co się ze mną dzieje?

29.01.05, 13:17
Witam. Nie wiem co się ze mną dzieje. Jestem mężatką od 7 lat, mam cudowne
dziecko. W moim związku brakuje jednak namiętności i tego czegoś za czym
tęsknię. Poznałam niedawno faceta, z ktorym świetnie się rozumiem, świetnie
mi się z nim rozmawia, czasem spędzamy na gg kilka godzin. On ma dziewczynę i
nie wydaje się byc zainteresowny mną jako kobietą lecz kumpelą, bo sam
przyznaje, że jemu też świetnie się ze mną gada. Do czego zmierzam? Brakuje
mi rozmów z nim, kiedy ma wyłączony komputer, chciałabym z nim zwyczajnie
poflirtować i nic więcej. Czy to coś zdrożnego?
    • paulinek1 Re: co się ze mną dzieje? 29.01.05, 15:25
      sama musisz ocenoć na ile zdrożne są wasze rozmowy ale nawet jeśli są bardzo
      niewinne to istnieje bardzo duża szansa że przerodzi się to w coś wiecej;
      zaliczyłam już taką historię 2 razy i konczyla sie zawsze nieciekawie:(
      zaczynało sie od tego że brakowało mi rozmów z nim, potem już myślalam o tych
      rozmowach, nie moglam w ogóle oderwac sie od komputera- niestety to strasznie
      uzależnia,
      badz ostrozna ( a najlpeiej od razu utnij temat z koelsiem)
      • sowa_hu_hu Re: co się ze mną dzieje? 29.01.05, 16:27
        cholera - przeraża mnie to ze ejst tyle młodych kobiet które czują sie w
        związkach tak jak ty...
        sama tez tak sie czuje... caly czas zastanwiam sie co zrobić ze swoimżyciem -
        próbowac coś naprawić czy moze odejść... jestem między młotem a kowadłem...
        prawda jest taka ze skoro myslisz o innym facecie , brakuje ci z nimr ozmów to w
        twoim związku na pewno coś jest nie tak!
        sama zdecyduj co zrobić z tym dalej... bo jesli podejmiesz decyzje ze chcesz
        kontynuowac tę znajomość i okza sie ze też nie jestes obojętna temu facetowi to
        co...? oprzesz sie mu? nie sądze... zwlaśzcza kiedy będzie mówił do ciebie to
        wszystko czego nie mówi twój mąż...
        jesli masz coś robić to rób to tak zeby sie mąz nie dowiedział...
        no i jeszcze to sumienie... jedni amją wyrzuty , drudzy nie...
        temat rzeka...
        nie powiem ci nie rób tego - bo i tak zrobisz co będziesz chciała... z resztą
        wcale sie nie dziwie skoro mąz cie zaniedbuje... ale bądx ostropżna bo później
        ty na tym ucierpisz i tylko ty będziesz tą winną...
        • gabi1234 Re: co się ze mną dzieje? 29.01.05, 16:47
          Potrzebuję miłych, ciepłych słów, chcę poczuć taki dreszczyk emocji, drżenie
          ciała, chcę być adorowana (jak każda z nas). Nie chcę zdradzać męża ale
          potrzebuję rozmów z tamtym. Chciałabym poczuć, że się jeszcze komuś podobam,
          jestem interesująca (także intelektualnie) Tego niestety nie ma w naszym
          związku. Wiem,że to pewnie minie tak szybko jak się pojawiło, ale podzielić się
          z wami moimi odczuciami mogę. Dzięki. Pozdrawiam
          • maedel Re: co się ze mną dzieje? 29.01.05, 18:53
            gabi1234 napisała:

            > Potrzebuję miłych, ciepłych słów, chcę poczuć taki dreszczyk emocji, drżenie
            > ciała, chcę być adorowana (jak każda z nas). Nie chcę zdradzać męża ale
            > potrzebuję rozmów z tamtym. Chciałabym poczuć, że się jeszcze komuś podobam,
            > jestem interesująca (także intelektualnie) Tego niestety nie ma w naszym
            > związku.

            Hej! :)
            Gabi, a może warto się zastanowić, dlaczego nie ma tej adoracji w Waszym
            małżeństwie?
            Bo tu leży pewnie problem, że szukasz tego u innych mężczyzn.
            Czy Ty także zabiegasz, adorujesz swojego męża? Być może obojgu Wam tego
            brakuje.
            Warto to zmenić. I to wcale nie głupia rada, żeby flirtować z własną żoną,
            mężem. Nie chodzi mi o jakieś udawanie czy gierki, ale o odrobinę fantazji i
            nie popadania w rutynę, bo ta jest szara i dołująca.
            Zastanów się (sama lub z mężem) jak przywrócić w Waszym związku więcej pasji,
            uczucia, zainteresowania sobą nawzajem.
            Pozdrawiam i życzę powodzenia! :)
Pełna wersja