Drogie forumki, ponieważ własnie teraz zaleca się chyba na poważnie mój ostatni romans, to mam parę pytań .
mój romans zaloty zaczął od tego, że poinformował mnie, że od miesiąca mieszka sam i czy bym nie pojechała z nim i jego znajomymi na wakacje na jacht. O żonie ( nie wiem czy byłej czy nie) nie rozmawialiśmy , wiec tylko wiem, że ma, ja nie wypytuje. Na razie go nie skreślam. Zobaczymy co czas przyniesie.
I dlatego mam do was pytania; Ja przeczytałam w sąsiednim wątku trochę o motywach kochanek i zostało tam napisane, że sa tu głownie panie, które mają kochanków "z miłości", i że ja jestem jedna , która sex z mężczyznami ( w tym żonatymi) uprawia wyłącznie dla sportu. Może po pierwsze sprostuje - dla sportu nie - bo w sporcie liczy sie wynik, a dla mnie liczy się przyjemność. - chyba, że sport jako aktywność fizyczna dla samej przyjemności, to się zgadza. czy nie ma tu innych pań, które po prostu lubią sex z tym konkretnym facetem i tyle ? i nie zależy wam czy jesteście pierwsze drugie czy siódme, ważne by zabezpieczyć sie zdrowotnie

I kolejne pytanie, czy te panie które si zakochały , to rzeczywiście do zakochania wystarcza wam fajne bzykanie? przecież jak facet chadza na na lewo i widujecie się po hotelach tylko, to jak można zobaczyć co to za człowiek jakich ma znajomych i rodzinę i jak można sie zakochać w kims, kogo sie naprawdę nie zna? a na dodatek wie, ze oszukuje właśnie inna osobę?
Mi do zakochania to fajny sex to sporo za mało, przecież mężczyzna musi sie o kobietę naprawdę starać. A taki sam sex to nic nie wystarczy.