Dodaj do ulubionych

MĄŻ W DELEGACJI

22.10.06, 19:09
Właśnie w piatek poleciał do Paryża, ale z takim kolegą z pracy, który jest
strasznym bawidamkiem, rozrywkowiczem. Niby mój mąż taki nie jest ale
strasznie dużo o tym myślę i boli mnie autentycznie głowa, od tego myślenia.
Czy wasi męzowie też wyjeżdżają w delegację? mój to jeździ często ale po raz
pierwszy się tak niepokoję że gdzieś "polezie"

Obserwuj wątek
    • caysee Re: MĄŻ W DELEGACJI 22.10.06, 19:16
      Moj nigdzie w delegacje nie jezdzi, ale bym sie o niego nie bala niezaleznie od
      tego z kim by pojechal:)
      • mag333 Re: MĄŻ W DELEGACJI 22.10.06, 19:21
        ja niby tez nigdy nie bałam się ale tak sobie nabiłam w łeb że aż mi peka
      • annajustyna Re: MĄŻ W DELEGACJI 22.10.06, 19:56
        To tak jak ja...
    • oxygen100 Re: MĄŻ W DELEGACJI 22.10.06, 19:28
      jak bedzie chcial skoczyc w bok to i tak skoczy niezaleznie od tego czy
      wyjezdza czy nie
    • paula2811 Re: MĄŻ W DELEGACJI 22.10.06, 21:50
      Mój ma taką pracę, że nie ma Go cały czas, wyjeżdża w poniedziałek rano, wraca
      w piątek wieczorem. I tak od kilku lat. Ciężko mi strasznie, ale staram się nie
      martwić na zapas.
      Kolega bawidamek nie musi mieć wpływu na Twojego męża. Jeśli masz pełne
      zaufanie do męża i wiesz czego się można po Nim spodziewać, wszystko będzie
      dobrze :) I nie myśl o tym, że gdzieś polezie, będzie dobrze.
      • wytrwala Re: MĄŻ W DELEGACJI 22.10.06, 23:53
        niby to prawda ze jak bedzie chcial zdradzic to zdradzi i w drodze po bulki do
        osiedlowego sklepu, ale wieksze prawdopodobienstwo jest zawsze gdy facet gdzies
        pojedzie daleko od zony a w towarzystwie bawidamka szczegolnie... niby faceci
        swoje rozumy maja ale zbyt czesto slyszymy narzekania jak to ukochani przy
        kumplach sie zmieniaja nie do poznania, a przy kolegach niektorzy nie chca
        wyjsc na mieczakow i tez probuja pokazywac, jacy z nich macho. Oczywiscie nie
        chcialam strarzyc autorki, to tak w odpowiedzi do oxygen. Czy w kazdej pracy sa
        jakies delegacje itp? moj chlopak mi wyjechal ze mozliwe ze szef go wysle na
        kilka dni do warszawy na szkolenie, nie jest to pewne ale ja juz sie w srodku
        wsciekam, i tez mam takiego facta ze raczej nigdzie nie pojdzie itp, ale mimo
        milosci do niego - nie ufam facetom (nie jemu, facetom ogolnie) i tyle.
        • basiabjork Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 12:06
          Moj maz wyjezdza teraz ciagle, wiecej czasu spedza w samolotach niz we wlasnym
          aucie - na ogol jest 10 dni gdzies tam i 4 dni w domu - bedzie tak przez kilka
          ladnych miesiecy... Ufam mu i moje glowne problemy to: czy dobrze sie odzywia,
          czy sie wysypia, czy dba o siebie, czy sie nie przepracowuje. Wyjezdzajac
          dostal trzy przykazania: "nie pic, nie palic i nie chodzic na dzi.ki". Nie pic
          w ilosciach niezdrowych, rzecz jasna, nie palic - bo rzucil jakis czas temu,
          ostatnie - wiadomo.
    • an20 Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 13:04
      Najwazniejsze wzajemne zaufanie :) a jak bedzie chcial skoczyc w bok to nie
      bedzie czekal az wyjedzie w delegacje.
    • cytrynka123 Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 14:52
      Jeeli bedzie unikal pabow i alkoholu, to raczej niebezpieczenstwo nie grozi.
      Wiem z doswiadczenia. Delegacja to sprawdzian wytrzymalosci. Im dluzej wytrzyma
      on bez skokow, tym lepiej dla zwiazku. Zdrada zdarza sie niemal w kazdym
      malzenstwie. Kwestia czasu i okolicznosci. Popelnianie bledow to ludzka rzecz,
      problem to jest nie powtarzanie tego, co zle. Nie mozna tez partnera traktowac
      jak wlasnosci, to jest autonomiczna jednostka. Kontrolowanie, szpiegowanie...
      ma sens wtedy, gdy mamy zle przeczucia i musimy sie jakos zabezpieczyc na
      przyszlosc, a partner jest nalogowym zdrajca. W przeciwnym razie dmuchajmy na
      zimne i cieszmy sie wspolnym zyciem.
      Przyjaciele sie dobieraja wedlug nieznanego klucza, czesto sa bardzo inni. To,
      ze Ty kochasz kluski z makiem nie oznacza, ze Twoja przyjaciolka pod Twoim
      wplywem bedzie sie nimi zajadac. Prawdopodobienstwo ajkies jest, ale nie
      przeceniajmy sily wplywu przyjaciela na nasze zachowanie. Jezeli chlopaki maja
      dobre uklady i szanuja swoje wybory, to Twoj luby wroci caly i zdrowy. Gorzej
      gdyby mial slaba wole i byl podatny na sugestie i pranie mozgu. A najgorsze dla
      wiernosci sa problemy malzenskie.
      Na koniec.. To, ze mezczyzna zdradzil, nie znaczy, ze nie kocha. Po zdradzie
      kocha jeszcze bardziej, bo widzi, ze moze stracic wszystko. Pod warunkiem, ze
      nie probuje wiecej boczkow.
      • wytrwala Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 16:02
        klusek z makiem lubic nie trzeba, ale sex kazdy facet lubi, zreszta mowisz ze
        zdrada zdarza sie prawie wszystkim. Jesli o mnie chodzi to nie obchodzi mnie
        czy facet po ruchnieciu jakiejs cizi bedzie kochal mnie bardziej, a juz go nie
        bede. :-)
        • cytrynka123 Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 16:16
          To sie ma w obie strony. Kobieta tez lubi sex. Zdrowy rozsadek jest podstawa.
          Nie wygnalabym chlopa za jednorazowy wyskok. Byloby mi przykro. Jednak jest
          roznica miedzy kryminalista, a jednorazowym synem marnotrawnym. Gdyby mni luby
          zdradzil raz, a bardzo by tego zalowal i nie zamierzal kontynuowac, wolalabym
          nie wiedziec. O ile zabezpieczyl sie przed kaktusem i nie zniesie padliny do
          domu. Nie wszystkie kobiety to CIZIE...... Do lozka nie chodza tylko K...,
          lozko, wbrew pozorom, czesto ma najmniej wspolnego z seksem, rozne drogi
          prowadza do zdrady.
    • mag333 Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 16:30
      właśnie, a czy jest jakaś metoda żeby sprawdzić czy coś narozrabiał , kurcze
      żeby się jakoś dało :(
      • judith79 Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 16:35
        to zart prawda?
      • mlody_zonkos Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 16:39
        da sie, da sie :)

        do wanny trzeba go wsadzic i oblukac jajka
        jak beda unosic sie do gory to znaczy, ze ma za cos uszami
        • judith79 Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 16:43
          a moze z jajami jest jak z kupa, unoszenie sie na wodzie zalezy od diety? chlop
          na delegacji zarl co innego niz w domu i jaja moga sie przez to inaczej
          zachowac, dziewczyna moze przez takie rady jak twoje popelnic zyciowy blad,
          zastanow sie mlody zonkosiu znim cos doradzisz.
          • mlody_zonkos Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 16:49
            nie masz racji - dieta na kupe ma bezposredni wplyw (tlumaczyc jaki nie musze
            chyba, mam nadzieje)

            natomiast na zawartosc jajek zadnego
            moze byc ew. oddzwiek smakowy - ale wypornosciowego nie! ;)

            > dziewczyna moze przez takie rady jak twoje popelnic zyciowy blad,

            cale zycie popelniamy zyciowe bledy ;)
            • cytrynka123 A ja nie mam wanny 23.10.06, 16:51
              wlasnie.... jak a rada dla tych, co maja prysznic?
              • mlody_zonkos Re: A ja nie mam wanny 23.10.06, 21:24
                > wlasnie.... jak a rada dla tych, co maja prysznic?

                no nie wiem, wysilcie sie troche same a nie wszystko na tacy chcecie

                - moze w brodziku go posadz

                - moze ugryz w tylek i do miski z rywanolem

                - moze na basen zabierz i zobacz czy da rade zanurkowac
                ;)
                • luana4 Re: A ja nie mam wanny 24.10.06, 15:57
                  mlody_zonkos napisał:


                  > - moze ugryz w tylek i do miski z rywanolem
                  >
                  > - moze na basen zabierz i zobacz czy da rade zanurkowac
                  > ;)

                  Swietne:))))

            • judith79 Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 17:06
              ok, wiec moze inaczej, jesli koles ma duze jaja to zgodnie z zasada, ze grubas
              unosi sie na wodzie lepiej niz chydzielec jaja beda sie unosic niezaleznie od
              zdrady.
              • cytrynka123 Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 17:09
                Moj jest miesny z krateczka na brzuchu. Tam na dole ma ladnie i duzo. Sytuacja
                sie komplikuje ö. Tyle, ze jakos nie chce go sprawdzac. To on mnie szpieguje ;)
                A ja jajek wlasnych nie mam, tylko pozyczam jak potrzebne.
                • mlody_zonkos Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 21:22
                  > A ja jajek wlasnych nie mam, tylko pozyczam jak potrzebne.

                  a po co ci one?
              • mlody_zonkos Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 21:20
                a slyszalas kiedys o czyms takim jak gestosc?

                nie wazne czy duze czy nie, wazne to ze gestos jest taka sama
                no chyba, ze gosc sie pozbyl towaru i ma puste - wtedy plywaja jak nic
                nie!?
    • mag333 Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 16:53
      hahahaha ale jaja niezłe te wasze porady, dawno się tak nie usmiałam
    • kawa_inka Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 19:30
      meg, wesprzyjmy się! mój też wciąż wyjeżdża, w zasadzie staram się nie myśleć o
      niczym złym, ale gdy humor mi klapie = jak teraz - (nie ma go i nie będzie 3
      dni) i przeczytałam rady któych udzielił Ci młody_zonkos to umarlam ze smiechu.
      i o to chyba chodzi?... :-)
      • mag333 Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 19:42
        wspieram Cie oczywiście choć sama też umieram ze strachu, wiesz nie wiem jak
        będę z nim spała po jego powrocie, nie bęąc pewną czy nic nie
        narozrabiał ....... kurcze naprawdę mam takie myśli że strach
        • wytrwala Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 22:29
          jak wroci, powiedz z powazna mina do niego podczas kolacji ze ,,wiesz o
          wszystkim". Ciekawa jestem jego reakcji :P
          • mlody_zonkos Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 22:35
            > jak wroci, powiedz z powazna mina do niego podczas kolacji ze ,,wiesz o
            > wszystkim". Ciekawa jestem jego reakcji :P

            alez ty przebiegla jestes! ;)
    • misia.pysia26 Re: MĄŻ W DELEGACJI 23.10.06, 22:54
      Chcialabym Cie pocieszyć,ale sama wlaśnie podejrzewam mojego o skoki w bok.Ja
      mam bardziej przechlapane niż Ty,bo mój mąż pracuje w delegacji i w domu jest
      gościem,mniej więcej weekend co dwa tygodnie. Sam mówi ze tu z nami (ze mną i
      naszym synem) jest jego drugi dom,a tam gdzie praca,pierwszy.
      Nie chce być nie mila,ale sprawdzaj za wczasu i miej zaufanie ograniczone.Może
      Twój jest inny, życze Ci tego, ale jak nie jest to lepiej wiedzieć stosunkowo
      wcześnie.
    • mag333 Re: MĄŻ W DELEGACJI 24.10.06, 08:29
      tak , zwłaszcza że od piątku tylko raz zadzwonił i przysłał raz sms , dzisiaj
      całą noc nie spałam, nie wiem co o tym myśleć wszystkim, nic nie jadłam od
      piątku tylko coś przekąszę jkąś herbatę wypiję , wykończę się w cholerę :((
      • judith79 Re: MĄŻ W DELEGACJI 24.10.06, 10:45
        moze zajmij sie dzieckiem zamiast takimi duperelami?
        • mag333 Re: MĄŻ W DELEGACJI 24.10.06, 15:26
          spadaj :) :) :)
          • lenchen Re: MĄŻ W DELEGACJI 24.10.06, 20:15
            Czytam i nie wierzę. Jak można wymyślać sobie takie pierdoły i problemy?
            Przecież to nakręcanie się, to jest chore, szkodzi zdrowiu psychicznemu. Nigdy
            bym na te pomysły związane z podejrzliwością nie wpadła, widocznie cienka
            jestem w te klocki, a żyję z chłopakiem ponad 2 lata na odległość w 2 różnych
            krajach...
            • wytrwala Re: MĄŻ W DELEGACJI 24.10.06, 20:46
              i powiem ze musisz byc naiwna skoro myslisz, ze ani razu cie nie zdradzil. Moze
              twoj jest inny, ale biorac pod uwage fakt, ze tych innych jest tyle co kot
              naplakal a wiekszosc facetow to swinie jakich malo duuuze jest
              prawdopodobienstwo, ze jednak zdradzaja :/ w koncu wiadomo ze faceci bez seksu
              zyc nie moga, czytalam w jakiejs gazecie ze z przeprowadzonych badan wyszlo, ze
              przecietnemu facetowi przemyka o seksie mysl co kilka sekund.. faceci pod tym
              wzgledem sa jak pies na kosc. Wierze w to, ze jeszcze istnieja tacy, ktorzy nie
              zdradzaja. Mam nadzieje, ze mnie taki bol ominie. Ale glupota jest myslec ze
              facet, ktory widuje sie z zona raz na dwa tygodnie nie chodzi na boki ...
              • lenchen Re: MĄŻ W DELEGACJI 24.10.06, 21:31
                Te ogólne statystyki i przekonania typu "większość facetów to świnie"
                czy "faceci są pod względem seksu jak pies na kość" wywołują u mnie pusty
                śmiech. Być może sądzisz tak, bo zostałaś w ten sposób potraktowana przez
                jakiegoś faceta i wyrządzona ci krzywda sprawia, że w ten sposób widzisz
                mężczyzn - być może, nie znam ciebie ani twoich doświadczeń życiowych. Być może
                dałaś wmówić sobie te teorie. Ja mam inne zdanie na ten temat i śpię spokojnie.
                Nie kieruję się w życiu ani w moim związku negatywnymi emocjami ani myślami
                (typu podejrzliwość, zazdrość), bo to przynosi tylko niepokój i niszczy. Nie
                mam też podstaw, aby osądzać mego faceta o zdradę itp. Żyjemy więc spokojnie, a
                dla niektórych być może w słodkiej naiwności, co mnie zresztą nie rusza.
                • judith79 Re: MĄŻ W DELEGACJI 24.10.06, 21:46
                  lenchen szkoda twoich palcow i klawiatury, ne kolejna "znajaca zycie". ehhhh
                  • lenchen Re: MĄŻ W DELEGACJI 24.10.06, 21:57
                    Palców rzeczywiście szkoda, bo lewą dłoń mam spuchniętą jak balon - osa mnie
                    użądliła, bo nieświadomie przerwałam jej sen zimowy. Skutki opłakane :-(
                • monia816 Re: MĄŻ W DELEGACJI 25.10.06, 09:55
                  Nie zapominajcie, ze mąż mag ja juz zdradził i to wiele razy. A jak ktos raz
                  skoczył w bok , to i skoczy drugi. A do tego Paryż, to miasto magiczne. Mag
                  zadzwon do niego. Wysyłaj mu smsy, ze ma byc grzeczny i że obiecał. Wzbudż u
                  niego poczucie winy. A swoja droga, bycie zona matka i body guardem swojeog
                  męza to ciężka praca. Duzo wytrwałosci
                  • bbombell Re: MĄŻ W DELEGACJI 25.10.06, 10:26
                    monia816 napisała:

                    > Nie zapominajcie, ze mąż mag ja juz zdradził i to wiele razy. A jak ktos raz
                    > skoczył w bok , to i skoczy drugi. A do tego Paryż, to miasto magiczne. Mag
                    > zadzwon do niego. Wysyłaj mu smsy, ze ma byc grzeczny i że obiecał. Wzbudż u
                    > niego poczucie winy. A swoja droga, bycie zona matka i body guardem swojeog
                    > męza to ciężka praca. Duzo wytrwałosci

                    Cos mi sie zdaje, że pomyliłaś osoby, bo wątek o zdradzie męża załozyła
                    zuzka3333 - chyba, że zuzka3333 i mag333 to te same osoby ........?? Albo ja
                    coś niedoczytałam w wątku mag333 o zdradzie męża.
              • ojejkuniu przeczytałam ten post Mojemu 25.10.06, 18:20
                i pwwiedział:
                "jakaś sfrustrowana małolata musiała to napisać"
                :D
          • judith79 Re: MĄŻ W DELEGACJI 24.10.06, 21:51
            > spadaj :) :) :)
            dlaczego? najpierw zalisz sie, ze maz olewa, nie daje kasy, ze masz chore
            dziecko a on ma to gdzies, ze pomimo wszystko go kochasz... potem piszesz, ze
            nagle sie gosc zmienil w przykladnego meza i ojca, a teraz za wszelka cene
            chcesz znalezc sobie nowy problem. lubisz obrywac po dupie? co da ci jesli sie
            dowiesz, ze wali cie w rogi? odejdziesz? nie. bedziesz mu robic wymowki,
            histerie... o co ci wlasciwie chodzi?
            • wytrwala Re: MĄŻ W DELEGACJI 24.10.06, 23:09
              smiesza mnie takie wypowiedzi. Wiecie, ile zon mysli tak samo jak wy - ze ,,moj
              mnie nie zdradza", ,,moj by mi tego nie zrobil" - tyle ze te ogolne jak piszesz
              stwierdzenia nie wziely sie znikad, a ze sa ogolne - znaczy, ze dotycza ogolu,
              znaczy sie, ze tycza wiekszosci. Nie mowie ze twoj wali cie w rogi wiec sie nie
              unos. Chcialabym, aby wszyscy byli kochani i wierni jak o zycza sobie kobiety -
              ale wiemy, ze tak nie jest ! co prawda nawet jesli tak nie jest zamartwiac sie
              jest zle i trzeba myslec pozytywnie, bo po co siwiec ze zgryzoty przedwczesnie.
              Ale smiac mi sie chce jak facetka pisze, ze ,,zyje w zwiazku" tyle ze facet
              jest 2000km od niej i widza sie raz na miesiac lub raz na pol roku i wierzy
              swiecie, ze jej misio nie chadza na boki. Bo to przeciez jej misio a nie
              przecietny facet.
              • lenchen Re: MĄŻ W DELEGACJI 25.10.06, 14:28
                Mój chłopak jest przeciętnym 30-letnim mężczyzną i ma potrzeby jak każdy inny.
                Nie idealizuję go. Nie dzieli nas 2000 km, nie widujemy się rzadko.
              • judith79 Re: MĄŻ W DELEGACJI 25.10.06, 22:15
                bla bla bla...
              • 0lek Re: MĄŻ W DELEGACJI 28.10.06, 21:32
                Uważaj z tym generalizowaniem. Jestem marynarzem, czasem nie ma mnie w domu
                miesiącami. W każdym porcie pokusy, śniade piękności lubią białych a ja do
                najbrzydszych nie należę. Pomimo tego nie przyszło mi nawet na myśl by zdradzić
                najlepszą kobietę na świecie - moją żonę.
    • niezly_facet Re: MĄŻ W DELEGACJI 27.10.06, 20:55
      Po pierwsze to jak ktoś chce gdzieś iść to pójdzie nawet jeśli nigdzie nie
      jedzide.
      po drugie, jak ma zdradzać to będzie bez delegacji i kolegi
      po trzecie, to się nie łam
      po czwarte, to rozumiem, że masz chatę wolną!
      ..... no to daj adres ... obiecuję, przestaniesz się denerwować
      Pozdrawiam
      Facet
      • maly_czarny_mis Niezły facecie 27.10.06, 20:57
        a ja dołaczyć?? Bylby trójkąt!! Tylko czy wydolisz dwie babki obskoczyć??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka