Dodaj do ulubionych

od moderatora...

20.03.03, 10:33
Troszke o mnie.Mimo iz mam 21 lat za cztery miesiace dobrowolnie :) wychodze
za maz ,narazie moja glowe zaprzataja przygotowania do slubu ,ale juz
niedlugo pewnie pomysle o zalozeniu rodziny. Na pewno wiele z was mlodych
kobiet ma doswiadczenia dotyczace zareczyn, slubow ,ciazy ,dzieci - radosci i
problemow z tym zwiazanych . Jedyne co mnie denerwuje to ludzie ,ktorzy
ciagle sie dziwia: taka mloda i za maz. A TAK ,ZA MAZ , NIE WOLNO?Szukaja
brzucha ,nie mam ,a nawet jakbym miala czy musialoby to oznaczac ,ze nie
wychodze za maz z milosci?NIE! Na pewno wiele dziewczyn jest,lub bylo w
podobnej sytuacji ,wiec zapraszam do wspolnej wymiany zdan .Pozdrawiam
Titicaka
Obserwuj wątek
    • coralinn Re: od moderatora... 20.03.03, 11:29
      Witaj!!
      Podoba mi się pomysł tego forum!! Mam nadzieję, że z czasem bedzie tu pisać
      wieksza ilość dziewczyn.
      Póki co życzę Ci wszystkiego dobrego!!
    • socka2 Re: od moderatora... 20.03.03, 14:52
      dolaczam sie do tego forum :)
      • cleo14 Re: od moderatora... 20.03.03, 16:54
        z niecierpliwoscia czekam na nastepne watki!!!
    • bitri Re: od moderatora... 20.03.03, 17:37
      Nie masz brzucha?Współczuję.
      Mimo to znalazłaś sobie męża!
      Gratuluję.

      Z ciekawości:co masz w miejscu,gdzie inni mają właśnie brzuch?
    • titicaka Re: od moderatora... 21.03.03, 11:04
      Dzieki dziewczyny za odzew ... czekam na kolejne posty!
      Bea
    • iks_laska Re: od moderatora... 21.03.03, 12:15
      witam;
      nie jestem młoda mężatką, na razie też nie zamierzam być, ale nie zaszkodzi
      poczytać cosik na zaś i skorzystać z Waszych doświadczeń ;))
    • cora2 Re: od moderatora... 21.03.03, 12:40
      Musze przyznać, że pomysł założenia takiego forum bardzo mi się podoba. Sama
      jestem młodą matką (córeczka, 11 miesięcy) i żoną (1,5 roku). Mam 23 lata.
      Teraz głównie zajmuję się dzieckiem, więc 99% czasu siedzę w domu, przez 10
      godzin w dzień sam na sam z córeczką.
      Ślub i dziecko dużo zmieniają w życiu, to stara prawda. Ja
      musiałam "przekwalifikować się" z zupełnie innego trybu życia jakie prowadziłam
      do czasu zamążpójścia (praca i studia w Wawie, kompletny brak wolnego czasu) na
      życie w innym mieście "na swoim", aż zostałam kurą domową. Może akurat ten fakt
      mogę jakoś przeboleć, ale dręczy mnie poczucie, że przez ten czas wiele fajnych
      rzeczy koło mnie gdzieś tam przemija. Fakt faktem, pocieszam się tylko, że czas
      poświęcony dziecku na pewno nie jest stracony.
      Na razie tyle
      pozdrawiam

      cora
    • anma Re: od moderatora... 21.03.03, 15:03
      Trzymam kciuki!!
      Juz taka młodziutka to nie jestem ;-) Wyszłam za mąz 13 lat temu, też nie "bo
      musiałam", tylko dlatego ze chcielismy:-)) Miałam wtedy dokładnie 20 lat i 4
      miesiące a mój maz 21 lat i 1 miesiąc!! I jak dotąd nie żałujemy:-))
      Pozdrawiam
      • maryla_w Re: od moderatora... 21.03.03, 18:10
        Jestem jeszcze starsza:-( 21 lat po slubie, chętnie poczytam wasze wątki,
        może na cos sie przydam?
        Pozdrawiam
        Maryla
    • drobny.kurczak Re: od moderatora... 21.03.03, 18:30
      Ja tez jestem "mloda mezatka", tzn. mloda stazem - raptem troche ponad trzy
      miesiace po slubie, bo z wiekiem to juz troche gorzej (wziawszy pod uwage wiek
      zalozycielki forum). W kazdym razie czuje sie wspaniale jako zona (kolezanka
      mawia: mala zonka i wcale sie nie myli)!!! Choc dosc dlugo mieszkalam z moim
      mezem przed slubem, wciaz sie czegos ucze, porownuje czas przed z czasem
      obecnym i wiem, ze teraz jest duzo lepiej. Chetnie skorzystam z doswiadczen
      innych mlodych mezatek i podziele sie moim. Z mlodymi matkami spotkam sie
      troche pozniej,za rok, moze dwa... Fajnie, ze postalo to forum.
    • ksia78 Re: od moderatora... 21.03.03, 19:22
      Gratuluje pomyslu i proponuje pierwszy temat: tesciowe kontra synowe...
      Pozdrawiam ksia
      • ewa291 Re: od moderatora... 21.03.03, 19:54
        Mam 30 lat ale jak wychodzilam za maz to mialam tyle co ty .Bylam i jestem
        szczesliwa.Dwa lata po slubie urodzil sie nasz pierwszy syn a teraz jestem w 31
        tygodniu ciazy i bardzo oboje sie cieszymy.Sielanka w normalnym zyciu nie
        istnieje ale musze powiedziec ze nie zamienilabym tego zycia na inne bo kocham
        i meza i syna i to jeszce nie narodzone dziecko.Teraz jestem na zwolnieniu
        lekarskim i jak maz jest w pracy to tesknie za nim tak jak bysmy byli jeszcze
        nazeczenstwem.Tego i tobie zycze
    • titicaka Re: od moderatora...Watki 22.03.03, 15:05
      Dziewczyny zapraszam was do zaczynania watkow ... :)
      Calusy Bea
      • ajcha24 Re: od moderatora...Watki 22.03.03, 16:22
        Witajcie !

        hmmm czy ja kwalifikuję się jeszcze na młodą mężatkę, jestem po ślubie 10
        miesięcy, nie mamy dzieci i jeszcze chwilkę chcemy z nimi poczekać, a co do
        mojego męża to kocham go bardziej niż wczoraj, ale jutro kochać będę go mocniej
        niż dziś : )
    • moboj Re: od moderatora... 02.04.03, 08:38
      oto moja propozycja tematu: co sądzicie o małżeństwach bądź o życiu na kocią
      łapę. czy slub jest konieczny itp.
      • titicaka Re: od moderatora...Do Moboj 03.04.03, 10:55
        Bardzo ciekawy temat, prosze wpisz go jako nowy watek ...czekamy.
        Pozdrowienia Bea
        • gandulek Re: od moderatora...Do Moboj 09.04.03, 17:28
          Ja gdy wychodziłam zamąż to miałam 19lat i też nie byłam w ciąży,
          tylko dlatego,że się kochamy.Teraz jestem 3 lata po ślubie,nadal
          bardzo szczęśliwa i zakochana :-)))).
          Na dzieci zdecydowaliśmy się ok.pół roku po ślubie,ale niestety
          mamy z tym problemy i jeszcze ich nie mamy :-(((((((
          ale mam nadzieję,że w końcu się doczekamy :->
          Pozdrawiam wszystkich------------FAJNE TO FORUM!!!!!!!!!
    • wanita1 Re: od moderatora... 09.05.03, 15:47
      Moja Droga ja miałam to samo tylko że rok temu.Ale od początku.Dwa lata temu
      było po zaręczynach a rok temu ślub a wszyscy i tak się dziwili że taka młoda i
      ślub.Bardzo mnie to denerwowało ale jakoś wytrzymałam i ty się trzymaj.
      • magia22 Re: od moderatora... 19.05.03, 15:54
        a ja mam 22 jestem rok po slubie i mam juz 4-miesieczna córcię - i jestem
        bardzo bardzo szczęśliwa, mimo iz wiele rzeczy musiałam w swoim zyciu zmienić,

        Magdalena, mama Oleńki :)
        • titicaka Re: od moderatora... 19.05.03, 16:16
          Witam nowe forumowiczki i mam nadzieje ,ze pozostaniecie z nami!
          Bea
          • buzi1 Re: od moderatora... 20.05.03, 08:42
            Pozdrawiam wszystkie forumowiczki. Przez przypadek weszlam na to forum i
            bardzo mi sie spodobalo. Napisze cos o sobie. Mam 26 lat, jestem prawie 4 lata
            po slubie, moj synek ma 3 i pol roku i mieszkam na stale w Australii. Jestem
            zadowolona z wyjazdu z Polski, nie dlatego ze mi sie tam nie podoba ale uwazam
            ze moj syn bedzie mial tu lepsze zycie, lepszy dostep do sportow, opieka
            medyczna jest fantastyczna, itd. Wkrotce zaczynam nowa szkole a jutro zdaje na
            prawo jazdy. Trzymajcie kciuki! Odezwe sie jak mi poszlo. Pozdrawiam!
            • titicaka Re: od moderatora... 20.05.03, 08:49
              Witamy i trzymamy kciuki ... hihihi to nie takie proste jezdzic lewa strona ,
              czyz nie?Pozdrawiam Bea
              • buzi1 Re: od moderatora... 20.05.03, 10:20
                Dla mnie latwiej jezdzic lewa strona, bo nie jezdzilam w Polsce. Jesli chodzi
                o jazde to narazie jako tako, tylko ze wstecznym mam klopoty. Ale znalazlam
                swietnego instruktora i powiedzial zebym sie nie stresowala.
                Zmieniajac temat, wiem ze masz wkrotce slub. Znalazlas suknie slubna?
                • titicaka Re: od moderatora... 20.05.03, 16:20
                  Tylko jak przyjedziesz do Polski to nie szalej pod prad hihihi.
                  Sukienke mam juz od listopada ... tylko jest jeden problem - nie pamietam jak
                  wyglada:))(pamietam ,ze jest dosc skromna i biala:)w lit A i ma jakis maly
                  tren. Mam nadzieje ,ze nadal bedzie mi sie podobala :).Pierwsza tzn. druga
                  przymiarke mam 7 czerwca ... pierwsza mialam w grudniu, wiec zobaczymy... Juz
                  sie nie moge doczekac ...
                  Pozdrawiam Bea
                  • ksia78 Re: od moderatora... 20.05.03, 19:03
                    A gdzie bedzie weselicho? W Polsce czy w Hiszpanii?
    • titicaka Re: od moderatora... 20.05.03, 20:19
      Weselicho bedzie w Madrycie, impreza w ogrodzie.Miejmy nadzieje ,ze wszystko
      sie uda ,a panna mloda ... nie zemdleje !!!
      Ps. Dziewczyny czytalyscie moja odpowiedz do watku Tolali pigolki , bo nie wiem
      co robic , brac je dalej czy nie ??
    • tolala Re: od moderatora... 22.05.03, 08:42
      Cześć. Ja w dniu ślubu (za trzy m-ce) skończę dokładnie 24 lata, więc już taka
      malutka chyba nie jestem, ale na wieść o ślubie rodzina zareagowała niezłym
      szokiem :)) W pracy było jednak znacznie ciekawiej, "życzliwe" koleżanki z
      małym jeszcze (!) małżeńskim stażem doradzały mi dobrodusznie: "jak masz
      jakiegoś faceta, to lepiej go sobie trzymaj, ale po co ślub, w twoim wieku?!"
      Oczywiście wariant z brzuchem też był pewnie rozważany... A ja wiem swoje :)))
      • titicaka Re: od moderatora... 22.05.03, 09:18
        Gratulacje Tolala i przepraszam za przyczepienie sie do Twojego watku o
        tabletkach , ale troche panikowalam ...
        To ktorego dokladnie jest Wasz slub i gdzie ?
        Pozdrowienia Bea

        • tolala Re: od moderatora... 22.05.03, 09:37
          No coś Ty, cieszyłam się, że taki duży odzew na moje pytanie i dzięki za
          przyłączenie się, proszę częściej :)) Trafiłam na Twoje forum niedawno, ale
          fajnie tu i chyba zostanę, miło się Was czyta, wreszcie ktoś, kto ma podobne
          sprawy na głowie. Nasz ślub jest za trzy miesiące, 23 sierpnia, w moje
          urodzinki :) Ale mi się trafia prezent, nie? Od jutra można już zacząć
          załatwiać formalności, najbardziej przeraża mnie wizja spotkania z księdzem,
          jest ... hm, bardzo dowcipny i jak coś powie, to powie...
          • titicaka Re: od moderatora... 22.05.03, 09:56
            Co to ma znaczyc "CHYBA tu zostane"?!Bardzo cieszymy sie ze tu wpadlas i zostan
            z nami !!! Zalatwianie formalnosci jest okropne ,ja tez mam ciagle spotkania z
            ksiedzem (np. dzisiaj),bo ciagle cos mu nie odpowiada(w moich papierach !!) .
            Szkoda gadac ... a zrobiliscie juz kurs przedmalzenski ?Na naszym
            przekonywali ,ze trzeba miec minimum 6 dzieci. Wogole to ciagle sie dziwia ,ale
            jak ty mozesz miec na imie Beata , Beata ,wow Beata ??? Jejku ale imie ,Beata
            powaznie ?? Oznacza Blogoslawiona :)) Co sie dziwia w tym kosciele, jak oni
            maja gorsze np. ksiadz Jezus ??? No co to za imie Jezus ?? Albo Czestochowa ,
            tak maja na imie Maria Czestochowa :)))(inaczej pisza) Albo Ksiezyc ... albo
            Maria Bolesci (dwa imiona od wszelkich bolesci) , albo Maria Sciezka (dwa
            imiona) ,albo Jozefa Abel (no wiecie ten od Kaina):))
            Szkoda gadac ... pozdrawiam Bea
            • tolala Re: od moderatora... 22.05.03, 10:10
              Ale jazda z tymi imionami :))) prawie się popłakałam :))) A tak przy okazji: to
              ZOSTAJĘ :))) i dzięki za miłe przyjęcie.
            • ksia78 Re: od moderatora... 22.05.03, 12:49
              Beata, tylko 6 dzieci? Mnie na kursie przedmalzenskim mowili, ze z wielkiej
              milosci mozna miec i 10. Od razu sie lepiej poczulam, majac pozwolenstwo od
              Kosciola na 10 dzieci...

              Nasza wizyta u ksiedza byla zawsze problematyczna, bo "konkordatowy,
              oczywiscie?". Nie, tylko koscielny. A dlaczego tylko koscielny? Bo cywilny juz
              byl. A panstwo razem mieszkacie??? Bo jedna para tez wziela najpierw cywilny,
              ale panna mloda od razu zastrzegla, ze dla niej on jest dalej narzeczonym a
              nie mezem. Nie wiem, ksiadz oczekiwal ode mnie jakichs deklaracji, czy co? Jak
              bym wtedy Jurka nie traktowala, jako narzeczonego, czy meza, bylam w 3.
              miesiacu ciazy :-)))))

              Szkolenia w poradni rodzinnej przy kosciele to byla jazda nie z tej ziemi.
              Pani mowila o naturalnych metodach antykoncepcji (buuaaahhahahahaha). I ze
              trzeba sprawdzac, czy szyjka macicy jest miekka. Na to jeden chlopak pyta: czy
              maz moze to sprawdzac? Pani: moze. Chlopak: A jak gleboko to trzeba palec
              wlozyc? Wszyscy rechocza, pani z mina sfinksa odpowiada.

              Potem rzucila text, ze naturalne metody maja 99,99% skutecznosci. Pytam ja,
              czy sie opiera na jakichs badaniach naukowych? A pani mowi, ze owszem, jest
              taka broszurka... Mowie, ze mnie nie chodzi o broszurke, bo broszurke moge
              sama wydac i napisac w niej, co mi slina na jezyk przyniesie, a papier
              wszystko przyjmie. Odpowiedziala, ze sie czepiam. No pewnie, ze sie czepiam.

              Zycze milych wrazen i opiszcie, jak to bylo u Was??? Chetnie sie posmieje.
              Pozdrawiam wszystkie obecne i przyszle zony, jak rowniez nie-zony:-)).
              kasia
              • tolala Re: od moderatora... 22.05.03, 12:58
                Rany, a ja mam to wszystko przed sobą i nauki i te chore poradnie... :(
                Załamka. No a hitem to już będzie spowiedź przedślubna, no bo przecież "to"
                można tylko i wyłącznie w zgodzie z sakramentem. Co do dzieci to gdzieś
                czytałam wypowiedź, że ksiądz zakrzyknął bliżej nieokreślona ilość, bo "tyle,
                ile Pan Bóg dla nas zaplanuje" Taaa...
              • delta28 Re: od moderatora... 14.06.03, 00:07
                ksia78 napisała:

                >>
                > Szkolenia w poradni rodzinnej przy kosciele to byla jazda nie z tej ziemi.
                > Pani mowila o naturalnych metodach antykoncepcji (buuaaahhahahahaha). I ze
                > trzeba sprawdzac, czy szyjka macicy jest miekka. Na to jeden chlopak pyta:
                czy
                > maz moze to sprawdzac? Pani: moze. Chlopak: A jak gleboko to trzeba palec
                > wlozyc? Wszyscy rechocza, pani z mina sfinksa odpowiada.
                >
                u mnie było jeszcze ciekawiej: pani wyciągnęła sporą planszę, na której była
                narysowany śluz rozciągnięty między palcami i pani opowiadała o tym śluzie,że
                np. mąż musi też wiedzieć jaki śluz jest kiedy i ,że jak jest taki jak białko
                kurze to.....wiecie co ja rozumiem,że małżonkowie nie powinni mieć przed sobą
                tajemnic;-)) ale jednak nie sądzę,żeby mojemu męzowi był potrzebny do
                czegokoliwek widok mojedo śluzu;-))))))).Tym bardziej,że par było na tym
                spotakniu kilka i nie każdy mężczyzna jest gotowy do poruszania takich
                zagadnień na większym forum.Stosowałam metodę naturalną/pomiar temperatury/
                ale jak ....chciałam zajść w ciążę:-)))no i się udało:-))))))
      • tesska Re: od moderatora... 22.05.03, 11:45
        Witam,
        ja juz mam za soba te cale zamieszanie ze slubem. Ale bylo to w styczniu tego
        roku, wiec jeszcze mam swieze wspomnienia. Ja mialam prawei 26 lat i wszyscy
        sie dziwili ze juz wychodze za maz....A wersja z brzuchem byla berdziej
        rozbudowana...
        Poniewaz tak zie zlozylo, ze mialam okazje poznac rodzine mojego meza dopiero
        kiedy zdecydowal sie powiedziec ze mamy sie zamiar pobrac. A w dodatku od
        oswiadczyn do slubu bylo 3 miesiace, wiec wszyscy jak jeden maz stwierdzili, ze
        bedzie baby i na nic sie zdaly zapewnienia (prym w domyslach wiodla moja
        tesciowa), a poniewaz nie jestem kruszynka i mam cialko to bylo im to na reke.
        Takze bylo smiechu (mojego i meza, bo nikt nam nie wierzyl, ze to z milosci
        slub, a nie z powodu dziecka) i przede wszystkim nwerow co nie miara.
        Tesciowa i tak nie wierzyla i przy kolejnej okazji juz po slubie miesiac,
        baczni mi sie przygladal... ;)) A tu nic. Nie moze mnie mocno kontrolowac bo
        daleko mieszamy od siebie (cale szczescie) hehe.
        Takze nie ma co, chyba kazda para musi to przejsc, o ile chce slubu i to z
        milosci a nie z koniecznosci...
        Pozdrawiam
        Tesska
        • dagg Re: od moderatora... 13.08.03, 10:45
          Jeśli o nas chodzi, to byliśmy ze sobą ponad 5 lat, więc stwierdzono, że muszę
          być w ciąży, bo po co tak nagle (!) ślub. Nagle:). czyli 13 miesięcy od
          zareczyn...
          Poprostu dziecko musi być, bo innego powodu do ślubu nie ma;)
          Pozdrawiam
          • weronikarb Re: od moderatora... 13.08.03, 12:05
            My z męzem mielimy inaczej. Gdy wychodziłam za mąż to mialam 25 lat, a mąż 28 i
            gdy mowilismy ze to slub z miłości to byli zdziwieni: " to jeszcze nie jestes w
            ciąży? Przecież na Was już WIELKI czas" nieźle co? Nawet kierowcy z pracy męża
            zpowiedzieli ze daja mu pół roku na potomka, bo jak nie to sami sie postaraja
            aby mial :-) Mąz zdażył...
            Pozdrowinka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka