Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne :)

08.10.13, 10:35
Witam w nowych dzisiejkach, aż żal zamykac tamten wątek tyle w nim bylo ciekawych tematów i pięknych fotek ! Ale mam nadzieje na dalsze rewelacje -a kto nie czytal nich sie wróci smile
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 08.10.13, 11:39

      Ja wroce bo tylko poprzednei szybko przelecialam a byly bardzo ciekawe !!!
    • felinecaline Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 08.10.13, 12:21
      Skoro zyczysz sobie i dla tego watku ladnych zdjec a podobal Ci sie moj konik to posylam cala kolekcje jego "kolegow", niech swiadcza o tym, zem mocna konkurentka Fedo jako "krolowej kiczu" smile

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/oD6eF7FbZCxtr3q2uB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/9Aqtlt4odUe61cd5HB.jpg
      • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 08.10.13, 15:57
        Wow smile Odpowiadam ostatnim nabytkiem. A wasciwie prezentem od Dado smile
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/N0PQEOWOlbWpsga0hB.jpg
        smile
        • felinecaline Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 08.10.13, 19:04
          Nabytko - prezent juz dawno zauwazylam; oczywista oczywistosc - takie te jabluszka blyszczace i z pewnoscia soczyste no i nutka zazdrosci zadzialala ina moje slinianki.
          Ale i ja mam nardzo cenny i rownie kiczowaty prezent w zanadrzu, ktorego nie zawaham sie uzyc w licytacyjce smile.
          • felinecaline Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 08.10.13, 19:20
            Oto i on a wlasciwie ona, "Ciotka Zorzeta" - prezent od tegoz imienia Kicurowej ciotki, ktora dostalam lat temu juz niemalo i od tej pory czcze, wielbie i weneruje, ale widze przy okazji tego zdjecia, ze nie dosc i bede musiala jej zafundowac nowy makijaz.

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/bZnydILlj7VnbWdwUB.jpg
            • bbetka Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 08.10.13, 20:26
              Śliczności wink!
              Niestety nie mogę wziąć udziału w tej licytacji -na razie- ale jak tylko coś znajdę odpowiedniego to pokażę! Abstrahując od Waszych cudnych gadżetów, ja-pewnie jak wszyscy-mam różne koszmary dostane (zam), a jeden wręcz masakryczny!!! ramka do zdjęcia w zielone żaby-brzmi niegroźnie-ale wygląda!!! Trzymam ją z bożonarodzeniowymi ozdobami i co roku jak ją znajdujemy zachłystujemy się jej "pięknem" oraz wspominamy ciepło darczyńcę big_grin

              Dzień od rana nie chciał być miły, tym nie mniej przynajmniej w końcu uroczyście wręczono mi Medal Komisji Edukacji Narodowej, a co pochwalę się! czyli do trzech razy sztuka...ale przeprosin nie usłyszałam...

              Miłego wieczoru życzę i oddalam się do pozycji leżącej wink
              • mammaja Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 09.10.13, 10:06
                Proponuje zalozenie osobnego wątku z tymi cudami - szkoda zeby zaginęły w dzisiejkach! Tez mam cos do pokazania, ale narazie zupełnie nie mam czasu. Biegnę....
                • felinecaline Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 09.10.13, 11:32
                  Wlasnie tak mi przyszlo tez wczoraj do glowy - moze jakis "Gabinet osobliwosci" ? Do wklejania rzeczy ladnych - niekoniecznie, ale z "charakterem", ktore lubimy, ktore nas fascynuja, sa np zaznaczone historia naszej rodziny, pokazuja nasze kolekcje a nawet i nasze wlasne "dziela" (Verbena i nie tylko?).Co Wy na to?
                  • bbetka Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 09.10.13, 12:54
                    Jestem jak najbardziej zasmile
                    Próbuję się zabrać do pracy, co w moim dzisiejszym stanie - jednak po wczorajszych ekscesach (którymi obciążyłam wczoraj kanapę) nie czuję się za dobrze- nie jest zbyt łatwe...a pogoda za oknem dodatkowo nie pomaga ...
                    Dobrego dnia wszystkim!
                    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 09.10.13, 13:38
                      Zakladaj Feline smile A ja biore aparat i zaraz podbije licytacje meksykanskim dzieciatkiem Jezus na aksamicie i pod szklem!!! I nie tylko. Mam jeszcze dwuglowego labedzie, plakatowka na tekturze, oraz jelenie w porannej zorzy w tej samej technice smile
                      • lablenka_x Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 09.10.13, 15:22
                        Bbetko , nie przeprosił ,bo to , jak go nazwała gośka, "cham nieoskrobany" i tyle.
                        Przyznam sie,że ten"cham nieoskrobany" tak mi się spodobał,że go sobie przywłaszczyłam, tak pieknego epitetu dawno nie słyszałam. Wywołuje we mnie wewnetrzna radośc i będe tak nazywac kogoś , kto mi dopieka,a ja w zaciszu mego wnętrza walnę go nim ,a na zewnątrz pojawi się na mym licu błogi uśmiechsmile.
                        Nie zazdroszcze przygody z autem, zaraza jakas padła na drzwi od kierowcy czy co? Mój juz jest naprawiony i w domu.
                        Do wypowiedzi innych przedpiszczyń odniosę się póżniej , bo już dokładnie nie pamiętam , która co.
                        Jeszcze dodam,że mammajowa gromadka fantastyczna, a Joujou życze spokoju i pozytywnych wyników.
                        • mammaja Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 10.10.13, 20:39
                          Ledwo zyje po wspanialej inauguracji "roku akademickiego". Bylo naprawdę super, tylko ja juz ledwo zyję - do jutra!
                          • verbena1 Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 11.10.13, 13:53
                            Gratuluje Mammajko, "studenci" pewnie juz nie mogli sie doczekac smile

                            Ostatnie dni pod znakiem przetworstwa jablkowego. Mus jablkowy, dzem, galaretka, racuchy drozdzowe, dzis jablecznik z cynamonem i rodzynkami.....co jeszcze? Ach, zapomnialam o occie jablkowym ,ktory kisi sie w kamionkowym garze.
                            Pogoda dzisiejsza nie sklania do wychodzenia z domu, bardzo dobrze bo nastepne wiadro jablek juz czekasmile
                            • mammaja Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 11.10.13, 23:25
                              U nas piekna pogoda, bylam dzisiaj na dluższym spacerze z wnukami, sama przyjemność! Wieczorem piatkowe rozwiazywanie "jolki" w wybornym towarzystwie - czyli udany dzień.
                              Jutro bazarek - może znowu i mnie skusi na jakies przetwórstwo. Znajome robia salatki z buraczkow na zime, ale nie wiem czy mnie sie chce ...
                              • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 12.10.13, 11:56
                                Ja na "bazarek" ale taki organizowany czyli warszawski wybieram sie jutro do 1500m na Solec smile Teraz czekam na Wnucze ktore dotrze do mnie z Powsina gzie w parku linowym swietuje urodziny kolegi z klasy. O ilez to fajniejsze niz urodziny w Macdolu -) A jak juz dotrze, to zabieram go do Zamku Kolewskiego na "Wersal Marii Leszczynskiej". Mam nadzieje ze nie znienawidzi mnie do konca zycia wink Moze potem jakies kino, kawiarnia i spacer. Krotko mowiac dzisiejszy dzien Wnuczeciu poswiecam w calosci. Oddaje po jutrzejszym "bazarku" smile
                                • mammaja Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 13.10.13, 00:45
                                  Fed, napisz jak sie wnuczęciu podobalo na Zamku. A to jest moje ciche marzenie - pojścv gdzieś z jednym wnuczęciem, a najchetniej z F., bo najstarszy smile
                                  • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 13.10.13, 09:10
                                    Biedna Mm, fakt ja mam latwiej bo jeden i juz duzy smile Wnuczeciu owszem spodobalo sie, ale bez szalenstwa. Mnie wystawa z jednej strony zachwycila z drugiej doprowadzila do wrzacej furii. W przyciemnianych salach, tabliczki z opisami byly starannie umieszczone w najglebszym cieniu, w dodatku na szarym tle i drukowane petitem. A zblizyc sie do nich nosem nie dawalo, w wiekszosci przypadkow byly "zagrody". Ani w okularach "dalekobieznych" ani w tych do czytania nie bylam w stanie odcyfrowac niczego. Co za debil to wymyslil i co za debile to zaakceptowali?
                                    • mammaja Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 13.10.13, 11:39
                                      To rzeczywiscie fatalny bląd - może chca w ten spsob zmusić do kupowania katalogu ?
                                      Jakoś nie widzę tego slonca, tylko mgła i ponurośc. Popoludniu idę na spotkanie z harcerzami, powstal nowy hufiec w naszej dzielnicy. Ciekawa jestem jak to teraz wygląda smile
                                    • felinecaline Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 13.10.13, 13:23
                                      Szkoda wielka, bo to taki piekny temat sad...
                                      • jutka1 Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 13.10.13, 14:33
                                        Tylko zamelduję (się), że w Paryżu, ku mej niezmiernej radości, świeci słońce.
                                        Pracuję dziś trochę, ale później jadę do kumpelki na "apero", czyli szampana w akompaniamencie foie gras, łososia wędzonego i ikry łososiowej (na tostach oczywiście). smile))

                                        Miłej niedzieli smile
                                        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 13.10.13, 14:56
                                          Ech, Jutek do Paryza blizej Ci niz do Warszawy sad Ale co mi tam, baw sie i pracuj skutecznie zwlaszcza z tak dobra kompania jak szmpan i ikra smile
                                          • jutka1 Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 13.10.13, 15:02
                                            Bliżej nie bliżej, jak już pojechałam na koszt klienta do Brukseli, to 1 godz. 20 minut TGV nie wykorzystać, to by był grzech. smile))
                                            A do Warszawy, wiesz, to dla mnie podróż całodniowa sad((
                                            • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 13.10.13, 15:36
                                              No wiem, wiem, ale tesknimy!!!
                                              • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 13.10.13, 16:00
                                                Disiaj smile
                                                Maly czlowiek i wielka jesien:https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/QIB2uZ3JpFv0Lnm0wB.jpg
                                                I "bazarek"
                                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/NZhKVgI98FYy6tmhiB.jpg
                                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/QOibZwFKouDF7KxbsB.jpg
                                                • jutka1 Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 13.10.13, 16:15
                                                  Jeżu śfinty! Chinkali! Gruzińskie bakłażany i dolma! Borżomi!
                                                  Nienawidzę Cię Fedo.
                                                  smile)))))))))))))))))))))))))))))))
                                                • ewelina10 Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 13.10.13, 16:15
                                                  No proszę jaka jesienna rzeczywistość może być przyjemna dla duszy i żołądka smile
                                              • jutka1 Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 13.10.13, 16:15
                                                Ja też do Was tęsknię sad
                                                Trza będzie coś zaplanować. smile
                                                • mammaja Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 13.10.13, 23:14
                                                  Mnie aż wcisneło w krzeaslo na widok takich smakolykow! Czy to u syna takie dają, Fed ?
                                                  • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 14.10.13, 14:32
                                                    Nie, nie, to byl taki spozywczy targ uzadzony jednorazowo w "1500m". To sa pomieszczenia po drukarni na Solcu w ktorych organizowane sa rozne "iwenty". Tym razem prezentowali sie i sprzedawali swoje "wyroby" kateringowcy, mali restauratorzy, producenci naturalnej zywnosci, cukiernicy etc. Bylo duzo roznych kuchni narodowych. Gruzinska, rosyjska, wegierska, wloska, japonska, holenderska (desery), polska, ale tez veganska, wegetarianska, byly pieczone faszerowane ziemniaki, byly wendliny, sosy, przetwory no po prostu szal cial i uprzezy wink
                                                  • verbena1 Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 14.10.13, 20:12
                                                    Jestem niezmiernie ciekawa tych holenderskich deserow, nie moge ich z niczym co tu jadlam skojarzyc. Reszta wyglada bardzo smakowicie.

                                                    Wczoraj byl bardzo mily dzionek. Pojechalismy na ogladanie od srodka malarskich atelier czyli pracowni w naszej okolicy. Co za roznorodnosc dziel sztuki oraz - co mnie najbardziej interesuje - typow ludzkich. Starszy pan urodzony w Indonezji malujacy boginie o 6 rekach , smoki i diably, szalona Belgijka z mnostwem warkoczykow przyjmujaca odwiedzajacych ciasteczkami swojej roboty, Polka (mieszkajaca calkiem niedaleko) ze szklana bizuteria, wszyscy szalenie sympatyczni, otwarci i chetni do rozmowy.
                                                    Dzien uplynal nie wiadomo kiedy.

                                                    Dzis tez dzien artystyczny, po poludniu warsztaty malarskie. Co nie znaczy ,ze caly dzien gram tylko artystke. Rano czekalo mnie pranie i gora prasowania no i trzeba bylo cos ugotowacsmile

                                                    W srode umowilam sie z dziewczynami na .....robienie wiankow. Kupilam gotowe wianki ze slomy i bedziemy przyklejac na nie kasztany, malutkie jabluszka i inne ozdobki. Jesienna dekoracja do domu lub ogrodu. Kasztanow mam pod dostatkiem , dzis zebralam dwa wiadra, jak bedzie za malo to wystarczy pojsc pod drzewo i dozbieracsmile

                                                  • mammaja Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 14.10.13, 20:31
                                                    Ze tez o takich wspanialych imprezach jak ta Solcu dowiaduję sie na ogół post factum!
                                                    Verbeno, sztuka zblizą ludzi wszystkich nacji, jak widać ! Swietnie spędzasz czas, a jak to wytrzymują nożki? I czym będziecie przyklejać te jabłuszka do slomy ?
                                                    Dzisiaj pierwszy raz po wakacjach spotkanie naszej grupy spiewaczej. Wszystkie dziewczyny stwierdziły, ze bardzo im brakowalo naszego bel canto smile A nasza maestra postarala się i przygotowala przepięknie brzmiący aranż na damskie glosy dwu przebojow ze "Skrzypka na dachu". Najpierw troche sie przestraszyłam czy damy rade, a potem poszło ! Będzie dobrze !
    • jutka1 Wtorek, w miarę słonecznie 15.10.13, 09:54
      Za oknem słońce, zamglone, ale słońce. smile Ma być 14C, niby zapowiadają deszcz, ale zobaczymy w praniu.
      Dzisiaj zrobiłam sobie dzień pracujący przed wieczorem towarzyskim. Mam trochę do napisania, dwie skajporencje, plus skanowanie rachunków za bilety i taksówki z mojej podróży do Brukseli. Jedyne wyjście, jakie przewiduję, to spacer na pocztę z listami poleconymi do wysłania.

      W sumie miły dzień, spokojny taki, się szykuje. Czego i Wam życzę. smile
      • mammaja Re: Wtorek, w miarę słonecznie 15.10.13, 10:04
        Jutko, tez bym sie z toba przeszla na poczte w jesiennym Paryzu smile nie wiem czemu tam nie jeżdze, chyba boje sie wspomnien i zmian. Ale zyczę ci bardzo milego dnia!
        • jutka1 Re: Wtorek, w miarę słonecznie 15.10.13, 13:51
          Przypomniałaś mi Mammajko historię mojej śp. teściowej, która wyjechała z Francji krótko po wojnie, jako młodziutka dziewczyna, i nigdy już jej stopa tu nie stanęła. Też mówiła, że nie chce konfrontować wspomnień z rzeczywistością.
    • joujou Re: Dzisiejki 324 -środa 16.10.13, 18:45
      kuchni czekają na mnie ugotowane buraki do przerobienia więc wpadam,jak po ogień.Wczoraj byłam na pogrzebie kuzyna,o którym pisałam na kozetce.Zaniedbał się i zawinął w 3 tygodnie od zdiagnozowania.Smutne,bo była rodzina w po dwóch latach jej nie ma.Po drodze napasłam oczy cudnymi jesiennymi widokami.Zapomniałam już,że to tak cudowne okolice.Szkoda,że nie wzięłam aparatu,bo chociaż przez szybę samochodu coś bym cyknęła.W mojej sprawie,jeszcze nic konkretnego.Chyba nastraszyli mnie na wyrost,ale jutro USG,a potem zobaczymy.
      Pozdrawiam i pędzę dalej.
      • joujou Re: Dzisiejki 324 -środa 16.10.13, 18:47
        Jesienna sówka,którą dostałam od dzieci w pracy smile

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/qZ5L49RdObRMoRKPLB.jpg
        • verbena1 Re: Dzisiejki 324 -środa 16.10.13, 20:07
          Sowka w pieknych jesiennych kolorachsmile
          Dzisiejszy dzien uplynal pod znakiem wiankow i nietylkosmile Kasztanowych, z dodatkiem hortensji i innych ozdobek. Jutro wrzuce zdjecia i wyjasnie jak to sie robi. Cztery baby i niemowlaczek.
          Najpierw zrobilam wyklad co i jak, nakarmilam zupa cukiniowa z grzankami, zajelam sie niemowlaczkiem zeby mama mogla cos zrobic czyli wyszlam z wozkiem na spacer.
          W miedzyczasie podjechal sasiad na traktorze, wyrzucil przed domem kupe krowiego nawozu (podsuszonego i malo smierdzacego). Rieks musial (niestety) wziac sie od razu do roboty i przewiezc taczka te kupe na ogrod i rozrzucic na grzedzie warzywnej.
          Malenstwo zasnelo i moglam na moment zajac sie przyklejaniem kasztanow, robieniem kawy i plotkowaniem.
          Dziewczyny wykonaly piekne wience a moj dopiero zaczety , jutro nikt juz nie bedzie przeszkadzal wiec spokojnie dokoncze.
          Chyba jeszcze nie wspominalam ze od listopada bede babcia zastepcza dla malenstwa. Jeden dzien w tygodniu. Troche sie denerwuje czy sobie poradze bo mam mala praktyke jako babcia ale mysle ,ze bedzie dobrzesmile


        • mammaja Re: Dzisiejki 324 -środa 17.10.13, 11:38
          Sówka rewelacyjna ! Zbieram takie rozne sowki, bo w logo naszego UTW jest sowa i coraz więcej "sowich wizerunkow" pojawia sie jako wystrój naszej siedziby.
          Wczoraj usiłowalam się wypisać z wyjazdu do Zalopanego, ze wzgledów rodzinnych, ale nie ma zastepcy na moje miejsce, urzą za mnie zaplacil, więc chyba pojade. Zresztą w sumie ten wujad jest i potrzebny i bardzo chce popatrzeć na gory, Mżonek powoli sie goi po uoadku ze schodow, juz jego nos aczyna mieć ksztalt zblizony do normalnego. A kolory - no coz, piękne smile
          Jutro mamy slub w rodzinie, w Palacu slubów, a popoludniu proszony obiadek w knajpie. Jakos to przetrwam, jako kierowca, niestety.
          • mammaja Re: Dzisiejki 324 -środa 17.10.13, 11:40
            Verbeno, oczywiscie, że sobie poradzisz, polubisz maluszka, zobaczysz smile Czekam niecierpliwie na fotki wienca jesiennego i instrukcję.
            • ewelina10 Re: Dzisiejki 324 -środa 17.10.13, 13:39
              Czwartek jak zwykle dniem tygodnia gruntowniejszych porządków domowych
              • en.ej Re: Dzisiejki 324 -środa 17.10.13, 14:13
                Ewelinko, sięgnij dalej w moją stronę bo jeszcze tydzień i wśród "artystycznego nieładu" zginę wink
                A mam lenia jak sto pięćdziesiąt, Po powrocie ze wsi nawet walizki nie rozpakowałam.
                • ewelina10 Re: Dzisiejki 324 -środa 17.10.13, 16:03

                  En.ejko w pewnym momencie nierozpakowana walizka też znajdzie swój czas i chęci wrócą
                  • fedorczyk4 Czwartek 17.10.13, 22:44
                    Oj tak na wszystko musi nadejsc wlasciwy czas.
                    U nas zaczal sie od poniedzialku i bardzo powoli remont tarasu. Panowie wchodza, wychodza, kuja, przestaja kuc, nosza, wnosza, przenosza (przez dach, nie "przeze mnie") Skuli terrakote i pierwsza warstwe pod. Skuli tez tynk i izolacje ze scian, tak plus minus do moich kolan. Widok i lomot jest koszmarny, a samego kucia maja jeszcze conajmniej na dwa dni (w tym tempie). Zycie przy zaciagnietych kotarach z lomotem i k.....mi ktorymi panowie gromko sie porozumiewaja, zaczyna mi ciut doskwierac. Co gorsze zaczeli z opoznieniem i z tego co widze szanse na skonczenie przed zima sa zadne. Pewnie zaizoluja i na wiosne skoncza, oby przed latem, bo na razie czarno to widze. Ponad to dopadly mnie z kilku stron bardzo zle wiesci, ale nie bede sie nad tym rozwodzic.
                    Na szczescie w sobote szarym switem przyjezdza po mnie Dado, razem zgarniamy Mala Czarna i zuuuuuu do Kolonii Karnej na tydzien smile Przez ten tydzien le Maz i Syn Sredni beda musieli dac sobie rade sami bo Dziecinka poszla na "wspollokacje" i od tygodnia mieszka w mlodziezowym kolchozie. Pewnie po powrocie dostane szalu bo Nynus nie ma w zwyczaju robic cokolwiek w domu, poza balaganem w swoim pokoju, a le Maz owszem psa wyprowadzi i koty nakarmi, ale pracujac prawie 12 godzin na dobe nic wiecej nie da rady zrobic, ale nic to, mysl o tym tyodniu od kilku tygodni powstrzymuje mnie przed przegryzieniem gardel meskiej czesci mojej najblizszej rodziny wink
                    A dzisiaj bylam na wernisazu wystawy w Muzeum Historii Zydow Polskich. Bardzo ciekawa wystawa
                    www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/958174,Rzeczy-ktore-mowia-Wystawa-w-Muzeum-Historii-Zydow-Polskich.
                    Samo muzeum tez robi wrazenie!!!
                    • fedorczyk4 P.S. 17.10.13, 22:49
                      Jou-jou sowka rewelcyjna smile Verbeno spokojnie sobie poradzisz, tego sie nie zapomina!
                      • mammaja Piatek 18.10.13, 14:22
                        A ja dzisiaj musialam pojechać na slub rodzinnego wnuka do Palacu Slubow, na szczęście wymyslilam dojazd - do parkingu przy Smolenj a stamtąd taksowka ( bagazową zreszta) na sam Plac Zamkowy. Swietnie zdążylismy, mimo ża mąż po zaliczeniu schodow twarza do przodu nie porusza sie jeszcze zbyt szparko. No i było OK , a popoludniu czeka mnie obiad weselny w knajpie, wcale nie zabardzo mam ochotę jechac - chyba ze pojade autobusem a wroce taksowka smile
                        • en.ej Re: Piatek 18.10.13, 14:56
                          Jedź koniecznie, czymkolwiek, byle samej nie prowadzić.
                          Wszak toast trzeba wznieść smile
                          • verbena1 Re: Piatek 18.10.13, 19:54
                            Ale zazdroszcze tej kolonii karnej, w takim towarzystwie moglabym sie dac troche zmaltretowacsmile Mam nadzieje ,ze zabierzecie jakis laptop lub epad?
                            Obiecalam Mammajce wyjasnic budowe kasztanowego wianka, oto on:

                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/ObSTBWRBMFLb2wNaaB.jpg


                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/VyexFUaCJYBWm15EPB.jpg

                            Trzeba miec gotowy slomiany wianek , w Polsce chyba nie ma trudnosci z zakupem. Owijamy go sucha trawka zeby miec ladny podklad.
                            Potem nastepuje bardzo zmudna praca, do kazdego kasztanka trzeba wbic metalowy drucik, inaczej nie bedzie sie trzymal tylko na kleju (sprawdzone ). Nastepnie wlaczamy pistolet na klej do pradu i kiedy juz sie rozgrzeje nakladamy kleks kleju na miejsce gdzie jest wbity drucik i wciskamy w wieniec.
                            Uwazamy aby klej nie przykleil sie do palcow bo bedziemy miec paluszek obdarty ze skory jak autorka tego przepisusmile
                            Oprocz kasztanow mozna przyklejac inne dekoracje ,ja mialam pare kawalkow suchej huby.
                            Na koniec mozna polakierowac zwyklym lakierem do wlosow.
                            Wszystko jasne? No to do dziela, mam jeszcze dwa wiadra kasztanowsmile

                            Dzis zaswiecilo slonce i wybralismy sie rowerami do miasta. W drodze powrotnej wstapilismy do bibliotecznej czytelni polaczonej z kawiarenka, tam w ciszy przerywanej szelestem gazet spedzilismy mile popoludnie.
                            • fedorczyk4 Re: Piatek 18.10.13, 21:17
                              Verbeno, ale to sa absolutne cuda!!! Zupelnie sobie nie wyobrazalam szczerze mwiac jak moze wygladac wieniec z klejonych kasztanw smile
                              Tak zabieram laptopa, ale tam jest troche cienko z dostepem.
                              Mm, mam nadzieje, ze jednak pojechalas taksowka!!! wink
    • joujou Re: Dzisiejki 324 - Uprzejmie donoszę,że 18.10.13, 19:31
      co do moich wyników,to był fałszywy alarm i wszystko ok smile)

      Pozdrawiam serdecznie i lecę dalej.
      • alfredka1 Re: Dzisiejki 324 - Uprzejmie donoszę,że 18.10.13, 21:15

        Raduję się razem z Tobą smile))
        śpij spokojnie
        • bbetka Re: Dzisiejki 324 - Uprzejmie donoszę,że 18.10.13, 23:31
          Jou, to wspaniale!!! Oddycham wraz z Tobą z wielką ulgą smile

          Fed, wyjazdu zazdraszczam, życzę udanego oddalenia się od demolki tarasowej oraz innych uciążliwości życiowych i pławienia się w karnych zajęciach w doborowym towarzystwie smile Kocie prześliczne!

          Verbeno, cudny ten wieniec! moja wyobraźnia artystyczna niestety nie wykracza poza ludziki kasztanowe robione z córką big_grin

          Mm mam nadzieję, że impreza okazała się udana.

          U mnie nastąpił jakiś dół niespodziewany sad samochód cały czas w warsztacie, mnie lekarz skierował do szpitala na badania, ale uciekłam po paru godzinach, bo nie mam cierpliwości do takich atrakcji. Głowa po 10 dniach przestała mnie boleć więc ogólnie jest lepiej, ale jutro mam sobotę pracującą więc czuję się poszkodowana wink
          Spadam bo zaczynam marudzić....

          Ciepłego i słonecznego weekendu życzę wszystkim smile
          • mammaja Re: Dzisiejki 324 - Uprzejmie donoszę,że 19.10.13, 00:55
            Joujou, swietnie ! I tak trzymać !
            Verbeno, jestem pod wrazeniem. Nigdy nie mialabym cierpliwosci do stworzenia takiego cudeńka,
            tym bardziej podziwiam smile
            Wrocilam z bardzo udanej imprezki, w Yacht Klubie. Zawiozla mnie córcia, wrocilam taksowka.
            Przyjęcie bylo z klasą, jedzonko bezblędne, winko tez, świetnie sie zrelaksowalam.
            Bardzo mi sie podobalo, ze byl duzy, osobny stół dla dzieci ( gromadka calkiem spora, łacznie z moimi wnukami ). Bardzo mila dziewczyna prowadzila cos w rodzaju "zajęc plastycznych", miała super "materialy" i umiejętności. Powstal piekny album pamiatkowy dla mlodej pary, a także najrozmaitsze breloczki, przypinki itd. Dzieciaki świetnie sie bawiły i nikomu nie przeszkadzały. I to jest świetny pomysl, godny polecenia !
            ( do Fed - nasza PPD pożenila najmlodszego, cala dumna !)
            • ewelina10 Re: Dzisiejki 324 - Uprzejmie donoszę,że 19.10.13, 09:37

              Dobry pomysł, żeby dzieciaków czymś zająć na przyjęciu i przydzielić im oddzielny stolik. W Jacht Klubie żeglarskim w Międzylesiu ?
              Joujou cieszę się razem z Tobą, można wreszcie odsapnąć.
              Wianek wymaga niesamowitej cierpliwości i pracowitości, a kasztany Verbeno ponoć zapobiegają reumatyzmowi, niosą szczęście smile
              Fed z Dado spokojnej podróży i szybko wracajcie.

              U nas ranek jest piękny bo słoneczny a mgiełka dodaje bajkowej tajemniczości, ale już i mróz gości. Dzisiaj dziecięciu coś wypadło i odwołało przyjazd a ja mam wolne od swoich garnków i gdzieś sobie wyskoczymy na jakieś żarełko ale dopiero po naszych "eskapadach" małych
              • mammaja Re: Dzisiejki 324 - Uprzejmie donoszę,że 19.10.13, 20:22
                Ewelinko, na Wale Miedzeszyńskim, na wysokości Saskiej Kępy. To sie nazywa "Roża Wiatrow". Polecam !
                Dzisiaj byl piaty rajd nordic walking, organizowany przez nasz UTW. Piekna impreza, w sloncu i jesiennych barwach. Do wyboru dwie trasy - krotsza i dluższa - wg mozliwości i chęci. Zakonczone bigosem w świetnej, lesnej restauracji - lesniczowce. Potem dzieci z wnukami na obiedzie, no i jestem padnieta a jutro rano jade na szkolenie do Zakopanego. Trochę mi sie nie chce, ale musze. No i popatrzę na góry. Juz bylam w tym ośrodku 4 lata temu i sa dobre warunki i blisko na spacery pod Krokwię i na Krupowki, na tym drugim mniej mi zalezy. Tak, ze wroce za 4 dni smile
                • monia.i Re: Dzisiejki 324 - Uprzejmie donoszę,że 19.10.13, 21:08
                  Jou - bardzo się cieszę smile Domyślam się, jaka ulga.
                  Verbenko, piękny wieniec smile
                  • jutka1 Re: Dzisiejki 324 - Uprzejmie donoszę,że 19.10.13, 23:21
                    Joujou! Strasznie się cieszę i ściskam! smile))
                • alfredka1 Re: Dzisiejki 324 - Uprzejmie donoszę,że 19.10.13, 21:41

                  Ranek wstał słoneczny ale zimny. Moje ciśnienie sądziło żem na Ewereście i wykazało 193 !!
                  Przerażona rodzina postanowila wywieźć mnie nad morze. Wnieśli do samochodu, zawieźli do Międzystrojów i położyli na plaży. Czyli zrobili tak, jak w zamierzchłych czasach robiono ze starymi rodzicami.
                  Gdy wrócili z kawy, mnie już nie było - jadłam lody popijając goracą czekoladą.
                  Zabrali do domu, cisnienie 127 !!!
                  • mammaja Re: Dzisiejki 324 - Uprzejmie donoszę,że 19.10.13, 22:31
                    Alfredko, niesamowita opowieść - nie wiedzialam zeb szum fal tak obniża cisnienie! A nie bylo Ci zimno ?
                    Pozdrowie od Ciebie Giewont i okolice smile
    • jutka1 Week-end pracujący... 20.10.13, 09:36
      Pracuję non-stop do środy, termin goni, ale posuwam się do przudou (no, bardziej palcami na klawiaturze niż ryjem wink ).
      Za oknem wczoraj było jak niżej: cudnie, słonecznie, kolorowo. Dzisiaj granatowe chmury, ciemno, ma padać. No i tyszpiknie, przynajmniej mnie nie kusi, żeby odchodzić od biurka. smile
      Miłej niedzieli Wam życzę smile

      http://i41.tinypic.com/30thrwi.jpg


      http://i43.tinypic.com/333wm87.jpg
      • jutka1 *"do przodu" miało być :-) ntxt 20.10.13, 09:37

        • fedorczyk4 Sromota 20.10.13, 16:18
          Joujou strasznie przepraszam, myslalam i cieszylam sie ale wyrazu temu nie dalam. Kiej ten zapatrzony w siebie wieprz sad
          • fedorczyk4 Niedziela 20.10.13, 16:33
            Dojechalysmy jak po masle, urzadzily i teraz sie katujemy wink Dzisiaj pomna dawnego pytania Krana sprawdzilam jaki mam czas. Brodzac w lisciach, 5 km. po wertepach zrobilam w 44 minuty i cisnienie mialam ponizej 150, wiec nie jest zle wink Chociaz nie bylo dzikich podejsc, tylko dosyc lagodne. Wczoraj zafundowalam sobie aqua gym, gimnastyke miesni kregoslupa, saune finska i kapiel w jeziorze. Dzisiaj nordic walking, cwiczenia na pilce, stretching, spacer, wieczorem wyklad o dietach i sauna z jeziorem. Lightowo bo niedziela smile Od jutra zaczna sie powazne sprawy!
            W wolnych chwilach Dado szaleje z aparatem, a Mala Czarna odsypia stresy, napiecia i nadmiary zawodowe smile
            • joujou Re: Niedziela 20.10.13, 16:58
              Fedo,bardzooo pięknie to brzmi,do pozazdroszczenia! Życzę Wam cudownego tygodnia i uściskaj obie dziewczyny,a szczególni Dado,za którą tęskno.Co prawda,ja bym zdechła przy takim wysiłku,bo kondecję mam zerową,a za to zbędnego balastu,że aż wstyd się przyznać...
              Cudnej pogody życzę Wam,Kranowi i Mammajce-wypoczywajcie i napaście(?) się pozytywną energią i pięknymi wrażeniami z wyjazdu.
              Jutko,cudny widok ogrodu.U nas w ciągu dwóch nocy drzewo niemal ogołocone-trochę popadywało,trochę wiało i z jednej strony można było obserwować cudowny taniec liści na wietrze,wsłuchać się w szmer opadania i charakterystyczne pacnięcia,a z drugiej smutek i żal,że uciekają barwy tej jesieni.
              Bbetko,ja to bym Cię uwiązała w tym szpitalu i już.Mocno się sprzeciwiam,że lekceważysz swoje zdrowie.
              Kochane,bardzo Wam dziękuję za wsparcie i przepraszam,że niepotrzebnie Was niepokoiłam,ale im bliżej wizyty,to zaczęłam pękać.No na razie mam spokój i oby jak najdłużej.
              • fedorczyk4 Re: Niedziela 20.10.13, 17:02
                Joujou przekaze Dado, moze ja ruszy i przlamie swoja zapasc forumna. Sciskam Cie i nie przepraszaj bo od tego siebie mamy!
                Bbetko, podpisuje sie pod Przedpiszczynia!!!!
                • joujou Re: Niedziela c.d 20.10.13, 17:24
                  Verbeno,przepiękne jesienne obrazki-Ty w tej chwili masz życie ułożone,do pozazdroszczenia wink Właśnie obejrzałam Twój wspaniały jesienny wieniec-szacun,jak to mawia młodzież,ogrom pracy i cierpliwości,a przy tym bardzo efektowny.Zbieram się do odp. na Twoje pytania,pamiętam i dziękuję za zainteresowanie,ale ciągle w biegu i jakoś tak nie mogę się zabrać.

                  Polecam okaz prawdziwka,który wkleiłam na 'leśne wędrówki',bo sama zgrzytnęłam zębami z zazdrości,chyba długooo nie przebiję mojego braciszka,a ten nieustannie mnie podpuszcza wink

                  Alfredko,jesteś niesamowicie dzielną i pogodną 'kobitką',a pomysł z chwilą nadmorskiego relaksu świetny.Muszę wypróbować na swoim chłopie i częściej go gdzieś wyciągać.

                  Chciałam jeszcze dodać,że bardzo mi się podobał pomysł zorganizowanego czasu dla dzieci na przyjęciu,o którym wspomnała Mammaja. Nasze forum,ma to do siebie,że nieustannie uczę się czegoś nowego i dzięki Wam za to!

                  Dzisiejszy dzień u nas bez słońca,taki bardziej senny i zgodnie z aurą większość dnia "leżę jak zwierzę" ,oglądam tv,przysypiam.Jak na razie jestem sama,chłop za chwilę wróci z pracy.Muszę więc odreagować po bardzo pracowitym i stresującym tygodniu,tym bardziej,że wieczorem leże na siódmą z kolei nockę.
                  • verbena1 Re: Niedziela c.d 20.10.13, 17:52
                    Jou, a propos "ulozonego zycia" informuje ,ze od paru dni jestem juz zupelnie wolna od wszystkich zaleznosci pracowych. Po dwoch latach bycia na chorobowym zostalam zwolniona z pracy i dostalam staly zasilek, rodzaj renty.
                    Lekarz zakladowy orzekl ,ze nie nadaje sie do niczegosmile
                    Nie jest latwo dostac orzeczenie o zupelnej niezdolosci do pracy ale wzieli chyba pod uwage wiek i moje platynowe wlosysmile
                    Teraz juz zupelnie z niczym niezwiazana. Prawie. Od srody bede zastepcza babcia, ale to sama przyjemnoscsmile

                    Popieram Jou w sprawie Bbetki, szanuj sie dziewczyno i zbadaj dokladnie bo skonczysz jak jasmile
                    Chcialam tez zauwazyc ,ze Jutki ogrod mieni sie takimi samymi barwami jak ten tu za oknem, ginko zaczyna sie juz zlocic , bede miala za moment piekny widok.
                    • joujou Re: Niedziela c.d 20.10.13, 20:13
                      To gratulować Verbenko! a jako babcia z doskoku na pewno sobie poradzisz,

                      Pozdrawiam wszystkich serdecznie i lecę,bo do pracy.
                    • jutka1 Re: Niedziela c.d 20.10.13, 23:31
                      Verbenko, gratulować, gratulować! smile))
              • jutka1 Re: Niedziela 20.10.13, 23:31
                Jou, przepraszam, nie doczytałam (pracuję po 12-13 godzin na dobę). Kolory są tu boskie, szkoda tylko, że moja ukochana lipa już zrzuciła liście... Cały nadchodzący tydzień ma być codziennie 18-19 C i słońce, a w nocy też ciepło: 8-11 stopni. Jak na koniec października, to cudnie. smile
            • verbena1 Re: Niedziela 20.10.13, 17:03

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/0rQcVaJIrGJIqC5SAB.jpg
              oto jesienny listek z ogrodu, przepiekny

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/4dBaErYCf9A1ZLyuzB.jpg
              drzewo kasztanowe od spodu , juz bez kasztanow

              Fed, katujcie sie do padniecia na noc jesli sprawia Wam to radoche.
              Jesli macie taka sama pogode jak ja dzisiaj to sama rozkosz przebywac na powietrzu.
              Jezdzilismy rowerami po lesie ,zapach jesieni ,grzybow ,lisci i te kolory, nie wiedzialam gdzie patrzec a musialam w dodatku trzymac sie sciezki rowerowej i uwazac na mijajacych nas innych rowerzystow.
              • verbena1 Re: Niedziela 20.10.13, 17:09
                Jou, caly czas trzymalam kciukismile Ciesze sie ,ze wszystko dobrze i nie musisz sie juz denerwowac.
                • bbetka Re: Niedziela 21.10.13, 00:08
                  Jutku, piękna jesień u Ciebie! u Verbeny zresztą też smile

                  U mnie kolory piękne, ale słońca niestety zabrakło
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/bLxBL7WYmFBeaAZbYB.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/75UoZog0aW8awbG5JB.jpg

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/tT2pF3BCfd2PIWl4NB.jpg

                  Po wczorajszym dniu pracująco-zakupowym, dziś dla odmiany poszliśmy obejrzeć nowe kawałki naszego osiedla, które rozwija się w takim tempie, że połowy już nie znamy zupełnie...

                  Verbeno, no to pięknie! a babciowanie na pewno Cię uraduje smile

                  Jou, za każdym razem jak piszesz, że idziesz na nockę wpadam w podziw! Bo ja jakoś nie daję rady już pracować w nocy, co zdecydowanie utrudnia mi "popełnianie" tekstów, które powstawały właśnie nocą, bo w dzień jest tyle innych obowiązków, że nie ma kilku godzin na siedzenie nad tekstem...

                  Jutku, pracuj dzielnie-jeśli Cię to pocieszy ja od jutra też zaczynam zasuwać, bo zaległości zaczynają mnie przygniatać...

                  "Wyjechanym" życzę atrakcyjnego spędzania czasu smile
                  A wszystkim udanego tygodnia

                  PS W kwestii zdrowia własnego dziękuję za słowa konstruktywnej krytyki smile Niestety nie mam cierpliwości do lekarzy i leczenia i poprzestanę na wierze w dobre geny "po kądzieli".
                  • jan.kran Re: Montag 21.10.13, 15:35
                    Czyli jak widac jestem w DE... Junior dzis rano mnie obudzil wiadomoscia ze w Oslo spadl snieg a ja mam piekna , zlota bawarka jesien.
    • goskaa.l Re: Dzisiejki 324 - pazdziernikowe ale sloneczne 22.10.13, 08:24
      Przepraszam że nie odniosę się do wpisów, po prostu mam mętlik we łbie i wieczny niedoczas smile .
      Wykupiłam grupon na 13 zabiegów rehabilitacji na kręgosłup, w korzystnej cenie 319 zł zamiast 780. W dodatku w bardzo bliskim sąsiedztwie. Wczoraj byłam na pierwszym spotkaniu. Po ankiecie pan zaproponował wejście na stół i stwierdził ze rwy już nie ma. Wymasował mi porządnie mięśnie pleców i pośladków i potwierdził to, co sama wiem - potrzeba ćwiczeń. Pokazał na początek pozycję rozluźniającą mięśnie obręczy biodrowej i zakazał schylania się na prostych nogach. Przy okazji usłyszałam komplement na temat mojego wyglądu (wiek musiałam podać do ankiety).
      Za tydzień zaczynamy ćwiczenia, bo jutro i w czwartek jestem poza Szczecinem na warsztatach SIP, a w piątek on z kolei wyjeżdża na szkolenie.
    • joujou Re: Dzisiejki 324 -Już środa 23.10.13, 02:01
      Wtorek był tak ciepły,że ludziska porozbierali się do krótkich rękawów.Rano byłam na badaniach i kazali mi wypić roztwór glukozy do oznaczenia krzywej cukrowej fuj,fuj cały dzień cierpiałam i łeb mnie od tego rozbolał.Polatałam trochę po mieście,ale nie tyle,ile bym chciała bo byłam przez to skiepściała.
      Rano mam zamiar zrobić wyskok do lasu więc trzeba zbierać się do spania.
      Pozdrowionka!
    • joujou Re: Dzisiejki 324 - album 23.10.13, 02:08
      Właśnie wstawiłam do albumu zdjęcia z wesela-kto ma ochotę,to zapraszam do oglądania.
      Przy okazji obejrzałam kilka Waszych albumów,które wcześniej były dla mnie niedostępne.
      Przypomniałam sobie Wasze twarze,podziwiałam piękne krajobrazy wklejone przez Luizę i Foxie-super!
      Muszę jeszcze dodać,że bardzo podobały mi się wianki Jutki smile
      • bbetka Re: Dzisiejki 324 - album 23.10.13, 12:30
        Jou, obejrzałam - wyglądałaś szałowo! para młoda piękna i słodka, a impreza wygląda na bardzo udaną smile Jak tam poranna wyprawa na grzyby? udana?

        Gosiu, to super pakiet Ci się udało zdobyć!

        Jutku, jak tam Twoja praca? finiszujesz już chyba? Ja też powinnam, ale jakoś mi nie idzie...

        Mammajka, mam nadzieję, że bawi się doskonale w Zakopanym-pogoda wymarzona smile

        Lecę szukać mojej weny pisarskiej!
        Dobrego dnia
        • joujou Re: Dzisiejki 324 - album 23.10.13, 15:34
          Dzięki Bbetko smile Wyprawa do lasu dość udana.Co prawda,rano miałam lenia,bo nie mogłam w nocy spać-wyjechaliśmy ok.godz.10.Pogoda znowu letnia,nacieszyłam oczy jesiennymi barwami (podobnie jak na Twoich zdjęciach),ale ogólnie sucho jest w lesie i opadło tyle liści,że trudno byłoby pod nimi coś znaleźć.Tak więc opuściliśmy tereny liściaste,na których wcześniej zbieraliśmy prawdziwki i kożlarze i wybraliśmy się na podgrzybki.
          Jak to mówią,szału nie ma,ale trochę się uzbierało:

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/acbrtdYeOxfya2ER5B.jpg

          Teraz ślęczę nad nimi.Trochę z tej gromadki odpadnie,bo trafiają się robaczywe.
          Co słychać w kolonii karnej,jak Wasze samopoczucie?
          • joujou Re: Dzisiejki 324 - uszatek 23.10.13, 15:39
            Pewnie mu te 'ucha' tak sterczą od nasłuchiwania co w trawie piszczy wink

            Fajny,co?

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/jgzBr1Pm2o8ywa9j0B.jpg

            Pozdrawiam!

            W życiu piękne są tylko chwile...
            • bbetka Re: Dzisiejki 324 - uszatek 24.10.13, 11:12
              Bardzo fajny!!! zresztą całe grzybobranie piękne, zazdroszczę okropnie!!! ja w tym roku nie jadłam żadnych grzybów, bo niestety nie udało mi się nic uzbierać, jak ze dwa razy byłam w lesie, a do kupowania na ryneczku nie mam zaufania. Rodzice też nie nazbierali zbyt wiele i w dodatku tato wszystko kazał ususzyć żeby na Wigilię nie zabrakło smile

              Dziś jestem "na wagarach", nie pojechałam do pracy, gdzie -jak zwykle- czekają na mnie sprawy administracyjno/papierowo/techniczne, których mam szczerze dość, a wypełniają powoli większość mojego czasu. Zostałam w domu, oczywiście nie żeby leżeć brzuchem do góry, ale żeby trochę popracować "umysłowo". Jakoś nie mam takiej wspaniałej umiejętności (a może się zestarzałam i już nie potrafię tak pracować?) żeby pomiędzy dydaktyką, siedzeniem na obronach doktoratów, walką z wydawnictwem, pisaniem recenzji i opinii, pracą z własnymi doktorantami itp itd tak w dwie godzinki "machnąć" jakiś tekścik naukowy (który teoretycznie stanowi clou mojej pracy i wyłącznie z tego jesteśmy, jako naukowcy, jesteśmy rozliczani)...Potrzebuję tak ze dwa dni spokoju żeby pomyśleć i w ogóle zacząć pisać (o badaniach nie wspomnę)!!!!! Pozytywna puenta tego wywodu jest taka, że właśnie dotarło do mnie, że odzyskałam swoje miejsce do pracy!!!! Mąż (po 3,5 roku) wynajął sobie biuro i grzecznie opuszcza dom ok 9 pozostawiając mi "wolną chatę" smile Mogę się pogapić w ciszy w ścianę, pozastanawiać i jak wena mnie napadnie coś napisać!!!! No luksus o którym już dawno zapomniałam funkcjonując w domu, w którym mąż prowadzi biuro smile Właśnie korzystam ze swoich luksusów oglądając australijskiego masterchefa w TV (dla lubiących programy kulinarne -polecam, żadnych wrzasków, krzyków czy wyzywania, bardzo przyjazna atmosfera i dużo można się nauczyć, jakby ktoś chciał).
              I w tym pogodnym nastroju wracam do myślenia (naukowego oczywiście) - dobrego dnia wszystkim!
              • jan.kran Re: Dzisiejki 324 - uszatek 24.10.13, 13:25

                Bebetko , wlasny kat i chwila spokoju to bezcenne !!!

                W Monachium lato a ma byc jeszcze cieplej.
                Jede pojutrze do Wroclawia na dwa tygodnie , bardzo sie ciesze.
                • mammaja Re: Dzisiejki 324 - uszatek 25.10.13, 11:35
                  Wrocilam wczoraj z kilkudniowego "szkolenia" w Zakopanym. Byla cudna pogoda, a organizatorzy łaskawie zostawiali nam wolne popoludnia. Teraz jestem w biegu ale wrzucam Wam widok z mojego okna w hotelu i troche na Kasprowym. A potem bede czytać i odpisywać smile
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/pg/fg/ib6s/1cHj5TYZhidHlPIzhB.jpg
                  widok z okna
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/pg/fg/ib6s/UMAn4B0MoGweNaqObB.jpg kocham ten widok !
                  • verbena1 Re: Dzisiejki 324 - uszatek 25.10.13, 12:05
                    Snieg w Tatrach? Piekne widoki i kolory. Zupelnie inne niz w Warszawiesmile
                    Czekam na relacje ze szkolenia.
                    Jou, obejrzalam zdjecia z wesela, swoja kreacja prawie zacmilas panne mloda, swietnie wygladasz. Ta fryzura pasowala idealnie do sukienki. Mlodzi cali szczesliwi, zycze im tego szczescia na jak najdluzej.

                    Jestem troche podziebiona i nie mam ochoty na nic. Jestem umowiona z fizjoterapeutka, trzeba bedzie wyjsc z domu. Ach, do niedzieli sie zagoi ,jak mowila moja mamasmile
                    • monia.i Re: Dzisiejki 324 - uszatek 26.10.13, 01:06
                      Piękne zdjęcia, Mammaju. Góry mnie onieśmielają, są takie majestatyczne i "od zawsze" - czuję się marnym pyłkiem smile
                      Coś nie mogę wejść do albumu - może mnie nie lubi?
                      • mammaja Re: Dzisiejki 324 - uszatek 26.10.13, 10:30
                        Obejrzalam wreszcie zdjecia ze slubu syna Joujou, widać że weselisko udane ze wszech miar, goscie rozbawieni, a Joujou z synem wprost jak para smile Gratuluję, ze masz to za sobą, a mlodym szczęścia zycze !
                        Przeczytalam dzisiejkowe nowinki, Verbenie gratuluję milej pozycji rencistki, przy twoich pasjach malarsko - ogrodniczych nie będzisz sie nudzić, a babciowani też milesmile Bebetce spokoju w domu, a Fed aktywnego wypoczynku! Gosi zabiegi tez przywrocą formę.
                        Wracając do mojego wyjazdu, to byl udany ale w sposob bardzo skomplikowany. Konferencja szkoleniowa na bardzo dobrym poziomie, tematy trudne i dołujące. Dotyczyly spraw przemocowych - czyli realizacji ustawy o przeciwdzialaniu przemocy w rodzinie. Mozna sie było nasluchać do bólu. Wielu policjantów, pracownikow pomocy Spolecznej, pedagogow i kuratorow. Ludzi znajacych problem i widzących na ile martwe prawo należąloby dostosować do rzeczywistości. Na szczęście wieczornice z goralską muzyka, dyskoteką i pysznym jedzonkiem ( popitka we wlasnym zakresie) urozmaicaly trudne tematy, no i popatrzylam na gory jeszcze raz z bliska smile nota bene na tańce do trzeciej w nocy to ja już sie nie pisżę !
                        W posrotnej drodze wpadłam do Krakowa i pojechałam na cmentarz zobaczyć odnowiony nagrobek rodzinny, zaniosalam światełka i wianuszek - co oszczedzilo mi jazdy na WW Św.
                        A jeszcze wkleję pare fotek.
                        • mammaja Z gór... 26.10.13, 11:39
                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/pg/fg/ib6s/MuUQTpbRVnvxaR9cQB.jpg
                          z kolejki na Kasprowy wspanialy widok na Gorce i daleki Beskidy
                          Na gorze pusto jak nigdy
                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/pg/fg/ib6s/JxExmihAV3vbmQ5dNB.jpg

                          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/pg/fg/ib6s/CoYfaWD37Thkbb09pB.jpg

                          A w Kotle Gąsienicowym pasą sie kozice smile
                          • mammaja Re: Z Zakopanego 26.10.13, 11:42
                            Na krupówkach też nie ma wreszcie tlumu, za to dosyc ochydne lampy
                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/pg/fg/ib6s/yyaVDfB3es25nYwS9B.jpg

                            A stary Giewont musi podziwiać te straszne "dekoracje" i reklamy

                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/pg/fg/ib6s/SprvPAwzRT4EBBB5IB.jpg
                            • jutka1 Re: Z Zakopanego + niedziela na Głównym :-) 27.10.13, 09:14
                              Góry piękne, Mammajko. smile Mam tak, jak Moniek: te "nowsze" góry, skaliste, ostre, wysokie, też mnie onieśmielają i przytłaczają. Wolę góry stare: niższe, łagodniejsze, porośnięte drzewami. Jak tutaj. smile))

                              J jestem w jakimś pędzie i amoku od kilku dni. Kończyłam pierwszą wersję raportu dla klienta, załatwiałam sprawy "na mieście", odbywałam tzw. "obowiązki polityczne". Wczoraj dzień bardzo intensywny i wielce ciekawy, media w całej Polsce donosiły na żywo (podobno w TVN24 mnie widziano smile ); wróciłam wykończona koło 1:00 w nocy (a wstać musiałam o 5:30). uncertain I oczywiście obudziłam się o siódmej, więc jestem trochę zmęczona. A dzisiaj mam Grand Central Station: o 12:00 przyjaciółka na kawie, o 14:00 przyjaciele z Czech na obiedzie, a o 18:00 przyjaciółka na plotki przy herbacie. Kto to twierdził, że życie na wsi płynie powoli i spokojnie? smile)))))))

                              Przyszły tydzień zapowiada się też dość intensywnie, może nie do tego stopnia co poprzedni, ale prawie. Może jutro zrobię sobie "week-end", żeby ponicnierobić wink, bo wypalę się przecież.

                              Pozdrawiam, i miłej niedzieli! smile))
                              • fedorczyk4 Niedziela 27.10.13, 10:14
                                Masz racje Jutek, trzeba uwazac i nie zajezdzic sie. Nie ma gorszego szefa, poganiacza niewolnikow niz wlasna osoba!
                                Joujou gratuuje weseliska, wygladalas absolutnie uroczo, a panstwo mlodzi niezwykle szczesliwie.
                                Mm, zdjecia przepiekne. Lubie Tatry, ale tak jak Jutka wole stare takie np jak Karpaty, lub Masyw Centralny. Tematyka szkolenia ciekawa, powazna i niestety bardzo w Polsce potrzebna.
                                Bbetko, gratuluje odzyskania przestrzeni!
                                Wkleje tylko jedno zdjecie z Kaszub. W tym roku robilam ich znacznie mniej. Glownym fotografem wycieczki byla Dado, teraz trzebaby ja namowic na powrot na forum i wklejenie reportazu, bo szalala goniac slonce i cien smile Ja raczej gonilam wlasny ogon wink Zaparlam sie zadnimi kopytami i wykorzystalam do ostatniej kropli potu wszystkie zajecia, z poranna kapiela w jeziorze i wieczorna sauna wlacznie. Dalam sobie tylko jeden dzien polodpustu bo moj zoladek na chwile wysiadl.
                                Pogode mialysmy prawie caly czas bardzo przyjemna, towarzystwo generalnie bardzo mile (a juz nasze wewnetrzne po prostu rewelacyjne). I kazdy uczciwie przepracowany nad forma, chudnieciem i oczyszczaniem dzin konczylysmy zajadlymi partiami scrabla smile

                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/bEi35RbPoU6Vbh8V8B.jpg
                                • mammaja Re: Niedziela 27.10.13, 11:35
                                  Jutka, ja juz zupelnie trace orientację gdzie Ty aktualnie przebywasz ! Przenosisz się z paryskich bulwarow na gorskie wsie, zahaczajac o TVN smile Miłych spotkań zyczę !
                                  Fed, wspaniale że tak sie wyrelaksowalyscie ! Dado zdradzila Forum i nie mogę tego pojąć ani polubić! Dado, WRÓĆ !
                                  Piekna niedziela, poranek o godzine dluższy, popoludniu mam spotkanie z bardzo dawną grupa kobiet, majaca kiedys wspolne cele. Cele sie albo zrealizowaly albo rozmyły, ale lubimy sie nadal i conajmniej raz na dwa lata robimy spotkanie. Może sie jeszcze skrzykniemy do czegos smile
                                  • verbena1 Re: Niedziela 27.10.13, 13:12
                                    Ja widac, na wsi mozna byc bardziej zajetym towarzysko niz w Paryzu. Nie wiem Jutko czy tak bardzo Ci tego Paryza brakuje, chyba nie. Wazne abys byla zadowolona i spelniona zawodowo i towarzyskosmile

                                    Fed, jestes teraz nabuzowana nowa energia ,nie szastaj nia tak od razu biorac sie za porzadki i ustawianie rodziny. Ciesze sie ,ze odpoczelas w doborowym towarzystwie i dzikiej przyrodzie.

                                    U nas wichrzysko miotajace liscmi na wszystkie strony. Na trawniku rudy kobierzec, ginko (drzewko) przybralo zloty kolor, jesiennie i malarsko.
                                    Dom pachnie jablkami i cynamonem ,znow pieklam, tym razem crumble czyli jablka zasypane kruszonka.
                                    • joujou Re: Album 27.10.13, 16:39
                                      Dzisiejsza aura zmienną jest:od rana siąpiło,lało,a potem słońce przebiło się przez chmury i zrobiło się całkiem przyjemne popołudnie.Jednak w nocy podobno ma zacząć wiać,a tego bardzo nie lubię.
                                      Jeszcze raz dziękuję za słowa uznania.Nieskromnie przyznam,że świetnie czułam się w tym dniu,bo ku mojemu zaskoczeniu,kreacja trochę przytuszowała to,czego mam dużo za dużo,a resztę zrobili fachowcy wink czyli moja fryzjerka i kosmetyczka.Po raz pierwszy pozwoliłam,by zrobiła mi wieczorowy makijaż i manicure(zawsze uważałam,że sama się 'malnę' i wystarczy).
                                      Przyznam,że spodobało mi się bycie kobietą,a nie babonem,w którego często się przekształcam z braku czasu i lenistwa.Tak więc jutro powtóraka,czyli fryzjer i kosmetyczka,ale tym razem pedicure.
                                      Osobą najbardziej mnie dopingującą jest mój syn.Jeśli jemu coś się spodoba,to mogę być pewna,że jest ok.Po weselu był zadowolony,ale właśnie usłyszałam,że znowu przytyłam buuu wiem,że ma rację i muszę coś z tym zrobić.Fed i jej samozaparcie również zaczynają mnie mobilizować,ale przede mną jeszcze najazd rodzinki,to daję sobie luz.Ojjj,ale się rozpisałam.

                                      Moniu,też miałam problem z wejściem do albumu.Spróbuj odświeżyć swoją skrz. poczt. na yahoo,u mnie to pomogło.
                                      • alfredka1 Re: Album 27.10.13, 21:14

                                        Przypominam te początki zakladania ABUMU, interesujący był.
                                        My jako dzieci, nasze nogi !!!!!
                                    • joujou Re: Niedziela 27.10.13, 16:55
                                      Wczoraj byłam na cmentarzu uporządkować grób rodziców,a w drodze powrotnej nie omieszkałam zahaczyć o las,by sprawdzić,czy są gąski.Mój pan się zbuntował,bo on nie potrafi zbierać gąsek i siedział 1,5 godz. w samochodzie z lekka obrażony.Las,a właściwie piachy już przeryte,jakby przeszło stado dzików(niektórzy to chyba z grabiami chodzą i niszczą grzybnię).Wiele tego nie było,bo wpadłam tam po południu ,ale na zupkę z gąsek wystarczyło.Tak lubię szwędać się po lesie,że wczoraj nastająca szarówka dopiero mnie wypędziła.
                                      Mamaju,cudne widoki-bardzo zazdraszczam! Fedowe spojrzenie na jezioro przez pajęczynę też piękne.Bardzo się cieszę,że jesteście zrelaksowane i tak trzymać.Mammaju,a jak mąż dał sobie radę bez Ciebie?Już mu lepiej po tym upadku?
                                      Jutko,szkoda,że nie wiedziałam,że mam się lepiej przyglądać,może i ja bym Cię wypatrzyła smile
                                      Pozdrawiam serdecznie i za Fed wołambig_grinado wróć! Chciałabym zobaczyć zdjęcia z wyjazdu...
                                      • mammaja Re: Niedziela 27.10.13, 20:43
                                        Joujou, corka spisala sie na medal, gotując tacie obiadki i pilnując zeby zjadl, a Krasnoludka tez codziennie zagladala przy okazji grabiąc liscie - calkiem wolontarystycznie. Tak, że nie bylo zle smile
                                        Glowa juz wygojona.
                                        Nie cierpie zmaiany czasu - po co mi ta godzina, nie rekompensuje tego coraz wczesniejszego zmroku. Buuuu sad
                                        • goskaa.l Re: Niedziela 27.10.13, 23:33
                                          Fed i Dado zazdroszczę wyjazdu.
                                          Wczoraj zaliczyłam dwa upadki (w dosłownym tego słowa znaczeniu) na własnym dojściu do schodów. Rano siąpiło, a dojściowy beton mój ojciec wygładził bardzo starannie, zamiast położyć płytki chodnikowe. Przez lata kapała nań spadź z lipy, a na niej pięknie rosły glony.Chodząc w butach z protektorem nie miałam problemu; pojawił się wczoraj. Wróciłam z mety rajdu, weszłam do domu z pełną torbą ćwiartek jabłek i pomyślałam, ze część przeznaczę na ciasto, które znam pod nazwą "jabłecznik włoski". Potrzebowałam mąkę, bo zwykle jej nie używam, a do zamknięcia sklepu pozostał kwadrans. Wskoczyłam w zamiennik crocksów i poszłam. Zdążyłam na czas, ale wcześniej pośliznęłam się na tej warstwie glonów, upadając tak, ze ktoś inny prawdopodobnie rozbiłby sobie głowę. Ja nią na szczęście tylko stuknęłam w podłoże (nawet guza nie mam), a i tak wrażenie było bardzo nieprzyjemne. Upadłam głównie na pupę, więc mam chyba spory krwiak, i lekko otarłam sobie łokieć.
                                          Wracając z zakupami znów pojechałam i stłukłam kolano, które mnie nadal boli (po prostu uderzone o beton). Pół godziny później szorowałam beton, teraz nikt nie pojedzie na glonach.
                                          Dziś byłam w lesie na bryczce ze znajomymi, pod pretekstem zbierania grzybów. Rzeczonych grzybów było co kot napłakał, ale wypoczynek był cudny, pogoda też. Co nie przeszkodziło w nagle rozpętanym wietrze i deszczu zaraz kiedy tylko wyszłam z garażu. Na szczęście, udało mi się dotrzeć pod dach zanim spadły większe krople.
                                        • dado11 Re: Niedziela 27.10.13, 23:46
                                          Cześć Dziewczynysmile (no, chłopaków już nie ma jakiś czas...)
                                          wybaczcie moje milczenie, ale wciąż mam więcej do zrobienia niż czasu w dobie...
                                          ostatni tydzień jednak miałam tylko dla siebie i ciut wstałam na odnóża... Fed zaciągnęła mnie do "obozu skoncentrowanego", gdzie po niewielkim oporze materii poddałam się wewnętrznemu rygorowi i posłuchałam jestestwawink wróciłam o 4 kg z hakiem lżejsza, z wysprzątaną jako-tako mózgownicą, z uśmiechem wewnętrznym i zapałem niegdysiejszym... okoliczności przyrody zapierały dech w piersiach, subtelna dyskrecja personelu pozwalała na rozwijanie własnej potrzeby uczestniczenia, maestria kucharzy robiących "coś" do jedzenia z niczego też nie do przecenienia... jednym słowem (no, dwomawink piękny tydzień poza...
                                          nie wiem jak dawno nie pisałam, ale w międzyczasie mój śliczny wnuczek zaczął mówić, wnuczątka (Daduczka) została pasowana na prawdziwegoprzedszkolaka, byłam w Szwitzu, w Berlinie, i kompletnie wyłączyłam się z życia polityczno-publicznego... innymi słowy zaskorupiałamwink nie oglądam tv, nie słucham wiadomości, nie czytam i ... nie piszę...
                                          nie jestem w stanie nadgonić upływającego czasu, więc proszę wybaczcie, że nie odniosę się do waszej "przeszłości" na forum... ale pogratuluję Joujou nowego statusu (witaj w klubie!), BB nowego-starego kawałka podłogiwink, MM pięknej wyprawy w Tatry, i pochwalę się 18kg grzybów na jednym wypadzie do Puszczy Piskiej...
                                          zapraszam na moje FotoForum, które, nota bene, odkryłam na nowo za pomocą Fed, tam moja ganianina z aparatem po okolicy kaszubskiejsmile
                                          niestety, FF nie zamierza współpracowaćsad gada do mnie w niezrozumiałym języku, ale Wy, pewnie, możecie tam zajrzeć...
                                          pozdr. d.
                                          • fedorczyk4 Re: Niedziela 28.10.13, 07:23
                                            Nie mozemy jesli nie rzucisz nam pomocnej linki Kuzynko Kochana sad No daaaaaj.......
                                            • mammaja Re: Niedziela 28.10.13, 10:09
                                              Kochana Dado, tak się cieszę, ża mogę Cie poczytać. Brakowalo nam Twoich fotek i bajeczek na dobranoc, bardzo smile zawsze ta krotka chwila na napisanie paru slow znajdzie się, nawet najbardziej zajetym zywocie. Tylko czasem brak checi, ale to każdy miewa smile
                                              Gosiu, wspólczuję upadku, dobrze że tak się skończyło - bez wielkich szkod.
                                              Kończę tę setkę dzisiejek - idzie nowe smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka