Dodaj do ulubionych

Czy Wasi partnerzy też tak robią?ciekawi mnie...

12.10.04, 17:35
Mam pytanie:czy wasi partnerzy zostawiaja skarpetki ,ciuchy porozrzucane
przed snem w waszej sypialni?czy ścielą łóżka tak,że wy musicie po nich
poprawiac, bo nie da sie na takich"garbach" spać tzn.wszystko byle jak
rozwalone na łóżku...albo prześcieradło rozłożone jest tylko na jednej
stronie, bo sie nie chciało równomiernie rozłożyc...a jak z myciem?codziennie
biorą prysznic?czy jak wypadnie?:)czekam na posty:)
Obserwuj wątek
    • eve.hq już śpieszę opisać:D 12.10.04, 17:59


      > Mam pytanie:czy wasi partnerzy zostawiaja skarpetki ,ciuchy porozrzucane

      Mój mążulek raczej nie zostawia, rzucac to moze nie rzuca, gdzie popadnie(a jak
      już przeważnie w jedno miejsce) ale też w "kostkę" do szafy nie złoży:D

      > czy ścielą łóżka tak,że wy musicie po nich
      > poprawiac, bo nie da sie na takich"garbach" spać tzn.wszystko byle jak
      > rozwalone na łóżku...

      mój co wieczór ścieli nam dosyć znośnie łożko:) z tym ze on dla siebie
      robi "garb" czyli poduszki dwie jedna na drugiej , by wyżej główke mieć podczas
      snu, a moją poduszkę kładzie płasko , bo tak lubię:)

      albo prześcieradło rozłożone jest tylko na jednej
      > stronie, bo sie nie chciało równomiernie rozłożyc...

      prześcieradło kładzie równo , znaczy się na początku jest idealne, bo jak się
      rano budzimy to jest nieziemsko zrolowane:)

      a jak z myciem?codziennie
      > biorą prysznic?czy jak wypadnie?:)

      Ha z moim bywa róznie ,prysznic bierze codziennie,(gdy pada na nos ze zmęczenia
      i nie ma na nic siły to wtedy bierze go rano) ale czasem przesadza z
      przesiadywaniem w łazience, wczoraj siedział ponad godzinę z książką w wannie:)
      to ponoć rodzinne:D
      A tak w ogóle to ja jestem pani"porządnicka", przyznaje bez bicia :D ale na
      swe usprawiedliwienie dodam, ze walczę ze swym pedantyzmem:D , a mąż jest
      normalny jeśli chodzi o porządek:)czyli ani nie bałaganiarz ani też przesadny
      porządniś:D nam taki układ rzeczy odpowiada, w domu zawsze jest czyściutko i
      porządek , na bieżąco jak człek tego pilnuje to i się nie narobi i wielkich
      porządków nie ma:D

      • julis19 Re: heh 12.10.04, 18:29
        Mój mąż,to straszny bałaganiarz..,tu skarpetka,tam skarpetka..,co chwila coś
        się wala po podłodze:).A ja tylko chodze i zbieram..Fotele zawalone
        rzeczami,brudnymi jak i czystymi,ani sie obejrzysz,a wyprasowana rzecz już
        zmiętolona w szafie:),puszki po piwie za kanapą,sterta brudnych naczyń,na
        półkach i biórku..Heh,widocznie mu ten bałagan nie przeszkadza,ale mnie ten
        syf:)przerasta.Dobrze,że chociaż sam od czasu do czasu,go sprzątnie:),niestety
        dzieję się tak wtedy kiedy zaczyna się przewracać o te swoje rupiecie:).
    • zupelnie_nikt Re: Czy Wasi partnerzy też tak robią?ciekawi mnie 12.10.04, 18:15
      gdybys zechciala poczytac tutaj...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12264&w=16373245&a=16505014
      to nie my jestesmy balaganiarze tylko wy przesadzacie z porzadkiem i ze
      sprzataniem :-)
      z_n
      • eve.hq ano przeczytałam ja:D 12.10.04, 18:53
        Wniosek jak mi się nasunął po Twym poście jest jeden, to ,że Ty tak masz
        (oczywiście współczuję) nie znaczy ,ze inni tak mają:D mój mąz gotuje na zmianę
        ze mną , oboje to lubimy i zawsze chwalimy druga stronę ,ze jest smacznie, z
        resztą zgodnie z prawdą:Dmąż mnie całuje i zawsze chwali obiad, bo wychodzi z
        załozenia ,ze słowo nic nie kosztuje ,a ja za to mam dobry humor:D piwo,
        mhm,raz ja kupuję mężowi piwo,a raz on kupuje moje babskie :D więc problemu
        nie widzę z narzekaniem tak jak u Ciebie:)z innymi rzeczami jak deska klozetowa
        też u nas nijakiego problemu nie ma , bo deska jako że porcelanowa i cholernie
        ciężka jest nie do utrzymania:)z resztą ja sie drobiazgów nie czepiam , bo taki
        mam charakter:D Przykładów na to ,ze w moim małżeństwie jest o wiele inaczej
        niż u Ciebie mogłabym mnożyć z tym ,że czasem role można odwrócić , bo to mąż
        czasem się "upewnia" kochanie , a kochasz mnie? mimo ,ze wie , iz skoczyłabym
        za nim w ogień, bo tak bardzo go kocham:D i mogałbym jeszcze mówić czy raczej
        pisać non stop kolor o naszym życiu):):)...ale wszystko puentuje jedno zdanie
        wypowiadane często przez mojego męża, które utwierdza mnie tylko w
        przekonaniu ,ze nie wszyscy mężczyźni maja tak dobrze jak mój mąż ze mną:D a
        ono brzmi( po męskiej nasiadówce z kumplami i po nasłuchaniu się o "domowych"
        problemach z żonami)- "kochanie ale ja Cię straaasznie kocham!!" po czym unosi
        mnie do góry , całuje i...dalej nie będę pisać...mhm...w każdym bądz razie jest
        super:D:D:D
    • kruszynka301 Re: Czy Wasi partnerzy też tak robią?ciekawi mnie 12.10.04, 19:10
      -oczywiście, mąż zrzuca wszystko z siebie w jednym z kątów sypialni - ja natomiast mam ulubiony kącik w łazience;)
      - co do ścielenia łóżka, to robi to ten, który wstaje później - o dziwo, pilnujemy tego oboje (tylko mamy materac na gumce, a pościeli nie chowamy, tylko ładnie układamy na łóżku - wystarczy do tego 10 sekund)
      - jeśli chodzi o mycie nie mam zastrzeżeń - mąż bierze prysznic, myje włosy, używa nawet profesjonalnej odżywki - ja również się myję, mam jednak o wiele tańszą odżywkę;))
      • anula36 Re: Czy Wasi partnerzy też tak robią?ciekawi mnie 13.10.04, 01:49
        mam chlopa-czysciocha,najchetniej by z 3 razy dziennie prysznic bral, a
        wrzucania brudow do kosza w lazience wyuczylam po tym jak pare razy pozbieralam
        skarpery i inne czesci garderoby..i wrzucilam prosto do kosza na smieci.
    • e-karola Re: Czy Wasi partnerzy też tak robią?ciekawi mnie 13.10.04, 08:11
      > zostawiaja skarpetki ,ciuchy porozrzucane

      Gdybym nie marudziła, to tak pewnie by było :-)

      > czy ścielą łóżka tak,że wy musicie po nich
      > poprawiac

      U mnie akurat jest opdwrotnie, to ON po mnie poprawia

      > a jak z myciem?codziennie
      > biorą prysznic?czy jak wypadnie?:)

      I tutaj również - gdybym nie gadała, to prysznic brałby tylko raz dziennie a
      tak grzeczniutko rano i wieczorem :-)


    • edmundzia Re: Czy Wasi partnerzy też tak robią?ciekawi mnie 13.10.04, 09:14
      moj robi tak:
      - wieczorem celnym rzutem koszykarskim umieszcza skarpetki w rogu pokoju. na
      moje spojrzenia mówi, że nie opłaca się iść z jedną skarpetką do brudownika,
      jak się zbierze ze 3 pary to zaniesie. nie zanosi, ja zbieram rano,
      - rozbierając się wieczorem rzuca wszystkie ubrania na fotel. na tym fotelu
      najcześciej nocą śpi nasz pies. ostatnio w nocy piesek podrasował mu slipki i
      miał stringi...
      - łóżko ściela lepiej ode mnie, więc mamy podział - ja rano on wieczorem. jak
      zdarza mi się woeczorem pościelać to zawsze mnie poprawi bo jego zdaniem
      prześcieradło nie jest założone i na pewno w nocy się zwinie.
      - o siebie dba chyba w normie. codziennie bierze prysznic. natomiast wszystkie
      jego kosmetyki są droższe od moich. lepsza odżywka do włosów, lepszy szampon,
      dezodorant kosztuje 3 razy tyle co mój. tak lubimy więc nie mam pretensji. ja
      nadrabiam żelem pod prysznic i wszelkiego rodzaju pachnidłami do kąpieli
      - czasami jak już jest baaardzo zmęczony to pyta tylko czy jest jakaś szansa na
      bzykanko, bo jak nie ma to on obmywa tylko punkty strategiczne. to akurat ma po
      mnie:)
      za to odkurzania nienawidzi. jak zobaczy że wyciągam odkurzacz to zawsze ma coś
      do zrobienia w garażu.
      • zupelnie_nikt Re: Czy Wasi partnerzy też tak robią?ciekawi mnie 13.10.04, 13:18
        > za to odkurzania nienawidzi. jak zobaczy że wyciągam odkurzacz to zawsze ma
        coś
        >
        > do zrobienia w garażu.

        cholera, trzeba sobie jakis garaz czym predzej sprawic, chocby taki malutki...
        z_n
    • ally28 Re: Czy Wasi partnerzy też tak robią?ciekawi mnie 15.10.04, 12:02
      hej,
      no wię mój mąż nawet w pracy nazywany jest PORZĄDKOWYM. Wszystko u niego musi
      mieć swoje miejsce,wszystko musi być poukładane i to niemalże pod odpowiednim
      kątem. To on sprząta po mnie. Nie istniej natomiast dla niego kurz. Sprzątanie
      dla niego to ułożenie rzeczy na swoje miejsce i odkurzenie odkurzaczem. Jeszcze
      nigdy nie starł kurzu z półek. Nienawidzi gotowania, zresztą nie potrafi, za to
      myje naczynia i wynosi śmieci,wstrząsa nim na widok prasowania (nie jest dla
      niego naszenie pogniecionych, ale za to zdarza mu się zrobić pranie(oczywście w
      automacie) albo rozwiesić pranie zrobione przeze mnie (to jednak robi
      KOSZMARNIE). Z myciem bywa różnie. Kiedyś musiałam go zmuszać do codziennej
      kąpieli (uważał że co drug dzień wystarczy,bo ochronna warstwa lipidów....)ale
      wypracowałm już to, gdyż kąpie się co wieczór. Czasem tylko mówi że kiedyś, w
      stanie kawalerskim było tak fajnie. Mógł zasnąć na filmie i spać w dresach nie
      myty do rana....:-)))
      Pozdrawiam
    • orgovana Re: Maz Pedant 15.10.04, 12:04
      Ja mam meza czysciocha i to on sprzata pierze itp , w domu jak w pudeleczku a
      jak cos rozrzuce natychmiast poprawia, myje sie 2 razy dziennie i uzywa perfum
      ze pachnie cala klatka schodowa hehe
    • paw_el Re: Czy Wasi partnerzy też tak robią?ciekawi mnie 15.10.04, 16:54
      ja nic nie rozrzucam po pokoju
      • karolina_23_81 Re: Czy Wasi partnerzy też tak robią?ciekawi mnie 15.10.04, 16:56
        a ja rozrzucam ale M po mnie sprzata i sie usmiecha:) jeszcze mu to nie
        przeszkadza, ale czas wziac sie w garsc:)

        karolina
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka