Dodaj do ulubionych

psuje nasza miłość

10.11.05, 11:11
Jestesmy ze soba 2 lata. Wszystko zapowiadało sie cudownie, po roku
zaczelismy myslec o wspolnym zamieszkaniu. Udało sie :) Mieszkamy razem od
stycznia i... przestalo byc kolorowo. Zaczelo sie rok temu, w zobaczyłam
sms'y jego kolezanki z pracy, jak to cudownie bylo kiedys itp. Mieli jakas
przygode jeszcze za nim zaczelismy byc razem (jestem tego pewna). Jestem
wsciekła na to ze on widuje ja codziennie w pracy, wymyslam sobie co oni moga
robic w tej pracy, zagalopowalam sie w moich przypuszczeniach co sie dzieje,
dzialo, moze dziac... Chociaz on nie daje mi zadnych powodow do takiego
zachowania. Zapewnial mnie ze nic sie nie stalo odkad jestesmy razem, ze
tamta to juz dawno i nie ma zadnego zwiazku ze mna, nigdzie nie wychodzi, a
jak juz to wiem dokladnia z kim, gdzie itp. A we mnie to wszystko narasta, i
zaczyna mnie przerastac. Ostatnio nawet sobie ubzduralam, ze jak pojechal do
rodzicow to pewnie sie z nia spotkal. Zamias wracajac z pracy pomyslec o tym
ze fajnie bedzie spotkac sie w domu to zastanawiam sie, czy rozmawial z nia
dzis, co robili. Czy jestem juz chora z zazdrosci? Moze powinnam skorzystac z
jakiejs pomocy, a moze znacie jakis sposob na zmiane mojego zachowania i
myslenia? Bo przez to wszystko w domu z drobnej pierdoly robie karczemna
awanture, obrazam sie i udaje ze mi wcale niezalezy. A wcale tak nie jest,
zalezy mi, jemu tez, chcialabym zebysmy w przyszlosci byli rodzina. Ale jak
tak dalej pojdzie to nic z naszego wspolnego zycia nie bedzie...
Obserwuj wątek
    • m1233 Re: psuje nasza miłość 10.11.05, 15:36
      Wyluzuj..., bo wszystko popsujesz.
      • lucerka Re: psuje nasza miłość 10.11.05, 19:44
        zaufanie jest dobre ,ale kontrola...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka