alex.4
31.08.04, 12:55
Teraz Francuzi przeżywają dramat porwanych zakłądników. Może dzięki
francuskim wpływom w świecie arabskim nie skończy się najgorszym... ale to
pokazuje jak oparta na słąbych pzresłankach była polityka ugodowa wobec
fundamentalizmu... Fundamentaliści zawsze znajdą pretekst do zwalczania
zachodu. Z prostej przyczyny. Ich głównym wrogiem nie jest wcale zachód. Ale
Arabowie którzy nie godzą się na rządy fanatyków
pozdrowienia