Dodaj do ulubionych

Słuszny słowiański jogurt bułgarski

18.11.03, 00:42

Obserwuj wątek
    • rycho7 Re: Słuszny słowiański jogurt bułgarski 18.11.03, 10:50
      Gdy bylem pierwszy raz w Bulgarii bardzo dawno temu to nie sprzedawali tam,
      zadnego jogurtu lecz kisielo mljako. Z reszta o wiele lepsze od wszelkich
      jogurtow jakie kiedykolwiek potem jadalem. Bakteria od dziesiatkow lat nazywa
      sie lactobaccilus bifidus. Narodowosci bakteria nie deklarowala i paszportu jej
      nie wydawano. Ja ostatnio pijam doskonaly napoj pod nazwa Ayran (100% turecka
      nazwa)- jogurt wymieszany ze slona woda. Totez Bulgarzy zajeliby sie bardziej
      porzytecznymi zajeciami niz wmawianie ludzkosci, ze jakas bakteria jest ich
      narodowa. Moze lepiej by im poszlo z salmonella.

      Ostatnio bylem na spotkaniu poswieconym pokazowi umiejetnosci kucharskich.
      Strona "polska" zartowala, ze mamy okazje poznac kuchnie ze Stanow:
      Kazachstanu, Turkmenistanu, Uzbekistanu, itd. Dziwnie sie sklada, ze byla to
      kuchnia bardzo bliska slowianskiej. Potrawy byly nam doskonale znane. Pierogi,
      pielmieni, pirazki, warienniki itd. itp. Slowianskie pochodzenie ze wschodu
      sprawia, ze na terenach na wschod od Morza Kaspijskiego jakos czujemy sie jak u
      siebie w domu. Sasiedztwo z ludami tureckimi tez mamy we krwi. Nie
      podejmowalbym sie wiec bronic bulgarskosci czegos, tak jak greckosci. W koncu
      pomidory trafily do Europy dzieki odkryciom Kolumba. A liczba Turkow
      mieszkajacych w Bulgarii jest stale niedoszacowana. Bulgar szukajacy pracy za
      granica jakos szybko przypomina sobie, ze potrafi tez mowic po turecku.
      • ignorant11 Re: Słuszny słowiański jogurt bułgarski 19.11.03, 02:39
        rycho7 napisał:

        > Gdy bylem pierwszy raz w Bulgarii bardzo dawno temu to nie sprzedawali tam,
        > zadnego jogurtu lecz kisielo mljako. Z reszta o wiele lepsze od wszelkich
        > jogurtow jakie kiedykolwiek potem jadalem. Bakteria od dziesiatkow lat nazywa
        > sie lactobaccilus bifidus. Narodowosci bakteria nie deklarowala i paszportu
        jej
        >
        > nie wydawano. Ja ostatnio pijam doskonaly napoj pod nazwa Ayran (100% turecka
        > nazwa)- jogurt wymieszany ze slona woda. Totez Bulgarzy zajeliby sie bardziej
        > porzytecznymi zajeciami niz wmawianie ludzkosci, ze jakas bakteria jest ich
        > narodowa. Moze lepiej by im poszlo z salmonella.
        >
        > Ostatnio bylem na spotkaniu poswieconym pokazowi umiejetnosci kucharskich.
        > Strona "polska" zartowala, ze mamy okazje poznac kuchnie ze Stanow:
        > Kazachstanu, Turkmenistanu, Uzbekistanu, itd. Dziwnie sie sklada, ze byla to
        > kuchnia bardzo bliska slowianskiej. Potrawy byly nam doskonale znane.
        Pierogi,
        > pielmieni, pirazki, warienniki itd. itp. Slowianskie pochodzenie ze wschodu
        > sprawia, ze na terenach na wschod od Morza Kaspijskiego jakos czujemy sie jak
        u
        >
        > siebie w domu. Sasiedztwo z ludami tureckimi tez mamy we krwi. Nie
        > podejmowalbym sie wiec bronic bulgarskosci czegos, tak jak greckosci. W koncu
        > pomidory trafily do Europy dzieki odkryciom Kolumba. A liczba Turkow
        > mieszkajacych w Bulgarii jest stale niedoszacowana. Bulgar szukajacy pracy za
        > granica jakos szybko przypomina sobie, ze potrafi tez mowic po turecku.
    • sztylet69 Re: Słuszny słowiański jogurt bułgarski 18.11.03, 11:28
      He he... Ale glupota. Fajnie,ze Danone zaczal sie bac, bo
      przeciez co Francuzi wyprawiaja z szampanem!
      No coz, im mniejszy kraj (w sensie formatu) tym wieksze
      kompleksy. Zreszta, jacy oni Slowianie? Toz to poturczency!

      Aha, wypada dodac ze artyluk pochodzi z dzisiejszego
      dodatku ekonomicznego Rzeczpospolitej.
      pozdr
      • ignorant11 Re: Słuszny słowiański jogurt bułgarski 19.11.03, 02:41
        sztylet69 napisał:

        > He he... Ale glupota. Fajnie,ze Danone zaczal sie bac, bo
        > przeciez co Francuzi wyprawiaja z szampanem!
        > No coz, im mniejszy kraj (w sensie formatu) tym wieksze
        > kompleksy. Zreszta, jacy oni Slowianie? Toz to poturczency!
        >
        > Aha, wypada dodac ze artyluk pochodzi z dzisiejszego
        > dodatku ekonomicznego Rzeczpospolitej.
        > pozdr
    • ignorant11 Opatentujmy bigos... 19.11.03, 02:47

      • ubermole Re: Opatentujmy bigos... 19.11.03, 15:04
        prawie kazdy amerykanski jogurt ma na deklu napisane ze zawiera
        bacterie 'bulgaricus'. Danon to chyba najbardziej syfiasta marka. Zrobienie
        jogurtu jest bardziej kosztowne niz kwasnego mleka, bo mleko musi byc najpierw
        wysterelizowane i to dobrze czyli to kosztuje. Kwasnego mleka nie mozna
        porownywac do jogurtu bo kwasne mleko jest niezdrowe dla alergikow a jogurty
        tak jak najbardziej.
        • rycho7 Re: Opatentujmy bigos... 21.11.03, 08:39
          ubermole napisał:

          > Kwasnego mleka nie mozna
          > porownywac do jogurtu bo kwasne mleko jest niezdrowe dla alergikow a jogurty
          > tak jak najbardziej.

          Nazwa bulgarska "kisielo mljako" dotyczy produktu przygotowywanego w
          temperaturze 55 stopni Celsjusza z udzialem bakterii lactobaccilum bifidus.
          Nazywaj sobie wiec ten produkt jak chcesz. Ale lepiej najpierw dowiedz sie jak
          sie produkuje jogurt.
    • bulgarofil Re: Słuszny słowiański jogurt bułgarski-popsuty 25.11.03, 23:05
      Jadłem kisiło mljako - coś jak taki prawdziwy gęsty kefir(nie to co w sklepach
      sprzedaje się pod tą nazwą i wmawia nam że to kefir)-wyśmienitysmile)ALe
      słyszałem że wcześnej był jeszcze lepszy ale od czasu gdy na ryku zapanowł
      danone i wraz z nim globalizm,stracił na samku(mimo,że cały czas jest ok).
      • ignorant11 Re: Słuszny słowiański jogurt bułgarski-popsuty 26.11.03, 01:09
        bulgarofil napisał:

        > Jadłem kisiło mljako - coś jak taki prawdziwy gęsty kefir(nie to co w
        sklepach
        > sprzedaje się pod tą nazwą i wmawia nam że to kefir)-wyśmienitysmile)ALe
        > słyszałem że wcześnej był jeszcze lepszy ale od czasu gdy na ryku zapanowł
        > danone i wraz z nim globalizm,stracił na samku(mimo,że cały czas jest ok).
        • bulgarofil Re: Słuszny słowiański jogurt bułgarski-popsuty 27.11.03, 00:31
          Przyjacielu powiem Ci więcej.Z francuskim winem to też tylko dobre PR.Wyobraź
          sobie że jak jakieś 100lat temu większość francuskich winorośli powymierała to
          francuzi sprowadzili winne szczepy właśnie z Bułgarii i tym sposobem większość
          sławnego francuskiego winna produkowana jest na gatunkach przez wieki
          chodowanych w Bułgarii.Bułgarskie gatunki win nie ustępują tym znad lazurowego
          wybrzeża a nawet w w wiekszości są lepsze.
          • rycho7 Re: Słuszny słowiański jogurt bułgarski-popsuty 27.11.03, 09:03
            bulgarofil napisał:

            > Bułgarskie gatunki win nie ustępują tym znad lazurowego
            > wybrzeża a nawet w w wiekszości są lepsze.

            Jest to niestety przez caly czas problem marketingowy. Przed paroma miesiacami
            zamowilem u winiarza kilka gatunkow win. Najlepsze i najdrozsze bylo wino
            rumunskie. Bylo rzeczywiscie rewelacyjne. W sklepach taki towar w ogole sie nie
            pojawia. Aby cos dobrego istnialo na rynku to nie wystarczy to wyprodukowac.
            Trzeba jeszcze zrobic taki zamet jak z sikaczem Bozole.

            Bulgarskie wina w sklepach sa sprzedawane pod jedna marka. Z tylu bywaly mapki
            ze wskazaniem z jakiej winnicy. Dopiero z ta informacja mozna bylo kupic
            konkretne wino. Wino to nie jest towar standartowy w milionach hektolitrow.
            Jego sprzedaz wymaga wysilku i umiejetnosci. Bulgarzy dobrze to robia w centrum
            Sofii. Ale za granica nie wysilaja sie.
            • ignorant11 Re: Słuszny słowiański jogurt bułgarski-popsuty 27.11.03, 15:45
              rycho7 napisał:

              > bulgarofil napisał:
              >
              > > Bułgarskie gatunki win nie ustępują tym znad lazurowego
              > > wybrzeża a nawet w w wiekszości są lepsze.
              >
              > Jest to niestety przez caly czas problem marketingowy. Przed paroma
              miesiacami
              > zamowilem u winiarza kilka gatunkow win. Najlepsze i najdrozsze bylo wino
              > rumunskie. Bylo rzeczywiscie rewelacyjne. W sklepach taki towar w ogole sie
              nie
              >
              > pojawia. Aby cos dobrego istnialo na rynku to nie wystarczy to wyprodukowac.
              > Trzeba jeszcze zrobic taki zamet jak z sikaczem Bozole.
              >
              > Bulgarskie wina w sklepach sa sprzedawane pod jedna marka. Z tylu bywaly
              mapki
              > ze wskazaniem z jakiej winnicy. Dopiero z ta informacja mozna bylo kupic
              > konkretne wino. Wino to nie jest towar standartowy w milionach hektolitrow.
              > Jego sprzedaz wymaga wysilku i umiejetnosci. Bulgarzy dobrze to robia w
              centrum
              >
              > Sofii. Ale za granica nie wysilaja sie.
      • bulgarofil Re: Słuszny słowiański eliksir młodości 27.11.03, 23:19
        W Rodopach(pasmo górskie leżące na półwyspie bałkańskim0na terenie Bułgarii
        zyje grupa(takie większe plemie)górali u których zaobserwowano ze średnia
        życia jest najdłuższa w Europie(jeśli zwrócicie uwage na średnią długość życia
        na świecie Bułgarzy są w czołówce)mimo,że do górali tych zdobycze współczesnej
        cywilizacji ułatwiające/podwyższające standard żyć trafiają rzadko i z
        opóźnieniem a dostęp do kompeksowej opieki medycznej jest utrudniony.Bułgarzy
        mówią że zawdzięczają to właśnie swojemy kisiło mljako.Po licznych badaniach
        bakteriologiczno-chemicznycznych potwierdzono że zawarte w kisiło maljako
        (prawdziwym kefirze)bakterie mogą wpływajać wyjątkowo korzystnie na
        organizm,sprawa wymaga dalszych analiz.

        Ludzie oni tam maja nawet zupe ogórkowo-jogurtową.
        • rycho7 Co za zmylka 28.11.03, 13:42
          bulgarofil napisał:

          > Ludzie oni tam maja nawet zupe ogórkowo-jogurtową.

          Jaki ja mam zepsuty smak. Zawsze mi sie wydawalo,. ze zamiast jogurtu daja do
          tej zupy wode. Co za zmylka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka