Dodaj do ulubionych

się zdenerwowałam

27.04.06, 15:35
muszę komuś opowiedzieć zanim mąż do domu wróci...
Mieszkamy od kiku miesięcy w nowym bloku, jak się wprowadziliśny nie było tu
jeszcze nikogo, teraz mamy sąsiadów (których jednak w ogóle nie znamy i nie
widujemy). I wszystko było cacy aż do teraz, otóż na Święta nas przez tydzień
nie było w domu, jak przyjechaliśmy pod naszymi drzwiami zastaliśmy siuśki
pieska (wiem że jeden z sąsiadów ma takie małe szczekające cudo). Po kilku
dniach wystawiliśmy buty męża na klatkę, nasz błąd ale buty nie stały tam
długo (i nie jesteśmy tu jedyni którzy tak robią), wczoraj je wzięłam
spowrotem i w środku znalazłam peta.
Myślałam sobie, ok, przypadek, zdarza się.

No ale dzisiaj, siedzę przeziębiona w mieszkaniu i co chwilę ktoś dzwoni do
drzwi i ucieka. Za pierwszym razem zostawił jakiś kawałek plastiku na
wycieraczce (nawet nie wiem co to), potem nakleił nam na drzwi taśmę (taką
szarą do pakowania) a trzeci raz tylko zadzwonił i zwiał...
Kurde, jestem cała roztrzęsiona, co za cham się przyczepił i czego od nas
chce, jesteśmy spokojni, nikomu nie wchodzimy w drogę, takie gówniarskie
zaczepianie a mimo wszystko jestem zdenerwowana i trochę się boję otwierać
drzwi jak znów zadzwoni

Problem błahy, wiem, ale musiałam sobie pozrzędzić.
Może to wynika z tego że jestem Polką (mieszkam za granicą)?
Obserwuj wątek
    • krakoma Re: się zdenerwowałam 27.04.06, 16:26
      boze co za zwyczaje!
      a jakiej narodowosci sasiedzi?
    • matrix88 Re: się zdenerwowałam 27.04.06, 16:59
      Witam!
      Jakies kiepskie zarty no ale nie sa one smieszne! Pewnie jacys malolaci robia
      sobie zarty.W jakim kraju takie sasiadow macie? :)
      • birgitt Re: się zdenerwowałam 27.04.06, 17:22
        Hmmm, kraj wydawałoby się należący do tzw. "elyty" pod względem kultury,
        tradycji i wszelkich obyczajów (przynajmniej tak jednogłośnie twierdzą), czyli
        Francja...
        Jeszcze raz dzwonił, rzuciłam się do drzwi ale cholera byłam za wolna, zdążył
        zwiać (ale jakoś za chwilkę usłyszałam szczeknięcie wspomnianego już
        pieseczka-sikacza... wpierw przy otwartych a za chwilę za zamnkniętymi drzwiami
        - także chyba wszystko jasne)
        jestem wściekła i mam ochotę się stąd wyprowadzić albo pójść na górę i
        powiedzieć mu (po polsku) co o nim myślę :-(
        • conejito13 Re: się zdenerwowałam 27.04.06, 18:03
          wziawszy pod uwage ostatnie zdarzenia, to 'elyta' chyba juz tam nie mieszka;)
          a tak serio, po prostu na zwyklych burakow trafiliscie. sprawdziliscie
          dzielnice wczesniej? tu gdzie mieszkam sa tzw. dzielnice emigrantow i biedoty i
          lepiej tam sie nie wprowadzac. moze przez przypadek/nie wiedzac znalezliscie
          sobie mieszkanie przy 'gniezdzie os'. jesli mieszkanie nie jest wasze, to radze
          poszukac innego. najprostsze rozwiazanie, bo sasiedzi sie nie zmienia a jedynie
          moga sprawic, ze zycie stanie sie koszmarem. nie mozesz przeciez ciagle sie bac.
        • aga-21 Re: się zdenerwowałam 27.04.06, 18:08
          może dzieciaki zostały same w domu i robią głupie żarty?

          może jak mąż wróci to wieczorem pójdźcie tam oboje i spróbujcie wyjaśnić
          sytuację?
          co prawda, nie sądzę, żeby ktoś przyznał się do sikającego psa, czy peta w
          bucie, ale o dzwonieniu śmiało można porozmawiać....
    • kalinazkalinowa Re: się zdenerwowałam 27.04.06, 18:24
      nie przejmuj się postaraj się nie dać wyprowadzić z równowagi
      ja też miałam dziwne przygody w bloku w którym mieszkam ale generalnie jest
      spokojnie i całkiem sympatycznie
      nie możesz dać się zwariować
    • domi_mikolka Re: się zdenerwowałam 27.04.06, 18:37
      Francja powiadasz, no Francuzi to są niezłe chamy... współczuję sytuacji, choć
      przy okazji nie omieszkam stwierdzić, że nienawidzę wystawiania butów na
      klatkę - moi sąsiedzi tak robią i doprowadza mnie to do szału.
      • krakoma Re: się zdenerwowałam 27.04.06, 18:51
        birgitt pisala, ze mieszka we francji. nie wspomina jednak, ze jej sasiedzi to
        francuzi, wiec nie wysuwaj pochopnych wnioskow
      • birgitt Re: się zdenerwowałam 27.04.06, 23:03
        Wiesz, masz rację, sama tego też nie lubię i zwykle nie robię. Tym razem jednak
        musieliśmy butki troszkę, hmmmm, że tak powiem, przewietrzyć... ;-)

        Ale nic to, już się uspokoiłam, mąż wieczorem złapał "złoczyńcę" na gorącym
        uczynku, kilka małolatek, jedna z nich to córka sąsiadów (tych od psa, czyli
        dobrze dedukowałam), urządziły sobie zabawę (okazało się nie tylko u nas)
        Mąż ją dorwał i wytłumaczył (na razie grzecznie) jak bardzo mu się to nie podoba...
        Jutro niech spróbuje jeszcze raz zadzwonić to się rozmówimy z rodzicami.
        Ale ile nerwów się najadłam (łącznie z paranoją o niechęci do Polaków) :-)

        Dobrej nocy Wam życzę
        Birgitt
        • chicarica Re: się zdenerwowałam 29.04.06, 10:25
          birgitt napisała:

          > Wiesz, masz rację, sama tego też nie lubię i zwykle nie robię. Tym razem jednak
          > musieliśmy butki troszkę, hmmmm, że tak powiem, przewietrzyć... ;-)
          >

          Ach, czyli buty zwyczajnie śmierdziały, a Ty wolałaś, żeby zamiast śmierdzieć Ci
          w domu, śmierdziało na całej klatce? Cudnie.
          Uważam wystawianie butów na klatkę za przejaw wiochy umysłowej. Na wsi buty, w
          których się chodzi do gnoju, też zostawia się przed wejściem do domu. U mnie w
          bloku jedni sąsiedzi tak robią, i jakkolwiek nigdy nie dzieliłam w myślach ludzi
          na Polskę A i Polskę B, to jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności oni pochodzą z
          jakiejś wioski w białostockiem.
          • canina Re: się zdenerwowałam 29.04.06, 19:14
            CHICARICA tez kiedys stawiala swe czolenka przed chalupa jak szla do gnoju a
            teraz probuje robic z siebie Gdanszczanke i ustawiac innych i weszyc skad kto
            pochodzi.Niby nie dzieli na A i B ale jednak wie ze takie zachowania naleza do
            ludzi z koniczynka w metryce.
            • chicarica Re: się zdenerwowałam 29.04.06, 22:22
              Niezła z ciebie tropicielka, bersi ;)
              Ale muszę cię zmartwić. Mieszkam praktycznie na wsi (choć administracyjnie to
              dzielnica miasta). Rodzina od nie wiadomo ilu pokoleń mieszka w mieście, a ja
              wyrodna 3 lata temu wyniosłam się na przedmieścia ;)
              • canina Re: się zdenerwowałam 30.04.06, 12:57
                Powiem ci cos damo z miasta odwal sie i nie probuj nikogo zaczepiac i nie rob z siebie Bog wie kogo bo dla mnie jestes tylko powietrzem.Bedziemy pisac co chcemy i ile chcemy a twoje opinie powies sobie na gwozdziu w WC na wsi jak bedziesz do niego biegac po mleczku od krowki.Nie komentuje twoich opinii i nie zamierzam prowadzic na forum z toba pyskowek bo nie jestem ci w stanie dorownac w tym a zreszta forum nie jest od tego.Chcesz to czytaj i siedz cicho a jak ci sie nie podoba to won.
                • chicarica Re: się zdenerwowałam 04.05.06, 13:05
                  Bersi, nie napinaj się tak, to niezdrowo ;)
                  PS. U mnie na wsi mamy już kanalizację. Internet i kablówkę też mamy. A u
                  ciebie? Nadal sławojka? Takie mam skojarzenia z tym gwoździem, przecież ot tak
                  ci do głowy nie przyszło, nie? ;)
                  • canina Re: się zdenerwowałam 04.05.06, 19:18
                    > PS. U mnie na wsi mamy już kanalizację. Internet i kablówkę też mamy.

                    Baba ze wsi wyszła tyle tylko ze wies z niej nie chce wyjsc.A ten gwóżdz
                    faktycznie kojarzy mi sie z twoja osoba.Nie dała bozia ... rogów bo by ja pobodła.
                    • chicarica Re: się zdenerwowałam 04.05.06, 20:32
                      Widzisz, rybka, tylko że teoria ci się nie sprawdza, bo ja wyszłam z miasta - na
                      wieś. Niezrozumiałe? Nie szkodzi :)
                      Jak już powiedziałam, nie napinaj się tak, bo to szkodzi. Na wątrobę na przykład ;)
                      • canina Re: się zdenerwowałam 04.05.06, 21:29

                        Nie dyskryminuje wsi bo dzieki tym ludziom dobrze nam sie zyje w miescie,ty
                        natomiast brzydkie zachowania kojarzysz z wiocha czyli jednak nie jest to dla
                        ciebie obce i skad masz takowa wiedze ze ci ludzie zyja inaczej.Czyli jednym
                        słowem "swój swojego".

                        Moja watroba jest ok.Ja natomiast na twoim miejscu martwiłabym sie o głowę bo
                        masz problem i nie potrafisz sobie z nim radzić.Ja juz z toba skonczyłam bo boje
                        sie że pęknie ci z mściwości żyłka.Kto czym walczy tym gine.Zycze dobrej nocki.
                        • chicarica Re: się zdenerwowałam 04.05.06, 22:16
                          Rozróżnij wiochę od wsi. Znam sporo ludzi ze wsi, którzy klasą przebijają
                          "wiochę" z miasta.
                          Jakiej mściwości? Nie mam powodów by się mścić na kimkolwiek, zachowuję pogodę
                          ducha, a że zauważam buty zostawiane na klatce schodowej czy psie kupy na
                          chodnikach? Taki już mam bystry wzrok ;)
                          Oj, bersi, bersi, coś cienko z tobą, nawet obelg nie potrafisz własnych
                          wymyślić, musisz kopiować cudze ;)
                          • canina Re: się zdenerwowałam 04.05.06, 23:36
                            a że zauważam buty zostawiane na klatce schodowej czy psie kupy na
                            > chodnikach? Taki już mam bystry wzrok ;)

                            Ojjjjjjjjjjjj to niewiele -kupy i buty?.Szkoda ze tylko wzrok!
                            • caysee Re: się zdenerwowałam 04.05.06, 23:43
                              Kobiety, wrzuccie na luz :)
    • asica33 Re: się zdenerwowałam 29.04.06, 08:17
      a dlaczego wystawiłaś buty na klatkę? pytam serio, bo nie spotkałam się z takim
      zwyczajem?
      • chicarica Re: się zdenerwowałam 29.04.06, 10:26
        Wyjaśniłam powyżej skąd pochodzi zwyczaj.
        • birgitt Re: się zdenerwowałam 29.04.06, 18:29
          dobra, już się tak nie unoście, napisałam chyba że buty stały niedługo nie?
          I owszem, tu spotykam się z tym zwyczajem baardzo często (w Polsce się z tym
          nigdy nie spotkałam), więc nie sądzę żeby ktoś przeżył szok kulturowy z tego
          powodu (a buty wcale nie śmierdziały, bez przesady).

          Poza tym, nawet jeżeli zwyczaj jest z wiochy (nie wiem, jestem niestety
          "dzieckiem miasta") i nie wiem jak bardzo go nie cierpisz, chyba nie wrzucałabyś
          komuś do tych butów wypalonego peta co? Bo to dopiero byłaby wiocha.
          No chyba że Ci pomysł odpowiada, to możesz wykorzystać na swoich sąsiadów-wiochmenów

          A zresztą, post był na zupełnie inny temat
          • chicarica Re: się zdenerwowałam 29.04.06, 22:25
            Ja moim sąsiadom nic nie wrzucam. Ale myślę sobie co chcę na temat tego obyczaju
            - i nie jest to niestety tylko moje zdanie, inni sąsiedzi myślą podobnie i
            praktycznie każdy kto mnie odwiedza, pyta o te buty pod drzwiami sąsiadów i
            nadziwić się nie może.
            Ja też jestem dzieckiem miasta, ale na wsi w wakacje bywałam i swoje widziałam.
            Pani u której kupowaliśmy mleko zawsze zdejmowała buty "od krów".
          • judith79 Re: się zdenerwowałam 04.05.06, 12:55
            ja bym nie wrzucila peta poprostu wypieprzylabym te buty na smietnik, buty na
            klatce to zwyczaj rownie obrzydliwy co palenie na klatce albo wietrzenie
            kuchennych smrodow za pomoca otwartych dzwi, "wolnoc tomku w swoim domku" a
            klatka to "dobro" wspolne wiec jesli oczekujesz od innych poprawnego zachowania
            zacznij od siebie.
            • chicarica Re: się zdenerwowałam 04.05.06, 13:07
              U mnie ci sami co wystawiają buty, palą też na klatce i są wielce oburzeni że
              komuś to przeszkadza. :D
    • stookkrootkaa Re: się zdenerwowałam 30.04.06, 21:17
      jak sobie wystawiaja buty przed drzwiami to ich sprawa. ja tam bym sie bala,
      zeby ktos mi ich nie zwinal.
      • yasemin1 Re: się zdenerwowałam 30.04.06, 23:15
        A wiecie z tymi butami za drzwiami to jest całkiem dobry pomysł. Też mnie to
        wkurzało ale np w Turcji tu nikt jak przychodzi w gości nie wejdzie z butami do
        czyjegoś domu wszyscy zostawiają buty za drzwiami. Wynika to z tego, że w
        domach panuje idealny porzadek i się brudu z ulicy nie wnosi na dywany a nie z
        tego że śmiedziuchy się zostawia. I mnie z miasta to bardzo odpowiada
        przynajmniej jak przychodzili do remontów różnej maści hydraulicy to nie
        musiałam jeszcze sprzątać całego domu po nich tylko łazienkę jak zwykle.
        I tu własnie w Turcji jak ktoś wejdzie z butami na super wypacykowany dywan
        grubości piąchy to jest dopiero wiocha i brak szacunku.
        • domi_mikolka Re: się zdenerwowałam 01.05.06, 11:45
          no tak. ale u nas jest polska a nie Turcja. natomiast, co do naszych sąsiadoów
          od butów przed drzwiami, to raz niechcący zrobiliśmy im numer - mąż wynosił
          choinkę po swiętach, a ponieważ jest okropnie ciasno, to trochę igieł im się
          nasypało do tych butów - potem byla niezła draka, bo sąsiedzi robili wielkie
          dochodzenie, kto to zrobił - myśleli chyba, że to specjalnie...
    • caysee Re: się zdenerwowałam 04.05.06, 23:42
      > Może to wynika z tego że jestem Polką (mieszkam za granicą)?

      A ja tak z ciekawosci - skoro jeszcze w ogole sie nie znacie i nie widujecie z
      sasiadami, to skad mieliby wiedziec, ze jestes z Polski?

      > Problem błahy, wiem, ale musiałam sobie pozrzędzić.

      Wcale nie tak blahy, ja rowniez bym sie zdenerwowala a i pewnie rowniez bala,
      czy to przypadkiem nie zadne zulostwo zabawy sobie urzadza, a w razie czego moze
      zaczepic... Na szczescie juz sie wyjasnilo :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka