Dawno, dawno temu...

byłam zdziwiona słysząc starszą panią (nauczycielkę)
z oburzeniem mówiącą o młodszej koleżance, że jest bezczelna bo zwraca się
do niej per "Pani Krysiu" zamiast : "Proszę Pani". Pani owa twierdziła,
że używanie imienia w rozmowie jest bardzo intymną sprawą, świadczy o bliskich
relacjach. Ledwo weszłam wtedy w świat nastolatków i wydawało mi się to
przesadą.
Dzisiaj - już nie jestem taka pewna. Drażni mnie zwracanie się do mnie
per "pani Bepeefko" przez agenta ubezpieczeniowego. (Uświadomiłam sobie, że
prezenterka czyścików miała u mnie przegrane już na samym starcie - bo
też zaczęła zwracać się do mnie : pani Bepeefko
Zauważyłam, że z kolei w rodzinnych relacjach bardzo częste jest
używanie jedynie zaimka, ( niekoniecznie dotyczy małżonków, także relacji
dzieci-rodzice, czy rodzeństwo).
No i teraz, po tym długaaachnym "zagajeniu" mam pytanie:
Czy używacie imienia rozmówcy w rozmowie (w listach) i w jakiej formie?
Pozdrawiam