Dodaj do ulubionych

Seks po slubie

19.05.05, 07:55
czekaliscie z tym do slubu? załujecie tego ze nie sprobowaliscie wczesniej?
Obserwuj wątek
    • g0sik Re: Seks po slubie 19.05.05, 09:50
      To są jeszcze tacy co czekają? Nie czekałam, nie lubię "kupować" kota w worku...
      • astana1 Re: Seks po slubie 19.05.05, 10:37
        A ja tak samo jak nie chce kupowac przymierzanych gaci tak nie chce kupowac
        uzywanych kobiet.
        • triss_merigold6 Re: Seks po slubie 19.05.05, 10:39
          Kupujesz kobiety? Współczuję. Niektórzy szczęśliwi mężczyzźni mają to z miłości.
          • astana1 Re: Seks po slubie 19.05.05, 10:41
            gOsik kupuje mezczyzn i Ci to nie przeszkadza?
            • triss_merigold6 Re: Seks po slubie 19.05.05, 10:50
              "Kupowanie kota w worku" to (trudne słowa) związek frazeologiczny. Taka (trudne
              słowo) metafora. Ja również uważam, że czekanie do nocy poślubnej jest lekko
              absurdalne, zwłaszcza jeśli ślubu nie bierze się w wieku 20 lat tylko np. 30.
              • astana1 Re: Seks po slubie 19.05.05, 10:54
                "kupowanie kobiety" to tez metafora w odpowiedzi na metafore gOsika, ponadto
                traktowanie czlowieka jako "kota w worku" jest dopiero absurdalne. Skreslisz
                wspanialego czlowieka dlatego ze Ci w lozku nie odpowiada albo co gorsza
                dlatego, ze z poprzednim bylo lepiej w lozku??? Jak sie czuje tak odrzucona
                osoba? Jak rzecz!!!
                • mmo13 Re: Seks po slubie 19.05.05, 11:06
                  Tak są takie osoby - JA .zaryzykuje i "kupie kota w worku"
                • g0sik Re: Seks po slubie 19.05.05, 11:08
                  Oj astana1,astana1 gdzie ja napisałam, że przespałam się z setką facetów i
                  wybrałam najlepszego w łóżku? Spotykaliśmy się 6 lat zanim wzieliśmy ślub.
                  Jeśli już znalazłam tego jednego wymarzonego to po co miałam czekać z seksem do
                  ślubu? Triss ma rację, że nie ma się co spieszyć jak się ma 20 lat.....ale ja
                  wychodząc za mąż miałam prawie 30.......
                  • astana1 Re: Seks po slubie 19.05.05, 11:16
                    No tu nie bede polemizowac, to sprawa jakiegos podejscia do tych spraw, jezeli
                    wybralas odpowiedniego faceta i bylas pewna to troszke inna sprawa, choc
                    niektorzy potrzebuja do tego sakramentu i ich dobrze rozumiem. Natomiast
                    zdanie "nie kupuje kota w worku" swiadczy o tym ze chce sie swojego partnera
                    przetestowac zanim sie go "kupi", a testowanie partnerow czy sa odpowiednio
                    dobrzy w lozku to moim zdaniem traktowanie czlowieka jak rzecz.
                    • g0sik Re: Seks po slubie 19.05.05, 11:24
                      Nie wiem czy się zgodzisz, że seks w związku jest ważny/bardzo ważny. Po co
                      płakać po fakcie, że mąż chciałby codziennie, a żonie wystarcza raz na dwa
                      tygodnie?
                      • astana1 Re: Seks po slubie 19.05.05, 11:34
                        oczywiscie ze jest wazny, a nawet bardzo wazny, ale mity o dopasowaniu
                        seksualnym sa nieprawda, to Ci ne zagwarantuje udanego zwiazku, nawet nie
                        zwiekszy jego prawdopodobienstwa. Powtarzam, odrzucajac kogos dlatego, ze nie
                        jest tak dobry jak bys chciala albo, ze nie tak dobry jak poprzedni jest
                        traktowaniem czlowieka jak wibrator. Milosc to jest cos co jest trylion razy
                        wieksze i wazniejsze niz seks. Seksu mozna sie wspolnie nauczyc, nie przejmuj
                        sie, wydaje mi sie ze wsrod par ktore czekaly na swojego jedynego nie ma zbyt
                        wielu rozstan z powodu "niedopasowania" natomiast podejrzewam, ze wsrod par
                        ktore mialy przed soba wielu partnerow duzo czesciej sie zdarzaja rozejscia gdy
                        jednemu z partnerow w seksie zaczyna isc gorzej. Pozdrawiam.
                        • g0sik Re: Seks po slubie 19.05.05, 11:39
                          dlatego napisałam ważny a nie NAJważniejszy.....ale jest tu jakiś wątek
                          zrozpaczonej żony której mąż chce kilka razy dziennie...więc różnica
                          temperamentów też może być problemem...Bo co poradzisz takiej dziewczynie, żeby
                          poczekała aż mężowi się zmieni temperament?
                          • astana1 Re: Seks po slubie 19.05.05, 11:44
                            Wiesz, czasem maz lub zona nagle dostaje stresujaca prace, jest zmeczony/a i
                            juz mu sie nie chce tak jak kiedys, a druga polowka wrecz przeciwnie, jaka jest
                            na to rada? Rozejsc sie? Milosc to cos daleko wiecej niz seks, poza tym milosc
                            i cielesnej da sie nauczyc, nie boj zaby, no ja tam raczej kierowalbym sie
                            innym rzeczami niz dobry seks w wyborze partnera na cale zycie, ale jak kto
                            woli oczywiscie, tylko doradzajac komus trzeba sie najpierw zastanowic dziesiec
                            razy.
                            • triss_merigold6 Re: Seks po slubie 19.05.05, 12:02
                              Sądzę, że jesteś młodziutki więc wyjaśnię Ci parę kwestii:
                              - warto wspólnie mieszkac przed slubem, żeby sprawdzić reakcje i zachowania
                              przyszłego/przyszłej w codziennych sytuacjach i konfliktach (nieunikonione)
                              - warto znać swoje preferencje i upodobania w kwestii temperamentu i potrzeb
                              seksualnych
                              - nie wszystkiego można się razem nauczyć. Jeśli ktoś ma b. niewielkie potrzeby
                              to w związku z osobą o dużym libido będzie cierpiał
                              - dobry seks jest istotnym spoiwem związku (nie jedynym ale istotnym)

                              Jak wyobrażasz sobie celibat osoby 20+, 30+ letniej? Chodzenie za rączkę do
                              ślubu? To fajne w wydaniu nastolatków.
                              Nigdy nie związałabym się z prawiczkiem ponieważnie wiadomo czego można się po
                              nim spodziewac.
                              • astana1 Re: Seks po slubie 19.05.05, 12:10
                                Byc moze mam wiecej doswiadczenia w tych sprawach od Ciebie, i nie mam 15 lat.
                                - Mieszkanie przed slubem niczego nie zmienia w trwalosci zwiazku, chyba ze na
                                minus - wiem z doswiadczenia
                                - oczywiscie ze warto znac partnera jak najlepiej, ale to nie znaczy ze kazdego
                                partnera trzeba poznawac "doglebnie" jesli wiesz co chce powiedziec.
                                - zgadzam sie ze dobry seks jest wazny, ale to jaki ktos ma temperament mozna
                                rozpoznac bez pojscia do lozka.
                                - a co jak nagle komus drastycznie sie zmniejszy ochota na seks? czy to koniec?
                                Masz prawo miec wlasne zdanie i postepowac jak chcesz, ale ja uwazam ze
                                bladzisz.
                            • pairs Re: Seks po slubie 19.05.05, 12:21
                              jesli mozna sie wlaczyc do dyskusji...
                              czemu uwazasz, ze twoje zastanowienie sie dziesiec razy jest wiecej warte niz
                              kogos innego?
                              musisz pogodzic sie z tym, ze ludzie sa rozni i przy dokonywaniu wyborow
                              kieruja sie swoimi wlasnymi kryteriami i wlasna ocena sytuacji. dla jednego
                              szklanka jest w polowie pelna, dla innego w polowie pusta... malzenstwo, a z
                              nim takze seks, jest zbyt wazna sprawa, aby traktowac ja na zasadzie, ze jakos
                              sie ulozy, jakos to bedzie, tego mozna sie nauczyc. jedni zaluja, ze nie
                              poczekali do slubu, inni ze poczekali... milosc, chocby nie wiem, jak byla
                              wielka i mogla gory przenosic, nie jest w stanie uchronic cie przed pewnymi
                              rzeczami. zycie jest nieprzewidywalne.
                              mozesz tu znalezc najrozniejsze fora dotyczace problemow ze wspolzyciem w
                              malzenstwie, ktorych wcale noc poslubna nie rozwiazuje, wrecz przeciwnie.

                              zycze Ci powodzenia w szukaniu tej jednej jedynej wymarzonej dziewicy (o ile
                              jeszcze jej nie znalazles) i dopasowania w zakresie charakterow, temperamentow,
                              preferencji, upodoban, marzen, wyobrazen... bo malzenstwo to wspolny rozwoj
                              obojga malzonkow w milosci i zaufaniu, ale takze zaspokajanie wzajemnych
                              potrzeb, te dwie rzeczy, obok prokreacji, sa glownymi celami malzenstwa.
                              kiedy juz posiadziesz ta dziewice i bedziesz mial calkowita pewnosc, ze jestes
                              jej pierwszym mezczyzna, bo wczesniej nie byla z nikim, jaka bedziesz mial
                              pewnosc, ze tak bedzie zawsze? skad wiesz, ze ona ciebie lub ty jej nie
                              zdradzisz w przyszlosci? co wtedy bedziesz mial z tego? w zyciu bywa roznie...

                              ps.znam przypadek, gdzie pan mlody zginal w wypadku w dzien slubu. czekali. ona
                              teraz tego zaluje.
                              • astana1 Re: Seks po slubie 19.05.05, 12:28
                                Zgadzam sie, kazda rade trzeba dobrze przemyslec takie jesz moje zdanie. Kazdy
                                ma prawo miec swoje zdanie a takze wyrazac zdanie na poglady innych ludzi. Ja
                                uwazam, ze "niekupowanie kota w worku" jest podejsciem nieco przedmiotowym.
                                Ponadto nie napisalem ze potepiam ludzi ktorzy wspolzyja z wieloma partnerami,
                                ale uwazam ze to co robia nie jest najlepsze. Nie szukam tez dziewicy i nie
                                uwazam ze powinno byc to kryterium doboru, kazdy popelnia jakies bledy w zyciu.
                                Ja po prostu uwazam, ze warto poczekac, jak nie do slubu to chociaz na zego
                                jednego jedynego, to wszystko, wiem ze myslisz inaczej i masz prawo, pozdrawiam!
                                • pairs Re: Seks po slubie 19.05.05, 12:34
                                  no nie, chyba sie nie zrozumielismy. w swoim poscie stralam sie wykazac, ze w
                                  zyciu bywa roznie, rozne sytuacje sie zdarzaja, ktorych czlowiek nie jest w
                                  stanie przewidziec a ja jestem raczej za twardym stapaniem po ziemi niz
                                  idealizowaniem.
                                  osobiscie uwazam, ze warto czekac na tego jedynego, wymarzonego i
                                  najwspanialszego mezczyzne, chociaz niekoniecznie do slubu... i wlasnie tak
                                  zrobilam! pozdrawiam!
                                  • astana1 Re: Seks po slubie 19.05.05, 12:35
                                    I ja pozdraiwam i sie nisko klaniam!
    • g0sik Re: Seks po slubie 19.05.05, 12:15
      A ja tak samo jak nie chce kupowac przymierzanych gaci tak nie chce kupowac
      uzywanych kobiet.

      To jak się ma powyższe stwierdzenie do Twojego doświadczenia? Wyszaleć się za
      kawalerki, a ożenić z dziewicą?
      • astana1 Re: Seks po slubie 19.05.05, 12:17
        Dobre, ales mnie zazyla, pozdro gosik.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka