dobrowoj
21.06.07, 23:50
www.tvinfo.de/exe.php3?target=popup&sidnr=47109936&comefrom=main.inc
Wczoraj był film krajoznawczy o Morzu Czarnym i państwach nad nim
leżących, czyli m.in. o Rosji, Krymie, Ukrainie. Film był piękny i malowniczy,
bo i krajobrazy niezwykle piękne i malownicze.
Ale co zaskakujące - sporo młodych lub średnio młodych Rosjan z błyskawicznie
się rozwijających regionów krymskich i rosyjskich (okolice Odessy) mówiło
płynnym angielskim i zwłaszcza niemieckim. Niektórzy okazali się być rosyjskimi
Niemcami/Rosjanami z niemieckim pochodzeniem bądź Zydami, którzy wyjechali do
Niemiec (na ogół z rodzicami), spędzili tam 10-15 lat a teraz wracają, bo
widzą w Rosji dużo lepsze perspektywy, zakładają interesy i są jednak u siebie.
Jeden z rozmówców - Zyd rosyjski z Hamburga powiedział, że jest w Niemczech
najwyżej 2-3 miesiące w roku, resztę czasu spędza nad morzem Czarnym, ma tu
dyskotekę, knajpkę etc., szybko robi pieniądze i wie, że żyje.
Te powroty zaczynają szybko rosnąć, ale w Polsce taki temat to oczywiście tabu -
kto chciały DOBROWOLNIE ze wspaniałego Zachodu wracać do Rosji?