Dodaj do ulubionych

mąż okrada żonę

06.04.06, 11:42
Chciałam Was prosić o poradę. Moja koleżanka z pracy to bardzo fajna
dziewczyna, bardzo ją lubię, ale nie wiem, jak jej pomóc. Prawdę mówiąc nie
wiem nawet co jej powiedzieć, jak ją pocieszyć. Nie umiem odpowiedzieć na
pytanie, które mi zadała - tj "co mam zrobić"... Otóż jej mąż podkrada jej
pieniądze z portfela, ostatnio 100 PLN. Wcześniej też ginęły jej różne kwoty
np 10 czy 50 pln. Jest przekonana, że to nie mógł być nikt inny (dziecko za
małe, rodzice sami jej dokładają itp). On pracuje dorywczo, płacą mu
nieregularnie, ona ma "cały dom na głowie". Płacze mi tu cały czas, mówi, że
nie dosyć, że nie usłyszy dziękuje za to, że wszytkiego pilnuje, to jeszcze
własny mąż ją okrada...
Obserwuj wątek
    • aiczka Re: mąż okrada żonę 06.04.06, 11:54
      Oczywiście za chwilę pojawią się tu rady, żeby szczerze z mężem porozmawiała. To
      są na pewno słuszne rady; takie rzeczy powinno się wyjaśniać.
      Jeśli jednak nie czuje się na siłach albo obawia, to ja bym radziła, żeby po
      prostu zaczęła regularnie pytać męża, czy potrzebuje jakiejś gotówki, "bo akurat
      była/będzie w banku". Może wtedy problem zaniknie "tak sobie". Ale z czasem mogą
      znowu zacząć sie jakieś podobne kłopoty.
    • judith79 Re: mąż okrada żonę 06.04.06, 12:35
      dyc to horror jakis, razem zyja to chyba i kasa powinna byc wspolna, a moze
      nie? moze musze gdzies zbobrowac i chlopu powiedziec coby i on schowal bo zaraz
      sie okaze, ze jak ktores se bierze od drugiego to okrada? glupota ludzka nie
      zna granic naprawde.
      • annb kieszonkowe sobie bierze 06.04.06, 12:48
        bidus
        pomylił zonę z matką
      • aiczka Re: mąż okrada żonę 06.04.06, 12:53
        > dyc to horror jakis, razem zyja to chyba i kasa powinna byc wspolna,
        No, to się wydaje naturalne. Ale też jest naturalne, że jak się zamiast komuś
        grzebać w portfelu mówi się "słuchaj, możesz mi dać ze sto złotych, bo muszę
        to-tamto a gotówka mi się skończyła". Tak po prostu, żeby się druga osoba nie
        zdziwiła w sklepie, że nie ma czym za mleko zapłacić.
        • annb Re: mąż okrada żonę 06.04.06, 12:59
          nie zapłaci, nie zrobi zakupów
          nie bedzie obiadu
          jak mąz nad pustą miską posiedzi to moze się nauczy ....albo i nie...
    • conejito13 Re: mąż okrada żonę 06.04.06, 13:21
      Nie nosic duzych sum w portfelu - trudniej mu bedzie 'wyciagnac';)
      A tak serio: zwyczajnie powiedziec na glos przy wszystkich (ona mieszka z
      rodzicami, tak?): sluchajcie, albo mi sie wydaje, albo mi zginelo 100 zlotych
      (10 zlotych / 50 zlotych). Wyjelam dwa dni temu z bankomatu X a teraz brakuje
      mi 100 zl, nic nie kupowalam. Zastanawiam sie, jaka bylaby reakcja meza.
      Albo, jesli na 100% jest pewna, ze to maz 'zagaic go': nie brales ode mnie z
      portfela 100 zlotych?
      Z drugiej strony, to spore kwoty, na co on je wydaje - przeciez nie na fajki...
      Moze byc uzalezniony od narkotykow na przyklad. Radze wiec uwazac, bo milczenie
      moze byc naszym cichym przyzwoleniem na tego typu zachowania. Maz przeciez nie
      jest dzieckiem, i mysle, ze swietnie zdaje sobie sprawe z tego, ze zona zauwaza
      giniecie gotowki. Moze on wlasnie czeka na ten przyslowiowy 'kop w tylek',
      czyli zwrocenie bezposrednie uwagi.
      Z drugiej strony: wspolczucia, bo nawet w domu wlasnego tylka musi pilnowac:(
    • mam_to_w_nosie Re: mąż okrada żonę 06.04.06, 14:25
      Nie trzymać pieniędzy w portfelu tylko na koncie, kwoty na drobne wydatki mieć
      przy sobie a nie w portfelu w torebce, do któej każdy ma łatwy dostęp.
      A z mężem pogadać, ale nie delikatnie tylko z grubej rury, bez żadncych ogródek
      jeśli jest pewna, że to on.
      • buenos.aires a to w malzenstwie pieniadze nie sa wspolne? nt 06.04.06, 14:58

        • annb to zależy 06.04.06, 15:09
          jak się nie ma rozdzielnosci podpisanej to są wspolne
          ale jakby mój stary wsadził mi łapę w torebkę tobym mu tę łapę upier...
        • anna_geras Re: a to w malzenstwie pieniadze nie sa wspolne? 06.04.06, 15:10
          niech w staniku nosi.
          • annb a potem bedzie 06.04.06, 15:12
            okradł mnie
            wyciągnął ze stanika

            to nie czułaś?
            czułam ale sądziłam ze ma poważne zamiaru

            tak zle i tak niedobrze


            a na powaznie-kobieta ma problem bo facet zachowuje się jak szczyl
            nie jak mąż
            • ledzeppelin3 Re: a potem bedzie 06.04.06, 15:27
              To może niech schowa w pochwie? Przynajmniej będzie jej miło, jak znów gość
              będzie podkradał
              • anna_geras Re: a potem bedzie 06.04.06, 15:45
                w takim wypadku bardzo mozliwe,ze ich wcale juz nie znajdzie.
                • agnes9923 Mi maz raz podebral 20zl. 06.04.06, 21:03
                  Malzenstwo niby ma wpólna kase ale jak to wyglada ze maz zobnie w portfelu
                  grzebie?
                  Moj maz tez raz mi podebral 20zl.Zrobolam taka awanture ze az ziemia
                  zadrzala,dzieci niemamy wiec niebylo na kogo zwalac!Malo tego zadzwonilam do
                  jego matki i sie spytalam czy tak syna wychowala by zonie kase podbieral.Na
                  dzien dzisiejszy problemu nie ma jak potrzebuje to sie pyta grzecznie ale józ
                  niepodbiera.
                  • lulu20 Re: Mi maz raz podebral 20zl. 13.04.06, 12:44
                    > zadrzala,dzieci niemamy wiec niebylo na kogo zwalac!Malo tego zadzwonilam do
                    > jego matki i sie spytalam czy tak syna wychowala by zonie kase podbieral

                    No to naprawde zachowanie na poziomie bylo. Jak cos nie tak to z ryjem na
                    mamusie. Moim zdaniem wciaganie w podobne sytuacje rodzicow/tesciow, i jeszcze
                    krytykowanie wychowania ich dzieci to szczyt nietaktu, a wrecz chamstwa
    • giwera123 Re: mąż okrada żonę 08.04.06, 18:08
      należałoby spytać na co mu ta kasa. jeśli mnie mąż zabrałby 100 to nic innego
      nie przyszłoby mi do głowy jak tylko taka myśl że uprawia na boku jakieś
      stukanko. no ale tu są tez mniejsze kwoty.
      • judith79 Re: mąż okrada żonę 09.04.06, 14:00
        no to widac cierpisz na potworny brak wyobrazni i monotonne mysli:P bo on by se
        np jakiegos gadzeta do samochodu pierdyknal:P
        • annb a za mniejsze kwoty 09.04.06, 15:12
          płytki do nagrywarki
    • giwera123 Re: mąż okrada żonę 10.04.06, 09:08
      tak sie składa ż mój mąż nie musi mi kraść pieniędzy a tym bardziej na takie
      pierdoły.
    • lulu20 Re: mąż okrada żonę 13.04.06, 12:46
      a czemu poprostu nie zapyta go czemu jej kase podbiera zamiast powiedziec ze
      potrzebuje? To w malzenstwie juz sie nie gada otwarcie?
      • rodzynek1000 Re: mąż okrada żonę 13.04.06, 15:57
        No więc historia zakończyła się tak, że mąż się nie przyznaje, żona z nim nie
        rozmawia już drugi tydzień. Podobno nic sobie nowego nie kupił więc a koleżanka
        podejrzewa że to na wydatki związane z świadczeniem usług seksualnych... Może
        to nie najlepszy moment na opowiedzenie Wam kawału, ale kawał jest związany z
        tymi właśnie usługami. "Jaka jest ekologiczna nazwa tirówki"? -"Ssak leśny"
        • judith79 Re: mąż okrada żonę 13.04.06, 16:04
          eee ale mi dowcip to ze spontona majewskiego. tak btw to kibty sa jednak
          bezdennie glupie- facet wzial kase znaczy poszedl dmuchac cos na boku, ehh
          dmuchac na boku mozna i za drmo (co zreszta jest usprawiedliwione jesli ma sie
          upierdliwa zone, ktorej trza sie opowiadac z kazdego zlocisza i kazdej sekundy)
    • giwera123 Re: mąż okrada żonę 14.04.06, 12:07
      to widocznie nie tylko ja mam monotonne mysli :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka