beata132
10.02.05, 19:12
Czytając mnóstwo wątków dotyczących wrednych teściowych zaczęłam zastanawiać
się nad tym jakimi teściowymi będziemy my za te kilkadziesiąt lat. Czy także
okażemy się nieznośnymi, zapatrzonymi w siebie i swoich synków (córeczki)
babsztylami? Dlaczego to piszę? 99,9% postów o teściowych jest
przesiąkniętych nienawiścią synowych do matek mężów. Czy nas także w
przyszłości nasze synowe będą nienawidziły? Jaki mechanizm sprawia,że z
fajnych kobietek "rodzą się" znienawidzone teściowe? Przecież one kiedyś były
młodziutkimi mężatkami, zakochanymi w swoich mężach, pewnie miały przyjaciół,
swoje szaleństwa, marzenia-tak jak my obecnie mamy.
Co na ten temat sądzicie? Interesują mnie wszystkie wypowiedzi, w
szczególności tych kobietek, które cierpią z powodu mamusi mężusia.
Dodam, że mam fajną teściową. Może dlatego fajną, bo ją widzę raz na rok
(mieszka we Włoszech). Lubię ją ona mnie chyba też.