Internetowe znajomości - pytanie...

20.11.05, 22:05
Witam:)

Właśnie przeglądałam wątek 'Internetowe znajomości' i przyszło mi do głowy
pytanie, nad którym już się kiedyś wielokrotnie zastanawiałam. Mianowicie,
poznałyście swoich mężów/partnerów(chodzi mi o obcokrajowców) przez
Internet...ale w jaki sposób? Poprzez zagraniczne portale randkowe, czaty,
fora czy może w jakiś inny sposób? Pytam po części z ciekawości, ale nie do
końca...może kiedyś sama spróbuję poznać kogoś w ten sposób(no właśnie, w
jaki?):). Ja swojego przyjaciela poznałam na czacie zagranicznym, ale to był
czysty przypadek, bo weszłam tam, aby zadać pytanie dotyczące waluty
obowiązującej w tym kraju:)

Z góry dziękuję za odpowiedź i mam nadzieję, że to nie jest zbyt osobiste
pytanie(jak tak, to przepraszam)...

Pozdrawiam!
    • kasienka80 Czat 21.11.05, 08:24
      Ja mojego meza poznalam na czacie przez czysty przypadek.
      Jechalam na staz do pewnego kraju, o ktorym niewiele slyszalam i szukalam
      informacji.
      Bylam wciaz w zwiazku z moim ex, wiec nie myslalam o poznawaniu, podrywaniu etc
      innych facetow.
      Moj maz okazal sie byc bardzo pomocny, podawal mi kompetentne informacje.
      Polubilismy sie bardzo....zadne z nas nie chcialo podrywac drugiegi i taki
      uklad nam odpowiadal.

      PO jakims czasie zaczal dzwonic, co kilka dni, potem codziennie. Moj zwiazek
      zaczal sie sypac....po 4 miesiacach pojechalam na staz i soptkalam mojego
      meza.....to przesadzilo. Od razu wiedzielismy, ze to bedzie na zawsze.
    • beautiful_joanna Skype!!!!.. 21.11.05, 21:55
      Nie chce sie powtarzac, bo juz pisalam o tym w moim watku...
      Ja moje kochanie poznalam przez skype'a :)
      Bylam wtedy jeszcze w moim poprzednim zwiazku... a zaczepilam mojego kochanego
      jak wielu innych wtedy Anglikow, bo chcialam sie nauczyc Angielskiego... A jak
      wiadomo od 'native speakerow' najlepiej. Jakos tak go polubilam od razu.
      Niedlugo pozniej moj zwiazek sie rozsypal. Jeszcze jakis czas pozniej z moim
      'ulubionym kolega internetowym' zaczelismy sie 'bawic' (teraz tak na to patrze)
      w 'zwiazek internetowy', pisalismy sobie slodkie, mile rzeczy, smski etc. Takie
      to milutkie bylo, powiedzmy zaspokajalo w jakis sposob brak posiadania
      'prawdziwego chlopaka'. W maju doszlam do wniosku, ze bardzo chcialabym go
      poznac, wiec spytalam sie czy moge do niego pojechac na wakacje... zgodzil sie.
      Choc od tego czasu, do wyjazdu (dwa miesiace pozniej, w polowie lipca) wieeeele
      razy sie wahalam, czy jechac czy nie, bo mimo tego, ze bardzo lubilam M., to
      jednak jechac tak w nieznane do obcego chlopaka to troche szalone... ale
      pojechalam. No i od pierwszego wejrzenia wlasciwie sie w nim zakochalam, on we
      mnie tez. Spedzilam najwspanialsze wakacje w moim zyciu!!! Taaaaakaaaaa jestem
      zakochana!!!!!! Niestety, musialam wracac po wakacjach, bo studia... ale w
      okolicach sylwestra znow sie spotkamy. A jak skoncze studia, to juz bedziemy na
      zawsze razem!!!!!
      I dlatego uwielbiam skype'a!!!!!!!!!!
      • anuska25 IRC 22.11.05, 16:41

        JA poznałam swojego męza przez Irc'a.Miłośc od pierwszego wejrzenia.
        Na początku było "czatowanie" a potem już i listy i czatowanie.W końcu nadaszła
        chwila spotkania...jesteśmy po slubie 5 lat i mamy 2 letnią córeczkę.Nadal
        iskrzy jak na początku:)
    • asia_asica Re: Internetowe znajomości - pytanie... 24.11.05, 10:45
      Poznałam go na czacie. Miałam szczęście bo okazało się, że mieszkamy w tym
      samym miescie. Później gadaliśmy dużo na gg i spotykaliśmy się dość często.

      VANILIOWE FORUM DLA KOBIET - Zapraszam
Pełna wersja