Dodaj do ulubionych

JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET.......

24.09.04, 18:56
Wydać się może głupie, ale tak mnie wkurza kiedy mój mąż siedzi dosłownie
godzinami przed internetem, ze czasami aż płaczę. Nie wiem do kiedy starczy
mi cierpliwości. Gdy wraca z parcy to odrazu siada do kompa, nawet je przed
monitorem, więc nie mam okazji aby z nim pogadac, bo mnie nie słyszy. I tak
np. od ok. 20 do 3 nad ranem. Najgorsze jest to, że ja wiem iż jak każdy
facet ogląda również strony dla dorosłych. Mam na to dowody, bo kilkakrotnie
nie wyczyścił historii i sprawdziłam/ jak każda babka/ co on tam ogląda. Po
prostu się przeraziłam!!!!!!! Bardzo mnie to zabolałao, ponieważ teraz jestem
w ciąży i niestety nie wyglądam jak te suki z netu. na seks ze mną nie ma
ostatnio ochoty. Domyślam się ,że robi to w inny sposób, co mnie również
zajebiscie dołuje jak sobie o tym pomyślę. Mam wrażenie, ze mnie zdradza.
Zaraz ktoś powie, ze powinnam się cieszyć że nie łazi mi po dyskotekach itp,
ale szczezre powiedziawszy to sytuacja jest taka, że jakby go w ogóle nie
było. Można mówić a on i tak nie słucha, co wcale nie jest lepsze od
dyskotek, jest tak samo przykre. Na domiar złego mamy póki co śpimy w tym
samym pkoju co jets komp i noce są dla mnie torturą, ponieważ sprzet parcuje
głośno a poza tym klawiatury i myszki nie da siewyciszyć, więc istny horror.
Budzę się ok. 7 razy w nocy i za kazdym razem mi zasnąć jest coraz gorzej.
Jak chińskei tortury. Uwierzcie, ze rozmawiałam z nim o ty, ale mozna
pogadać....................pozdrawiam
mam nadzieję, ze ktoś mnie pzreczyta i ma taki sam problem jak ja.
Obserwuj wątek
    • eewa6 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 24.09.04, 19:01
      sorki za brak elokwencji w niektórych zdaniach...............
    • millka26 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 24.09.04, 19:24
      czesc,
      moj chlopak tez przesiaduje calymi dniami na necie. Ostatnio siedzial non stop
      przez 2 tygodnie i szukal samochodu. Nie mial czasu na rozmowe ze mna, spacer,
      czy wyjscie do kina. Tumaczyl sie tym ze ma dola bo 3 tygodnie temu ukradziono
      nam auto, rozumialam to, skakalam nad nim jak nad dzieckiem, bo kradziez
      samochodu to dla nas wielka strata, On dodatkowo zwiazany z nim emocjonalnie
      wiadomo oczko w glowie faceta. Wczoraj pojechal do Niemiec, wiec ja usiadlam do
      kompa a tam .... dziewczyna pisze na gg, zajrzalam do archiwum i co ... z nia
      mial czas rozmawiac ze mna nie .... z tego co przeczytalam to zaden romans nic
      z tych rzeczy niby mormalne blablablabla, a jednak boli ...
      Teraz czekam az wroci i sobie porozmawiamy ....
      Pomysl, ze nie jestes sama jesli Ci to pomoze jest nas dwie :))
      Powodzenia
      • eewa6 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 24.09.04, 19:30
        Też bym się wkurzyła na Twoim miejscu, gdybym cos takiego odkryła. Czasami mam
        ochotę autentycznie tak ostentacyjnie wyrzucić mu komputer przez okno. I kiedyś
        to zrobię. Szkoda tylko że mieszkamy na parterze, bo pewnie da sie go
        naprawić...............Pozdrawiam i życzę pomyślnej rozmowy.
    • mika2 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 24.09.04, 20:09
      A mnie mąż odpędza od forum…ale mam na szczęście net w pracy i w czasie przerwy
      mogę czytać o woli:)
      Nie wiem co Ci poradzić – mogę jedynie powiedzieć, że widziałam jak kiedyś na
      gg zagadywały go jakieś laski. I jak był w pracy, założyłam nowy numer i sama
      zagadnęłam. I wiecie co? Po kilku zdaniach (takich zupełnie normalnych)
      powiedział, że nie ma czasu, a w ogóle to ma fajną żonę i dziecko:)
      Moim zdaniem powinnaś mu spokojnie powiedzieć, jaką sprawia Ci przykrość…
    • linka123 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 27.09.04, 17:26
      Cześć,
      mam nadzieje, że jeszcze przeczytasz mój komentarz, bo mam dokładnie ten sam
      problem. Od dawna chciałam pogadac z kims na ten temat, bo też jestem bardzo
      zazdrosna, i juz nie wiem czy mam postawy czy nie. Jak ja rozmaiwłam z moim
      mezem o tym, że siedzi i ogląda gołe baby to on mi na to, że to normalne i
      każdy to robi. mało tego on sobie nawet zdjecia kolekcjonuje, oczywiście nie
      wie, że ja je sprawdzam i nawet wiem dokładnie lkiedy siedział i je oglądał.

      Jesli masz ochotę o tym troche więcej pogadać ( bo ja tak ), to daj znać i sie
      wymienimy mailami, ok?
      • eewa6 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 27.09.04, 18:47
        Hej linka 123! Mój ukochany również mi tłumaczy, ze każdy facet tak robi i że
        to normalne, ale mnie to nie przekonuje/ wręcz wnerwia takie głupie gadanie/.
        Któregoś dnia jak zajrzałam do historii to akurat widziałam, że oglądał bardzo
        młode dziewczyny jakieś nastolatki i aż się przeraziłam, że moze ma zakusy na
        pedofila.
        Jasne, ze mam ochotę pogadać, bo czasami nerwowo nie wytrzymuje i chce mi się
        płakać, że On marnuje tyle czasu na necie. Pozdrawiam i do miłego.....
        • linka123 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 28.09.04, 11:43
          Hej eewa6,
          U mnie to juz trwa z jakiś rok, powoli się z tym oswajam. Nie wiem czy juz
          wspomniałam, że on ma nawet specjalny folder z tymi zdjeciami, i wiesz co ja je
          od czasu do czasu sprawdzam i powiem Ci, że tam sa bardzo młodziutkie
          dziewczyny - 16 lat!!! Nawet bym sobie z tym dała radę i mu odpuściła, wszystko
          było na dobrej drodze do czasu, gdy odkryłam, ze on sie masturbuje jak je
          oglada!! I co teraz mam o tym myśleć, odechciewa mi się wszystkiego. Jak tylko
          wyjdę z domu załóżmy na 3 godz. to on to robi, wiem, bo mam sposób aby to
          sprawdzić, i jak mam sie czuć, czy ja jestem zradzana???
          • eewa6 do linki 123 28.09.04, 15:35
            HEJ LINKA 123!!!!!
            Jak czytam Twoje posty to tak jakbym czytała o sobie. Jak widzę to mamy
            faktycznie identyczny problem. Ja też nie moge pogodzić się z myślą, że on to
            robi patrząc na inne. Dodam, że teraz jestem juz w 9 miesiacu ciąży i mój mąż
            nie dąży do seksu ze mną od ok. 3 czy nawet 4. Nawet już nie pamiętam tego!!!
            Niestety w tym samym pokoju co śpimy stoi również komputer, więc jak on siedzi
            po nocach to nie wiem co ogląda, mogę się tylko domyslać. Ale skubany tak
            ustawił monitor i w dodatku zasłania się drzwiami od szafy/ kiedyś odpadły i
            teraz służą mi jako doskonała zasłona/. w nocy tylko słyszę, ale i tak wiem co
            ogląda i co może przy tym robić. Też mam kilka sposobów, aby zorientować się,
            czy jak mnie nie było w domu, to zrobił to znowu. Może podaj mi swojego maila
            to pogadamy bardziej prywatnie. Boję się, ze może niechcący przeczytać i
            skojarzyć problem ze mną.
            Jak wiem, że to zrobił to tak mnie boli jakby mnie zdradził. Pozdrawiam.......
            i czekam na odpowiedź.
          • anett26 linka 123 - to co Ciebie..... 03.10.04, 13:43
            czesc linka!!
            ja tez mam identyczny problem, i juz nie moge, teraz jednkak moj maz zaczal
            wwszystko kasowac i mowi, ze nie oglada, a ja nie wierze, ale nawet nie moge
            sprawdzic czy mowi prawde. powiedz mi PROSZE ja to sie sprawdza, bo widze, ze
            wiesz!! mam nadzieje, ze nie jest za pozno i jeszcze odpowiesz
            moj email anett26@gazeta.pl
            • eewa6 Re: linka 123 - to co Ciebie..... 03.10.04, 14:35
              Do Anett26,
              Mój jak zostawiał czasami histroię to mogłam sprawdzić co ogląda. Ale jak mu za
              tych pare razy zrobiłam awanturę to teraz jest bardzo ostrożny. A ja niestety
              nie znam się aż tak bardzo na komputerazh, aby szperać w pamięci itp. Ale WIEM,
              ze to robi nadal........................
              • anett26 do eewa6. 03.10.04, 21:58
                eewa, no wlasnie, u mnie dokladnie to samo.
                i powiedz, co teraz robisz? klocisz sie, sprzeczasz, czy udajesz, ze nic nie
                pamietasz? ja juz mam dosyc udawania, ze to nie jest wazne i ze sie oswoilam z
                ta mysla. tak sie zastanawiam co bedzie jak bedziemy mieli dzieci, i one kiedys
                znajda cala biblioteczke taty?
                • eewa6 Re: do eewa6. 04.10.04, 09:29
                  Chyba pomału się przyzwyczajam. Poza tym jestem teraz w ciąży i nie mogę się
                  denerwować a mój mąż zdaje sobie sprawę, że i On mnie również nie może wkurzać.
                  Ostatnio słucha moich próśb i już np. nie sziedzi po nochach. ALe jka wyjdę z
                  domu to od razu się zamyka, co jest równo znaczne dla mnie z ..... Ale staram
                  się o tym nie myśleć ostatnio. Zresztą tak jak pisałam, teraz mam inny problem.
                  Na dniach rodzę, więc mam takiego pietra, że śni mi się to po nocach... Czyli
                  nasuwa się stwierdzenie, ze należy to zaakceptować. Moim zdaniem nie da rady.
                  Jak tylko "wywęszę", ze to robił to mnie trafia i chce mi siępłakac z
                  bezsilności. Czuję sie wtedy zdradzana. Ale z pewnością wróce do sprawy...Wiesz
                  co? Ponoć to ich natura. ok, ale powinni być w tym bardziej dyskretni albo my
                  mniej dociekliwe. Nie wiem, ale ja np. po chusteczkach chigienicznych w koszu
                  na smieci jestem w stanie wiele stwierdzić....Anett26 pozdrawiam i trzymaj się.
                  • chrisb004 Re: do eewa6. 04.10.04, 09:59
                    Wtrace sie w ten watek, chociaz do konca nie wiem jak ...
                    Jako informatyk, moglbym podpowiedziec gdzie i jak sprawdzic.
                    Ale to nie jest metoda. Mysle ze skoro historia jest pusta, to
                    znaczy ze cos chcemy ukryc. Tu lepiej jest rozwiazac sam problem.

                    Wiem, ze i na studiach i po studiach, wyszukiwalismy mase takich zdjec.
                    Potem przewalaly sie w domu stosy plyt z roznymi kategoriami, seriami.
                    Przyspieszyl internet pojawily sie filmy. itd, itd.
                    Nawet teraz czasami przychodzi taka chwila i sciagam, szukam, ogladam ...
                    Tyle ze nigdy kosztem wspolnych chwil, nigdy noca ... ale jak nikogo
                    nie ma a nie mam nic o roboty, to czemu nie. To chyba ta natura.

                    Nie wiem jak jest miedzy Wami, ale teraz na pewno ograniczyliscie wspolzycie
                    i moze meza temperament rozpiera. Zreszta jesli zdazy mu sie to od czasu do
                    czasu, to nieszkodliwe, ale jesli zacznie tym rozladowywac napiecie, jezeli
                    bedzie tym zastepowal kontakty z Toba, to bedzie problem.
                    Moze pogadaj z nim, ze znasz na to lepsze sposoby, ze jakby co Twoja dlon jest
                    gladsza, dleikatniejsza, w ogole sprobuj porozmawiac z nim. Nerwy sa Wam
                    zupelnie niepotrzebne, a po awanturze bedzie
                    tylko placz a on bedzie ukrywal jeszcze bardziej.
                    I najwazniejsze, on musi to poczuc od siebie. Niech nie bedzie to na twoja
                    prosbe, tylko niech sam poczuje ze woli z Toba spedzic te chwile, niz siedziec
                    przed kompem.
                    • eewa6 Do chris004 i wszystkich w temacie 04.10.04, 11:43
                      Do CHRISB004.
                      Nawet bym nie smiała prosić o taką podpowiedź.... Mam brata informatyka, więc
                      mogłabym sprawdzić to w każdej chwili, ale tak jak napisałeś "to nie jest
                      metoda". Poza tym nie chodzi mi, aby na każdym kroku udowadniać mu że ściągnął
                      kolejny film czy zdjęcie. Na to już mam dowody, wystarczy że powtórzyło się coś
                      takiego kilkakrotnie. No wybacznie, ale w takie zbiegi okoliczności nie wierzę.
                      Czasami tłumaczy mi się taką drogą, że te strony same mu się sciągają. Ok, nie
                      wątpię, ze czasmai coś mu się zainstaluje, jakiś dialer, bo mnie także to się
                      zdarza. Ale kiedyś nawet miałam okazję zorientować się, ze jak wpisywałam
                      jakikolwiek adres na jakąkolwiek literę to pod każdą wyskoczyło mi COĆ!!!! To
                      mnie przeraziło jak jasna cholercia!!!
                      Owszem- ograniczylismy współżycie a w zasadzie to zaprzestaliśmy. Ciężko mi
                      robić to w 9 miesiącu a poza tym mam zakaz przez lekarza. Tylko, że jak nie
                      byłam w ciązy to również to robił i to golądał. On ma temperament seksualny
                      bardzo wysoki w porównaniu do mojego/ szczerze mówiąc/, ale dla mnie liczy się
                      jakość a nie ilosći. a zauważyłąm, ze dla wielu mężćzyżn to jednak ilośći i w
                      dodatku w ten sposób rozładowywują energię.
                      Na moją dłoń mój mąż nie narzeka, wręcz bardzo ją lubi, ale ostatnio rzadziej o
                      nią prosi. Wiadomo dlaczego............... Nie jestem w stanie i nie mam takich
                      poglądów, żeby faceta przekonywać do czegoś siłą, awanturą itp. Wiem, ze to nie
                      skutkuje i jest nieszczerze a poza tym "wróci".
                      Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że jest mi niesamowicie przykro, że mój
                      mąż to robi. Czuję się bezsilna. Pozdrawiam.
                      • chrisb004 Re: Do chris004 i wszystkich w temacie 04.10.04, 12:09
                        No tak, to sytuacja nieco patowa. Dorbze ze chociaz rozumiesz
                        ze sledztwo prowadzi do nikad. Teraz jak tylko wytlumaczyc
                        to twojemu lubemu.
                        Z tego co piszesz to sa miedzy wami pewne roznice. Chocby w temperamencie.
                        To mzoe byc jedna z przyczyn, ciaza to okres trudny, choc bardzo radosny.
                        Duzo sie wtedy zmienia. ale nie mozna oczekiwac ze problemy same przejda.
                        Nie jestem psychologiem, to co mowie, to moja widza czy to z mojego zycia,
                        czy tez z obserwacji, ale moze jednak warto byloby porozmawiac z nim o tym,
                        przedstawic mu to nie na zasadzie robienia zle, tylko moze pokaz mu jak Ty sie
                        czujesz, daj mu sygnal ze takie zachowanie odbiera Tobiec cos, ze takie cos
                        moze tez ranic. I najwazniejsze, znajdz sposob by nabrac sil, w takiej sytuacji
                        bezsilnosc nie pomoze. Czerp ja ze slonca, czerpa ja z usmiechow innych,
                        czerp ja z tych kopniaczkow ze srodka i pamietaj ze sa ludzie ktorzy chociaz
                        slowem ale sa przy tobie.
                        Ostateczenie zostaje jeszcze terapia rodzinna. W koncu czego sie nie robi by
                        byc we dwoje.

                        pozdr.
                        Chris
                  • linka123 Re: do eewa6 i anett26 04.10.04, 10:46
                    Cześć dziewczynki,
                    robi sie większe grono, co...
                    wiecie co właśnie wczoraj zrobiłam następną awanturę o to i było strasznie,
                    mamy kilka innych problemów także i gdy się wszystko nałożyło to nawet
                    rozmawialiśmy o rozwodzi...Chyba sobie odpuszczę, nie ma sensu, żeby tak kazdy
                    dzien się kończył zwłaszcza gdy nie wiesz ile ich jeszcze masz choc to
                    cholernie boli.Naczytałam sie ostatnio wiele na ten temat, także z perspektywy
                    facetów i kilka dziewczyn, które też brały ich strone, podobno to naturalne,co
                    oni robia itd. i jeżeli pooglądają sobie trochę czy się onanziuzją (to podobno
                    fizjologia-zdrowa w dodatku)a wciąż są naprawdę dobrymi mężami, kochaja, nie
                    zaniedbują obowiązków, opiekują się Wami i fakt ten nie oddziaływuje na Wasz
                    sex to nie jest źle. Lepiej gdy ci o tym mówią, że to robią i będę, mój nawet
                    zaproponował abym pooglądała z nim niż np. gdyby przychodził narąbany, robił
                    awantury a kase przepieprzał na inne rzeczy. Wiem, że to i tak nie łatwo gdy
                    sobie o tym pomyślisz, że gapi sie na laskę i se wali.. ale co zrobić
                    adruga rzecz jak ja wiem co on robi? tez czyści historię, ( ja robie mu troche
                    na złość i tez czyszcze - niech mysli) ale on sobie zapisuje w ukrytym pliku
                    zdjecia, wiec ja oczywiscie zanalazlam ten plik i sprawdzam czas.. to tyle,
                    tzrymajcie sie dziewczynki ( moj adres linka123@gazeta.pl)
                    • karo_lina79 Moje trzy grosze 04.10.04, 11:11
                      Wiecie co, mój chłopak też ogląda takie panny, ale nie ukrywa tego przede mną,
                      czasem nawet mówię mu "No to pokaż, jakie laski znowu pościągałeś" i się razem
                      z nich śmiejemy.
                      Jak kiedyś miałam do niego o to żal, to zaproponował, żebym w takim razie ja
                      zrobiła sobie podobne zdjęcia. Zabawiliśmy się w małą sesję fotograficzną... On
                      woli te nasze fotki od tamtych z internetu. Co jakiś czas odżwieżamy zbiór, a
                      nawet sama robię mi jakieś niegrzeczne zdjątko i wysyłam mailem w ramach
                      niespodzianki. Potem jest sms "czemu tak mało???".

                      Słuchajcie, może zamiast się denerwować, spróbujcie w to wejść właśnie w ten
                      sposób? U mnie skutkuje pierwszorzędnie, ale ja nadal jestem ponad te
                      wszystkie "gołe baby".
                      A wspólne oglądanie pornola? Dla mnie to nic złego, zresztą nigdy nie jesteśmy
                      w stanie obejrzeć do końca, bo po pięciu minutach rzucamy się na siebie.

                      Wolałabym żeby nie oglądał i świetnie rozumiem Waszą bezsilność. Czujemy się
                      gorsze, prawda? Brzydsze, grubsze itd.
                      Ale mamy tę przewagę, że jesteśmy realne:P Trzeba to wykorzystać dziewczyny.
                      O, tak mi się przypomniało: kiedyś zaskoczyłam mojego lubego, bo wysłałam mu
                      zdjęcie z kalendarza Pirelli - modelka w samym fartuszku gotująca makaron, z
                      pytaniem "Ugotować Ci makaronik?". On do tej pory to pamięta i co jakiś czas
                      jestem nagabywana o spagetti:)))
                      Tak więc można chwycić byka za rogi.
                      Spróbujcie!
                      Pozdrawiam.
                      (Jakby coś jeszcze, to karo_lina79@gazeta.pl)
        • angieblue26 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 28.09.04, 16:15
          Ewa wspolczuje... Moj ex maz zachowywal sie dokladnie tak samo :-(
    • karolina10000 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 28.09.04, 15:43
      Ja też nie pojmuję tłumaczenia typu "wszyscy tak robią, to normalne".W moim
      pojęciu to nie jest normalne.I wiekszość kobiet b. z tego powodu cierpi.
      Czują się gorsze.To już wystarczający powód do poważnej rozmowy i żeby facet
      przestał. Ale prawda chyba jest taka, że większość facetów właśnie z obawy
      przed tego typu problemami robi to po kryjomu, co jest moim zdaniem, gorsze.Bo
      to oznacza, że czują, iż są nie w porządku, a mimo to...Jeśli Twój mąz się z
      tym nie kryje, to po prostu, po męsku, prymitywnie tłumaczy sobie, że to nic
      takiego,że to nie godzi w Ciebie.Jedyna rada, to szczerze powiedzieć co
      czujesz, ale nie ma pewności czy zadziała, niestety:-(
      Naprawdę, nie jesteś sama, mnóstwo mężów/chłopaków ma ten nałóg.
    • karolina10000 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 28.09.04, 15:45
      mój email:karolina10000@poczta.fm
    • nitka111 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 28.09.04, 17:24
      HEJ LINKA123
      Mam ten sam problem , jeśli chciałabyś pogadać mój mail simmy@op.pl.
    • agusia12344 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 28.09.04, 17:36
      eewa6 napisała:

      > Wydać się może głupie, ale tak mnie wkurza kiedy mój mąż siedzi dosłownie
      > godzinami przed internetem, ze czasami aż płaczę. Nie wiem do kiedy starczy
      > mi cierpliwości. Gdy wraca z parcy to odrazu siada do kompa, nawet je przed
      > monitorem, więc nie mam okazji aby z nim pogadac, bo mnie nie słyszy. I tak
      > np. od ok. 20 do 3 nad ranem. Najgorsze jest to, że ja wiem iż jak każdy
      > facet ogląda również strony dla dorosłych. Mam na to dowody, bo kilkakrotnie
      > nie wyczyścił historii i sprawdziłam/ jak każda babka/ co on tam ogląda. Po
      > prostu się przeraziłam!!!!!!! Bardzo mnie to zabolałao, ponieważ teraz jestem
      > w ciąży i niestety nie wyglądam jak te suki z netu. na seks ze mną nie ma
      > ostatnio ochoty. Domyślam się ,że robi to w inny sposób, co mnie również
      > zajebiscie dołuje jak sobie o tym pomyślę. Mam wrażenie, ze mnie zdradza.
      > Zaraz ktoś powie, ze powinnam się cieszyć że nie łazi mi po dyskotekach itp,
      > ale szczezre powiedziawszy to sytuacja jest taka, że jakby go w ogóle nie
      > było. Można mówić a on i tak nie słucha, co wcale nie jest lepsze od
      > dyskotek, jest tak samo przykre. Na domiar złego mamy póki co śpimy w tym
      > samym pkoju co jets komp i noce są dla mnie torturą, ponieważ sprzet parcuje
      > głośno a poza tym klawiatury i myszki nie da siewyciszyć, więc istny horror.
      > Budzę się ok. 7 razy w nocy i za kazdym razem mi zasnąć jest coraz gorzej.
      > Jak chińskei tortury. Uwierzcie, ze rozmawiałam z nim o ty, ale mozna
      > pogadać....................pozdrawiam
      > mam nadzieję, ze ktoś mnie pzreczyta i ma taki sam problem jak ja.
    • agusia12344 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 28.09.04, 17:39
      Dziewczyny nie eiem czy nie za pózno,
      Moj M tez zaczynał robic takie numery. Zabroniłam mu najnormalniej w świecie
      powiedziałam mu że jest swirem i ma tego nie robić bo zwariuje. Nioe jesteśmy w
      Matrixie. zYCIE TOCZY SIĘ W REALU A NIE W ŚIECI. Spróbujcie sie wkurzyc i
      zabronić. To dziwnie brzmi bo na ogół jestem bardzo pacyfistycznie nastawiona,
      ale to jest uzależnienie . Musicie z tym walczyć alb wasze małżeństa ....
      • anett26 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 05.10.04, 13:28
        oj, eewa,
        mhm ,jak ja bardzo Ci wspolczuje, gdbym to ja byla w ciazy, a on by sie
        masturbowal ogladajac szczuplutkie i zagabniutkie, to ja bym chyba spac nie
        mogla, i to nie przez ten glosny komp. u mnie na szczescie nie dzieje sie to
        juz kazdej nocy ( o dziwo! zmiana, moze to dlatego, ze widzi, ze moge go
        przylapac, a tego nie chce), a moze po prostu mu sie troszczke znudzilo(
        srednio mi sie chce wierzyc). ale eewa, gdyby maz nie inicjowal seksu ze mna
        seksu, nie mial by ochoty, to nie wiem, co bym zrobila. jak trudno jest zyc ze
        swiadomoscia, ze juz ich nie pociagamy, mimo, ze z powodu ciazy ( do ktorej on
        sie dolozyl!)
        karo_lina79!
        jakze ja bym chciala miec do tego takie podejscie jak Ty!
        moj maz sam nawet mi robil takie zdjecia, ale klisza do tej pory nie jest
        wywolana. wstydzi sie isc do fotografa, a mieszkamy w nieduzym miescie.
        jak Ty to robisz, ze Cie to nie denerwuje i nie doluje?
        agusia12344,
        mam nadzieje, ze u Cibeie ta awantura i wrzask poskutkuja ( napisz czy tak), u
        mnie nie poskutkowalo. mhm, nawet jak mowie, ze jesli sie z nim rozejde, to to
        bedzie jednym z glownych powodow ( nie jedynym), to nie ma reakcji.
        mhm, zycze Ci, aby u Ciebie byla:)
        chrisb,
        napisz kiedy dokladnie Ci to przeszlo? w jakim wieku byles? maz ma 29 i nadal
        lubi. nie kosztem naszego intymnego, ale jednak prawie co dzien:(
        pozdrawiam wszystkich, i dziewczyny glowa do gory, jesli jest nas tu juz pare ,
        to moze naprawde znaczy, ze to norma?????bo, ile jest tych, ktore nie odnalazly
        tego forum.




        • chrisb004 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 05.10.04, 14:45
          Anett (ale nie tylko)
          Jesli jestes w ciazy, zmienia sie wszystko, nawet pozadanie ...
          To normalne ze skoro kobiecie przybylo ciala to pewno ze nie jest
          taka jak wczesniej. No ale facet tez musi dojrzec do tego ze cos zakielkowalo
          i nic potem nei jest juz takie same. A jak twoj man podchodzi do samej ciazy ?

          A co do klisz, to jak sie wstydzicie, to moze warto by bylo wyslac Internetem,
          albo zainwestowac w najtanszego cyfraka. I wtedy pohulać.
          Co do awantury, to uwierz mi niewiele da. Bedzie wygladalo ze jest OK,
          a tak naprawde nic sie nie zmieni.

          Kiedy mi to przeszło ? Hmmm, nie przeszło. Poprostu nawet jak ogladam te zdjecia
          czy filmy, to robie to w wolnym czasie. Jestem nieco starszy niz twoj maz.
          Tyle ze mam naprawde malo czasu na cokolwiek. Tzn, praca, firma, rodzina,
          silownia, pies, basen ze az jak mam wolna chwile, to szkoda mi jej na sciaganie
          z netu obrazkow czy filmow. No chyba ze czasem, ale na pewno nie codziennie.
          A nie chomikuje od czasu stuidów. Zreszta polec mu neich nagrywa na CD i je
          wyrzuca albo poprostu na CDRW i kasuje. W ten spsoob traktuje sie to jako
          przedmiot, bez wiekszej wartosci a nie obiekt zainteresowan czy kolekcjonerski.
        • karo_lina79 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 06.10.04, 00:05
          Anett:)
          Po pierwsze mamy aparat cyfrowy. Do fotografa też bym nie poszła z takim
          filmem, no coś Ty:) Nawet w Warszawie bym nie miała odwagi wywołać takich fotek.
          Może pożyczcie aparat cyfrowy od kogoś?
          Po drugie bardziej dołują mnie realnie istniejące dziewczyny i to nawet nie te
          super zgrabne, za to sympatyczne, które postrzegam jako zagrożenie.
          Po trzecie - czy jak będę się dołować, będzie mi lepiej?
          Po czwarte nie chciałabym umniejszać Waszym facetom, ale mój kochany jest
          naprawdę świetny i po prostu możemy na ten temat żartować.
          Po piąte - dopóki on nadal patrzy na mnie lubieżnym wzrokiem nie mam powodu do
          zmartwień.

          Anett, wiem że to trudne, ale podejście z humorem jest bardzo wskazane w tej
          sprawie.
          A zresztą może się wymądrzam za bardzo, bo dla mnie to po prostu nie jest
          poważny problem, chociaż wolałabym żeby NIE oglądał wcale.
    • xapur Moja też była-nawet go zakazała. 07.10.04, 16:57
      Moja dziewczyna też była i nawet zakazała mi korzystać z czatów. Nie mogła tego
      sprawdzić (akurat mieszkaliśmy osobno i daleko od siebie) ale zgodnie z
      życzeniem zerwałem kontakt z dwiema dziewczynami poznanymi na czacie. Nie
      miałem zamiaru ich poznawać w realu - wystarczały mi listy. Niemniej czuła się
      zazdrosna i później ją zrozumiałem. Było mi tylko trochę przykro, że mi nie
      ufa. U mie słowo nie dym i jak coś przyrzekam to święte (choć jeszcze bez
      przysięgi). Ostatnio jej przeszło. Chyba w końcu mi zaufała.
      Jednocześnie nie przeczę, że też lubię zajrzeć na strony erotyczne. Wiem, że to
      strata czasu, ale mam słabą wolę. Aczkolwiek niewiele to ma wspólnego z naszym
      życiem erotycznym. Tzn. wszystko mi odpowiada poza ilością, jej też. Niestety
      praca uniemożliwia częstsze kontakty.
      Natomiast nie pojmuję jak twój mąż może cię tak olewać i jeszcze dręczyć nocnym
      klepaniem w klawierę. Mam podobną sytuację i nawet jak czasem ona idzie już
      spać, a ja mam ochotę trochę posiedzieć to po pierwsze pytam czy mogę, a po
      drugie staram się zachowywać jak najciszej i kończyć jak najszybciej. Na tym
      przecież polega zgodne współżycie, czyż nie?
    • xapur Widzę, że nie jestem sam... 07.10.04, 17:31
      Przeczytałem wszystkie wypowiedzi i postanowiłem dorzucić coś od siebie.
      Lubię dyskutować w necie na różne tematy. Od niedawna mam stały dostęp więc
      regularnie odwiedzam forum WPROST i Newsweek. Dziś dołączyłem Gazetę.Sprawia mi
      to dużą frajdę. Zgadzam się też całkowicie z moją dziewczyną, iż mógłbym w tym
      czasie zrobić coś bardziej pożytecznego. Niestety na razie nie mogę się przemóc
      i marnuję czas przed kompem. Jednakże nigdy nie robię tego gdy moja luba jest
      przy mnie i nie śpi. Nie dlatego, że się wstydzę, ale wolę czas spędzać z nią.
      Staram się by nie mogła na nic narzekać. Myślę, że jak słusznie niektórzy tu
      zauważyli problemem nie jest chyba ślęczenie przed kompem, co zastępowanie
      kontaktów z żoną kontaktami z kompem lub za jego pośrednictwem. Mnie to nie
      grozi natomiast jestem w stanie zrozumieć pociąg facetów do oglądania gołych
      babek. Sam nie raz mam ochotę, ale zdecydowanie wolę już poczytać coś na forum,
      a nie mówiąc już o kontakcie z mą drugą połową. Natomiast zdarzało się, że
      razem oglądaliśmy film pornograficzny i podobnie jak w przypadku innej osoby na
      tym forum nie wytrzymaliśmy dłużej niż parę minut. Jednocześnie podkreślam, że
      żadna kobieta nie działa na mnie tak jak moja. Nie wiem czy jest to jakieś
      usprawiedliwienie dla wspomnianych tutaj facetów - nie chciałbym tego robić,
      ale faceci lubią oglądać "świństwa". W moim przypadku zauważyłem tylko, że im
      więcej seksu w realu tym mniejsza ochota na oglądanie czegokolwiek związanego z
      seksem. A niestety zdarzało się, że w realu miałem przymusową abstynencję kilka
      miesięcy. Nie wpłynęło to jednak w żaden sposób na moje relacje z partnerką.
      Wprost przeciwnie - oboje czuliśmy do siebie jeszcze większy pociąg.
      Jeżeli mogę coś doradzić to chyba zamiast awantur lepsze są rzeczowe rozmowy.
      Jak to nie działa - to nie wiem co zadziała. Może jednak konkretna awantura z
      groźbą rozwodu? Nie wiem.
      Aha, z tą pedofilią to bym nie przesadzał. Skoro powyżej 15 lat to wszystko OK.
      • karo_lina79 O, konkurencja:) 07.10.04, 21:23
        No widzę, że Chrisbowi szukuje się konkurencja. Kolejny facet, którzy niegłupio
        pisze?
        Oj, bo uwierzę, że jest więcej fajnych facetów poza moim i przestanę tak
        dopieszczać mego lubego.
        Witaj Xapur i może zaproś tutaj swoją dziewczynę/żonę?

        Pozdrawiam,
        Karola
        • chrisb004 Re: O, konkurencja:) wiedziałem ze to do mnie! 07.10.04, 21:36
          No Karola, spojrzalem na ten watek i jzu wiedzialem ze do mnie pijesz.
          Ale podzielam twoja opinie, zwlaszcza ze przestaje jzu nadazac za watkami
          (praca) i chwilowo wypadam z rytmu. poza tym, bedzie weselej jak sie okaze
          ze wiecej facetow rozumie kobiety i pomaga im zrozumiec swoich facetow.

          Pozdrawiam,
          Chris
          • karo_lina79 Re: O, konkurencja:) wiedziałem ze to do mnie! 07.10.04, 21:39
            No żebyś wiedział.
            Dwóch facetów, którzy piszą jak kobiety... To znaczy analizuja i wyciągają
            wnioski.
            To jest naprawdę miłe i budujące, a Twoja żona powinna szorować plecami sufit
            ze szczęścia. Serio mówię.
            Lepiej idź i ją przytul.
            Pozdrawiam serdeczniście,
            Karolina
            • chrisb004 Re: O, konkurencja:) wiedziałem ze to do mnie! 07.10.04, 22:04
              :-) No comment.
              A co do żonki to zaraz do niej wracam. Ona usypia Małą
              a ja jeszcze fuszke robię. Zaraz kończe i papa.

              I na pewno ja przytule. Duzo dzieki Wam zrozumialem.

              Pozdr.
              Chris
            • anett26 do Crisb004 07.10.04, 22:17
              czesc crisb!
              moj maz uwielbia dzieci, i nawet uwaza, ze kobiety w ciazy sa ladne, mhm, no
              moze nie wszystkie , ale sadzi, ze ja napewno bede.
              jest b. rodzinny, wiec dzieci takze chce, chcialby juz teraz, ale szykuja nam
              sie plany przeprowadzki do innego kraju, poza tym ja chcialabym najpierw isc do
              pracy.
              jeszcze sprzeczamy sie co do ilosci , ja chce dwojke, on trojke i najlepiej aby
              to byly blizniaki, a potem jeszcze jedno. w mojej rodzinie czesto sie zdarzaly
              blizniaki, wiec ma nadzieje, ze u nas tez beda:)
              co do klisz, to niedlugo chyba lece do polski, wiec moze je sama wywolam i mu
              zrobie niespodzianke przesylajac:)
              aha, jescze cos, moj maz od jakiegos czasu ma bardzo duzo czasu, za duzo, wiec
              to moze dlatego tyle tych filmow oglada........
              mhm , nie bede sie juz o to czepiac, bo widze, ze jesli juz oglada, to sie
              stara, zeby nie widziala, aby mnie nie denerwowac, a zreszta troche
              przychamowal.
              pozdrawiam wszyskie tu dziwczyny,
              eewa!! napisz co u Ciebie, i jak rozwiazanie!!trzymam kciuki!!
              chrisb004, przepraszam, ze z takim opoznieniem odpisuje, ale dziekuje za
              wszystkie Twoje komentarze, jestes tu naprawde niezbedny:)
              • karo_lina79 "jestes tu naprawde niezbedny:)" 07.10.04, 22:31
                Ja pani Chrisbowa tu kiedyś zajrzy i zorientuje się, że pan Chrisb to jej mąż,
                to chyba nie będzie zadowolona...

                Ciekawe, jak my ją tak zbiorowo przekonany, że tylko platonicznie rozpieszczamy
                i pogłaskujemy za uszkiem, bez uszczerbku dla jej małżeństwa...
                • chrisb004 Re: "jestes tu naprawde niezbedny:)" 08.10.04, 11:58
                  Moje słonko nigdy tu nie zajrzy, moja w tym głowa.

                  A poza tym, to ja nawet tak platonicznie sie nie dam glaskac.
                  Taki już ze mnie jeż.

                  Chris
                • oxygen100 Re: "jestes tu naprawde niezbedny:)" 08.10.04, 13:38
                  widzisz Karolinka podgrzewacie tego Chrisa i tak juz cieple kluchy a tu cala
                  misterna intryga jak go wirtualnie uwiesc poszla sie..... ( na tym forum chyba
                  niemozna przeklinac wiec sie domysl) hehe
              • chrisb004 Re: do Crisb004 07.10.04, 22:33
                No to gratuluje meza. To milo ze jest rodzinny i potrafi zrozumiec
                ze w ciazy kobieta sie zmienia. W ciazy dojrzewa nie tylko ten Maluch w
                brzuszku, ale tez i jego rodzice. I Wazne jest zeby to zrozumieli.

                I jesli musi juz ogladac, niech nie robi tego, tak jakby to byl owoc zakazany.
                Niech oglada nawet przy Tobie a szybciej sie znudzi. Moim zdaniem awantury
                zabranianie, to zaden efekt.

                Za opoznienie nie przepraszaj, ja tez pisze kiedy mam chwile. A ostatnio nie
                mam jej prawie wcale, wiec korzystam z czasu kiedy jestem na fuszce.
                A teraz spadam i dzieki za cieple slowa.

