Dodaj do ulubionych

Bried na tieliewidienni

14.09.09, 11:25
Miałem wczoraj tę wątpliwa przyjemność oglądać "Wiesti niedieli" na programie
RTR-płanieta. Jeśli poziom przeciętnego oglądacza rosyjskich programów
informacyjnych, jest taki jak tych programów - to tylko płakać...
Oto kilka przykładów kompletnych bzdur - powiedzianych chyba jednak nie z
głupoty, a raczej celowo by ogłupić słabo zorientowanych, bądź niemyślących...:
1)"Wschodnie terytoria przedwojennej Polski - odebrane Rosji (sic!), nazywali
Polacy w sposób pogardliwy małą Polską (czyli.Małopolską)"
2)"Wszyscy w Europie podpisywali traktaty z Hitlerem, to i Stalin musiał - bo
niepodpisanie oznaczało by wypowiedzenie wojny". Można by się nawet zgodzić -
gdyby nie dwa drobne fakty - brak granicy ZSRS-Rzesza, w momencie podpisywanie
traktatu - ale to rzeczywiście bzdura. Tyle, że inne państwa nie dokładały do
paktów o nieagresji, tajnych protokołów o PODZIALE STREF WPŁYWÓW. Ale o tym
drobiazgu Pucin jakoś zapomniał...
3)Kilkukrotnie bredzono o "ukrainizacji" Jarosława Mądrego przez władze
Ukrainy. Ale poza arbitralnymi stwierdzeniami - żadnych dowodów. No chyba że
dowodem miało by być to, że Jarosława Mądrego "bezczelnie" brano pod uwagę w
konkursie na najważniejszą postać historyczną Ukrainy - i jeszcze wygrał! To,
że startował w analogicznym rosyjskim konkursie, nie jest - "oczywiście" -
dowodem na bezczelną i chamska rusyfikację Jarosława Mądrego...
4)W jakiejś tam sprawie dotyczącej św.Zofii jakoby "nie spytano nawet o zdanie
CERKWI PRAWOSŁAWNEJ"... Choć chwilę wcześniej lektor powiedział, że sprawę
przeprowadziła Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Kijowskiego. Widocznie
RTR-płanieta jest telewizją Patriarchatu Moskiewskiego - bo reprezentuje
wątpliwy teologicznie punkt widzenia tegoż patriarchatu - że cerkwią
prawosławna jest tylko ta cerkiew (struktury kościelne - nie budynek... - to
Natalii), która zatwierdził Patriarchat Moskiewski!...
Pamiętacie definicję agresji?
Obserwuj wątek
    • natalia_sankowska1 Re: Bried na tieliewidienni 14.09.09, 12:47
      W Cerkwi decyzje zatwierdza Sobor - nie Patriarchat! Nie obrażaj
      prawosławnych!
      Ukraińska Cerkiew Prawosławna nie uzyskała kanonicznej autokefalii
      mimo zaprzeczających temu twierdzeń Filareta (Denysienki). Cerkwie
      mają swoje procedury i mimo że ci to może się nie podobać,
      powinieneś rozumieć, że prawo (nawet cerkiewne, kościelne) jest
      prawem obowiązującym wiernych i hierarchów. Ostatnie sobory RCP
      podejmowały decyzje w ramach prawa kanonicznego. A samozwańcze
      inicjatywy Filareta nie mają żadnej wagi.
      Co zaś do Jarosława Mądrego, na Ukrainie ambitni a niedouczeni
      nacjonaliści próbują wmówić ludności ahistoryczne poglądy, stąd
      pomysł o tym, że Wielki Książę Kijowski ze średniowiecza był
      Ukraińcem pełną gębą, wtedy jak etnos ukraiński zaczął się składać o
      wiele później.
      • lacietis Nie staraj sie mnie rozśmieszyć... 14.09.09, 14:47
        natalia_sankowska1 napisała:

        > W Cerkwi decyzje zatwierdza Sobor - nie Patriarchat! Nie obrażaj
        > prawosławnych!
        ##Odyn chren... Nie jest to Sobór (pseudo-)Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej w
        Polsce, czy Bułgarskiej Cerkwi Prawosławnej - tylko obszaru podległego (często
        nielegalnie) Patriarchatowi moskiewskiemu. Więc te talmudyczne uwagi są ciekawe
        - ale niewiele wnoszą... I prawosławnych nie obrażam - co najwyżej pomyliłem się
        w szczegółach... A RCP nie jest synonimem Prawosławia - lecz jedynie jedną z
        jego gałęzi...

        > Ukraińska Cerkiew Prawosławna nie uzyskała kanonicznej autokefalii
        > mimo zaprzeczających temu twierdzeń Filareta (Denysienki).
        ##To stanowisko RCP. A nie obiektywna prawda... A RCP - chodź jest duchowym
        następcą - nie jest jednak Złotą Ordą, by rozdawać jarłyki... (-;

        Cerkwie mają swoje procedury i mimo że ci to może się nie podobać,
        > powinieneś rozumieć, że prawo (nawet cerkiewne, kościelne) jest
        > prawem obowiązującym wiernych i hierarchów. Ostatnie sobory RCP
        > podejmowały decyzje w ramach prawa kanonicznego. A samozwańcze
        > inicjatywy Filareta nie mają żadnej wagi.
        ##To nieistotne. Tu chodzi o to, że RTR nie jest świecką telewizją - tylko tubą
        propagandową RCP. Wykładnia RCP, nie jest powszechnie obowiązującą...
        Patriarchat Kijowski jest tak samo prawosławny, a nie katolicki, mormoński, czy
        szyicki! Więc zmiany przeprowadzone z jego inicjatywy/za zgodą są zmianami
        przeprowadzonymi za zgodą prawosławnych!!! To tak jak powszechne w Polsce
        stwierdzenie, "że są: chrześcijanie, prawosławni i protestanci"...


        > Co zaś do Jarosława Mądrego, na Ukrainie ambitni a niedouczeni
        > nacjonaliści próbują wmówić ludności ahistoryczne poglądy, stąd
        > pomysł o tym, że Wielki Książę Kijowski ze średniowiecza był
        > Ukraińcem pełną gębą, wtedy jak etnos ukraiński zaczął się składać o wiele
        później.
        ##Ktoś niezorientowany mógłby pomyśleć, że powyższy postering (a Molier tut ni
        pri czjom... Bo ja tworzę wypowiedzi - i mnie proszę nie obrażać swą
        moskalsko-anglosaską nomenklaturą!)) jest przejawem głębokiej wiedzy i
        orientacji w temacie. A (nic samej wiedzy i orientacji nie ujmując) chodzi o
        zwykłą propagandową grę półprawdami i niedomówieniami. Pisze to innym - bo ty
        Natalio i tak bez moich wyjaśnień doskonale wiesz o co chodzi...
        Naród Ukraiński ukształtował się o wiele później niż żył Jarosław Mądry - to
        prawda. Tylko, że jakoś dziwnie przemilczacie fakt, że naród rosyjski
        (moskalstwo) też ukształtował się grubo po: Ruryku, Jarosławie, Jerzym
        Długorękim, a nawet Aleksandrze Newskim, których nieustannie moskalstwo sobie
        przywłaszcza, jakby byli to czołowi czarnosetincy, albo nacbole... Ale to jest
        wielcehistoryczne - gdyż to brednia obowiązująca w Rosji...
        A że Jarosław pomieszkiwał głównie w Kijowie - to jest szczególnie związany z
        historią Ukrainy - i po 18 latach niepodległości tego państwa najwyższy czas
        pogodzić się, że to ODRĘBNE i NIEPODLEGŁE PAŃSTWO z własną historią i
        spojrzeniem na nią - a nie rosyjska prowincja... Kijów to matka miast r u s k i
        c h - nie rosyjskich - i nie ma co łowić ryb w mętnej wodzie niedokładnosci
        języka rosyjskiego.
        Ruś - Ukraina (mam nadzieję, że właśnie podskoczyło ci mocno ciśnienie... smile)))))
        • natalia_sankowska1 Słuchaj, nie wymądrzaj się 14.09.09, 23:18
          Ciągle się mylisz "w szczegółach" w swych pysznych "wypowiedziach".
          Wiesz, jak cię czytam, przypomina mi się pewien człowiek pochodzący
          z dalekiej ukraińskiej wioski. Po 2 latach w wojsku miał prawo
          dostania się na studia z puli ulgowej, więc poszedł na filologię
          ukraińską. Niby dobrze: ukończy, nabierze się kultury, wróci do
          siebie, będzie uczył dzieci... Ale facet mówiący surżykiem, piszący
          bez ładu i składu nie wiadomo o czym i z potężnymi błędami od
          pierwszego dnia na wydziale przygotowawczym twierdził, że tak
          naprawdę żadnego wykształcenia nie potrzebuje, bo już sam wszystko
          osiągnął, więc potrzebuje jedynie "koroczek". A poza tym jest
          wielkim poetą miary Szewczenki co najmniej. Przez 5 lat z ogonkiem
          robił z siebie pośmiewisko, bo wszyscy wokół momentalnie się
          orientowali, z kim mają do czynienia. A ten zakochany w sobie bufon
          nie posiadający poczucia humoru też nie mówił - "wypowiadał się",
          nie uprawiał grafomanii - "tworzył wielką poezję". I w ogóle we
          własnym mniemaniu był Geniuszem (nie takim jak ironiczny Igor
          Siewierianin, nie!).
          To co napisałeś o sobie oraz "rozważania" na temat statusu
          poszczególnych cerkwi prawosławnych i prawa kanonicznego u nich
          obowiązującego (a widzę, że prawo dla ciebie nie istnieje;
          przynajmniej żadnego szacunku mu nie okazujesz) jako żywo
          przypomniało mi "wielkiego poetę" i jego tupet.
          A to co piszesz o historii Rusi, jest po prostu nienawistnym
          bełkotem. Naczytałeś się głupiej propagandy i sam ją bez opętania
          uprawiasz. Naprawdę jesteś
          śmieszny, ale tego nie zauważasz - dokładnie jak wspomniany
          wyżej "wielki poeta". A Ruś ma tyleż wspólnego z Ukrainą, co z Rosją
          (DOKLADNIE TYLE SAMO). I z częścią niniejszej Białorusi.
          Chciałam ci polecić pewną lekturę - i się rozmyśliłam. Na tym twoim
          poziomie myślenia i rozumowania byłoby to bez sensu. Już w życiu
          napatrzyłam się na studentów z założenia odpornych na wiedzę. Jesteś
          właśnie takim typem - niestety, nie reformowalnym.
          Ładnie byś wyglądał z opaską UNA-UNSO.
          • lacietis To nie partsobranije! 14.09.09, 23:31
            Слава Україні!Героям Слава!! - przywoływaniem UNA-UNSO nie przestraszy mnie
            ktoś, kto jeszcze nie zdjął czerwonej gwiazdy z furażerki.
            Reszta to bełkot... Może to ty im piszesz te tekściki na RTR... (((-;
            • natalia_sankowska1 A nie mówiłam - oszołom w pełnej krasie 15.09.09, 00:45
              No właśnie... Miałeś szansę ukryć swą arogancję i bezrozumność - a
              jednak uporczywie pchasz się przed publikę. Jest to jakaś forma
              exhibicjonizmu. Cóż, zbok umysłowy - to częsty okaz w polskim
              internecie.
              A "tekściki" to sobie posłuchaj w ukraińskim KRT (kanał
              prawosławny), a dowiesz się, że twoje mniemanie o tym, co się dzieje
              w świecie prawosławnej Ukrainy, jest całkowicie mylne.
              Ktoś inny - o bystrym umyśle - już by się schował. A ty nawet po
              okrzyku "Kończ waść, wstydu oszczędź!" pisać głupoty nie
              przestaniesz.
              • insula.incognita Uwielbiam czytać wasze sprzeczki 16.09.09, 23:04
                Natalio i Lacietis.
                smile

                Choć często poruszacie tematy co do których nie mam nic do powiedzenia...no bo ...nie mam, to czytać wasze dyskusje, a raczej prze(y)walanki, to sama przyjemność wink
                • lacietis Re: Uwielbiam czytać wasze sprzeczki 18.09.09, 15:41
                  insula.incognita napisała:

                  > Natalio i Lacietis.
                  > smile
                  >
                  > Choć często poruszacie tematy co do których nie mam nic do powiedzenia...no
                  bo...nie mam, to czytać wasze dyskusje, a raczej prze(y)walanki, to sama
                  przyjemność wink
                  >
                  ##Tylko "Lacietisie" poproszę! Poza tem dziękuję za docenienie mej niewdzięcznej
                  pracy. Bo to ciężki kawał chleba, a na dodatek czarna robota. Ale ktoś musi to
                  robić smile)) Choć na razie jestem w snatorium na natalio_s.odwyku... (((-:
                  >
                  >
                  • natalia_sankowska1 Re: Uwielbiam czytać wasze sprzeczki 18.09.09, 17:26
                    Przydałby ci się odwyk od pisania "tem" zamiast "tym".i jeszcze od
                    pru notorycznie pojawiających się błędów (co wskazuje na BŁĘDY - nie
                    omsknięcie sie palca na klawiszach). I od czepialstwa: jak
                    insula.incognita nie zwróciła się do "Waszej
                    Wysokości" "Lacietisie", zachorowałeś.
                    • insula.incognita Re: Uwielbiam czytać wasze sprzeczki 20.09.09, 17:31
                      Kochani, nie czepiajcie się. No!
                      Lacietisie (jak wolisz wink)- nie ma sprawy. Będę się tak zwracać do Ciebie, o
                      Panie, jeśli taka jest wola Twoja.
                      Swoją drogą, Natalii rację przyznać muszę, bo to "tem" aż jedzie po oczach.
                      Aczkolwiek nie przeszkadza mi to zbytnio, tym niemniej ciekawość mnie zżera,
                      dlaczego "tem"....? Bo odnoszę wrażenie, że to nie wynika z niewiedzy, tylko
                      celowo jest uzywana taka właśnie forma. Dlaczego? Lacietisie? wink
                      • witekjs w tem nadszedł>>>>>>>>/burtus/ 20.09.09, 19:32
                        Ciekawa dyskusja o słowie "tem" i poza tem... wink
                        www.sjp.pl/tem
                        • natalia_sankowska1 Re: w tem nadszedł>>>>>>& 20.09.09, 19:51
                          wcale nie interesująca, lecz pokazująca, jakim nieszczęściem tak
                          naprawdę jest internet (kłania się uwielbienie dla "Wikipedii").
                          Gdy naukowa dyskusja jest prawdziwa, rozmawiają ze sobą specjaliści
                          (by nimi zostać, należy się uczyć; wykształcenie można zdobyć
                          niekoniecznie ocznie, lecz bez niego nie da się), zaś amatorzy lub
                          chwilowo zainteresowani uczą się i nie wysuwają własnych hipotez,
                          póki nie osiągną naukowego gruntu pod nogami.
                          W necie każdy - czy się zna, czy nie - może napisać cokolwiek.
                          Proszę zwrócić uwagę na pomieszanie pojęć: archaiczna forma zaimka
                          wskazującego "ten" w narzędniku - nazwa okręgu wojskowego w
                          antyczności i wczesnym średniowieczu (ewidentnie spokrewniona z
                          turkizmem "t'ma" - tysiąc lub 10 tysiecy) - abrewiatura z dziedziny
                          elektroniki/informatyki. Przecież nie jest to żadna DYSKUSJA! A na
                          dodatek niektórzy uczestnicy pozwalają sobie chamskie określenia w
                          stosunku do słownika i jego autorów!
                          Jest to przykład pokazujący możliwości zniekształcania
                          rzeczywistości przez sieć: im więcej będzie podobnych "dyskusji",
                          tym trudniej będzie się przebić prawdziwej wiedzy (przykładem
                          niektóre wątki na tym forum). Po prostu zadziałają prawa statystyki,
                          niestety.
                          • insula.incognita Re: w tem nadszedł>>>>>>& 20.09.09, 20:48
                            Nie umiem nic powiedzieć, oprócz tego (na miarę mojej wiedzy i wyczucia), że się
                            zgadzam z powyższą wypowiedzią Natalii.
                          • witekjs Re: w tem nadszedł>>>>>>& 21.09.09, 12:18
                            natalia_sankowska1 napisała:

                            > wcale nie interesująca, lecz pokazująca, jakim nieszczęściem tak
                            > naprawdę jest internet (kłania się uwielbienie dla "Wikipedii").
                            > Gdy naukowa dyskusja jest prawdziwa, rozmawiają ze sobą specjaliści
                            > (by nimi zostać, należy się uczyć; wykształcenie można zdobyć
                            > niekoniecznie ocznie, lecz bez niego nie da się), zaś amatorzy lub
                            > chwilowo zainteresowani uczą się i nie wysuwają własnych hipotez,
                            > póki nie osiągną naukowego gruntu pod nogami./.../

                            Myślę, że powinniśmy wszyscy w forum uświadomić sobie, że nie musimy występować
                            tu jako "specjaliści", tym bardziej ci co "osiągnęli naukowy grunt", ani cytować
                            jedynie ekspertów...

                            Do tego, stworzone są czasopisma specjalistyczne i konferencje naukowe.

                            W internecie możliwe jest również występowanie w forach eksperckich, gdzie
                            jednak występuje się pod swoim nazwiskiem, stopniem naukowym i specjalizacją.
                            Wówczas przedstawia się również ośrodek naukowy, dydaktyczny, lub czasopismo
                            popularno naukowym, które reprezentujemy.

                            Pozdrawiam serdecznie. Witek smile /nie jestem polonistą ani historykiem/
                            • natalia_sankowska1 Do witekjs 21.09.09, 18:22
                              > Myślę, że powinniśmy wszyscy w forum uświadomić sobie, że nie
                              musimy występować
                              > tu jako "specjaliści", tym bardziej ci co "osiągnęli naukowy
                              grunt", ani cytowa
                              > ć
                              > jedynie ekspertów...
                              >
                              > Do tego, stworzone są czasopisma specjalistyczne i konferencje
                              naukowe.
                              >
                              > W internecie możliwe jest również występowanie w forach
                              eksperckich, gdzie
                              > jednak występuje się pod swoim nazwiskiem, stopniem naukowym i
                              specjalizacją.
                              > Wówczas przedstawia się również ośrodek naukowy, dydaktyczny, lub
                              czasopismo
                              > popularno naukowym, które reprezentujemy.
                              >

                              Ponieważ został przytoczony wątek gdzie znalazła się grupa
                              dyskutantów, wśród których a)ktoś się orientował w zakresie rozwoju
                              języka polskiego, b)ktoś posiadał informacje dot. historii
                              wojskowości antycznej (tu rzymskiej), c)ktoś kojarzacy wyraz jako
                              abrewiaturę dot. elektroniki/informatyki - dyskusja wyszła śmieszna.
                              Każdy mówił o swoim, nie rozumiał innego mówcy. Więc i dyskusją
                              takie coś nazawć nie można. NIE MOŻE BYĆ DYSKUSJI GDY ROZMAWIAJĄCY
                              NIE OMAWIAJĄ JEDNEJ KWESTII I MÓWIĄ O RÓŻNYCH KWESTIACH!

                              Niekoniecznie prawdziwa dyskusja powinna się wywiązywać jedynie na
                              forach specjalistycznych. Uważam, że zwykła rozmowa też powinna
                              bazować na czymś sensownym: jeżeli mówimy o historii, to niech
                              będzie o historii, a nie rozbiorze mięsa. I jeżeli piszemy o szymś,
                              że to naprawdę istnieje, to niech istnieje, a nie pozostaje
                              produktem naszych zmyślań. Pamiętam, jak w czasach ścisłej kontroli
                              partyjnej nad tzw. "frontem kultury" na poparcie każdej najbardziej
                              sensownej myśli autorskiej należało mieć "cytat z klasyków". No i
                              sprytni pracownicy naukowi, studenci, doktoranci wymyślali owe
                              cytaty wiedząc, że jeżeli zdanie zostało podpasowane stylistycznie,
                              nikomu nie przyjdzie do głowy sprawdzać "u źródeł". W ten sposób
                              dzięki zmyślonym "dowodom poparcia" przemycano świeże treści.
                              Chyba teraz nie ma sensu udawać się do podobnych sztuczek.

                              Poza tym czy ma sens nawet zwykła rozmowa, jeżeli założymy od
                              początku, że wszyscy zmyślają, prawdy nie mówią, udają, podają za
                              pewnik gdzieś zasłyszane bzdury? I to, że większość osób piszących
                              na forum jest anonimowa, wcale nie przemienia wymiany zdań w stek
                              bzdur, inwektyw, pomówień.
                            • lacietis Re: w tem nadszedł>>>>>>& 22.09.09, 21:50
                              witekjs napisał:

                              Myślę, że powinniśmy wszyscy w forum uświadomić sobie, że nie musimy występować
                              tu jako "specjaliści", tym bardziej ci co "osiągnęli naukowy grunt", ani cytować
                              jedynie ekspertów...
                              >
                              > Do tego, stworzone są czasopisma specjalistyczne i konferencje naukowe.

                              ##Nie jeden jesteś tego zdania! Ale niektórzy są tak w sobie zadufani - i sądzą,
                              że nadal występują na swych wykładach, a inni forumowicze to studenci którzy
                              powinni "mołczat'"...
                              Może ich na te konferencje nie zapraszają?... (((-;
                              • natalia_sankowska1 Re: w tem nadszedł>>>>>>& 23.09.09, 14:12
                                Po prostu forum tematyczne nie jest miejscem, gdzie można bredzić i
                                pisać udająć znawcę (do ciebie piję, Lacietisie) głupoty. A
                                jednocześnie obrzucać inwektywami tego, kto ci wytyka arogancję.
                                Wiesz, jak człowiek nie jest specjalistą i coś mu się wydaje, tak
                                właśnie pisze: wydaje mi się...I nikt go nie obwini, że nie wie - ma
                                prawo. Ale jak ty notorycznie puszysz się i bezapelacyjnie
                                stwiedzasz bzdury ewidentne nawet dla studenta I roku lub uczciwego
                                amatora - podobnego zachowania nie wolno tolerować chociażby
                                dlatego, że twoje pseudonaukowe występy mogą wprowadzić zamęt w
                                głowach niespecjalistów. Ty przecież cały czas próbujesz udawać - i
                                złościsz się, że ktoś to rozumie i pokazuje innym.
                        • insula.incognita Re: w tem nadszedł>>>>>>& 20.09.09, 20:53
                          witekjs napisał:

                          a tu raczej by brzmiało "wtem nadszedł" ..., a nie " w tem nadszedł".
                          Czyli nagle (wniezapno) - "wtem".

                          ps. o Brutusa chodziło? wink
                      • lacietis Nie daj się zmanipulować! 21.09.09, 10:56
                        Wyspo.Nieznana! smile))

                        insula.incognita napisała:

                        > Kochani, nie czepiajcie się. No!
                        > Lacietisie (jak wolisz wink)- nie ma sprawy. Będę się tak zwracać do Ciebie, o
                        Panie, jeśli taka jest wola Twoja.
                        ##Myślę, że niepotrzebnie się zbytnio zasugerowałaś wypowiedziami określonych
                        sił. Przeczytaj wypowiedź moją - a nie CK WKP(b). Ja nic o "panach" nie
                        pisałem!!! Chcę Tylko by używać wołacza - tej pięknej formy - wciąż jeszcze
                        aktualnej w j.polskim. I przez głowę by mi nie przeszło, ze sama mogła byś wpaść
                        na tak prymitywny pomysł, by wiązać oczekiwanie wołacza, z wywyższaniem się!!!


                        o odnoszę wrażenie, że to nie wynika z niewiedzy, tylko
                        > celowo jest uzywana taka właśnie forma. Dlaczego? Lacietisie? wink
                        ##Bo to miła archaizująca forma. I nasza własna - więc jej użycie nawet
                        niezgodnie z obecnymi normami - nie jest żadną zbrodnią.
                        Zresztą już niedługo zadekretują, że po polsku jest: helicopter, diler, czy
                        market - ale mi to zwisa - bo ja będę oglądał przelatujące śmigłowce, oraz
                        kupował u sprzedawców na rynku... Nawet gdybym miał być ostatnim użytkownikiem
                        języka polskiego na świecie. smile)
                        • insula.incognita Re: Nie daj się zmanipulować! - A w życiu! :) 21.09.09, 13:49
                          Ojjj, Lacietisie, co znowu za wywyższanie się, też Ci do głowy przyszło!
                          Żartowałam przecież!
                          No dobrze już, dobrze...
                          smile
                    • lacietis Конец сьвяз 21.09.09, 10:37
                      natalia_sankowska1 napisała:

                      > Przydałby ci się odwyk od pisania "tem" zamiast "tym".i jeszcze od
                      > pru notorycznie pojawiających się błędów (co wskazuje na BŁĘDY - nie
                      > omsknięcie sie palca na klawiszach). I od czepialstwa: jak
                      > insula.incognita nie zwróciła się do "Waszej
                      > Wysokości" "Lacietisie", zachorowałeś.

                      ##Ty jednak głupim babsztylem jesteś... Na CZEM nawet nie ubolewam.
                      • natalia_sankowska1 Lacietisie - a jednak chamie!(Ja używam wółacza). 21.09.09, 18:01
                        Naucz się w końcu tego naszego pięknego języka, bo poza tym "tem"
                        robisz banalne błędy. Potrafiłeś nawet czasownik napisać
                        oddzielając "byś" pisane PO części podstawowej.
                        A że jesteś chamem i prymitywnym arogantem - to widać, słychać i
                        czuć.
                        I przestań popisywać się wątpliwą wiedzą językową - bo w żadnym z
                        zademonstrowanych pisanych fragmentów nie uniknąłeś błędów.
                        Choćby ostatnio: сЬвязи zamiast связи!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka