kalina33
18.11.04, 12:21
NO i co ja mam robić z tą moją mamą? Problem podobny do wielu innych. Tak w
skrócie to przez 3 lata po ślubie mieszkalismy z moimi rodzicami ( my na
górze). Czasem bylo tragicznie, troche głośniej i juz mama stukała w
kaloryfer, dziecko wieczorem płakało to sie darła z korytarza ze chce miec
spokoj, poza tym moj ojciec pije, czasem wstyd znajomych do domu zaprosić. Z
drugiej strony mama bardzo pomagala przy dziecku, zawsze moglismy na nią
liczyć. Od pół roku mieszkamy osobno. Mama przyprawia mnie o takie wyrzuty
sumienia ze hej. Opowiada wszystkim ze ją opuściłam, ze nie ma w nikim
podpory, ze zostala sama w wielkim domu, ze ja okradna, mąż alkoholik itd.
Staram sie ja odwiedzac 2,3 razy w tygodniu. wydzwania do mnie codziennie,
słyszę ten smutek w głosie i żal, opowiada ze jest sama, nie ma kto jej
napalic, siedzi w zimnym domu, ojciec jakies długi narobił, no i kiedy
przyjade. Mój mąż mówi ze to chora sytuacja i ze tysiace ludzi na swiecie
zyje samych. Ale to moja matka i zal mi jej. Co robic, kobitki doradzcie bo
zwariuje. Czego bym nie robiła gdzie nie jechala to mysle o tej biednej mamie
ktora siedzi sama. Czy jestem nienormalna?