Dodaj do ulubionych

Minęło 1610 lat...

15.12.16, 15:11
A właściwie minie:
W sylwestrową noc 406 roku przez zamarznięty Ren ruszyły na uśpioną Galię masy Wandalów
(Hastingów i Silingów), Swewów, Alanów (zwanych też Jazygami) już nigdy Cesarstwo nie podniosło się po tym ciosie. "Nasze" - Zachodnie padło zaledwie po 70 latach... Nie pomogła już masakra Silingów i Alanów dokonana rękami Wizygotów w 416 roku - Wizygoci po prostu zajęli ich miejsce. (Zachodniego) Cesarstwa już to nie uratowało... Silingowie i Alanowie (ci co ocaleli) razem z Hastingami przeprawili się do Afryki.
Wznosząc sylwestrowe toasty strząśnijmy kilka kropel za ginące Cesarstwo... !
wink
Obserwuj wątek
    • soraborum Re: Minęło 1610 lat... 16.12.16, 11:45
      Ilu Wandalów przekroczyło Ren? 80 tys, 300 tys?
      • eliot Re: Minęło 1610 lat... 16.12.16, 12:34
        Baaa!? Do Afryki przeprawiło się ok. 80-100 tys. Z Wandali przede wszystkim Hastingów, niedobitki Silingów i Alanów po rzezi jaką im urządzili Wizygoci. Przez Ren przechodzili przecież nie tylko Wandalowie ale i Swewowie i Alanowie i to przed rzeziami... Można liczyć, że z rodzinami to było przynajmniej pól miliona a ilu z tego było Wandalami? Bóg raczy wiedzieć? Z pewnością stanowili największą grupę.
        • soraborum Re: Minęło 1610 lat... 16.12.16, 13:39
          pewne jest jedno, ze częśc została miedzy Dunajem a Bałtykiem(?), czy wiekszośc wyszła?
        • soraborum Re: Minęło 1610 lat... 29.12.16, 10:58
          Zdanie w jezyku Drzewian Połabskich: vъ sěmь lęda ne jestъ ne-jedъnъ děvъka tǫ ty ne prašălъ co oznacza po niemiecku: ‛in diesem Lande ist nicht Eine Dirne, die du nicht gefragt’, i po polsku: ‛w naszej okolicy (dosłownie: w tej ziemi) nie ma żadnej dziewczyny, której nie zaczepiłeś’
          Labilność zachodzącą pomiędzy głoskami, zapisywanymi w językach indoeuropejskich znakami: W (V), U, Ł, L. doprowadziła czasami do alternacji pomiędzy pierwszymi głoskami (W/L) np. w etnonimie Wandal, dając w efekcie węgierską nazwę Polaka – Lendziel (pisane z węgierska: Lengyel)? A ponieważ nazwy Wenden i Wandal, wymiennie określały Słowian zachodnich, dlatego Węgrzy nazywaja Polaka – Lendzien (Lengyen), starzy Rusowie – Lęden, a starzy Serbowie – Ledjanin (Bruckner. Słownik etymologiczny języka polskiego. Warszawa. 1985). Przy czym zwróćmy uwagę, że, jeżeli założymy możliwość zaistnienia zaproponowanej wyżej alternacji, staroruskie Lęden i staromadziarskie Lendzien będą dokładnymi odpowiednikami fonetycznym niemieckiego Wenden – nazwy używanej w odniesieniu do Słowian zachodnich. Lach i Lech są zgrubieniami, takimi jak Stach czy brach, pochodzącymi od zrekonstruowanego przez Tadeusza Lehra-Spławińskiego etnonimu Lędzianie (Lendizi – w zapisie Geografa Bawarskiego), który ma z kolei pochodzić od prasłowiańskich słów – lędo, lęda, lędina – używanych na określenie ziemi przygotowanej pod uprawę lub pozostawionej ugorem, bez uprawy. Gdyby przyjąć zaproponowaną wyżej alternację W/L, Lendizi Geografa Bawarskiego odpowiadaliby fonetycznie zapisowi Nestora – Wętycze – odnoszącemu się do jednego z plemion słowiańskich a wiązanemu z nazwą Wenetów.) Prasłowo zachował jeszcze język kaszubski w brzmieniu lędzina. Nestor w XII w. pisał: „…od tych Lęchów przezwali się jedni Polanami…”. A biorąc pod uwagę wszystkie te fakty językowe, niezwykle pożyteczne dla testowania prawdopodobieństwa tej hipotezy okazałyby się dowody na to, że słowa określające pola czy tak jak w języku Drzewian: lęda, czyli nasz ziemia, okolica, pojawiają się w językach indoeuropejskich, również w wersjach na W. Wendland=Lendland.
    • soraborum Re: Minęło 1610 lat... 16.12.16, 13:49
      dobrze byłoby wiedziec zanim dowiemy sie wszystkiego od Atta unsar (Aita nos) jak juz bedziemy w nebesai (himinam)wink
    • soraborum Re: Minęło 1610 lat... 28.12.16, 12:56
      https://mail.google.com/mail/u/0/?ui=2&ik=8248110de6&view=fimg&th=1594547e89f462da&attid=0.1&disp=inline&safe=1&attbid=ANGjdJ93l_lH-xGfwpWlxUc0SF8Ntn_6u9IfB3EpMoJJoSgcyPps0HM-UGyQ07-mqpBAWq8NHhNW94taAp1L3wg7PYoCg1CzNcWDKmH6vEoa-x2jryW-mor1ocFlV3A&ats=1482926059530&rm=1594547e89f462da&zw&sz=w1350-h595
    • ignorant11 Re: Minęło 1610 lat... 28.12.16, 18:24
      eliot napisał:


      > Wznosząc sylwestrowe toasty strząśnijmy kilka kropel za ginące Cesarstwo... !
      > wink
      >

      A ja uważam, ze co najmniej dwa słąwne imperia nigdy nie upadłysmile))

      Imperium Rzymskie, bo cywilizcja łacińska rozprzestrzeniła sie na prawie cały swiat a pałeczke podejmowali Niemcy, Francuzi, Polacy Holendrzy i... Brytyjczycy.

      Drugie imperium które nie upadło to Brytyjskie, bo teraz cały świat jest poddany wpływom brytyjskim/angielskim/anglosaskim.

      Trzecie imeprium, które kogło nie =upaśc nigdy to chińskie.
      • ignorant11 Re: Minęło 1610 lat... 28.12.16, 18:25
        Za to ciesze sie, ze upadło imperium rosyjskie i jego zasieg jest najmniejszy od 300 latsmile))
      • polendwic Re: Minęło 1610 lat... 29.12.16, 05:02
        a Gdzieżes ty bywał, czarny baranie?... chciałoby się zaśpiewać wink
        • ignorant11 Re: Minęło 1610 lat... 31.12.16, 11:33
          polendwic napisał:

          > a Gdzieżes ty bywał, czarny baranie?... chciałoby się zaśpiewać wink

          a dłuuugoby opiwadac ale cieszę, że FS beze mnie daje se rade, co oznacza, ze jest wartosciąsmile))
    • soraborum Re: Minęło 1610 lat... 02.01.17, 10:33
      Najwcześniejsze wzmianki o Słowianach nad górnym Menem pochodzą z 741 i mają związek z utworzeniem biskupstwa würzburskiego. Około 800 roku Karol Wielki zlecił biskupowi Würzburga Bernwelfowi wybudować 14 misyjnych kościołów dla schrystianizowanych Słowian nad Menem i rzeką Regnitz: ...ut in terra sclavorum, qui sedent inter Moinum et Radentiam fluvios, qui vocantur Moinvinidi et Radanzvinidi ... Kapitularz diedenhofeński z 805 wymienia miejscowości Hallstadt, Forchheim, Premberg koło Burglengenfeld oraz Ratyzbony jako miejsca pobierania ceł z handlu między Frankami a Słowianami. W 893 źródła pierwszy raz wzmiankują Słowian z Górnego Palatynatu. Z okresu od VIII do X wieku pochodzi wiele wzmianek o miejscowościach leżących w "Kraju Słowian" w związku z nadaniami ziemi dla klasztoru w Fuldzie oraz kościołów w Würzburgu i w Ansbach. Podczas tworzenia biskupstwa bamberskiego w 1007 wyraźnie wskazuje się na chrystianizację mieszkających tam Słowian. Unikanie przez Słowian płacenia dziesięciny oraz ciągłe praktykowanie zwyczajów pogańskich były przedmiotem troski zwierzchnich władz kościelnych podczas bamberskiego synodu diecezjalnego w 1059; podczas następnego synodu w 1087 roku Słowianie nie byli już wspominani. Niedaleko rzeki Lech jest miejscowość Lech am Arlberg. W języku niemieckim słowo „arl” oznacza orła, czyli „arlberg” oznacza po polsku „górę orła”. „Lech am Arlberg” oznaczałoby mniej więcej „Lech na górze orła” (dobrze tu przypomnieć, że zgodnie z legendą Lech założył swoje miasto w miejscu, gdzie zobaczył orła).
      • polendwic Minęło 2000 lat... 08.01.17, 04:49
        Ta rzeka i miejscowość Lech to pozostałość po Lechu III Ariowicie (Ariowiście), który ożenił się był ze starszą siostrą Juliusza Cezara, a ich syn Lech IV Awiłło (Avillio Lescho) ma w Rzymie swoją tablicę ufundowaną przez Cesarza Tyberiusza. Awiłło królował w Lechii pomiędzy 25 rokiem p.n.e. a 34 rokiem n.e.

        tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/tag/krol-awillo-leszek/



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka