wonsz
03.09.03, 09:35
Zeby nie zbladzic w drodze z pracy do domu pozyczylem przenosny odbiornik GPS
z komputerem takim dziwnym. Komputer ow zeznaje co nastepuje:
Do Anahelli i reszty Warsiawiakow mam 8215 kilometrow.
Do Ulalki najdalej, az 8415 km.
Do domu 7908.
Do Betty tylko 7613 km.
Jak w tej bajce: za siedmioma gorami za siedmioma lasami zyla krolewna, ktora
ktoregos dnia rzekla: jak ja mam wszedzie k***a daleko.
K.