bolko_turan
28.11.07, 00:47
Śląsk atomowy
2007-11-26 Krzysztof Maciejczyk
portalwiedzy.onet.pl/,25297,1453986,czasopisma.html
Cały świat zamawia nowe reaktory jądrowe. Nie dlatego że lubi, ale dlatego że
musi.
- Reaktor atomowy nie jest konkurencją dla węgla – mówił dr hab. Ludwik
Pieńkowski w czasie spotkania Śląskiej Kawiarni Naukowej w Katowicach. Dr
Pieńkowski jest zastępcą dyrektora Środowiskowego Laboratorium Ciężkich Jonów
Uniwersytetu Warszawskiego i pomysłodawcą budowy na Śląsku tzw.
wysokotemperaturowych reaktorów jądrowych.
Paliwa kopalne są coraz droższe i jest ich coraz mniej z kolei na źródłach
odnawialnych nie wszędzie i nie zawsze można polegać.
W wielu krajach dochodzi jeszcze problem czysto polityczny. Kraje bogate w
surowce kopalne takie jak ropa czy gaz są niestabilne politycznie. Całkowite
uzależnianie się od nich jest obarczone dużym ryzykiem. Na tym tle sytuacja
Polski wydaje się być bardzo komfortowa. – Jako jeden z nielicznych krajów
europejskich praktycznie cały prąd wytwarzamy z surowca, którego mamy pod
dostatkiem, którego nie trzeba kupować za granicą – mówił dr hab. Ludwik
Pieńkowski. Tym surowcem jest wydobywany na Śląsku węgiel. Niestety spalanie
go to zbrodnia na środowisku naturalnym.
Każdy medal ma dwie strony. Mamy węgiel i dzięki temu jesteśmy w dużym stopniu
niezależni, ale z drugiej strony spalając go rujnujemy nasze środowisko
naturalne. Z emisją milionów ton związków siarki i azotu ale przede wszystkim
dwutlenku węgla, którego coraz większa koncentracja ma powodować ocieplanie
się atmosfery walczy Unia Europejska. Narzuca limity emisji tego gazu jakie
każdy z krajów Wspólnoty może emitować. Kłopot w tym, że Polska z energetyką
opartą tylko i wyłącznie na węglu nie jest w stanie tych zobowiązań wypełnić.
A to niestety kosztuje.
Wyjściem jest budowanie w Polsce reaktorów atomowych. To droga, którą idzie w
Europie wiele krajów. Żaden z nich nie wydobywa jednak na swoje potrzeby tak
dużej ilości węgla. Czy ten surowiec przestanie być potrzebny w Polsce
zasilanej z elektrowni jądrowych ?
- Śląsk nie ma dzisiaj przyszłości bez węgla, ale budowa kolejnych elektrowni
jądrowych wcale nie musi oznaczać zmniejszania wydobycia – mówił dr hab.
Ludwik Pieńkowski. Po pierwsze dlatego, że cały czas rośnie nasze
zapotrzebowanie na energię elektryczną. Nowe elektrownie będą więc przede
wszystkim uzupełniały braki w sieci energetycznej a dopiero w drugiej
kolejności będą zastępowały stare elektrowni węglowe.
W sytuacji w której jest Polska wart rozważenia jest pomysł tzw. synergii
węglowo–jądrowej. Promotorem takiego scenariusza jest dr hab. Ludwik
Pieńkowski z Uniwersytetu Warszawskiego. - Węgiel i reaktor jądrowy to bardzo
dobre połączenie – mówił na spotkaniu Śląskiej Kawiarni Naukowej w Katowicach.
Węglowo – jądrowy kompleks mógłby się składać z elektrowni węglowej, kopalni
węgla, fabryki petrochemicznej i reaktora jądrowego. Konstrukcja tego
ostatniego byłaby jednak dostosowana nie do produkcji prądu elektrycznego, ale
do osiągania bardzo wysokich temperatur. - Substancja chłodząca rdzeń reaktora
wysokotemperaturowego może mieć temperaturę powyżej 1000 st. C – tłumaczył dr
Pieńkowski. W takiej temperaturze można cząsteczkę wody rozbijać na tlen i
wodór. Tlen mógłby być oddawany elektrowni węglowej. Dzisiaj węgiel spala się
w takich siłowniach w obecności powietrza. Gdyby spalał się w obecności
czystego tlenu, wydajność elektrowni mogłaby być nawet dwukrotnie lepsza. W
skrócie mówiąc z tej samej ilości węgla byłoby nawet dwa razy więcej prądu.
Poza tym zniknąłby problem emisji do atmosfery bardzo szkodliwych związków
azotu. Prąd wyprodukowany w takiej czystej elektrowni węglowej byłby
sprzedawany firmie dystrybucyjnej. Z wodoru „wyprodukowanego” w reaktorze
wysokotemperaturowym i dwutlenku węgla z elektrowni węglowej można wytworzyć
paliwo płynne czy gaz ziemny. Dzisiaj to także jest możliwe, ale wiąże się z
emisją dużej ilości CO2 do atmosfery. Gdyby kompleks węglowo–jądrowy powstał
na Śląsku, Polska dzięki złożom węgla miałaby „swoją” syntetyczną benzynę i
gaz. Dzisiaj jesteśmy uzależnieni od importu paliw płynnych i gazowych głównie
z Rosji.
- W skrócie rzecz biorąc reaktor wysokotemperaturowy jest fabryką czystego
wodoru i tlenu – mówił dr hab. Ludwik Pieńkowski. – Zarówno tlen jak i wodór
są gwarancją tego, że śląski węgiel będzie dalej bardzo istotnym surowcem
energetycznym. Moim zdaniem przyszłość Śląska leży w czystych technologiach
węglowych. Trudno mi sobie je dzisiaj wyobrazić bez reaktora
wysokotemperaturowego. Gdyby moja propozycja została zaakceptowana, Śląsk
miałby przed sobą wiele lat rozwoju. – mówił Pieńkowski.
Spotkanie z dr hab. Ludwikiem Pieńkowskim zorganizowała Śląska Kawiarnia
Naukowa w Katowicach. Partnerem inicjatywy jest Uniwersytet Śląski i National
Geographic Polska. Więcej na www.kawiarnianaukowa.pl