eewa6
24.09.04, 18:56
Wydać się może głupie, ale tak mnie wkurza kiedy mój mąż siedzi dosłownie
godzinami przed internetem, ze czasami aż płaczę. Nie wiem do kiedy starczy
mi cierpliwości. Gdy wraca z parcy to odrazu siada do kompa, nawet je przed
monitorem, więc nie mam okazji aby z nim pogadac, bo mnie nie słyszy. I tak
np. od ok. 20 do 3 nad ranem. Najgorsze jest to, że ja wiem iż jak każdy
facet ogląda również strony dla dorosłych. Mam na to dowody, bo kilkakrotnie
nie wyczyścił historii i sprawdziłam/ jak każda babka/ co on tam ogląda. Po
prostu się przeraziłam!!!!!!! Bardzo mnie to zabolałao, ponieważ teraz jestem
w ciąży i niestety nie wyglądam jak te suki z netu. na seks ze mną nie ma
ostatnio ochoty. Domyślam się ,że robi to w inny sposób, co mnie również
zajebiscie dołuje jak sobie o tym pomyślę. Mam wrażenie, ze mnie zdradza.
Zaraz ktoś powie, ze powinnam się cieszyć że nie łazi mi po dyskotekach itp,
ale szczezre powiedziawszy to sytuacja jest taka, że jakby go w ogóle nie
było. Można mówić a on i tak nie słucha, co wcale nie jest lepsze od
dyskotek, jest tak samo przykre. Na domiar złego mamy póki co śpimy w tym
samym pkoju co jets komp i noce są dla mnie torturą, ponieważ sprzet parcuje
głośno a poza tym klawiatury i myszki nie da siewyciszyć, więc istny horror.
Budzę się ok. 7 razy w nocy i za kazdym razem mi zasnąć jest coraz gorzej.
Jak chińskei tortury. Uwierzcie, ze rozmawiałam z nim o ty, ale mozna
pogadać....................pozdrawiam
mam nadzieję, ze ktoś mnie pzreczyta i ma taki sam problem jak ja.