wislok1
07.11.04, 21:31
Bulwersujący wywiad niemieckiego polityka
Znany działacz niemieckiej SPD Egon Bahr udzielił wywiadu tygodnikowi "Młoda
Wolność" (Junge Freiheit), traktowanemu przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych
jako pismo związane ze skrajną prawicą.
Politycy SPD i Zielonych wyrazili w niedzielę na łamach dziennika "Der
Tagesspiegel" oburzenie postawą 82-letniego socjaldemokraty, który od lat 60.
należał do najbliższych współpracowników kanclerza Willy'ego Brandta i
współtworzył jego politykę normalizacji z Europą Wschodnią (Ostpolitik).
"To się nie mieści w głowie" - powiedział deputowany do Bundestagu z ramienia
SPD Sebastian Edathy.
Ocenił zachowanie Bahra jako "absurdalne", szczególnie jego zgodę na
przeprowadzenie wywiadu w głównej siedzibie SPD w Berlinie.
Za "niewybaczalną głupotę" uznał wywiad przedstawiciel władz Zielonych Omid
Nouripour. Jego zdaniem, Bahr dał się wykorzystać przez gazetę,
będącą "rewolwerem nowej prawicy".
W wywiadzie, który ukazał się w najnowszym wydaniu "Młodej Wolności", Bahr
powiedział m.in., że Niemcy muszą nauczyć się być ponownie "normalnym
narodem". Pochwalił kanclerza Gehrada Schroedera za politykę "odzyskania
suwerenności". Jego zdaniem, Europa może obecnie zapewnić sobie
bezpieczeństwo bez Ameryki. "Po raz pierwszy stało się to w 2003 roku, kiedy
RFN podczas konfliktu irackiego nie stanęła po stronie Waszyngtonu, lecz
wybrała wspólnie z Francją opcję europejską" - wyjaśnił.
Bahr uznał istnienie partii skrajnie prawicowych za "europejską normalność".
"Systemy demokratyczne muszą sobie z tym zjawiskiem poradzić. My także" -
podkreślił.
Dodał, że nie obawia się NPD (partia skrajnie prawicowa, która we
wrześniowych wyborach w Saksonii uzyskała 9,2 proc. głosów), ponieważ
powoływanie się na tradycję narodowego socjalizmu jest tak "fantastyczne", że
świadczy to o braku poczucia rzeczywistości.
"Tagesspiegel" ocenia jako "bałamutną" wypowiedź Bahra, dotyczącą uklęknięcia
przez Brandta w grudniu 1970 roku pod Pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie.
"Jego (Brandta) uklęknięcie było przyznaniem się do niemieckiej winy" -
powiedział Bahr.
"Żaden naród nie może żyć stale na klęczkach" - dodał.
info.onet.pl/1005678,12,1,0,120,686,item.html
Dwie przegrane wojny światowe i zero wniosków