witomir
09.11.03, 14:31
No tak wyrzekliśmy się religi przodków żeby przetrwać jako grupa etniczna
gdyby Mieszko nie przyjął chrztu moglibyśmy już wogóle nie istnieć jak np.
Prusowie ale teraz z perspektywy czasu trzeba budzić świadomość i pokazywać
prawdę. Nielubię fanatyzmu religijnego tylko ten charakteryzuje religie
monoteistyczne, uniwersalistyczne dążące do narzucenia wszystkim jednego
boga (judeochrześcijaństwo czy islam) wojny religijne w Europie to sprawka
chrześcijańsywa.
Plemiona polskie w czasach pogańskich niczym nie różniły się od reszty
Słowian. Były patriarchalne a na czele panteonu stał bóg Gromowładca.
Przyjęcie chrześcijaństwa przez Mieszka I związane z budową państwa Polan,
dość wcześnie doprowadziło do sojuszu tronu i kościoła. Nie ma tu miejsca na
przedstawienie szczegółów tego procesu, które w wyniku wnikliwych prac
archeologicznych i historycznych, ujawniają zgoła niespodziewane fakty i
odsyłają do lamusa dziejów nauki dotychczasowe wyobrażenia o "sielankowych"
początkach powstania naszego państwa. Zniszczone grody plemienne i wielkie
pogańskie sanktuaria, gwałtowna zmiana obrządku pogrzebowego i wreszcie
tzw. "reakcja pogańska" w XI w. oraz jej bezwzględne zdławienie, świadczą o
tym, że chrześcijaństwo w Polsce było wprowadzone "ogniem i
mieczem", "słowem i żelazem" (A.Gieysztor). W kategoriach psychologii
oznacza to dla podbitych i obracanych w niewolę (patrz:
wczesnośredniowieczny handel niewolnikami!!) zbiorowe przeżycie
traumatyczne. Skalę tego przeżycia można uznać za wystarczająco wielką , aby
doszło do swego rodzaju "przeprogramowania" nieświadomości zbiorowej.
Miejsce pokonanego pogańskiego Ojca zajęła chrześcijańska Matka. Z
najwyższego boga Słowian Peruna pozostał w języku polskim zwykły piorun.
Zaniechano szeregu praktyk uznanych za pogańskie, m.in. starego zwyczaju
postrzyżyn, w trakcie którego syn przechodził od opieki matki pod pełną
władzę ojca, a także innych tradycyjnych inicjacji męskich. Uczyniło to nasz
naród matriarchalnym do szpiku co ma odbicie w historii( rozbiory, przegrane
wojny, kult porażki). Spróbujmy odbudować dawny słowiański patriarchalny
archetyp.
Już czas by Perun zajął swoje zasłużone miejsce w panteonie naszych bóstw
wypierając dobrą mamusię oraz fałszywych bogow pieniądza i kapitału!!
Z niezależnym pozdrowieniem Witomir