emigrantka27
10.10.06, 21:26
Jestem na stypendium w Belgii... za 3 tyg. jadę na tydzień do mojego
narzeczonego, bo akurat mamy przerwę w zajęciach. Bilet już kupiony. Tylko,
że w ten weekend mój narzeczony ma urodziny a mi właśnie odwołali zajęcia w
ten piątek...i w sumie teoretycznie mogłabym przyjechać do niego zrobić mu
niespodziankę... Ale z drugiej strony oznaczałoby to, że musiałabym wyjechać
autobusem w czwartek wieczorem i powrót w sobotę więczorem, czyli byłabym
tylko 1,5 dnia w Polsce... i co jechać? poczekać? ale mam dylemata... bo 2
dni w autobusie mnie przeraża trochę... Przyjechałybyście na moim miejscu?