mmmagdalena
30.04.06, 14:13
Bo czasem tak bywa...spotyka się dwójka ludzi , jest im razem cudownie,
ale...Jak rozwiązać kwestię finansową, zeby nie wypaść: a)na pazerną b)na
skąpą c)na szukającą sponsora d) na szukającą seksownego utrzymanka, itd,itp.
Jest chyba sposób na to,żeby już na poczatku znajomości stwierdzić co jest
dla niego ważniejsze - ja czy pieniądze. Jezeli traktuje Cię poważnie i kocha
nad życie, będzie od początku podkreślal ,że pieniadze są wspólne (zakupy,
wyjazdy itp), będzie kupowal slodkie drobiazgi i kwiaty, by sprawić
przyjemność, gdy zachorujesz sanie w twoich drzwiach z reklamówką kupionych
przez siebie leków i dofinansuje ci bez mrugnięcia okiem potrzebny zakup. Tak
robi mój facet i czulam,że nie jestem dla niego przelotną znajomościa. Za to
w innych zwiazkach - wydzielanie twoje-moje i strach przed zainwestowaniem w
kosztowny wspólny zakup to znak, ze nie jesteśmy pewni trwalości zwiazku.
Choć i ze wspólnym inwestowaniem bywa róznie. Są pary z wieloletnim stazem,
które trzyma przy sobie już tylko wspólny kredyt hipoteczny na dom.Smutne,
ale prawdziwe.