marvina1
31.10.06, 18:32
Ja od miesiąca siedze w domu i choć jeszcze nie jestem mamą (jeszcze 10 tyg przede mna)a już dostaje pier…..ca od tego nic nie robienia.
Zawsze byłam aktywna zawodowo i przede wszystkim niezależna finansowo .Teraz przede mną wielkie zmiany....mam grać role matki polki - co mnie przeraża. Wszystkie koleżanki w pracy w godzinach przed południowych, mąż tez całymi dniami pracuje a ja fixuje już na maxa z nudów.
Zdaje sobie sprawę ze jak junior przyjdzie na świat to będę się modlić o chwile nic nie robienia ,ale mimo wszystko świadomość spędzania czasu tylko na gotowaniu, sprzątaniu i zajmowaniu się beby doprowadza mnie do łez.
Już teraz czuje się taka bezproduktywna.....Może zajmowanie się domem to też praca ale dla mnie to jest kara siedzieć w domu, czekać z obiadem na męża i nie mieć mu nic ciekawego do powiedzenia. Mężowi taki stan rzeczy bardzo się podoba bo wszystkie obowiązki domowe to teraz moja działka a on ma święty spokój.Wstaje o 7 rano i sie szwendam po domu nie bardzo wiedząc co z czasem robić.