ignorant11
27.08.03, 22:46
Sława!
Witam po powrocie w wypadu na Słowację.
To, że ja rozumiałem po słowacku wcale nie dziwi...
Ale to, że moje dzieci, które nie uczyły się w żadnym innym słowiańskim
języku?
Właściwie to słowacki jest bardziej zrozumiały niż gwara podhalańska:
Czytałem wiersze góralskie oraz texty w TANAP i okazuje się, że texty
słowackie były dla mnie bardziej zrozumiałe, podobnie swobodniej czułem się w
knajpie słowackiej niż podhalańskiej, bo przecież dużo łatwiej zrozumieć co
znaczy "zemniaki niż grule"...
Podobnie kometarz przewodnika słowackiego był całkowicie dla mnie zrozumiały
z wyjątkiej niektórych sepcjalistycznych terminów geologicznych, ze
zrozumieniem, których miałbym kłopot i po polsku...
Czy zatem Polska jest Dolną Słowacją..?