Dodaj do ulubionych

Ponad 2,5 mld za Możejki ???

14.04.06, 08:23
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3281993.html
PKN Orlen gotów wydać miliardy na Możejki


Prezes Orlenu Igor Chalupec
Fot. Jacek Łagowski / AG


ZOBACZ TAKŻE


• Dlaczego Orlen nie może kupić litewskich Możejek (11-04-06, 21:31)
• Litwa chce zniechęcić Orlen do kupna Możejek (06-04-06, 22:31)
• Litwa grozi renacjonalizacją rafinerii w Możejkach (30-03-06, 16:06)







Dariusz Malinowski, Jacek Komar, Wilno 14-04-2006 , ostatnia aktualizacja 14-
04-2006 07:47

Ponad 2,5 mld dol. oferuje PKN Orlen za przejęcie litewskiej rafinerii
Możejki - dowiedziała się "Gazeta". Chce też zainwestować w nią miliard
dolarów


Czwartkowa propozycja Orlenu to kolejny zwrot akcji w ciągnącym się od
zeszłego roku przetargu na 53,7-proc. pakiet Możejek. Jeśli transakcja
dojdzie do skutku, będzie to największa polska inwestycja zagraniczna.

Wystawiony na sprzedaż pakiet Możejek należy do bankrutującego rosyjskiego
koncernu naftowego Jukos. Spółka chce go sprzedać, by spłacić część długów
wobec rosyjskiego fiskusa. Orlen pod koniec stycznia złożył wprawdzie
najwyższą ofertę (na prawie 1,5 mld dol.), ale szanse polskiej spółki w
przetargu stały bardzo nisko, bo jej wejścia obawiał się litewski rząd.
Władze Litwy twierdziły, że mogłoby to spowodować wstrzymanie przez Rosjan
dostaw ropy. Nieoficjalnie wiadomo także, że obawy Wilna były spowodowane
brakiem wyraźnych deklaracji, czy polska spółka odkupi ponad 40 proc. akcji
Możejek należących do państwa. Rząd Litwy, nie chcąc wpuścić Polaków,
zadeklarował nawet, że skorzysta z prawa pierwokupu i sam przejmie od Jukosu
akcje Możejek, a potem rozpisze nowy przetarg.

PKN złożył jednak w czwartek rządowi Litwy poważną ofertę, która może
rozstrzygnąć przetarg na naszą korzyść. Po pierwsze, chce odkupić także
rządowy pakiet akcji Możejek, i to za kwotę proporcjonalną do ceny pakietu
Jukosu. A jeśli rząd Litwy skorzysta z prawa pierwokupu akcji Jukosu? PKN
zadeklarował wówczas kupno wszystkich 94 proc. akcji Możejek od państwa. Jak
dowiedzieliśmy się nieoficjalnie w PKN, polska spółka za przejęcie Możejek
zaoferowała ponad 2,5 mld dol.

Ale to nie koniec kuszenia Litwinów. Orlen zadeklarował, że w ciągu kilku lat
chce zainwestować w litewski zakład miliard dolarów. Pieniądze te
wykorzystano by na zwiększenie produkcji paliw, dostosowanie ich do wyższych
norm ekologicznych. PKN chciałby także zwiększyć produkcję chemikaliów oraz
rozbudować sieć detaliczną.

Jak nową ofertę Orlenu komentują Litwini? Przedstawiciele rządu stwierdzili,
że trzeba ją poddać wnikliwej analizie. W pierwszych komentarzach analitycy
mówią o bardzo dobrej cenie.

Dlaczego Orlen za akcje Możejek jest gotów zapłacić aż tak dużo? Bo w ten
sposób zabezpieczyłby polski rynek przed napływem tanich rosyjskich paliw. A
własnie rosyjskie spółki są największymi konkurentem w walce o Możejki. Zalew
benzyny i oleju napędowego mógłby nawet zniszczyć Orlen i Grupę Lotos. Dzięki
własnemu wydobyciu Rosjanie mogliby bowiem dotować przerób ropy.

Przetarg na Możejki rozstrzygnie się zapewne w ciągu najbliższych kilku
tygodni. Jeżeli wygra Orlen, byłaby to największa w historii polska
inwestycja zagraniczna. Do tej pory największa jest inna inwestycja Orlenu -
zakup dwa lata temu za ponad 400 mln euro większościowego pakietu akcji w
czeskim koncernie petrochemicznym Unipetrol.

Dla "Gazety"

Wojciech Wróblewski*

Litewscy publicyści zarzucają Wam, że wykazaliście zbyt mało energii,
przekonując władze do swojej oferty, i dlatego premier Litwy nie chce Was
widzieć w Możejkach.

Wojciech Wróblewski*: Od samego początku, gdy wyraziliśmy zainteresowanie tym
przetargiem, zabiegaliśmy o możliwość przedstawienia naszych zamiarów
premierowi. Z przyczyn od nas niezależnych było to możliwe dopiero w
listopadzie ubiegłego roku. Wtedy też przeprowadziliśmy intensywną kampanię
PR w litewskich mediach. Niestety, zderzyła się ona wtedy z wypowiedzią
przedstawiciela polskiego rządu kwestionującą sens tej inwestycji. Później
wielokrotnie spotykaliśmy się z litewskimi mediami. Zaprosiliśmy je nawet do
Płocka, aby naocznie przekonały się, jakim potencjałem dysponujemy. Natomiast
przyznać trzeba, że nie mieliśmy takiej łatwości dostępu do przedstawicieli
administracji litewskiej jak niektórzy nasi konkurenci.

Premier Litwy mówi, że podstawowym warunkiem obecności w Możejkach są
gwarancje dla długookresowych dostaw ropy. Czy jesteście w stanie je
zagwarantować?

- Tak, jesteśmy to w stanie zrobić, jak każda inna firma, która zgłosiła
swoje zainteresowanie zakupem Możejek. Świadczy o tym nasze wieloletnie
doświadczenie i nieprzerwana praca naszych rafinerii, mimo że jak do tej pory
nie mamy dostępu do własnych złóż. Nasza główna rafineria w Płocku przerobiła
już ponad 400 mln ton ropy.

*Wojciech Wróblewski - doradca prezesa PKN Orlen ds. strategicznych. W latach
1992-97 radca Ambasady RP w Wilnie i organizator Instytutu Polskiego. W
latach 2001-05 ambasador RP w Estonii.
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Re: Ponad 2,5 mld za Możejki ??? 14.04.06, 23:47
      Sława!

      Napewno było dla nas, nie tylko dla Orlenu wielkim zagrozeniem opanowanie Liwty
      przez Rosje.

      Tu się solidaryzuje z walka Orlenu o rynek krajów baltyckich.

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
    • ignorant11 Re: Ponad 2,5 mld za Możejki ??? 15.04.06, 23:18
      Sława!

      To byłaby zapewnie nie tylko największa polska inwestycja zagraniczna, ale i
      największa inwestycja zagraniczna nie tylko na Litwie ale w całej Baltii.

      Chyba byłaby wieksza niż najwieksze inwestycje w Polsce?

      A to juz dobrze by o nas świadczyło.

      W końcu mielibyśmy od Odry po zat Fińska jednolity rynek.

      Moze wreszcie ruszylyby dwie sprawy jednolitego rynku z Bałtia oraz budowa
      koncernu dla ESW.

      Nie wiem czemu Orlen nie dogaduje sie z Kazachami, wspolnie napewno byłoby
      latwiej i dodatkowy sens zykałaby rura Brody-Gdańsk, moze z odgalezieniem do
      Butyngi, Kłapedy?

      No i byloby to nie bez wpływu na Białorus.

      I zapewne wywołałoby furię w Moskiwe...
      smile)



      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
    • ignorant11 Naftowy klucz do Możejek 20.04.06, 17:23

      Sława!
      Naftowy klucz do Możejek

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060420/ekonomia/ekonomia_a_26.html
      Orlenowi, który chce przejąć litewską rafinerię, nie pomoże ani wysoka cena,
      jaką może zapłacić za jej akcje, ani nawet poparcie polskiego rządu. Dla władz
      w Wilnie liczą się tylko gwarancje dostaw ropy


      Władze Orlenu zapewniają, że obawy rządu Litwy o zaopatrzenie w ropę Możejek są
      nieuzasadnione
      (c) REUTERS/ALGIRDAS SABALIAUSKAS
      - PKN Orlen nie zdołał jeszcze przekonać rządu Litwy, że jest w stanie zapewnić
      ropę rafinerii w Możejkach - poinformował w środę szef litewskiej grupy
      negocjacyjnej, minister gospodarki Kestutis Daukszys.

      Litewscy negocjatorzy spotkali się we wtorek z wiceprezesami Orlenu - Cezarym
      Smorszczewskim i Cezarym Filipowiczem. Pierwszy odpowiada w koncernie za
      inwestycje zagraniczne, drugi - za pozyskanie złóż ropy. Żaden z nich nie chce
      komentować przebiegu rozmów, bo tak uzgodnili ze stroną litewską. - Wypowiedź
      ministra nie zaskoczyła nas, bo od dawna przedstawiciele rządu Litwy prezentują
      pogląd, że nowym właścicielem rafinerii może być jedynie posiadacz złóż, a to
      że na świecie często jest inaczej, ich nie przekonuje - mówi Cezary Filipowicz

      Trudno dziwić się sceptycznej wypowiedzi ministra, skoro PKN Orlen nie ma
      żadnych zasobów ropy ani nawet udziałów w polach naftowych. Mimo to szefowie
      koncernu zapewniają, że gdy kupi on rafinerię, ropa będzie płynąć do Możejek
      albo - jak obecnie - rurociągiem z Rosji, albo tankowcami do portu w Butyndze. -
      Przedstawiliśmy w Wilnie cztery możliwości dostaw ropy drogą morską wraz z
      prognozą kosztów - mówi wiceprezes Filipowicz.

      Z nieoficjalnych informacji wynika, że władze Litwy oczekują, iż Orlen
      przedstawi 10-letnie gwarancje dostaw ropy. To żądanie jest trudne do
      spełnienia. Nawet dla swoich rafinerii w Polsce i Czechach koncern nie ma
      takich gwarancji, a jedynie wieloletnie umowy z dostawcami. - W przemyśle
      rafineryjnym nie stosuje się 10-letnich kontraktów - wyjaśnia wiceprezes
      Filipowicz.

      Poza tym trudno spodziewać się, że PKN zawrze jakikolwiek kontrakt na dostawy
      do Możejek, nie będąc właścicielem rafinerii. Nie jest natomiast tajemnicą, że
      ma wstępne uzgodnienia w tej sprawie z kilkoma potencjalnymi dostawcami.

      Cezary Filipowicz zapewnia, że obawy władz Litwy o zaopatrzenie w ropę
      rafinerii w Możejkach są nieuzasadnione. - Bezpieczeństwo dostaw nie zmaleje,
      gdy zostaniemy inwestorem, a wręcz wzrośnie, ponieważ Orlen jest liczącym się
      odbiorcą rosyjskiego surowca - dodaje.

      Już teraz polski koncern kupuje jedną dziesiątą ropy, jaką Rosjanie eksportują
      do Europy. Jako właściciel zakładu w Możejkach, po zwiększeniu tam przerobu do
      12 mln t rocznie, może ten udział podnieść do co najmniej 15 proc. Jeśli doda
      się do tego, że przez system polskich rurociągów i gdański Naftoport także
      odbywa się eksport rosyjskiej ropy, tym bardziej mało prawdopodobne wydaje się,
      by rosyjskie firmy chciały wywołać konflikt i przestać pompować ropę do
      Możejek.

      Poza tym litewska rafineria ma podpisane kontrakty na zakup ropy rosyjskiej, a
      jeśli dostawcy nie będą ich realizować, zapłacą kary.

      Ostrożność władz w Wilnie wynika najpewniej z doświadczeń sprzed sześciu lat.
      Wówczas, gdy wybrano po raz pierwszy inwestora dla Możeikiu Nafta - amerykańską
      firmę Williams - rosyjski koncern Łukoil zakręcił kurek z ropą. Stało się tak,
      gdyż Rosjanie przegrali przetarg, a też byli zainteresowani przejęciem tej
      firmy. - Amerykanie nie mogli poradzić sobie z tym problemem, bo port w
      Butyndze był dopiero w budowie, a oni sami nie mieli żadnego doświadczenia w
      zakupach ropy rosyjskiej - mówi Filipowicz.

      Wczoraj do Wilna przyjechali przedstawiciele kazachskiej firmy KazMunaiGaz,
      która jest głównym rywalem Orlenu w przetargu na rafinerię w Możejkach.
      Kazachowie dysponują własnymi złożami i to jest ich atut. Wprawdzie nie mają
      doświadczenia w zakupach rosyjskiej ropy, ale ich współpraca z rosyjskimi
      firmami układa się dobrze.

      a.ła.


      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • odarpi Re: Naftowy klucz do Możejek 21.04.06, 09:25
        Sprawa jest dla Orlen dość trudna: Rosjanie wyraxnie chca go wyeliminować,
        Brazauskas, jak sie wydaje wziął w łapę by wygrała opcja mająca cihce poparcie
        Kremla. Orlen zaś, z przyczy głupoty obecnego układu rządzącego w Polsce, nie
        ma poparcia nawet własnego rządu...
        I tyle! Będzie kacza zupa!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka