskiego ośrodka na
                    przedmieściu Paryża nie był żaden zajadły antysemita - wrogi Izraelowi
                    muzułmanin albo też oszalały z nienawiści francuski nacjonalista - ale po
                    prostu Żyd. Żyd, który w dodatku w swoim czasie w tym ośrodku pracował.
                    Nietrudno się domyślić, że powodowało nim pragnienie zemsty za - prawdziwe bądź
                    urojone - krzywdy.

                    Nie jest to uczucie rzadkie, a i reakcja, choć naganna, też się zdarza. Nie tu
                    więc kryje się problem. Rzecz w tym, że już trzy dni później izraelski minister
                    spraw zagranicznych Silvan Szalom w trybie pilnym udał się do Francji, by z jej
                    przywódcami omawiać kwestię zwalczania antysemityzmu. Szalom ganił i ubolewał,
                    a przywódcy Francji, bijąc się w piersi, zapewniali, że nic takiego więcej nie
                    może się zdarzyć.

                    Dokładnie to samo robili parę tygodni temu, gdy w podparyskim pociągu pewna
                    młoda kobieta została napadnięta i poturbowana. Banda arabskich wyrostków
                    pobiła ją, namalowała swastykę na brzuchu, wywróciła wózek z dzieckiem. Wtedy
                    też podniosła się fala oburzenia. A po paru dniach było już wiadomo, że młoda
                    kobieta jest mitomanką, która wszystko, od A do Z, zmyśliła. Co nie
                    przeszkodziło, że premier Ariel Szaron biadał nad "dzikim antysemityzmem, jaki
                    rozpętał się we Francji" i, ku oburzeniu prezydenta Chiraca, wzywał Żydów
                    francuskich, by wyjeżdżali do Izraela.

                    Czy we Francji istnieje antysemityzm? Tak. Być może nawet ostatnio coraz
                    bardziej wyraźny. Ale, jak widać, tropiąc antysemitów, też można wpaść w
                    pułapkę. Dlatego zawsze warto praktykować chwalebną cnotę umiaru.

                    Teresa Stylińska

                    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040902/publicystyka/publicystyka_a_4.html?k=on;t=2004090220040902

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka