witomir
11.01.05, 11:19
Jak informuje Polska Agencja Prasowa, Związek Zawodowy Górników w Polsce,
jedna z największych central związkowych w polskim górnictwie, protestuje
przeciwko założeniom polityki energetycznej Polski, mającym obowiązywać do
roku 2025, a przyjętym przez rząd na początku stycznia br.
Związkowcy twierdzą, że nowa polityka energetyczna jest błędna, gdyż jeszcze
bardziej niż dotychczas opiera się na importowanych zasobach energii, kosztem
marginalizacji jej polskich źródeł. Rządowa strategia energetyczna zakłada nie
tylko zwiększenie roli importowanego gazu ziemnego, ale także budowę...
elektrowni atomowej.
Mimo pozytywnych aspektów strategii – m.in. oszczędzania energii, wzrostu
wydajności zużycia, zwiększenia roli odnawialnych i ekologicznych źródeł
energii – zgadzamy się ze Związkiem Zawodowym Górników w Polsce, że nie jest
korzystna dalsza eskalacja importu surowców energetycznych kosztem
ograniczania wykorzystania rodzimych zasobów, m.in. węgla.
ZZGwP wskazuje, że cena węgla będzie rosła prawdopodobnie wolniej niż ceny
gazu i ropy naftowej, więc w dłuższej perspektywie czerpanie z rodzimych
zasobów surowca jest korzystniejsze dla gospodarki i społeczeństwa. My dodamy
od siebie, że korzyści te są jeszcze inne: pieniądze zapłacone polskiemu
górnikowi zostają na miejscu, są wydawane w polskich sklepach i wzmacniają
rodzime przedsiębiorstwa – pieniądze zapłacone Gazpromowi czy arabskim szejkom
są bezpowrotnie utracone i wyciekają z krwiobiegu polskiej gospodarki.
Związkowcy napisali w liście do ministra gospodarki: „Uważamy, że należy
przygotować wariant, w którym wzrost energetyczny kraju oparty będzie na
polskich surowcach, z uwzględnieniem promocji polskich źródeł energetycznych w
Unii Europejskiej. Chyba nikt nie jest tak naiwny, że będzie uważał, iż
bezpieczniejsze są dostawy gazu z Rosji czy Bliskiego Wschodu, uranu z Rosji
niż węgla z Polski". Naiwny pewnie nikt nie będzie, ale kto wie, czy komuś nie
opłaca się bardziej dbać o interesy naftowych i gazowych oligarchów niż
polskich górników...