                Pozdrawiam serdecznie
                Chris
        • xapur A co, chyba nie wszyscy faceci to świnie? 08.10.04, 14:02
          Witam wszystkich (nie zrobiłem tego wcześniej - ale faux pas). Cieszę się, iż
          moje wypociny przypadły do gustu.
          Uwierzcie, że są też fajni faceci. Może tylko trudno znaleźć. Ale mimo to nie
          przestawajcie dopieszczać swoich (karo_lina79)! Ja uwielbiam być dopieszczany i
          dopieszczać mą wybrankę. Tak też się dzieje.
          Nie wiem czy zaproszenie tutaj mojej narzeczonej byłoby dobrym pomysłem
          zważywszy na jej podejście do spędzania czasu na forum. Nie mówiąc już o tym,
          że nie przepada za wynurzeniami na swój i mój temat. Zresztą pracuje bardzo
          ciężko i ma naprawdę mało czasu. Ja jestem na etapie poszukiwania pracy (mam
          tylko dorywczą z niewielkimi dochodami) i wstyd mi, że nie mogę jej zapewnić
          tego czego oczekuje. Może jestem staroświecki, ale uważam, że taka jest rola
          faceta w związku. Mam nadzieję, że już wkrótce uda mi się ją wypełnić.
          Wracając do problemu zazdrości o internet, gołe zdjęcia i kłopotów z mężem
          (ami). Przyznaję, że lektura tutejszych listów pozwoliła mi lepiej zrozumieć
          reakcję mojej lubej i tym bardziej doceniam jej wyrozumiałość odnośnie
          niektórych spraw. Myślę, że nie ma sensu być zazdrosnym o te zdjęcia itd.
          Problem leży gdzie indziej. Niestety nie wiem co można poradzić ponad to co już
          napisałem wcześniej. Ale próbować trzeba.
          Pozdrowienia dla bywalców. Xapur.
    • oxygen100 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 07.10.04, 22:01
      Kochana chyba powinnysmy w koncu zaakceptowac to ze nawet facet ma uczucia
      wyzsze. Niestety nie sa one tak szlachetne czy romantyczne jak nasze, kobiece
      bo glownie jest to poped seksualny oraz parcie na stolec. Poped seksualny to
      sila napedowa dla wielu panow, wrecz dla niektorych to esencja zycia. Bez tego
      czuja sie nikim. Nawet samochod to dla nich przedluzenie penisa. A to ze kazdy
      facet oglada pornole to chyba norma. Jak twierdzi ze tego nie robi to klamie.
      WSZYSCY, bez zadnych wyjatkow znani mi mezczyzni hm......... uprawiaja
      mastrubacje. Nawet ci po 40-tce i to pewnie kilka razy dziennie. Moi koledzy
      wcale sie z tym nie kryja i dosc chetnie nasza baska ciekawosc zaspokajaja :)).
      Bo sam sex to dla wielu za malo. Oczywiscie jako kobieta w ciazy widzisz
      wszystko w innym swietle i tak naprawde to bardzo Ci wspolczuje, bo zapewne
      cierpisz. Mysle jednak ze gdybys zaakceptowala taki stan rzeczy, byloby ci duzo
      latwiej :))A wiesz ogladanie pornografii to nie jest dodwod ze On Cie nie
      kocha. Tak po prostu szybciej sie podnieca i nie traci na zaspokojenie zbyt
      duzo energii. Dzieki temu nie mdleja tak czesto przy tych zabawach.
      Pozdrawiam:))
      • eewa6 od eewa do wszystkich 09.10.04, 15:40
        O kurcze! Ale zainteresowanie wątkiem! I w dodatku przechodzi to w sumie w
        dyskusję, bo osoby się powtarzają. Sledzę Waszą rozmowę, ale nie mam ostatnio
        czasu i w sumie powodu, aby dorzucić coś od siebie. Jak wiecie- jestem w ciąży-
        dokładnie na jej finiszu. I tak się przejmuję tym co mnie może spotkać w każdej
        chwili, że nie myślę o niczym innym. Podobnie jest z moim mężem. Na kompie
        prawie wcale ostatnio nie siedzi, chodzi za mną i pyta się jak się czuję. Z
        pracy dzowni po kilka razy. Na dzień dzisiajszy nie mam problemu z
        przesiadywaniem na necie i robieniem tych przykrych dla mnie rzeczy. Nawet
        więcej, teraz prosi mnie w tych sprawach, abym mu że tak powiem zrobiła dobrze.
        Oczywiście na sex nie ma mowy, ale są inne sposoby... Tam gdzieś w któryms
        liście doczytałam się o atrakcyjnosci w ciąży. Chyba mój mąż wreszcie ją odkrył
        u mnie, bo jest ok. Chciałabym podziękować za Wasze mądre rady, których nigdzie
        bym nie znalazła, bo to Wasze życie i doswiadczenia z tym samym problemem, Wam
        je podsunęło. Również wielkie dzięki dla Chłopaków za pomoc w zrozumieniu Ich
        płci. Odezwę się.......... Pozdrawiam /eewa
        • karo_lina79 Powodzenia! 09.10.04, 21:34
          Powodzenia Ewo!
          Pozdrawiam serdecznie,
          Karola
        • xapur A jednak idzie ku lepszemu. 10.10.04, 02:07
          Pozdrawiam i mam nadzieję, że wszystko będzie OK. Jak widać facet to nie
          świnia.
    • mroofka2 CHRIS004!!!! 09.10.04, 17:35
      Jeżeli nie sprawiłoby ci to kłopotu to hciałabym się dowiedzieć jak można
      inaczej niz przez historię sprawdzić zawartość tego co się juz obejrzało.Moze
      jestem świnią ale co tam, nie ufam na tyle by tego nie robic;)Pozdrawiam
      • chrisb004 Re: CHRIS004!!!! 11.10.04, 20:22
        Jesli historia jest wymazana,
        a nie zainstalujesz zadnego softu
        do pilnowania i tworzenia dziennika,
        zapusc finda czyli START-> Wyszukaj
        i niech Ci znajdzie wszystkie pliki na dyskach
        lokalnych z datą modyfikacji, z zakresu...
        n np. ostatnich dwóch dni.
        Powinien znalezc i tymczasowe i cookie
        i ew. sciagana grafike.

        To chyba tak najprosciej jak mozliwe.

        Chris
    • mroofka2 Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET....... 10.10.04, 14:06
      eewa6 dołaczam się do życzeń, więc życzę ci szczęsliwego rozwiązania(no i
      ślicznego i zdrowego dzidziusia);)
    • respect_kaja Re: JESTEM ZAZDROSNA O INTERNET.-JA TEŻ!!!!!!!!!!. 10.10.04, 20:00
      nie uwieżysz ale ja jestem w identycznej sytuacji, poza tym że mój moż pracuje
      będąc w domu to siedzi od rana!!!!i może nie ogląda ciągle tych stron chociaż
      też,ale także fora o kibicach i tuningu!!!!!ja też jestem w ciąży(36tc) a o
      seksie to już chyba nawet nie wiem jak... bo usłyszałam"ja się boję o was!!!że
      coś....."-a nie ma żadnych przeciwskazań!!! Poprostu to mnie wykańcza!!!!!a
      poza tym jak ja chce skorzystać z kompa to słyszę "ZARAZ" albo"JAK JA SKOŃCZĘ"
      tylko jak kończy to ja śpie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka