Dodaj do ulubionych

Porno po raz setny- długie.......

27.02.06, 17:57
Mój maż przez prawie 4 lata naszego zwiazku był niesamowitym kochankiem, w
życiu nie znałam drugiego takiego mężczyzny, który mial zawsze ochotę na
zblizenie, nigdy mi nie odmówił, starał sie kazdego dnia i dzieki niemu nasze
zycie seksualne było naprawdę fantastyczne. Ja tez dla niego bardzo sie
starałam, by nigdy w sypialni nie było nudno. Niestety po jakimś czasie
okazało sie, że jego jedno z głównych zainteresowań to erotyka. Maż uwielbia
panienki z internetu i czesto onanizował się przed komputerem. Zaczęly sie
problemy, bo ja niestety tego nie akceptuje. Dla mnie zrezygnował z tego
zajęcia, ale uprzedzal mnie, ze pewnie nasze życie seksualne bardzo na tym
ucierpi. Ja oczywiście tez mniej juz sie starałam i na dodatek odeszło porno
codziennie i mam teraz skutek. Maż juz nie dobiera sie do mnie codziennie,
powiedzial, ze zrobiłam z niego w 6 miesięcy (wtedy przestałk ogladać
pornografie) frustrata seksualnego, ze jego ochota na seks maksymalnie sie
zmniejszyła i teraz bedzie juz tylko gorzej. Na pytanie czy to przez brak
dodatkowych bodzcow w postaci dziwek z internetu odpowiada, ze to nie chodzi
o nie jako takie, bo nawet nie pamięta ich twarzy, ale ogolnie o to, ze nie
ma juz erotyki. Maz jest poza tym wspanialym mezczyzna, zawsze zapewnia mnie
o swojej milosci i jeszcze ani razu mimo naszych ostatnich problemow nie
uslyszalam, ze ma dosc, kazda klotnię on łagodzi, jest niesamowicie
troskliwy, dba o nasze dziecko. Ja wiem, ze niektorzy zaraz zaczna szydzić i
wyzywać mnie, ale ja licze na poradę tych kobiet , które choć trochę
rozumieją co czuje kobieta, której mąż doprowadza sie do orgazmu pprzed
komputerem. Ja nie chcialam by nasz seks tak wyglądał, maz powtarza "masz co
chcialaś", ale ja naprawde nie potrafie sie pogodzić z tym, ze to erotyka tak
bardzo so stymulowała do zblizn. Wiem,ze najlepszym rozwiazaniem byloby
gdybym sie wreszcie zamknęła i pozwoliła mu to robić, bo poza tym (to jego
argumenty, ktore sa oczywiscie prawdą) to on nigdzie sie nie wychodzi sam,
nie ciagnie go do tego, nie daje mi powodów do zazdrosci, nie flirtuje z
innymi kobietami, wychwala mnie pod niebiosa w towarzystwie... Co zrobic,
zeby tak mnie nie bolało to jego porno, zeby nie byc tak zazdrosna, chociaz
właściwie to jest bardziej upokorzenie niz zazdrość... Jak Wy sobie radzicie
z tą swiadomoscia, ze Wasi meżowie (nie wszyscy oczywiscie) to robia. Nie
przeszkadza Wam to? ja próbowałam sie zmusić do ogladania tego z nim, ale nie
potrafie. Po prostu nie potrafię. Jestem o 10 lat młodsza od meża, dbam o
siebie i mówi, ze nadal jestem dla niego atrakcyjna, ale swiadomosc, ze mogę
sprawic, aby znów seks był tak wspaniały, jesli zgodzę sie na oglądanie
dziwek w internecie i tv, mnie dobija.. Czy to jedyny ratunek?????
Obserwuj wątek
    • gzygzak Re: Porno po raz setny- długie....... 27.02.06, 19:19
      jestem mężatką od ośmiu lat igdyby ktoś powiedział mi kilka lat temu że będę z mężem oglądać porno to bym go wyśmiała.A jednak coś się zmieniło.kiedy urodziłam drugie dziecko nakryłam męża na "robieniu sobie dobrze" przed komputerem.byłam wstrząśnięta,jednak pomyślałam że okres połogu moje zmęczenie i mało atrakcyjny wygląd mogą męża zniechęcać do mnie.po rozmowie wyjaśnił mi że kręcą go takie rzeczy i bardzo chciałby żebyśmy mogli razem oglądać takie filmy.długo biłam sie z myślami aż w końcu zgodziłam się spróbować razem wybraliśmy film dzieci poszły na noc do babci a mąż zadbał o odpowiednią atmosferę(wino świece)chociaż z natury nie jest romantyczny kiedy włączył film na początku byłam sztywna jak kołek bo poczułam się zazdrosna o te panny z telezizora jednak mąż zaczął mnie powoli pieścić mówiąc jednocześnie jak bardzo mnie kocha.może nie było wtedy idealnie ale myślę że oboje byliśmy zestresowani i niepewni co do rozwoju sytuacji.po czterech latach nawet ja czasami namawiam go na jakiś erotyczny filmik tak dła podgrzania atmosfery wypróbowania nowych pozycji znika codzienna rutyna jesteśmy wtedy szaleni i bez zachamowań.muszę dodać żenie jestem zbyt atrakcyjna mam kilkanaśnie kilogramów nadwagi ale mój mąż mówi ża za nic na świecie nie zamieniłby mnie na inną.na co dzień jesteśmy zwyczajnym małżeństwem a to sie dzieje w naszej sypialni to po prostu super sprawa.nie myśl tylko że co dzienne oglądamy takie filmy robimy to od czasu do czasu i od kiedy przestałam się zastanawiać nad tym czy jest to normalne jest ok.życzę ci powodzenia bo jeżeli zależy ci na dobrym związku czasem warto posłuchać męskiej fantazji.może ty też masz jakieś marzenia erotyczne tylko jeszcze ich w sobie nie odkryłaś powodzenia
      • pitu_finka Re: Porno po raz setny- długie....... 27.02.06, 20:15
        Chcialam napisac ze tez byloby mi sie ciezko uporac z takim upokorzeniem itd.
        itp. i ze faceci sa straszni, ale przeczytalam odpowiedz Gzygzaka i zmienilam
        zdanie. Widac zycie pisze dla na rozne scenariusze i tak jest dobrze. Domyslam
        sie ze nie jest Ci dobrze, ale mam nadzieje ze sie to jakos ulozy. Powodzenia!
      • oliwia25 Re: Porno po raz setny- długie....... 27.02.06, 20:41
        Dziękuję Ci za Twoją wypowiedź... Przyznam, ze nastawiła mnie ona również
        odrobinkę pozytywniej do tej kwestii,choć oczywiscie nadal mam zastrzeżenia. A
        czy mogłabyś mi powiedzieć, jak radzisz sobie zatem z tym, że Twoj maż oglada
        panienki w internecie i zapewne "robi sobie dobrze"... Zakladam, ze mimo
        Waszych seansów od czasu do czasu, nie zrezygnowal z tej formy przyjemności???
        Ja tez próbowałam ogladac filmy z moim mezem, tez sie wtedy do mnie dobierał i
        starał sie bardzo abym sie odpręzyla, ale ja nie potrafię.. Któregos razu jak
        tak drązyłam ten temat, to powiedzial, ze on wcale nie patrzy na parę w tym
        filmie, nie na meżczyznę, ale wyłacznie na kobiety, bo to one go kreca. Wiec
        dorobilam sobie ideologię, że mnie piesci, ale jego podniecenie wyplywa głownie
        z faktu, ze ogląda te gole panienki, a nie mnie.. I tak w kółko... Ciezko mi z
        tym... Ale dobrze przeczytać tak miłą odpowiedx jak Twoja i pitu_finki :)))))
        • oliwia25 Re: Porno po raz setny- długie....... 27.02.06, 20:49
          To oczywiscie było do gzygzak :))) Nie zauważylam pomyłki małej :))) Ale tak
          jaknapisalam wyzej pitu_fince również baaaaardzpo dziekuję i gorąco
          pozdrawiam :)))))))
          • gzygzak Re: Porno po raz setny- długie....... 27.02.06, 21:15
            a co do tego czy mąż zaspokaja się sam to raczej nie jak pisałam komputer jest w sypialni i często korzystamy z niego razem nasze życie naprawdę się zmieniło odkąd ze śobą o tym rozmawiamy nie chcę już tak zupełnie zagłębiać sie w szczegóły naszego pożycia ale naprawdę można się porozumieć z facetem wystarczy w sypialni pozwolić sobie na więcej zamiast w kółko sie stresować.
            • malenka70 mandaryna nago 09.03.06, 23:43

              tu macie link do niej www.enlargeyourpenis.de/19430.html
        • gzygzak Re: Porno po raz setny- długie....... 27.02.06, 21:04
          fajnie że mogę komuś pomóc.komputer stoi w pokoju w którym śpimy i czasami razem już nawet dla żartu wchodzimy na jakieś erotyczne strony może nie jestem ekspertem ale uważam że nie można seksu traktować tak poważnie trzeba sie wyluzować i dać zadziałać zmysłom,my na przykład piszemy sobie różne sprośne smsy przez czas kiedy mąż jest w pracy,kiedy wraca jest tak napalony że nie może doczekać się wieczoru.wiem że niektórzy uważają że seks nie jest najważniejszy ja jednak tak nie uważam.udany seks jest ważniejszy niż pełne konto w banku czy wiilla z basenem bo co mam po luksusach kiedy idziemy do łożka z facetem którego nawe nie staramy się zrozumieć oliwia zacznij wierzyć w siebie jesteś młoda atrakcyjna i to ty podniecasz swojego męża gołe panienki w tle to tylko pikantny dodatek.nie piszesz czy mąż cie zdradza,ale wnioskuję że nie więc załóż seksowną bieliznę i próbój przełamać swój strach.może za ro k będziesz się z tego śmiała i odkryjesz że też masz swoje fantazje które mąż zrealizujebędę zaglądać do tego wątku pisz jeżeli chcesz o coś zapytać nie myślałam że będę mogła pomóc komuś takimi radami.
          • oliwia25 Re: Porno po raz setny- długie....... 27.02.06, 22:15
            Nie, mąz mnie nie zdradza, nigdy mnie nie zdradził, wiem to na pewno. Gdyby coś
            takiego mialo miejsce byłabym pierwsza osoba, która by o tym poinformował.
            NIGDY MNIE NIE OKŁAMAŁ. Ja jego tez.
            Co do śmiania sie z tego za rok, to marzę by wreszcie nastał taki dzień, ale
            jak do tej pory nie widzę szans.. To trwa już tak długo, a moje spojrzenie na
            tę sprawę nie zmienia się ani odrobinę ...
            Tak, bardzo mi pomogły Twoje rady, tzn. ulżyło mi troszkę, choć nadal jest to
            dla mnie ogromny problem. Ale dobrze wiedziec, ze jednak ktos wysłucha i
            doradzi, ze mogę sie wygadac... Dziękuję...
    • judith79 Re: Porno po raz setny- długie....... 28.02.06, 10:05
      uwolnij go od siebie, spraw, zeby znowu byl radosnym erotomanem a nie zewnym
      frustratem pomalutku zjadanym przez ropuche jaka jestes.
      btw- w
      > życiu nie znałam drugiego takiego mężczyzny, który mial zawsze ochotę na
      > zblizenie, nigdy mi nie odmówił, starał sie kazdego dnia - czyli wychodzi na
      to, ze paaaru ich znalas, swietoszka nie jestes, ty moglas sie bzykac on nie
      moze ogladac porno? buhaha pliiiizzzzzz
    • ala.b30 Re: Porno po raz setny- długie....... 28.02.06, 10:07
      Wielu facetów ogląda porno stronki/filmy. Wiele kobiet czyta ckliwe opowiadania
      o miłości nierzadko okraszone opisem erotycznych scen. W sumie na jedno
      wychodzi. IMO to nic złego, ważne tylko, żeby nie robili sobie boków "na żywo":)
      • luana4 Re: Porno po raz setny- długie....... 28.02.06, 10:38
        Moj tez oglada. Przypominam sobie jaka tragedia bylo dla mnie, gdy to odkrylam
        przed kilkoma laty;-( Chcialam sie rozwiesc natychmiast i bez rozmyslania,
        swiat runal mi na glowe i myslalam, ze nigdy juz nie bede mogla sie do niego
        zblizyc. Czulam obrzydzenie.

        Teraz sie z tego smieje, czasem sama mu cos podsune do popatrzenia. Tak ma
        wiekszosc mezczyzn i trzeba to zrozumiec, albo sie z tym pogdodzic.
        A tak z reka na sercu, to my (kobiety) tez nie odwracamy wzroku od przystojnego
        mezczyzny, prawda?
    • model369 Re: Porno po raz setny- długie....... 28.02.06, 12:19
      Jestem facetem , kiedys oglądałem filmiki, zdjecia. Pożniej zacząłem czatowac,
      uprawiałem seks przez internet z nie znaną mi dziewczyną, wyminiliśmy się
      zdjeciami na maila. zaczęła sie przygoda, czatowanie. MOja żona mnie nakryła,
      wiem że bolało ją to, pewnie boli do dzisiaj.
      Nie potrafi zaakceptowac tego, że jako facet mogę oglądac zdjęcia innych kobiet.
      Myślę że ją rozumiem.
      Ma do mnie pretensje o to, nie ufa mi już jak kiedyś.
      Jest już między nami lepiej, ale oglądania gołych kobiet w necie poprostu nei
      zaakceptuje, ja nie potrafię nie oglądać, później się kłócimy o to. Cisza po
      kłótni trwa około 4 dni.
      I znowu jest miło, aż do dnia kiedy zacznę oglądać
      Wiem, że ją zraniłem, ale nic nie moge zrobić. Nie raz się zastanawiam, co by
      było gdybym ją nakrył na czatowaniu i uprawianiu miłości przez czat z ionnym
      facetem. Gdyby wysyłała swoje zdjęcia, i opowiadała o tym, jak w świecie
      wirtualnym jej partner wirtualny jej dobrze zrobił.
      Chyba bym już z nia nie był
      • amk79 Re: Porno po raz setny- długie....... 28.02.06, 12:37
        model, przepraszam ze powiem ci to wprost ale prawdziwy sk ur wiel z ciebie.
        czatowanie i wymiana fotek z zywa panna to juz wg mnie zdrada. co innego jest
        ogladanie gotowych filmikow, wtedy rzeczywiscie uruchamiasz swoja fantazje ale
        nie "wynosisz seksu poza dom". Z drugiej strony mowisz ze jakby twoja zona tak
        robila to bys nie mogl z nia byc....straszny hipokryta z ciebie...zastanow sie
        jak ona sie musi czuc?! ja bym sie chyba powaznie zastanowila nad rozwodem
        gdybym nakryla swojego meza na tym. pamietaj filmiki ok...seks wirtualny jezeli
        masz zone juz nie jest ok (nalezy jej sie szacunek).
        • kwiryna11 Re: Porno po raz setny- długie....... 28.02.06, 13:29
          amk79 zgadzam się z tobą. Nie zasługuje na taką kobietę, jaką ma.
          Może kiedyś żona zrobi to samo!!!! albo poprostu cię zostawi
      • ares1976 Do model 369 06.03.06, 21:28
        Ty zdradzasz swoją żonę!!! Dlaczego ona z Tobą jeszcze jest??? Dziwie się Twojej żonie, że Cie jeszcze nie zostawiła.
    • amk79 Re: Porno po raz setny- długie....... 28.02.06, 12:25
      oliwia bardzo dobrze rozumiem co czujesz! Jestem ze swoim mezem po slubie 2
      lata wczesniej bylismy razem 7 lat. jestemy mlodzi bo mamy po 27 lat. Moj maz
      zadowalal sie przed kompem juz od wielu lat i obawiam sie ze to jego
      uzaleznienie. Wiele wojen bylo o to, niestety nie udalo mi sie ich wygrac, on
      tlumaczy mi ze nie mam o co byc zazdrosna ze to tylko bodziec. Doprowadza mnie
      do szalu kiedy jestem w domu i od dwoch dni bez seksu i nagle nakrywam go jak
      sie bryndzluje przed komputerem! To jest cholernie przykre! Jednak powoli
      zaczelam sie jak gryzak przekonywac do tego i faktycznie rowniez sama lubie
      sobie czasami obejrzec jakis filmik nawet jak meza nie ma w domu:) Wiele moich
      znajomych traktuje porno i filmiki z internetu jak zdrade ale z drugiej strony
      duzo jest osob ktore uwazaja jak gryzak. Tez nie jestem seks bomba a nasze
      zycie seksualne jest wspaniale i przyznam sie ze czesto inspiruja mnie te
      filmy...ale jednoczesnie draznia..
      • amk79 Re: Porno po raz setny- długie....... 28.02.06, 12:27
        bardzo przepraszam przeinaczylam twoj nick nie gryzak tylko gzygzak:) sorry
    • kwiryna11 Re: Porno po raz setny- długie....... 28.02.06, 13:27
      model zgadzam sie z wcześniejsza opinią kawał skurwysyna z ciebie. Jak można
      być takim chamem. Nie wiem czy dobrze zrozumiałam twoją wypowiedź: czatowałeś,
      opisywałeś wirtualnej kobiecie o seksie z nią i jeszce wysyłaliście sobie
      zdjęcia??
      A przy tym oszukiwałeś swoją żonę!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Na jej miejscu pomyślałabym o rozwodzie.
      I jeszcze jedno piszesz że żonę nadal to boli-pamiętaj że wchodząc do
      internetu, oghlądając dziwki nie pomożesz jej w tym!!!
      Boshe, zostwiłabym cię bez dwóch zdań.
      Żona musi cię bardzo mocno kochać że nadal jest z tobą.
      Współczuję kobiecie i jest mi jej żal. Musiała bardzo cierpieć.
      • gzygzak Re: Porno po raz setny- długie....... 28.02.06, 13:58
        to znowu ja.miałam już nie pisać ale po wypowiedzi modela szlak mnie trafił.człowieku ty zdradzasz swoją żonę i jaszcze masz pretensje że ona ma żal.co innego wspólny seks inspirowany filmami a co innego seks wirtualny zjakąś cizią.a może to wcale nie cizia tylko jakaś podstarzała babka szukająca wrażeń albo po prostu zboczeniec podszywający sie za seksowną laskę.pomyśl o tym następnym razem jak siądziesz do komputera.
    • oliwia25 Re: Porno po raz setny- długie....... 28.02.06, 20:15
      Długo myslałam o wszystkich Waszych wypowiedziach i nasuwa mi sie jeden
      wniosek: powinnam to zaakceptować i nie robic z tego afery, bo to normalne...
      Hm, łatwe do powiedzenia, ale jak trudniej z wykonaniem... :((( Jak mam czuc
      sie podniecona, wiedząc, ze mój maż godzinę czy dwie wcześniej "robił sobie
      dobrze" przy zdjęciach golych dz iwek, a teraz przez to ma ochotę na mnie... To
      mnie nie podnieca. To boli.
      • evitka21 głowa do góry 01.03.06, 10:23
        oliwko !

        ja uważam ze nie powinnaś tego akceptować. Ja np.nie akceptuję oglądanie przez
        mojego męza stron czy fimów samotnie( i on tego nie robi),natomiast razem
        czasem sobie oglądamy.

        Moim zdaniem to upkoarzajace,że on ci mówi ,że bez ogladania innych dup, nie
        może i nie jest podniecony.Ma przeciez ciebie i to ty powinnaś go podniecać.
        Nie mam na mysli że cos z tobą nie tak-przeciwnie-z NIM jest źle (nawet bardzo).

        Rozumiem że cie to boli i cięzko przejść nad tym do porządku dziennego.

        to co on robi,to jest zwyczajnie chamskie i poniżające (moim zdaniem)

        Nie mam na mysli że oglądanie stron czy innych treści jest złe,ale sposób w
        jaki on to uzasadnia jest dla mnie NIE DO PRZYJĘCIA!!!
        A tekst "masz czego chciałaś" to juz mnie zwala z nóg.Może jeszcze bedzie ci
        kładł gazete z dupami na twarz bo bedzie mu sie łatwiej podniecać?

        Jestem obca osoba i nie wiem jak tam miedzy wami jest,ale moim zdnaiem nie
        powinnaś sobie pozwolic na takie traktowanie. Powinnaś z nim porozmaiwac jak
        najbardziej szczerze.
      • jag_24 Re: Porno po raz setny- długie....... 01.03.06, 11:16
        Oliwia ja tego tez nie akceptuję.
        • kleopatraa Re: Porno po raz setny- długie....... 02.03.06, 09:22
          ja tego tez nie akceptuje, poza tym u mnie dochodzi reakcja organizmu na takie
          rzeczy - wali mi serce, szumi w glowie i mam ochote pobic (jesli by ogladal) -
          wiec nie oglada i nie obchodzi mnie co inni o tym mysla. Cierpietnicom zycze
          powodzenia.
          • kleo1 Re: Porno po raz setny- długie....... 02.03.06, 10:14
            ja też nie akceptuję
    • searena Re: Porno po raz setny- długie....... 02.03.06, 10:21
      Moim zdaniem on ma problemy seksualne i powinnas go zaprowadzić do lekarza. To
      nie ejst normalne jesli podstawowym bodźcem jest internet i filmy porno, to może
      być jakieś ubarwienie ale od tego nie może zależeć tzw dobre pożycie erotyczne.
      Słowem on jest chory.
      • kleopatraa Re: Porno po raz setny- długie....... 02.03.06, 12:32
        a po drugie jak mozna prosto w oczy kobiecie powiedziec, ze teraz, jesli nie
        bedzie golych dup z silikonami seks bedzie gorszy bo on sie tak nie podnieci??
        dobrze ktos napisal jeszcze niech kladzie ci na buzie gazete z rozkladowka
        podczas, zeby bylo dla niego lepiej.
    • mahali1 Re: Porno po raz setny- długie....... 02.03.06, 15:54
      WIEM, CO CZUJESZ, BO TRZY TYGODNIE TEMU ODKRYŁAM TO SAMO. DLA MNIE TO JEST
      GORSZE OD ZDRADY W REALU, BO TE DZIEWCZYNY Z FILMÓW NIE UMYWAJĄ SIĘ DO NAS.
      UDERZYŁO TO W MOJĄ GODNOŚĆ I CIĘŻKO MI Z TYM. DOPIERO SPOWIEDNIK UŚWIADOMIŁ MI,
      ŻE NIE POWINNAM POTĘPIAĆ ZA TO MOJEGO MĘŻA, TYLKO POROZMAWIAĆ. I TAK ROBIĘ. I
      MODLĘ SIĘ TEŻ, ŻEBY NASZA MIŁOŚĆ BYŁA CZYSTA.
      • to.ja.kas Re: Porno po raz setny- długie....... 02.03.06, 19:48
        jedna z przedmówczyń napisała, że mąż ma żonę i ona POWINNA go podniecac.
        Podniecenia nie buduje sie na powinnosciach. To sfera ducha, umysłu,
        podswiadomości. Nie pozwalaj mu ogladac i miec fantazji tylko najpierw poczytaj
        forum (Brak)Sex(u) w małżeństwie i setki sfrustrowanych kobiet tam piszących
        oraz mezczyzn opisujacych dlaczego juz nie kochaja sę ze swoimi żonami.
        Trochę luzu.Piszesz, że jest ideałem i tylko fantazje ma ...no jakie?Właściwie
        bardzo zwyczajne i pospolite.
        na samym sexie nie zbuduje się dobrego związku, ale jego brak potrafi zniszczyc
        najlepszy.
        • oliwia25 Re: Porno po raz setny- długie....... 02.03.06, 21:58
          Owszem, zgadzam sie, ze "na samym sexie nie zbuduje się dobrego związku, ale
          jego brak potrafi zniszczyc najlepszy".. I właśnie u mnie z tego powodu psuje
          sie naprawde udany zwiazek:(( Ale ja naprawde próbowałam i nadal próbuję to
          zaakceptowac... i niestety - nie ma postępów:((((
          • mjerominek hmmmm 02.03.06, 22:05

            To co opisujesz jest na wyższym poziomie niż inna internatuka przedstawiła.
            Faceci już tak mają, że lubią oglądać gołe kobiety, onanizować sie - to ani nie
            choroba ani upośledzenie, to naturalne, a już w ogóle na porządku dzienny w XXI
            wieku.
            Problem i tak Pani sama rozwiąże, ale sądzie, ze takie onanizowanie i oglądanie
            gołych panienek nikomu nie zaszkodzi.
            Ja tak uważam, jakoś osobiście nie przeszkadza takie zachowanie. Nie wiem może
            to dlatego, że zostałam wychowana dość niekonwencjonalnie, że ojciec powiedział
            wytłumaczył i doradził... nie wiem.
            Ale Pani życzę powodzenia i trzymam kciuki
            ps. chciałam tylko się wypowiedzieć
            • oliwia25 Re: hmmmm 02.03.06, 22:13
              Dziękuję za dobre słowo:)) Mam nadzieję, że kiedys uda mi sie rozwiazać ten
              problem... Czekam na ten dzień z utęsknieniem....
              • ares1976 Re: hmmmm 05.03.06, 21:10
                Oliwia - ja też tego nie potrafiłabym zaakceptować i doskonale Cię rozumiem. Moim zdaniem Twój mąż ma problemy i powinien się leczyć u seksuologa. Przecież to nienormalne że jego seksualny temperament był tak wielki tylko dzięki internetowi!!! To w takim razie nakrecały go internetowe panienki a nie Ty. Musiał mieć dodatkowe bodźce - to chore.
                Dobrze że juz tego nie robi - przecież nie musicie się kochać codziennie, byle byscie nakręcali sie nawzajem a nie dzięki wirtualnej erotyce. Nie zgodzę się z przedmówczyniami - oglądanie porno-filmów z mężem nie jest w moim stylu. Po prostu każdy ma swoje zasady i robi jak uważa.

                • ares1976 Re: hmmmm 06.03.06, 13:05
                  Dodam jeszcze, że Twój mąż powinien swój seksualizm ukierunkować tylko na Ciebie, a nie dzielić go z innymi panienkami - z ekranu. Dla mnie to zdrada i nigdy nie będzie to normalne.

                  -
            • ares1976 Re: Do mjerominek 06.03.06, 16:22
              No cóż - szerokie sumienie masz drogi autorze wypowiedzi. W takim układzie jak piszesz WSZYSTKO możnaby uznać za normalne, trójkąty małżeńskie (bo ktoś tak lubi i w XXI wieku jest to normalne), to że żona ma oprócz męża kochankę - kobietę (bo niektóre kobiety po prostu tak mają), swoją drogą ciekawe jak Ty byś zareagował na coś takiego w przypadku Twojej żony, albo gdyby to ona się onanizowała przed komputerem, bo Ty byś jej nie wystarczał (przecież w XXI wieku to normalne, prawda?). A gdzie wierność, miłość, lojalność, przysięga małżeńska??? W takim razie po co być w związku? Przecież wystarczy Ci komputer, porno-filmy i własna ręka. Po co Ci żona? Żeby jej nie płacić za seks? Może jesteś takim liberałem, a może nie zastanawiasz się nad konsekwencjami takiego postępowania.
              • gzygzak Re zwolnijcie trochę 06.03.06, 18:42
                temat rozwinął sie na dużą skalę.dziewczyny każda z nas ma prawo do swojego zdania ja wypowiadałam się już na początku opisałam swoją sytuację ale mam wrażenie że nie wszyscy dobrze mnie zrozumieli.chodzi nie tylko o zrozumienie potrzeb mężczyzny ale i o określenie własnych.nie można mówić ze coś jest nie do przyjęcia nie próbując nawet.ja też nie chciałabym żeby mój mąż onanizował się przed komputerem i wiem że już tego nie robi(chyba że w kafejce)ale kosztowało mnie to wiele rozmów przełamania oporów przed niektórymi pozycjami seksualnymi ale teraz się zastanawiam jak moggliśmy mieć tak nudno w łóżku.możecie pisac co chcecie ale ja uważam że udany związek nie polega na ciągłych pretensjach tylko na szczerej rozmowie i rozwiązaniu swoich własnych flustracji pozdrawiam wszystkich
    • kasia782 ja mam podobny problem ale nieco inny 17.03.06, 09:58
      wiec sprawa wyglada tak ze jestesmy pawie dwa lata po ślubie, moj mą w łóżku
      jest bardzo dobrym kochankiem zawsze to on pierwszy przychodzi do mnie ja
      prawde mowiac nigdy taka juz jestem i on sie na to obraża czy cso jest ze mna
      nie tak?? pozatym lubi miłość oralna i doprowadza mnie tym do szalu (czyt, jest
      mi dobrze) widze ze oczekuje tego samego jednak nie daje mu tego gdyz nie lubie
      pare razy robilam mu w ten sposob dobrze ale prawde mowiac nie sama z siebie
      czy to wszystko moze być powodem ze odsuwa sie odemnie i moze szukac czegos
      innego co da mu inna kobieta czy cos robie zle? taka jestem i juz, co do filmow
      to ogladamy je razem ja nic zlego w tym nie widze sama robie sie mokra jak
      widze taki film, czekam na porady

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka