maxi3
28.08.05, 16:35
Znowu teściowa przyszła do nas bez zapowiedzi....szlag mnie trafia.Wiecznie
się o to kłócimy z mężem ,bo denerwuje mnie to że w najmniej spodziewanym
momencie ona się zjawia i z naszych planów nici.
Sytuacja z dnia dzisiejszego:doskonale wie że przyjechała moja rodzina z
daleka ,więc ciągle gdzieś jeżdzimy .Godzina 16 a ona się zjawia bo się
nudziła.
Tak jestem zła że teraz mąż z nią siedzi sam.
Mamy dla siebie tylko niedziele bo w tygodniu mąż długo pracuje,więc
chciałabym gdzieś z mężem i córeczką pojść ale wtedy wkracza ona.
Nie będe ukrywała że jej nielubie ,bo naprawde nie mam z kobietą o czym
rozmawiać.
I wiem że gdy dziś wróce do domu to znowu zamiast miłej niedzieli będzie
przez nią kłótnia.Bo chociaż widze że mąż też nie jest z tych nagłych wizyt
zadowolony to zawsze jej broni że ona taka znudzona i musimy się poświęcać.
Co z tym zrobić bo mam ochote wejść teraz do domu i powiedzieć jej co myśle.