Dodaj do ulubionych

do liss.ek

29.10.05, 10:30
Ja teżjestem bardzo młoda mam 21 lat mój facet ma 22 znamy sie jeszcze z
czasów podstawówki, mieszkaliśmy koło siebie potem ja sie przeprowadziłam ale
dalej sie widywalismy ja spotykałam sie z jego kolegą on z moją koleżanką i
tak w czwórkę sie widywalismy, rodzice jego mowili ze bardzo pasujemy do
siebie i powinniśmy byc razem potem zaczelismy spotykac sie samy ja i on mimo
że mielismy już jakiś partnerów i tak jakos wyszło ze zdecydowalismy sie byc
razem ale miełam wtedy 17 lat wiec co ja skorzystałam z tego zycia- nic! Było
super ja zakochana on zakochany jednak cos sie stało wyjechałam na wakacje za
granice poznałam kogos ja miałam wtedy osiemnascie poznany chłopak 26 wydawało
mi sie że to miłosc ja z wrocławia on z warszawy.Po powrocie nie umiałam
powiedziec Marcinowi że to konic wiec przestałam odpowiadac na telefony
zamknełam sie w domu zeby nie miec okazji sie z Marcinem spotkac wyjechałam na
mazury ze znajomymi poznanymi za granicą nowo poznany facet nie mógł pojechac
poniewaz miał prace ale była jego siostra pewnego dnia zrobił mi niespodziankę
i przyjechał na sobotę i niedziele byłam zadowolona ale zauwazyłam ze to
zauroczenie powoli przechodzic zaczełam zauwazac jego wady i wszystko mi w nim
przeszkadzało. Pozałowałam tego co zrobiłam tylko nie wiedziałam jak to
odkrecic czy sie da cos jeszcze zrobić. Wiedziałam cały czas co sie dzieje u
Marcina poniewaz oboje bylismy chrzestnymi jego siostry dziecka i ona mi
opowiadała jak on cierpi ze zamknał sie w sobie, ze nie wychodzi w domu, jakos
udało nam sie spotkac u niej ale wstydziłam sie mu powiedziec co było powodem
mojego odejscia i nie powiedziałam skłamałam zle sie z tym czułam ale nie
potrafiłam inaczej zrobic po 2,5 miesiaca naszej rozłaki postanowiliosmy
spróbowac . Zaczelismy sie na nowo spotykac cieszko było przez pół roku w
miedzy czsie dowiedział sie całej prawdy ale nie odemnie tylko od znajomego
który widział nas razem wiec nie umiałam sie juz wykrecac i opowiedziałam te
historie. Teraz mieszkamy ze soba juz od 2 lat mamy sliczna córeczka i
jestesmy szczesliwi nie mamy slubu ale planujemy. Bywa ze sie pokłucimy albo
ze on sam pójdzie gdzies na impreze ale wiem ze mnie nie zdradzi ani nie
zostawi za duzo przezylismy aby to wszystko zmarnowac. TERAZ SAMA WYCIAGNIJ
WNIOSKI CZY WARTO, JAK JEST MIEDZY WAMI DOBRZE MIESZKACIE RAZEM ZNACIE SWOJE
NAWYKI I JEST O.K TYLKO CHODZI TU O WYSZALENIE TO NIE WIEM CZY WARTO BAWIC SIE
MOZESZ DALEJ ALE DO PEWNEJ GRANICY. POZDRAWIAM
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka