Dodaj do ulubionych

oświadczyny z moje strony

01.09.04, 21:19
a nie wiecie, co trzeba zrobić, żeby oświadczyć się mężczyźnie mojego życia?
Przecież nie będę klękać z bukietem kwiatów i pierścionkiem...
Mam ochotę się oświadczyć, no może jeszcze nie teraz, ale coraz częściej o
tym myślę;)
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: oświadczyny z moje strony 01.09.04, 22:41
      No wlasnie, bo to mezczyzna kleka z kwiatami i pierscionkiem. A jak nie potrafi
      czy nie che tego zrobic to kiepski zniego kandydat na meza.
      • chany Re: oświadczyny z moje strony 02.09.04, 08:57
        Hej! Dlaczego kiepski kandydat? Tylko dlatego, że nie klęka i się nie
        oświadcza??? Jest równouprawnienie i chyba powinno to działać w obydwie strony.
        Jeżeli dziewczyna chce się oświadczyć, to czemu nie? Też może być romantycznie -
        kolacja przy świecach, dobre wino i tego typu rzeczy... albo coś bardziej
        oryginalnego, ale to samam musisz wymyślić, bo inaczej przestanie być
        oryginalne :-)
        • merunka Re: oświadczyny z moje strony 02.09.04, 10:21
          Ja sie oswiadczylam mojemu mezowi przez telefon (dzielilo nas 500 km)
          powiedzialam, ze przeciez i tak sie zamierzamy pobrac, to dlaczego z tym
          zwlekac. I slub odbyl sie w dwa tygodnie pozniej, poniewaz moj Tata wyjezdzal
          na dlugi zagraniczny kontrakt i musielismy zdazyc przed Jego odlotem. I do tego
          to byl slub miedzynarodowy, trzeba bylo wszystkie dokumenty przetlumaczyc..
          Ktos powie jakie to nieromantyczne, ale ja mam tak szczesliwe malzenstwo, ze
          nie brakuje mi tego klekania i bukietu roz. Jestesmy razem 4 lata i ani przez
          minute nie zalowalismy swojej decyzji. Teraz czekamy na nasze pierwsze
          upragnione malenstwo:-) Pozdrawiam serdecznie i dodaje odwagi tym, ktore
          zdecyduja sie na ten nietradycyjny krok:-) merunka ps. dodam, ze mialam wowczas
          21 lat a maz 24:-)
          • paris81 Re: oświadczyny z moje strony 02.09.04, 10:38
            Droga karolino. powiem szczerze ze zaszokowalas mnie swoim pomyslem. ale
            przynam ze jest swietponad rok.
            ja mialam "zwykle" oswiadczyny- tzn. moj mezczyzna przejal cala inicjatywe, ale
            twoj pomysl moze byc rownie romantyczny! nie wazne kto kogo pyta, wazne ze
            padnie to magiczne TAK!
            powodzenia i napisz jak bylo:)
            pozdrawiam, papa
            • tina69 do merunka 02.09.04, 18:00
              merunka, jak to jest z slubem miedzynarodowym ??? jestem ciekawa bo sama mam
              chlopaka cudzociemca :)
              • merunka Re: do tina69 02.09.04, 20:37
                Witaj tina! Nie wiem, czy o taki slub Ci chodzi, ale ja mialam w sumie dwa:-)
                Cywilny w Czechach i koscielny w Polsce. Do cywilnego potrzebowalam
                przetlumaczony akt urodzenia i wlasnie nie wiem co jeszcze, nie moge sobie
                przypomniec. Podpisywalismy rowniez dokument stwierdzajacy, ze przejmuje
                nazwisko meza i nasze przyszle dzieci rowniez. Bardzo mozliwe, ze cos
                pominelam, ale bylo to na wariackich papierach (sama ceremonia piekna, w parku
                zamkowym, w cudowny, sloneczny poranek...)Z koscielnym nie bylo problemu, choc
                maz nie jest katolikiem, musial jedynie podpisac zgode na wychowywanie dzieci w
                wierze katolickiej. Aha, oboje potrzebowalismy potwierdzenie o uczestnictwie w
                naukach przeslubnych. Ceromonia slubna klasyczna z msza, maz po prostu nie
                przystapil do komunii. Wiem, ze wiecej latania po urzedach bylo pozniej, kiedy
                wymienialismy dowody itd. Moglam przyjac czeskie obywatelstwo, ale nie
                chcialam, poniewaz musialabym zrezygnowac z polskiego. Nie wiem dlaczego nie ma
                umowy miedzy Polska a Czechami co do podwojnego obywatelstwa. W dzisiejszych
                czasach nie ma chyba zadnych problemow z zawieraniem malzenstw
                miedzynarodowych, trzeba tylko miec wszystkie potrzebne dokumenty
                przetlumaczone na jezyk panstwa w ktorym sie bierze slub a nastepnie akt
                malzenstwa na ten drugi jezyk, bys mogla zmienic paszport dowod itd. Nie wiem,
                czy cos wyjasnilam. Zycze powodzenia, gdybys sie zdecydowala;-) merunka
        • anula36 Re: oświadczyny z moje strony 02.09.04, 21:24
          Tak,wlasnie dlatego-prawdziwy mezczyzna ktory chce sie ozenic z kobieta,nie
          bedzie sie dlugo zastanawial nad oswiadczynami. Jesli sie zastanawia to znaczy
          ze az tak bardzo tego nei pragnie. Rownouprawnnienie,rownouprawnieniem,mozna
          faceta wybrac,mozna zachecac,mozna porozmawiac na temat zareczyn,ale oswiadczac
          sie?
          Zreszta to dobry sprawdzian,gorzej jak baknie cos neiwyraznie,ze nie jest
          jeszcze gotowy itp.
      • ediish Re: oświadczyny z mojej strony 09.03.05, 17:24
        Ja po prostu poszlam do konsulatu (Mieszkam za granica, tak pewnie bylby to
        U.S.C.), powiedzialam, ze chce wziasc slub z mezczyzna mojego zycia i
        wyznaczono mi date (kilka dni!) Zadzwonilam do mego Lubego i zapytalam, czy ma
        wolne tego a tego dnia, bo bierzemy slub!!! Ale go wcielo! hehe... Dzis
        jestesmy szczesliwa rodzinka z trzymiesiecznym Bobo u boku. Pozdrowka!!!
    • kokosia1 Re: oświadczyny z moje strony 02.09.04, 21:19
      A myślałam po postach ży TY sie nie dasz skusić na ślubik, a tu proszę. Możesz
      sie oświadczyć jak tylko to sobie wymarzysz, teraz wszystko wolno:) Kiedyś
      czytałam,ze jakaś dziewczyna na kolacji we dwoje podarował chłopakowi jakiś
      prezencik gdzie była karteczka z napisem czy bedziesz moim mężem na dobre i
      złe?:) CZyż nie romantycznie ?!Życzę już teraz wszystkiego naj i oczywiście
      powodzonka:)
    • karo_lina79 Re: Gwoli wyjaśnienia 02.09.04, 21:36
      I znowu wcisnęłam za szybko... Przepraszam.

      Pytanie zadałam, ponieważ tak bardzo czekam na oświadczyny, że gdy już ich
      chwila nadejdzie - to będzie nudne i pozbawione emocji, jak amerykańska komedia.
      Dlatego wymyśliłam sobie, że to ja się oświadczę pierwsza.
      I właśnie pytanie jak.
      Kokosia - ten pomysł z karteczka jest całkiem całkiem. Myślałam też o wpisanu
      oświadczyn na blogu, ale to jakies mało romantyczne.
      Chyba wyślę mu polecony, stylizowany na pismo urzędowe, wydrukowane na
      komputerze, w zwykłej białej kopercie.

      W każdym razie pytanie było bardziej retoryczne i zapobiegawcze, bo na razie i
      tak o żadnym ślubie nie ma co marzyć (jeszcze studiujemy i nie mieszkamy razem,
      niestety), więc dlatego mój kochany nie przebąkuje nic na ten temat.
      A nie z powodów, które podała anula36. Szkoda, że masz takie uogólnione poglądy.
      A czy jak kobieta zwleka z odpowiedzią, to nie jest prawdziwą kobietą..?

      Poza tym, uważna kokosiu:), nie dam się tak łatwo skusić na ślubik. Po prostu
      bardzo chciałabym mieć badzioej formalną formę związku, a narzeczeństwo właśnie
      stan idealny: już nie zwykła para, ale jeszcze wolni.
      Kiedyś pewnie wezmę ten ślub, chociaż zamierzam zwlekać ile się da!

      Poza tym gdybym miała pierścionek, to może mogłabym robić jak moje próżne
      koleżanki z ogólniaka: "Cześć Karola, co u Ciebie, bo ja się
      zaręęęęęczyyyyyyłam" (wypowiedź połączona z wymachiwaniem łapą pod moją twarzą,
      abym na pewno zauważyła ten cud pierścionek).

      Dzięki za uwagę,
      K.
      • anula36 Re: Gwoli wyjaśnienia 02.09.04, 21:47
        poglady mam bardzo szczegolowe. Dla mnie zareczyny to nie mozliwosc pochwalenia
        sie pierscionkiem,tylko powazne zobowiazanie z ustaleniem daty slubu wlacznie.
        dla mnei ludzie zareczeni nie sa juz wolni,tylko zwiazani obietnica malzenstwa.
        A poza tym skoro ty sie oswiadczasz niby dlaczego facet ma ci kupowac
        piescionek???
        • karo_lina79 Re: Gwoli wyjaśnienia 02.09.04, 22:00
          ...bo wbrew Twoim podejrzeniom jest bardzo odpowiedzialnym i dojrzałym facetem
          i jak tylko zarobi odpowiednią ilość pieniędzy na pewno kupi mi pierścionek :P

          A z tym chwaleniem to żartowałam. Szkoda, że nie zauważyłaś.
          • anula36 Re: Gwoli wyjaśnienia 02.09.04, 22:15
            i pewnie wtedy sie oswiadczy. Warto poczekac na wypadek gdyby jednak nei
            zarobil:)
            • karo_lina79 Re: Gwoli wyjaśnienia 02.09.04, 22:19
              Heh, może jednak poczekam:)
              W końcu żywot zdeklarowanej WOLNEJ panny jest bardzo miły...
              • anula36 Re: Gwoli wyjaśnienia 02.09.04, 22:26
                Mysle,ze sa ci potrzebne skoro na nie czekasz, twoj facet na[prawde sie nei
                domysla ze to wazne dla ciebie? To muz zasugeruj,ze milo by bylo byc
                zareczonymi nawet bez rychlej wizji slubu. Jak nei podziala-mozesz
                kombinowac.Zreszta to twoje zycie, kto wie moze jeszcze zgromadzisz pokazna
                kolekcje zareczynowych piescionkow. Mnie po bylych 2 zostaly:)
                • karo_lina79 Re: Gwoli wyjaśnienia 02.09.04, 22:43
                  On się nie musi domyślać, bo zna moje oczekiwania, ponieważ średnio raz na trzy
                  miesiące ględzę mu o zaręczynach.
                  Myślę, że on chce to zrobić porządnie. Poza tym chyba zdecyduje się poprosić
                  mnie o rękę, jeśli już raz dłużej pomieszkamy. Obydwoje nie jesteśmy
                  zwolennikami kupowania kota w worku i też nie mam zamiaru oświadczać się tylko
                  dla głupiej zabawy.
                  W żartach nie raz mu mówiłam, że zostanę jego żoną, ale to nie chodzi o takie
                  śmichy chichy, dlatego mi się nie śpieszy, a jemu pewnie z tego samego powodu.
                  Chyba obydowje chcemy mieć tylko jedne oświadczyny w życiu z jednym tylko
                  pierścionkiem.

                  A swoją droga byłam przekonana, że po zerwaniu pierścionek się oddaje...
                  Ja bym oddała. W jakis też - jak babskie oświadczyny - niekonwencjonalny
                  sposób:)))
                  • anula36 Re: Gwoli wyjaśnienia 02.09.04, 23:30
                    A ja nie oddalam:) W gruncie rzeczy milo te zwiazki wspominam,pamiatki jak
                    kazde inne...nie byly to zadne rodowe klejnoty ani diamenty za 100.000USD.
                    Obecnego tez nie oddam, nawet gdyby nei skonczylo sie obraczka;)

    • ma6769 Re: oświadczyny z moje strony 03.09.04, 03:55
      mysle ze zanim to zrobisz dobrze byloby poznac zdanie kilku mezczyzn na ten
      temat. zadaj takie samo pytanie na jakims meskim forum a wtedy otrzymasz
      bardziej realne odpowiedzi.
      powodzenia
      • kokosia1 Re: oświadczyny z moje strony 03.09.04, 08:15
        Ja dalej uważam że nie ma żadnego problemu w tym że sie kobitka oświadcza.
        Jesli jesteście wesołą i partnerską parą, gdzie dla faceta to nie bedzie żadną
        ujmą, to takie babskie proszenie o rękę bedzie napewno wspaniała niespodzianką
        dla ukochanego, a i wnukom bedzoiecie mieli co opowiadać. Zresztą z
        pierścionków i kwiatów nie trzeba rezygnować, bo On też jak juz powie "tak"
        może Cię przecież zaskoczyć jakimś pierścionkiem i kwiatkami. Co do kuszenia
        sie na ślubik, to wcale sie nie dzwię, że niektóre osoby zwlekają, bo
        narzczeństwo to taki uroczy stan:)
        • puniao11 Re: oświadczyny z moje strony 03.09.04, 15:44
          Ja wczesniej juz raz bylam zareczona.Niestey moj wybranek kika miesiecy przed
          slubem mnie zdradzil i poszedl w diably do innej.Na poczatku nie wiedzialam co
          zrobic z pierscionkiem-za kazdym razem jak na niego patrzylam wszystko
          powracalo.W koncu go sprzedalam i kupilam sobie ekstra ciuchu i o dziwo ulzylo
          mi.Buzka karaolcia! ps.wpadlam na ten sam pomysl,chcialam tez to zrobic ale
          moj luby mnie ubiegl o dzien.I wszystkie moje przygotowania poszly na marne;))))
          • dr_tusia Re: oświadczyny z moje strony 03.09.04, 15:51
            Nie ma jak synchronizacja:)) To bardzo pomaga w zwiazku:)))
            Swoja droga dla mnie zareczyny to cos tak waznego i niezwyklego, ze nie
            wyobrazam sobie ich zerwania. Bardzo wspolczuje tym, ktore przez to przeszly...
            A pomysl oswiadczyn "ona-jemu" jest baaardzo niebanalny. Ja jestem
            sentymentalna tradycjonalistka:), nie zdobylabym sie na cos takiego, ale mysle,
            ze w wykonaniu odpowiednich ludzi moze to wyjsc swietnie i zabawnie zarazem.
            Karolina, do Ciebie to pasuje! :)))
            Pozdrowka
            • karo_lina79 Re: oświadczyny z moje strony 03.09.04, 21:26
              Hehe, Tusia, ja nie wiem, czy to do mnie pasuje...
              Czyżby moja impulsywnośc była widoczna nawet na forum?
              Ojej, muszę się zacząć maskować, bo jeszcze ktoś mnie pozna i mój z trudem
              budowany "image" runie w kawałki.
            • anula36 Re: oświadczyny z moje strony 03.09.04, 22:01
              lepsze zerwane zareczyny niz 50 lat z facetem ktory juz przed slubem przegial:)
              Dla mnie to tez bylo wazne i cenne ale zamiast rozpamietywac i zalowac
              zareczylam sie po raz tzreci i mam nadzieje ostatni:)
              Moze dlatego nie zdazylam nawet pomyslec o oswiadczynach z mojej strony bo
              zawsze mnei facet uprzedzal:)
              • karo_lina79 Re: oświadczyny z moje strony 03.09.04, 22:10
                Anula, w tym miejscu muszę Cię pod niebiosa wynieść, bo nie znoszę takich
                pasywnych kobiet, które potem są wiecznie skrzywione i zmaltretowane
                psychicznie.
                Lepiej zerwać 10 razy niż raz zrobić zły krok.
                Mam jednak nadzieję, że przeżyję tylko jedne oświadczyny, bo wiem, że mój
                ukochany jest właśnie TYM.
                Ale niech jakiś numer wywinie... To ja mu dam oświadczyny!!!
                Mord będzie, a nie narzeczeństwo.
                • anula36 Re: oświadczyny z moje strony 03.09.04, 22:31
                  Ja tez nie znosze takich kobiet:)
                  Teraz tez mysle,ze to juz ostatni raz:)
                • dr_tusia Re: oświadczyny z moje strony 06.09.04, 18:06
                  I Ty masz watpliwosci, czy widac Twoja impulsywnosc??;-)
                  • karo_lina79 Re: oświadczyny z moje strony 06.09.04, 20:50
                    Mam mam, całą masę wątpliwości...
          • karo_lina79 Re: oświadczyny z moje strony 03.09.04, 21:24
            Skoro też chciałaś się oświadczyć, to w jaki sposób?
            I nie wiecie, gdzie jest jakieś "męskie" forum? Zaraz poszukam "młodych mężów i
            nie tylko". :)
            Tylko jak znam życie, to mnie tam zaraz strasznie wyśmieją.
            Ale wtedy się Wam wypłaczę, przynajmniej raz ja będę miała powód!
            • dvoicka Re: oświadczyny z moje strony 08.09.04, 14:53
              u nas bylo tak, ze wymsknelo mi sie "ozenisz sie ze mna?"
              (bo bardzo intensywnie o tym myslalam)
              i zabrzmialo to wtedy bardzo oficjalnie, ale obrocilismy to w zart
              ale chyba troche to go pchnelo do oświadczyn
              i te jego oswiadczyny uwazamy za oficjalne
              choc tak naprawde juz wczesniej rozmawialismy o tym, ze chcemy sie pobrac
              • karo_lina79 Re: oświadczyny z moje strony 08.09.04, 20:59
                Tak, my też rozmawiamy, a mnie się nawet nie wymyka, bo wprost nazywam go moim
                przyszłym mężem, ale zawsze to jakoś tak w żartach wychodzi...
                Ostatnio sobie przemyślałam kwestię zaręczyn i zaslubin i uznałam, że chociaż
                chciałabym już być "narzeczoną", to jednak tak jak jest teraz też nie jest źle
                i nie mam się do czego śpieszyć, a zamiast tego bardziej cieszyć się życiem, co
                też wcielam w plan!
    • beautiful_joanna Re: oświadczyny z moje strony 07.03.05, 18:48
      Wg mnie tak ogolnie to bardzo dobry pomysl z tymi zareczynami ze strony
      dziewczyny... :)
      Ja nie wiem, gdybym byla pewna (albo prawie pewna), ze sie zgodzi, to czemu
      nie :)
      Niestety zadnego pomyslu nie mam, ale ten z prezencikiem mi sie podoba....
      Zycze powodzenia!!! :)
      Pozdrawiam :)
      • wujaszek_joe Re: oświadczyny z moje strony 08.03.05, 14:57
        administracjo! zamknijcie ten wątek! moja dziewczyna go czyta!
        jeszcze jakieś nieszczęście z tego będzie!!!
        • anula36 Re: oświadczyny z moje strony 08.03.05, 15:02
          no chlopie uwazaj:) Jak powiesz"nie" odstrzal cie nie minie:)
          • natalya20 Re: oświadczyny z moje strony 08.03.05, 15:11
            ja bym zwyczajnie z nim o tym pogadala ze moze czas juz na slub, chociaz dla
            mnie jakby chcial to sam by cos o tym wspominal, zreszta czy slub cos zmienia??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka