Dodaj do ulubionych

Propaganda historyczna Rosji

02.09.09, 21:37
Sława!


Propaganda historyczna Rosji
w latach 2004-2009

Swietne opracowanie BBN:

bi.gazeta.pl/im/9/6994/m6994959.pdf

Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek
    • eliot A tu propaganda hmm.... bieżąca... 03.09.09, 14:47
      czyli o tym jak Donald napluł Wadimirowi Władimirowiczowi do
      kieliszka...
      wink

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6997257,_Izwiestija___Tusk_naplul_Putinowi_do_kieliszka.html

      Do "naplucia zaproszonemu gościowi do kieliszka" porównuje
      dziennik "Izwiestija" wygłoszone przez premiera Polski Donalda Tuska
      1 września na Westerplatte słowa, iż "radzieccy żołnierze nie
      mogli nikogo wyzwolić, bo sami nie byli wolni".


      Władimir Putin w Polsce (01-09-09, 12:00) Nie wymieniając szefa
      polskiego rządu z nazwiska, moskiewska gazeta - piórem jednego z
      najbardziej znanych rosyjskich komentatorów politycznych Witalija
      Trietjakowa - określa je jako "nieprzyzwoite" i "cyniczne".

      - Jak można nie wspomnieć o 600 tys. radzieckich żołnierzach, którzy
      oddali życie za wyzwolenie właśnie i konkretnie Polski! A kogo sami
      rzekomo wolni polscy żołnierze kiedykolwiek wyzwalali - grzmi
      Trietjakow.

      Według niego, 'zniewoleni' Rosjanie i Sowieci wyzwolili wielu:
      Gruzinów, Ormian, Ukraińców (nawiasem mówiąc - od Polaków), Włochów,
      Bułgarów (niejednokrotnie) i wielu innych, w tym Polaków. "A kogo
      wyzwolili Polacy? Samych siebie nie potrafili (wyzwolić), a innych
      nigdy nie zamierzali" - dodaje rosyjski komentator.

      Putin wyprzedził marzenia artykułem

      - To zapewne taka szlachecka waleczność - napluć do kieliszka
      zaproszonemu gościowi - konstatuje Trietjakow, do niedawna profesor
      Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych
      (MGIMO), a obecnie dziekan Wydziału Dziennikarstwa Telewizyjnego
      Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego (MGU).

      Autor, twórca i wieloletni redaktor "Niezawisimej Gaziety", ocenia,
      że "jadąc do Polski, Putin poczynił ryzykowny krok dyplomatyczny".

      - Dążenie polskich elit politycznych i oficjalnych władz Polski do
      zmuszenia Rosji do wyrażenia po raz kolejny skruchy, a przede
      wszystkim - utrwalenia w historycznej pamięci ludzkości i w
      międzynarodowych dokumentach jednakowej odpowiedzialności III Rzeszy
      i Rosji/ZSRR za rozpętanie II wojny światowej jest powszechnie znane
      i - na to wygląda - nieustające - ocenia.

      - W świetle tego przyjęcie zaproszenia od polskiego kolegi wielu
      chciało traktować jako zapowiedź przyznania się do winy. Jednak
      Putin wyprzedził te marzenia swoim artykułem w Gazecie Wyborczej" -
      pisze Trietjakow, który aktualnie jest też redaktorem naczelnym
      pisma "Politiczeskij Kłas".

      "Polacy uznają Rosję za absolutne zło"

      Komentator podkreśla, że Putin "żadnej winy - naturalnie - nie uznał
      i zaproponował Polakom jedyne rozsądne dla nich wyjście ze
      schizofrenicznej rusofobii: zaprzestać starych porachunków i nie
      szukać szkieletów sprzed 70 lat w cudzych szafach, gdy we własnych
      ma się ich pełno".

      Trietjakow wskazuje także, iż większość Polaków "uważa Rosję za
      absolutne zło i głównego sprawcę tego, że Rzeczypospolitej nie udało
      stać się ani wielkim mocarstwem europejskim, ani imperium - do Uralu
      i Morza Czarnego".

      Autor deklaruje również, że on do Polski nie pojedzie. "W Europie
      jest tyle pięknych i cywilizowanych krajów. Na przykład - Niemcy" -
      konkluduje.

      ----------------------------------------------------
      W końcu to sam Josif Wissarionowicz mówił, że Adolf Alojzowicz
      Gitler - to samyj łuczszij demokrat! I teraz to się potwierdza!
      wink wink wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka