Co o tym sądzicie

15.07.05, 11:09
Wczoraj spotkała mnie z mężem bardzo przykra sytuacja z właścicielami
mieszkania u którym przez 3 lata wynajmowaliśmy pokój (mieszkanie 2-pokojowe
drugi pokój wynajmowany przez inne osoby). W kwietniu wyprowadziliśmy się do
własnego mieszkania, przy czym zaznaczyliśmy,że rozliczymy się z nimi za
rachunki które przyjdą po naszej wyprowadzce i dotyczące okresu w którym
mieszkaliśmy u nich, jednym slowem prąd, rozliczenie złużycia wody oraz
ogrzewanie.
No i się zaczęło. Niejednokrotnie dzwoniliśmy do nich z zapytaniem czy już
są, ponieważ chcieliśmy się z nimi rozliczyć tak jak należało.
Po około 3 tygodniach od naszej wyprowadzki był telefon w sprawie rachunku za
prąd już nastepnego dnia chcieliśmy się z nimi spotkać aby uregulować
nalezność - stwierdzili, że oni zapłacą i poczekają na pozostałe rachunki i
wtedy całość bedzie do rozliczenia-albo oni nam zwrócą gdy będzie nadpłata za
ogrzewanie i wode odejmując nalezność za prąd albo my im kiedy bedzie
niedopłata.I czekaliśmy, mineły 2 m-ce i wczoraj do nich zadzwoniliśmy.
Po czym uzyskaliśmy taką odpowiedź- "Owszem przyszły wszytskie rachunki
( była nadpłata za wodę i ogrzewanie) i po przeliczeniu ich oraz po odjeciu
swojej należnosci za prąd my powinniśmy od nich otrzymać 100zł- wspomnę,że
powyższe rachunki widzieli tylko oni, nam ich nie pokazali ani nie przyniesli
na spotkanie, więc możliwe że kwota należności od nich może być wieksza.
Ponadto według nich bylibyśmy śmieszni chcąc te pieniązki i zaczęła sie
wyliczanka dla czego nam się one nie należą- po podsumowaniu według nich to,
że my mieszklaiśmy tam najdłużej to my powinniśmy ponosić wszelkie koszty
eksploatacji mieszkania nawet pokoju w którym nie mieszkaliśmy ponieważ przez
tamten pokoj za dużo osób się przewinęło i oni nie wiedzą gdzie ścigać te
osoby a my jesteśmy. Dodam że przez około 1 rok mieszkała w 2 pokoju siostra
włascicielki i wyprowadziła się nie całe 1.5 m-ca przed nami.
Z mężem jesteśmy w szoku ich postawą , przez cały okres mieszkania sami
opłacaliśmy czynsze, prąd załatwialismy wszytkie sprawy- nie obarczając ich
niczym.Ponadto zostałam nazwana osobą naiwną i za bardzo ufającą , w
dzisiejszych czasach nie powinno się być uczynnym w stosunku do 2 człowieka-
słowa włascicielki.
Ale najbardziej z szokowaly mnie slowa;- "Już tak zbiednieliscie ze domagacie
sie tych 100 zł." Naszym obowiazkiem z czym się zgadzam ,według nich bylo
płacenie wszelkich niedopłat ale nadpłaty za okres w którym mieszkaliśmy sie
nie należą- dziwne pojomwanie prawa.
A żeby było zabawnie to nie są tak do końca obcy dla nas ludzie w przyszłości
mamy być rodziną - w co oni powątpiewają- gdyż mój brat i siostra
włascicielki mieszkania sa zaręczeni.

    • towarzyszpiotrek Re: Co o tym sądzicie 15.07.05, 12:50
      trafił sój na swego

      jak już będziecie rodzina
      pierzcie brudy w domu a nie na forum

      poza tym straszny bełkot
      • casita Re: Co o tym sądzicie 15.07.05, 13:35
        Jeżeli Ci się nie spodobała forma mojej wypowiedzi nie należało jej czytać do
        końca, a poza tym drogi Towarzyszu to forum jest po to aby się dopytywać o
        zdanie innych lub podzielić się z innymi swoimi kłopotami czy rozterkami, a
        twój post nic mi nie dał i nic nie wniósł, nie trzeba było odpowiadać jak się
        nie wie co powiedziec lub doradzic moze pomyliły Ci się fora pozdrawiam
        • kaska123 Re: Co o tym sądzicie 15.07.05, 21:24
          Nie przejmuj sie jak teraz nic sie nie da z tym zrobic, a bedziecie poniekad
          rodzina-to byloby bardzo wredne, ale juz mozesz zaczac rozpuszczac plotki po
          rodzinie jakie swinstwa wam zrobili, a zresta zawsze jest tak ze jeszcze kiedys
          na pewno beda mieli do was interes,lub w jakis sposob beda od was zalezni,nie
          jutro to zza 10 lat
          • maya2006 Re: Co o tym sądzicie 15.07.05, 21:27
            casita nie przejmuj sie. w zyciu czasami spotyka sie takich ludzi. kazdy
            normalny czlowiek odczulby to jako niesprawiedliwe.
        • amalita Nie daj sie robic w konia. 19.07.05, 14:35
          Nie za bardzo rozumiem w czym problem: popros o te rachunki i powiedz, ze
          chcesz sie normalnie rozliczyc z papierami w reku. A jak nie, to pojdziesz na
          Policje i zglosisz sprawe do Urzedu Skarbowego. Bo na pewno tych dochodow nie
          zglosili....a jak juz zglosili, ze wynajmuja mieszkanie, to ciekawe, czy
          zadeklarowali pelna kwote jaka im placiliscie. Nie dajcie sie robic w konia.

          A Rodzina Twego Rodzenstwa nie jest Twoja Rodzina.
Pełna wersja