Język dolnołużycki

06.02.06, 18:10
Witam!
Korzystając z chwili wolnego czasu postanowiłem poświęcić się nauce tego
interesującego języka. Znalazłem w internecie podręcznik pana Alfreda
Měškanka i z zapałem wziąłem się do pracy. Niestety, miałem kilka wątpliwości
dotyczących wymowy. Poszukałem znowu w internecie i znalazłem wskazówki na
stronie pana Jagodzińsiego
grzegorj.w.interia.pl/gram/unipl/luzyc.html . Poradnik dotyczący
wymowy jest bogatszy niż w podręczniku Měškanka, ale mimo to nie wszystko
jest dla mnie jasne. Mam nadzieję, ze ktoś tutaj będzie potrafił mi pomóc smile.
No to zaczynamy:

1. Litera H
J(agodziński): H jest nieme lub czasami przyjmuje postać słabego nagłosowego
[h].
M(ěškank): Nic o tym nie wspomina.

2. Dwuznak CH
J: CH może oznaczać albo dźwięk taki jak w polskim "chałupa", albo w
niektórych wyrazach taki jak w niemieckim "ich" czy "nicht".
M: Nie podaje tego rozróżnienia.

3. Litera Ł
J: Ł oznacza podobnie jak w polskim niezgłoskotwórcze [u], a przed spółgłoską
w nagłosie i po spółgłosce w wygłosie jest nieme.
M: Nie mówi nic o niemym Ł.

4. Dwuznaki TŠ i TŚ
J: TŠ i TŚ wymawiane są odpowiednio jak Č i Ć.
M: Nie mówi o tym, a nawet podaje słowa "sotša" i "bratš" przy haśle mówiącym
o wymowie Š jak polskiego SZ.

5. Litera W (nie w przedrostkach ani nie przed U czy O)
J: W wymawia się jak Ł, a na początku wyrazu jest nieme.
M: Tutaj nie jestem pewien co do sensu zapisu, jest tam napisane: "'W' należy
zawsze wymawiać dźwięcznie (podobnie jak 'ł') niezależnie od następnej litery
lub pozycji w słowie". Czy ma to oznaczać, że W wymawiamy jak Ł, czy też że Ł
również wymawiamy dźwięcznie? Kłóci to się również z niemym W u p.
Jagodzińskiego

6. Litera Ó
J: Ó oznacza dźwięk wymawiany wciąż jeszcze jako przymknięte [ó], jednak dziś
najczęściej jako [e] lub [y].
M:Ta litera jest wymawiana różnie w różnych regionach, jako [o], [e] lub [y].
Tu mam kilka pytań smile.
a) Co to jest przymknięte [ó]?
b) Na początku nauki jakoś mimowolnie wbiłem sobie do głowy wymowę Ó jak
niemieckiego Ö. Czy popełniam błąd i niepotrzebnie zniemczam dolnołuzycki?
Czy może taka wymowa jest poprawna i podpada pod wymowę jako [e]? smile

To chyba na razie wszystkie moje wątpliwości. Dziękuję za wszelką pomoc!

PS. Jeśli chodzi o porady ze strony p. Jagodzińskiego, to to co tu napisałem
może niedokładnie odzwierciedlać to co jest na jego stronie. Niektórych
znaków nie mogłem skopiować, poza tym chciałem jak najbardziej zwięźle to
napisać (chyba mi i tak nie wyszło smile). Zatem proszę w razie wątpliwości
wejść na tamtą stronę i doczytać smile.

Pozdrawiam wszystkich!
    • ignorant11 Re: Język dolnołużycki 06.02.06, 18:20
      Sława!

      OK! dam łącze do opisu forum.

      Dziekuje bo to dobra robota.
      smile)

      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      • ahej Re: Język dolnołużycki 09.02.06, 23:44
        poniewaz jezykiem dolnoluzyckim posluguje sie coraz mniej osob, coraz trudniej
        mowic o jakims stuprocentowo ustalonym wzorze wymowy. Tym bardziej, ze
        Luzyczanom (badz co badz przyzwyczajonym od urodzenia do fonetyki niemieckiej)
        jest mowic bez niemieckich nalecialosci. Jednak dolnoluzyckiemu blizej jest do
        wymowy slowianskiej niz gornoluzyckiemu... ja bym chyba unikala nadmiernego
        kopiowania niemieckich dzwiekow w tym jezyku. Ale to tylko taka drobna uwaga,
        moze wcale nieprawdziawa? Ja sie raczej wyznaje w gornoluzyckim...
        • bolko_turan Re: Język dolnołużycki 10.02.06, 01:21
          ahej napisała:

          > ja bym chyba unikala nadmiernego
          > kopiowania niemieckich dzwiekow w tym jezyku. Ale to tylko taka drobna uwaga,
          > moze wcale nieprawdziawa? Ja sie raczej wyznaje w gornoluzyckim...


          Rowniez ja zauwazylem mocny akcent niemiecki wsrod Serbow luzyckich - najlepiej
          jest chyba wymawiac w "rytmie i dzwieku" polskim.
    • sztylet69 Re: Język dolnołużycki 18.02.06, 16:43
      Hej, dopiero zauwazylem, juz podpowiadam!
      Bardzo lubie Meskankow (jedna z dwoch rodzin na Dolnych Luzycach, ktora nawet
      przy domu ma serbskie napisy, np swetlo na kontakcie smile ). Ale Meskankowie sa z
      Gornych Luzyc i promuja dolnosersbki literacki ktory jest pod silnym wplywem
      Budziszyna, nie gwarowy (tzw wendisch)-stad te rozdzwieki i Twoje problemy:
      No to zaczynamy:

      "1. Litera H
      J(agodziński): H jest nieme lub czasami przyjmuje postać słabego nagłosowego
      [h].
      M(ěškank): Nic o tym nie wspomina."

      Nic dziwnego, ze Werner o tym nie pisze, bo to jest gwarowe. Ludzie z
      Budziszyna, naukowcy, nauczyciele, od lat 50 zwalczali to "h" i udaja ze go nie
      ma. A na Dolnych Luzycach to wlasnie tam, gdzie dzis slowa zaczynaja sie na
      "wo-" kiedys bylo "ho-": hognjowa nie wognjowa, hokno nie wokno, holszyna a nie
      wolszyna, hoko nie woko itd. Starzy Serbowie na Dolnej Luzycy tak wymawiaja.To h
      ciezko jest nam, nieprzyzwyczajonym wymowic, bo tak tzw gloska eksplozywna (tzn
      tak to sie nazywa po niemiecku), taki mocny poczatek wyrazu.Na pewno nie jest
      nieme. Dzisiaj ludzie ze stowarzyszenia Pónaschemu wydaja swoje pismo Łopjeno, i
      oni promuja powrot do tego "ho-".

      "2. Dwuznak CH
      J: CH może oznaczać albo dźwięk taki jak w polskim "chałupa", albo w
      niektórych wyrazach taki jak w niemieckim "ich" czy "nicht".
      M: Nie podaje tego rozróżnienia."

      Musisz pamietac, ze oba jezyki serbskie maja wiele germanizmow, o czym bedzie za
      chwile przy okazji gardlowego "r". Ja sie osobiscie nie spotkalem z ch jak w
      niemieckim "nicht".Ale moze tak byc.

      "4. Dwuznaki TŠ i TŚ
      J: TŠ i TŚ wymawiane są odpowiednio jak Č i Ć.
      M: Nie mówi o tym, a nawet podaje słowa "sotša" i "bratš" przy haśle mówiącym
      o wymowie Š jak polskiego SZ."

      Moze ulatwi Ci to rozdzielenie od "ć" fakt, ze czlon "tš" ewoluowal zazwyczaj
      tam, gdzie w polskim masz zbitke "tr" (np strach).To nie jest ten sam dziwek ,co ć.

      "5. Litera W (nie w przedrostkach ani nie przed U czy O)
      J: W wymawia się jak Ł, a na początku wyrazu jest nieme.
      M: Tutaj nie jestem pewien co do sensu zapisu, jest tam napisane: "'W' należy
      zawsze wymawiać dźwięcznie (podobnie jak 'ł') niezależnie od następnej litery
      lub pozycji w słowie". Czy ma to oznaczać, że W wymawiamy jak Ł, czy też że Ł
      również wymawiamy dźwięcznie? Kłóci to się również z niemym W u p.
      Jagodzińskiego"

      Patrz uwaga na poczatku o "h". To "w" jest czasem sztucznie wstawione. Nie
      bardzo rozumiem, jak "w" i to nie przed o i u moze byc nieme. Jak mowisz?
      Witajšo czy Itajšo? smile Faktycznie, czasem wypowiada sie jak ł (stad
      najpopularniejsze serbskie nazwisko Nowak czesto ewoluuje w forme Noak).
      Wlasnie przed o i u moze byc traktowana jako niema (dla polskiego ucha, bo tak
      naprawde jest wymawiana w specyficzny sposob, o czym pisalem). Wtedy tez czasem
      wymawia sie jak ł- np uczyc sie, wuknyć- [łuknyć].

      "6. Litera Ó
      J: Ó oznacza dźwięk wymawiany wciąż jeszcze jako przymknięte [ó], jednak dziś
      najczęściej jako [e] lub [y].
      M:Ta litera jest wymawiana różnie w różnych regionach, jako [o], [e] lub [y].
      Tu mam kilka pytań smile.
      a) Co to jest przymknięte [ó]?
      b) Na początku nauki jakoś mimowolnie wbiłem sobie do głowy wymowę Ó jak
      niemieckiego Ö. Czy popełniam błąd i niepotrzebnie zniemczam dolnołuzycki?
      Czy może taka wymowa jest poprawna i podpada pod wymowę jako [e]?"

      Luzycka litera "ó" nie ma nic wspolnego z polskim "u" zamknietym!! Zle tez
      zrobiles, ze wymawiasz to jak niemiecki umlaut. To tak zwane o allotoniczne. Ta
      kreseczka nad "o" oznacza, ze zaleznie od regionu wymowa jest inna. Na Blotach
      prawie zawsze spotykalem sie z wymowa "ó" jako [e]. Np w slowie gola (las),
      mowili "góla" czyli [gela], pod pód [ped]. Polacy czyli Pólaki to byly [pelaki]
      itd.
      Dlatego mozesz ryzykowac i wymawiac to jak [e] na Blotach. Wlasnie na Blotach
      starsi uzywaja takiego zwrotu "a pón" [a pen], to taki wzmacniacz zdania, bo
      doslownie to znaczy "no a potem". Ale oni to sypia co chwila. To taka ciekawostka.
      Tak samo twarde "r" promowane na Dolnych Luzycach przez ludzi z Gornych: to
      import niemiecki, dolnoserbowie pierwotnie wymawiali r tak samo jak my.

      Jednym z powodow skasowania niemalze jezyka dolnoserbskiego byly wlasnie importy
      z gornoserbskiego. Przez te importy glupialy dzieci, ktore w domu mowily
      gwarowym serbskim a w szkole byly za te nalecialosci karane przez gornoserbskich
      nauczycieli. W efekcie zniechecaly sie do serbskiego w ogole i wybieraly niemiecki.
    • sztylet69 Re: Język dolnołużycki 18.02.06, 17:04
      A tak w ogole, to mpakal wyluzuj sie... I tak nikt cie nie sprawdzi bo uczysz
      sie laciny smile Jezyk dolnoserbski nie egzystuje na codzien, tylko w tekstach
      literackich i dolnoserbskiej prasie. Jest jezykiem martwym.
      Nowsza wersje Wucbnicy znajdziesz
      luzice.euweb.cz/M42.htm
      Aha, i poprzednio napisalem o Wernerze a przeciez mi chodzilo o Alfreda smile)
      • mpakal Re: Język dolnołużycki 19.02.06, 11:30
        Dziękuje bardzo za podpowiedzi!
        Łacina czy nie łacina, właściwą wymowę warto znać. Jak coś robić, to
        dokładnie smile. A nuż spotka się kiedyś Serba z Dolnych Łużyc, będzie sie źle
        wymawiało i on sobie pomyśli że te Pólaki to nawet porządnie powědaś po
        dolnoserbsku nie potrafią wink.
        • ignorant11 Re: Język dolnołużycki 19.02.06, 14:59
          mpakal napisał:
          A nuż spotka się kiedyś Serba z Dolnych Łużyc, będzie sie źle
          > wymawiało i on sobie pomyśli że te Pólaki to nawet porządnie powědaś po
          > dolnoserbsku nie potrafią wink.

          Sława!

          NO to byłaby hańba narodowa i upadek naszej polityki zagranicznej...

          Swoja droga to ciekawy ten imperializm kulturowy Gornych Luzyc....

          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
          • mpakal Re: Język dolnołużycki 19.02.06, 20:32
            ignorant11 napisał:

            > NO to byłaby hańba narodowa i upadek naszej polityki zagranicznej...

            Jedynym rozwiązaniem mogącym zapobiec tej kompromitacji wydaje się być
            natychmiastowe wprowadzenie języka dolnołużyckiego jako obowiązkowego w
            szkołach w Polsce wink.
            • ignorant11 Re: Język dolnołużycki 20.02.06, 02:15
              mpakal napisał:

              > ignorant11 napisał:
              >
              > > NO to byłaby hańba narodowa i upadek naszej polityki zagranicznej...
              >
              > Jedynym rozwiązaniem mogącym zapobiec tej kompromitacji wydaje się być
              > natychmiastowe wprowadzenie języka dolnołużyckiego jako obowiązkowego w
              > szkołach w Polsce wink.


              Sława!

              W calej, czy tylko w województwach zachodnich?

              A moze zrobic Niemiachom siurpryze i wysłac ambasadora do Domowiny?

              A co z tym europosłem z LPR, któremu zdemolowali biuro w Budziszynie?

              Pozdrawiam i zapraszam na:
              Forum Słowiańskie
              • mpakal Re: Język dolnołużycki 20.02.06, 15:09
                W całej, po co się ograniczać smile. Potem należy wymóc na innych krajach UE
                zrobienie tego samego wink.
                Co do ambasadora też nie ma się co cackać. Wystarczy zaanektować Łużyce i
                stworzyć autonomiczne województwo łużyckie albo przy pomocy kilku dywizji
                utworzyć tam nowe państwo. Posłowi LPR dać stanowisko wojewody lub Tymczasowego
                Zarządcy w zależności od decyzji co do Nowych Ziem Odzyskanych smile. Można siłą
                rozpędu odebrać Niemcom przy okazji wszystkie rdzennie słowiańskie ziemie,
                najlepiej aż do tych leżących nad Renem wink.
                • sztylet69 Re: Język dolnołużycki 20.02.06, 21:14
                  A ktore to nad Renem??
                  • mpakal Re: Język dolnołużycki 20.02.06, 21:52
                    Te, które od wieków należały do Praprasłowian i które trzeba odebrać Germanom
                    jako ziemie nam prawnie i moralnie należne smile.

                    Wiem, że nad Ren Słowianie nie doszli smile. Proszę też nie traktować poważnie
                    moich wypowiedzi dotyczących zmian w programie nauczania oraz przede wszystkim
                    rewizji granic smile.
                    • ignorant11 Re: Język dolnołużycki 20.02.06, 22:32

                      Sława!

                      Terytorium slowiankie MUSI poozstac slowińaskie!
                      NON possumus!
                      Tyle,ze sztylecie dotej pory nie may doktryny słowiańsko europejskej...

                      A prezeciez wielka jest Polonia; od Chicago do Tobolska... a prezeciez musimy
                      szanowa ć równiez bratnie nacjonalizmy słowiańskiej braci....


                      Pozdrawiam i zapraszam na:
                      Forum Słowiańskie
    • sztylet69 Re: Język dolnołużycki 19.02.06, 16:02
      "A nuż spotka się kiedyś Serba z Dolnych Łużyc, będzie sie źle
      wymawiało i on sobie pomyśli że te Pólaki to nawet porządnie powědaś po
      dolnoserbsku nie potrafią wink. "

      W bezokoliczniku to pewnie byloby "powědać" smile))
      Spoko, ostatni ktorzy mowia po dolnosersbku juz nie sa w stanie dojsc dalej niz
      na swoj przydomowy ogrodek. No i co roku jest ich coraz mniej. Dopoki nie
      pojedzies na wioski na Blotach, masz male szanse na uzycie dolnoserbskiego. No,
      chyba ze pogadasz sobie z ludzmi z filologii.
      pozdr
      • mpakal Re: Język dolnołużycki 19.02.06, 20:44
        sztylet69 napisał:

        > W bezokoliczniku to pewnie byloby "powědać" smile))

        Chyba jednak "powědaś", przynajmniej wg pana Měškanka. smile

        > Dopoki nie pojedzies na wioski na Blotach, masz male szanse na uzycie
        dolnoserbskiego.

        Moja nauka ma raczej charakter hobbystyczny. Nie widzę wielkich możliwości
        użycia tego języka w praktyce. Chociaż może jakiś pracodawca zaintrygowałby się
        widząc w CV "znane języki obce: dolnołużycki" smile.
        • sztylet69 Re: Język dolnołużycki 20.02.06, 11:10
          "Chyba jednak "powědaś", przynajmniej wg pana Měškanka. smile"

          Pewnie tak smile W gornoserbskim jest jak napisalem,"powědać" . Widzisz, tu znowu
          ten problem: jezyk dolnoserbski jest jezykiem martwym, nie uzywanym na codzien
          (poznani starzy dolnoserbowie uzywali go dla mnie i przyjaciela, prywatnie mowia
          ze soba po niemiecku albo w wiekszej czesci po niemiecku). Do komunikacji ze
          znajomymi Serbami przydaje mi sie tylko gornoserbski (nawet rodzina Meskankow
          prywatnie w domu mowi w hornjoserbscinje). I stad naturalnie wchodza mi wplywy
          gornoserbskiego.
          Hobby to hobby, nie podlega dyskusjomsmile
          pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja