Dodaj do ulubionych

Mąż i kasa

23.08.06, 13:14
Powiedzcie mi kobiety jak oceniacie taką sytuację, bo ja 'zgłupłam';).
6 lat małżeństwa, kasa wspólna, wspólny dostęp do konta. Finansami zarządza
żona, płaci wszystkie rachunki itd. Nagle facet zmienia pracę i spodziewając
się większych dochodów otwiera swoje konto, nie zgadzając się na dostęp żony.
Twierdzi, że na swoim koncie będzie gromadził oszczędności, a na wspólne
przelewał kwotę, którą zarabiał w dotychczasowej pracy. I jeszcze ma czelność
twierdzić, że to ICH WSPÓLNE pieniądzę, bez dostępu żony. Co w takiej sytuacji
powinna zrobić żona? Otworzyć swoje konto bez dostępu męża? Nie wiem, jakoś
nie wróżę przyszłości temu związkowi...
Obserwuj wątek
    • annb coś zaczyna się psuc 23.08.06, 13:22
      gosciu się zabezpiecza
      albo ma kobietę na boku
      ktora wymaga nakładów
    • chcacy Re: Mąż i kasa 23.08.06, 13:25
      Kłócic sie o kase to dopiero żałosne. Przeciez powiedział że będzie tam
      oszczędzał. Może obawia się że oszczędności sie rozejdą. Nie panikuj.
      • chicarica Re: Mąż i kasa 23.08.06, 14:31
        Na takie cele można założyć wspólne konto albo lokatę i umówić się, że pieniędzy
        stamtąd nie ruszamy bez wzajemnych konsultacji.
    • maszkarona Re: Mąż i kasa 23.08.06, 13:36
      jeśli nie macie rozdzielnosci majątkowej to kasa jest wspolna, niezaleznie od
      tego na jakim koncie zostala zlozona. mozesz wystapic do sądu o alimenty takze w
      trakcie trwania malzenstwa.
      • horpyna4 Re: Mąż i kasa 23.08.06, 14:12
        Nie żartuj, w praktyce nie jest wspólna. Przecież on może ze swojego konta
        wydawać, ile tylko chce, a ona nawet nie wie, ile tam jest. I jak będzie chciał
        się rozwieść, to najpierw wyczyści konto, a póżniej ujawni swoje zamiary. I nikt
        mu nic nie zrobi.
    • pinos Re: Mąż i kasa 23.08.06, 15:07
      Nie widziałabym nic złego w tym.

      Są rachunki moje, do których mąż nie ma karty, są mężą - do których ja nie mam
      karty.
    • deodyma Re: Mąż i kasa 23.08.06, 16:44
      uwazam, ze w tym wypadku kobieta rowniez powinna otworzyc swoje konto bez
      dostepu meza.
    • caysee Re: Mąż i kasa 23.08.06, 17:05
      Podejrzana sytuacja. Rozumiem jeszcze to osobne konto na dzialalnosc
      gospodarcza, jednak brak dostepu zony do konta jest bez sensu.
      • annubis74 Re: Mąż i kasa 24.08.06, 11:26
        a może na początek zapytać po co mu oddzielne konto... MOżliwe że uważa że żona
        źle gospodaruje pieniędzmi i coś tam chce przyoszczedzić na boku. My mamy
        oddzielne konta bez wzajemnego do nich dostępu, póki co dzielimy sie wydatkami
        w miarę po równo (tzn. opłaty, zakupy) za wspólne wyjścia z reguły płaci mąż,
        chociaż i mnie sie zdarza... póki co zdrowy to układ.
    • oxygen100 Re: Mąż i kasa 23.08.06, 17:55
      ja bym nie dramatyzowala. moze zona jest rozrzutna i facet chce troche to
      ukrocic?? Baby (w tym ja) potrafia wydac kazda kwote na ciuchy i kosmetyki czy
      inne pierdoly. Moim zdaniem to zdrowy uklad bez drugiego dna. Zreszta kazdy
      potrzebuje troche intymnosci i niezaleznosci i nierozliczania z kazdego grosza.
      • miezekatze_78 Re: Mąż i kasa 24.08.06, 04:47
        a ja mam znajomego, który nie dość, iż mają z żoną osobne konta (co prawda
        pełnomocnictwa chyba jednak sobie wystawili), to ten facet na dodatek ma
        jeszcze odrębne, własne konta, o których żona chyba nawet nie wie. Jedno do
        giełdy, a drugie po to, aby można było sponsorować studentkę.

        TAk więc ostrożność i zasada ograniczonego zaufania nie powinny zaszkodzić.
        Jak to mówią - Vertrauen ist gut, aber Kontrolle besser!

        .........
        Morgen wirst du sein was du heute denkst
        .........
        Byłam Daschą
        • mkusiciel Re: Mąż i kasa 24.08.06, 07:56
          Ja też bym nie dramatyzowała osobne konta no normalna rzecz nawet nie
          chciałabym mieć wspólnego z mężem. Podejrzewam że gościu chce zaoszczędzić
          trochę kasy zmam ludzi którzy tak robią tylko trochę dziwny z tą dostępnością
          ale możliwie że żona jest rozrzutna.
          • annb czyli traktuje zonę jak 24.08.06, 08:15
            kretynkę
            nie dam ci dostepu i nie powiem ci ile na nim jest
            abotak
            w tym wypadku malzenstwo to społka z oo
      • sol_bianca Re: Mąż i kasa 26.08.06, 10:23
        > Baby (w tym ja) potrafia wydac kazda kwote na ciuchy i kosmetyki czy
        > inne pierdoly.

        ale wydałabyś kasę z jego konta bez konsultacji z nim? bo ja nie.
        też potrafię wydać każdą ilość pieniędzy, ale przy większych wydatkach się
        konsultuję z mężem, żeby nie było niespodzianki jak zabraknie na coś ważnego.
    • mike2005 Re: Mąż i kasa 25.08.06, 21:30
      sauerkirsch napisała:
      > Powiedzcie mi kobiety jak oceniacie taką sytuację, bo ja 'zgłupłam';).
      > 6 lat małżeństwa, kasa wspólna, wspólny dostęp do konta. Finansami zarządza
      > żona, płaci wszystkie rachunki itd. Nagle facet zmienia pracę i spodziewając
      > się większych dochodów otwiera swoje konto, nie zgadzając się na dostęp żony.
      > Twierdzi, że na swoim koncie będzie gromadził oszczędności, a na wspólne
      > przelewał kwotę, którą zarabiał w dotychczasowej pracy. I jeszcze ma czelność
      > twierdzić, że to ICH WSPÓLNE pieniądzę, bez dostępu żony. Co w takiej sytuacji
      > powinna zrobić żona?

      Zacząć trzaskać kasę.
      • sauerkirsch Re: Mąż i kasa 25.08.06, 21:47
        Żona pracuje w pocie czoła, a nie siedzi w domu i żyje na koszt męża!
        A ponieważ mąż w trakcie zmiany pracy, to i obecnie na utrzymaniu żony...
        A z tym kontem to dzielenie skóry na niedźwiedziu. Ale żona nie mogła pojąć, jak
        luby bez konsultacji i rozmów mógł wpaść na taki pomysł. Sie chop chyba nie
        zastanowil i kobicie cisnienie podniosl!
        • awsr Re: Mąż i kasa 26.08.06, 07:52
          to niech sobie zona tez otworzy osobne konto (bez dostepu dla meza), na ktore
          tak jak maz bedzie przelewac czesc kasy na utrzymanie domu.

          jedno bedzie wspolne, a 2 osobmne. i niech zona sobie na tym nowo zaloznym
          odklada kase na czarna godzine :/
    • loona22 Re: Mąż i kasa 26.08.06, 10:13
      Dziwna sytuacja zaistniała w Waszym małżestwie. Trochę to podejrzane, że Twój
      mąż otworzył w sumie własne konto nazywając je "waszym wspólnym", nie dając Ci
      mozliwości dostępu do niego. Na Twoim miejscu porozmawiałabym z nim i zapytała
      dlaczego tak jest oraz opowiedziała mu o swoich odczuciach w związku z
      zaistaniałą sytuacją. A to, że otworzysz swoje własne konto nie wywróży nic
      dobrego. Bo skoro jesteście małżenstwem, to wszytko co macie powinno być Wasze
      wspólne. Nie popełniaj tej samej głupoty co on. To jakś paranoja.
      • magdusinska Re: Mąż i kasa 26.08.06, 10:46
        A ja myslę, że każda baba powinna mieć osobne konto tylko dla siebie.Ja takie
        mam i nawet mąż o nim nie wie i dobrze. Już moja kuzynka głupia była i kasę na
        wspólnym koncie trzymała a jak się mężulek wyprowadził to konto wyczyścił a ona
        nawet na bułkę dla dziecka nie miała. Ot tak myślę.
        • kasterka Re: Mąż i kasa 26.08.06, 23:27
          nie daj się. jestem 8 lat po ślubie i tak się dałam omotać. najpierw osobne
          konto potem intercyza a potem niewola. a im więcej kasy jest tym gorzej dla
          ciebie jak już się tak zaczyna. odkładaj ile możesz choćby do skarpety. ja
          trochę odłożyłam i otwarłam firmę. małżeństwo mi się rozpadło ale przynajmniej
          nie jestem zniewolona jak moje biedne koleżanki bogatych mężów. a druga sprawa
          to jak wyciągniesz pieniądze na wypadek śmierci męża. o tym też trzeba pomyśleć
          i go uświadomić.
          • basiabjork Re: Mąż i kasa 27.08.06, 11:33
            Wydaje mi sie, ze sprawa finansow w mazenstwie powinna byc jawna - to znaczy
            jednemu i drugiemu wiadomo ile kasy to drugie w zebach przynosi do domu. My
            mamy osobne konta, ktore dzialaja jak naczynia polaczone - jak jednemu brakuje,
            to drugie mu przelewa. Ale jednoczesnie nie wyliczamy sobie drobnych wydatkow -
            ja kupie bluzke, maz cos do auta - jesli nie ma to wiekszego wplywu na budzet
            to przechodzi bez echa. Duze wydatki mamy podzielone - maz placi za mieszkanie,
            ja kredyt za auto, drobne oplaty i zycie. Wydaje mi sie, ze u was jest cos nie
            tak - nie powinas godzic sie na takie tajemnice.
      • zuella Re: Mąż i kasa 27.08.06, 14:01
        A my mamy pieniądze na jednej"kupce" i nikt nikomu nie wylicza.
        Jak za dużo stracę to mąż pyta, czy przynajmniej rachunki zapłaciłam, i tyle.
        Tylko ciekawe czy to się kiedyś nie zmieni :_)))
    • beautiful_joanna Re: Mąż i kasa 30.08.06, 22:35
      Wedlug mnie kazdy powinien miec osobne konto.
      To takie zabezpieczenie dla kobiety, zeby jej maz nie wyczyscil konta jak
      zamarzy mu sie odejsc z mlodsza dziewczyna...
      • anusiaczek87 Re: Mąż i kasa 31.08.06, 08:48
        sytuacja zastanawiajaca.. albo doszedl do wniosku, ze ona wydaje za duzo, albo
        kogos ma... niech ona tez zalozy sobie swoje konto i bacznie go obserwuje..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka