Dodaj do ulubionych

Co robić z czasem???

31.10.06, 18:32
Ja od miesiąca siedze w domu i choć jeszcze nie jestem mamą (jeszcze 10 tyg przede mna)a już dostaje pier…..ca od tego nic nie robienia.
Zawsze byłam aktywna zawodowo i przede wszystkim niezależna finansowo .Teraz przede mną wielkie zmiany....mam grać role matki polki - co mnie przeraża. Wszystkie koleżanki w pracy w godzinach przed południowych, mąż tez całymi dniami pracuje a ja fixuje już na maxa z nudów.
Zdaje sobie sprawę ze jak junior przyjdzie na świat to będę się modlić o chwile nic nie robienia ,ale mimo wszystko świadomość spędzania czasu tylko na gotowaniu, sprzątaniu i zajmowaniu się beby doprowadza mnie do łez.
Już teraz czuje się taka bezproduktywna.....Może zajmowanie się domem to też praca ale dla mnie to jest kara siedzieć w domu, czekać z obiadem na męża i nie mieć mu nic ciekawego do powiedzenia. Mężowi taki stan rzeczy bardzo się podoba bo wszystkie obowiązki domowe to teraz moja działka a on ma święty spokój.Wstaje o 7 rano i sie szwendam po domu nie bardzo wiedząc co z czasem robić.
Obserwuj wątek
    • mikams75 Re: Co robić z czasem??? 31.10.06, 18:38
      sorry za to co napisze, ale ja uwazam, ze nudni ludzie sie nudza.
      Sama mialam tez w zyciu okres, kiedy nie pracowalam i do czalu doprowadzaly mnie
      wlasnie pytania w stylu - czy ty sie nie nudzisz caly dzien? Zbywalam ludzi
      wlasnie tym , co napisalam na poczatku.
      Musisz zmienic swoje podejscie, cieszyc sie wolnoscia. Nie musisz siedziec w
      domu. Nie wiem jak twoja ciaza przebiega, ale jest na pewno tyle rzeczy, ktore
      odkladalas zawsze na pozniej. Nie musisz siedziec w domu i czekan na meza z
      obiadkiem. Idz na spacer, zrob sobie jednodniowa wycieczke, polaz po sklepach,
      idz do biblioteki, na jakis kurs. Zajmij sie soba a nie tylko domem i
      dogadzaniem mezowi.
      No i przede wszytskim wyspij sie - ja majac wolne nigdy bym nie wstala o 7 rano.
      • dr_kaczusia Re: Co robić z czasem??? 31.10.06, 18:46
        a czemu juz od m-ca siedzisz w domu ??? skoro zasuwasz w domu jak maly
        samochodzik to rownie dobrze moglabys byc w pracy... chyba...

        a jesli sie czujesz na tyle dobrze, zeby wychodzic to tak jak pisala kolezanka,
        idz gdzies polazic, np. do sklepu, na film przed poludniem, na spacer (dotleniac
        dzidzie, a nie kisic sie w domu), poczytaj cos ciekawego, moze masz, np. jakis
        album z wakacji nie zrobiony albo inna tego typu pierdole itd itp Oj, takich
        glupot do zrobienia w domu mialabym tysiace :)

        a swoja droga moj maz mnie ostatnio zapytal: "co robi kobieta w ciazy?"
        majac na mysli wlasnie koniec ciazy i ew siedzenie w domu...
        pokaze mu ten watek :)
      • marvina1 Re: Co robić z czasem??? 31.10.06, 18:48
        Jestem bardzo energiczną osobą, wszystkie sprawy domowe zajmuja mi chwile.Może jakoś sie przyzwyczaje do tej ilośći czsu jaka teraz mam.Głównie chodzi mi o to że nagle mam tyle czasu że az nie wiem co z nim robić?A to że wsatje o 7 rano to już nawyk(ponoć to można leczyć).
    • rosa_de_vratislavia Re: Co robić z czasem??? 31.10.06, 18:47
      marvina1 napisała:

      > Ja od miesiąca siedze w domu i choć jeszcze nie jestem mamą (jeszcze 10 tyg
      pr
      > zede mna)a już dostaje pier…..ca od tego nic nie robienia.

      Jedyna okazja do:
      -chodzenia po muzeach, wystawach, galeriach,
      - nauki (intensywnej) języków,
      - przeczytania książek, na które nigdy nie miałaś czasu,
      - pochodzenia po własnym mieście jak turystka - z przewodnikiem w reku, bez
      pośpiechu...
      - powolnego porannego picia kawy/herbaty i czytania codziennej prasy POWOLI ;-)
      Te wszystkie rzeczy najlepiej robić przed południem, a po południu/wieczorem
      chodzić na koncerty, do kina, do znajomych, do teatru etc.

      Ja te ostatnie miesiące ciązy wspominam doskonale. Akuarat nie pracowałam i
      rozkoszowałam się rzeczami, na które zwykle nie miałam czasu.
      Zrobiłam też drobny remont.
      Bardziej się zajęłam sobą niż obiadami i nie byłam sfrustrowana.
      Po narodzinach dziecka nadrobiłam wszystkie zaległości czytelnicze - w zimie w
      parku nie ma prawie nikogo, więc jedynym wyjście było czytanie ksiązek i
      tygodnikóww trakcie marszobiegów z wózkiem ;-)
    • arwen8 Re: Co robić z czasem??? 31.10.06, 19:08
      marvina1 napisała:

      > już dostaje pier…..ca od tego nic nie robienia.

      Tak to już jest, jak ktoś nie ma własnych zainteresowań, hobby, czy zwykłej
      chęci rozwoju osobistego...
      • marvina1 Re: Co robić z czasem??? 31.10.06, 19:27
        A nie pomyślałaś ze jak ktoś zapierniczał do tej pory non stop, ciągle był w drodze a potem nagle ma mnóstwo wolnego czasu to moze być to coś nowego.
        Ucze sie na prawo jazdy, codziennie rozwiązuje mase testów,czytam, chodze na zakupy, i mimo wszystko ciągle mam czas.
        • arwen8 Re: Co robić z czasem??? 31.10.06, 19:44
          marvina1 napisała:

          > i mimo wszystko ciągle mam czas.

          I za wszelką cenę chcesz się go pozbyć?

          Jeśli masz "nadmiar" wolnego czasu, który Ci tak bardzo przeszkadza, to pewnie
          nie czujesz się zbyt komfortowo sama ze sobą. Można przecież mieć dużo wolnego
          czasu i nigdy się nie nudzić - jeśli jest się człowiekiem "pełnym".
          • thistle Tak praktycznie 31.10.06, 19:57

            > Jeśli masz "nadmiar" wolnego czasu, który Ci tak bardzo przeszkadza, to
            pewnie
            > nie czujesz się zbyt komfortowo sama ze sobą. Można przecież mieć dużo
            wolnego
            > czasu i nigdy się nie nudzić - jeśli jest się człowiekiem "pełnym".


            Tjaaa, dobre, tylko za chiny nic nie wnosi;P

            a tak z porad praktycznych:
            Jeśli masz przeciwwskazania do ruchu - to mozesz spróbować robótkować - nauka
            np. szydełkowania i wytworzenie unikalnych drobiazgów dla malucha. To dodatkowo
            wycisza. O ile masz cierpliwosć do tego;)
            Basen - rozlużnia ale też wzmacnia kondycję przed porodem. I przed południem
            jest na basenach dość pusto, więc nmasz więcej miejsca i komfortu dla siebie.
            A Dzidzia ma dodatkowe kołysanie ;)
            Nauka/doskonalenie jezyka obcego, np.czytając strony internetowe w dowolnych
            językach, jest też sporo materiałów do samodzielnej nauki,darmowe i
            ogólnodostepne słowniki itp.

            Udział w dowolnym, wybranym forum - to moze wciagnąć, zabrac sporo wolnego
            czasu i pomaga spotkac osoby o podobnych poglądach i zainteresowaniach, czy
            sytuacji życiowej, np. poród w podobnym terminie:)
      • caysee Re: Co robić z czasem??? 31.10.06, 21:34

        > Tak to już jest, jak ktoś nie ma własnych zainteresowań, hobby, czy zwykłej
        > chęci rozwoju osobistego...

        Chyba zbyt pochopnie ja oceniasz? Skad mozesz wiedziec, jakie ma
        zainteresowania. Ja potrafie zrozumiec, ze po paru dniach ta "wolnosc" moze sie
        znudzic, jak sie bylo do tej pory przyzwyczajonym do intensywnego zycia.
    • ania_1609 Re: Co robić z czasem??? 31.10.06, 21:43
      Cześć!
      Ja Cię trochę rozumiem. Jestem chora na padaczkę lekooporną i jeszcze w dodatku
      na najbardziej uciążliwą postać. Swego czasu, około pół roku temu,
      niebezpieczne było nawet gotowanie, raz coś mi się "przytrafiło" przy
      odkręconym gazie i puściłabym dom z dymem. Wychodziłam tylko do lekarza, bo
      często z ulicy trafiałam do szpitala i w pewnym momencie po prostu się bałam.
      Zawiesiłam studia, nie mogłam pracować. Siedziałam w domu całymi dniami.
      Zaczęłam wpadać w depresję, czułam się, tak jak Ty, bezproduktywna. Zawsze
      żyłam szybko, miałam dużo znajomych. Przyjaciele mnie odwiedzali, ale coraz
      rzadziej-mieli swoje życie i nie mogłam ich winić za to. Aha! Zapomniałam
      dodać, że mój mąż ma taką pracę, że jest w domu tylko na weekendy, co
      potęgowało moje poczucie samotności.
      Przełomem stało się odgrzebywanie swoich starych hobby. Może to śmieszne, ale
      jako dziecko zbierałam kartki z zagranicy. Wyciągnęłam skrzynię, zaczęłam
      oglądać, sortować...Potem pojawiły się następne rzeczy, którymi się po
      prostu "bawiłam". A potem odważyłam się i zaczęłam brać udział w forach,
      najpierw padaczkowych, potem innych. Poznałam trochę wirtualnych znajomych. I
      czas zaczął mi szybciej płynąć. Zaczęłam sobie planować dni, co dziś zrobię, co
      przeczytam, czego posłucham, co sobie kupię (przez internet :-)) )
      Teraz dalej jestem chora, choć jest dużo lepiej niż było. Nadal nie mam pracy i
      siedzę w domu. Nadal mąż pracuje, jak pracował. A ja staram się robić, co mogę,
      na miarę swoich sił. Te pomysły, które Ci napisały dziewczyny, są bardzo fajne,
      sama z kilku skorzystam. :-)) Nie ma co, zawsze można coś robić ciekawego,
      wręcz trzeba korzystać z tego, że możemy robić to, co chcemy, a nie to, co nam
      każe w pracy robić szef :-))
      Pozdrawiam!
    • izella Re: Co robić z czasem??? 31.10.06, 22:44
      .Teraz przede mną wielkie zmiany....mam grać role matki
      polki - co mnie przeraża.

      <<<zajmowaniu się beby doprowadza mnie do łez.>>


      Trza sie było nie kochać.
    • kaatrin Re: Co robić z czasem??? 01.11.06, 01:10
      Niedawno wlasnie nad tym rozmyslalam, jak to jest byc w ciazy/miec male dziecko
      i musiec zrezygnowac z zycia zawodowego. Sama mam prawie 27 lat, meza i kiedys
      bedzie trzeba pomyslec o dzieciach. Przeraza mnie to, ze bede musiala 'wypasc
      z obiegu' zawodowego. Nie interesuje mnie dom i gotowanie. Nienawidze
      sprzatac. Lubie miec czysto, porzadkuje z obrzydzeniem, maz rowniez. Nie
      gotuje czesciej niz 2 razy w tygodniu i nie bede gotowac, nie ma mowy. Dzieci
      uwielbiam, ale nie wyobrazam sobie stac sie infantylna i gadac o kupkach. Moze
      jak bede w ciazy, to mi hormony odwroca poglady.

      Co do siedzenia w domu, to nie 'czekaj na meza', tylko sie zajmij wszystkimi
      rzeczami, na ktore nie mialas czasu jak pracowalas... wiem, ze to trudno, sama
      siedzialam pare miesiecy w domu niedawno z powodow niezaleznych ode mnie.

      Co ostatnio czytalas? Idz kup pare interesujacych pozycji. Podyskutuj o nich w
      necie.
      Oczywiscie, jak sie nic nie robi, to sie nie ma nic do powiedzenia. Wiec trzeba
      to nadrobic, np. czytac wiadomosci. Zeby bylo trudniej, moze w obcym jezyku?
      Zamiast obiadu, dyskusja na temat polityki na bliskim wschodzie w pobliskiej
      pizzerii.... ;-)
      Mi sie zawsze marzylo, projektowac bizuterie albo ciuchy. Ciuchy to wiekszy
      projekt, ale bizuteria - teraz mozna kupic takie ladne koraliki i inne
      duperele...
      • bacha1979 kaaatrin czy Ty przypadkiem 03.11.06, 21:25
        nie jesteś jakąś moją przyrodnią siostra???


        kaatrin napisała:

        > Niedawno wlasnie nad tym rozmyslalam, jak to jest byc w ciazy/miec male dziecko
        >
        > i musiec zrezygnowac z zycia zawodowego. Sama mam prawie 27 lat, meza i kiedys
        >
        > bedzie trzeba pomyslec o dzieciach. Przeraza mnie to, ze bede musiala 'wypasc
        > z obiegu' zawodowego.

        Dzieci
        > uwielbiam, ale nie wyobrazam sobie stac sie infantylna i gadac o kupkach. Moze
        >
        > jak bede w ciazy, to mi hormony odwroca poglady.
    • mbaja120 Co robić z czasem???cos pozytecznego 03.11.06, 18:42
      Czesc!
      Mam kolezanke, ktora tez przez to przechodzila... Na poczatku strasznie dobijal
      ja nadmiar czasu, ale w koncu wziela sie za siebie i.... przeczytala 'W
      poszukiwaniu utraconego czasu'- kobylisko ktore zawsze pragnela przeczytac.
      Nauczyla sie francuskiego (podstawy- z samouczka). Niezle co? Wezme z niej
      przyklad kiedys :) A Ty?
      • nataschka76 Re: Co robić z czasem???cos pozytecznego 04.11.06, 14:16
        ja całą ciążę przesiedziałam w domu. ostatniego dnia w pracy byłam szczęśliwa,
        że już od jutra nie będę musiała wstawać do pracy. na początku było super, nie
        musiałam wstawać z łóżka, zresztą mdłości, które mnie męczyły i tak nie
        pozwalały mi na wstanie, no chyba , że z pomocą męża. potem ta wolność trochę
        mi się znudziła, była zima, nie wiedziałam co mam robić z wolnym czasem,
        zaczęłam szlifować angielski, a potem przyszła wiosna, mogłam spacerować,
        chodzić po sklepach, jeździć zamiasto i było super i tak aż do ostatniego dnia
        przed porodem, ogólnie rzecz biorąc moją ciążę wspominam bardzo dobrze, mnóstwo
        czasu dla siebie na rzeczy, na które nigdy nie miałam czasu i bardzo mi się to
        podobało. teraz niunia ma 2 miesiace i ja tęsknotą wspominam tamte dni,
        chciłaby tak pospać i zająć sę sobą jak przez te 9 miesięcy.
    • happiest1 Re: Co robić z czasem??? 05.11.06, 00:47
      Tez siedzialam w ciazy w domu, teraz siedze z malym dzieckiem i nie mam na nic
      czasu.
      A w ciazy zajelam sie gotowaniem! Szukalam fajnych przepisow na internecie,
      potem je przyzadzalam i tak do dzis mam kilka sprawdzonych potraw.
      Pod koniec ciazy zajelam sie szydelkowaniem, mialam w planach zrobic fajny obraz
      do dziecinnego pokoju, juz nie skonczylam i pewnie nie skoncze :) ale to bardzo
      relaksuje.
      Gdybym teraz miala wiecej czasu to ogladalabym filmy, mam dluga liste fajnych
      filmow i nie mam kiedy ich obejrzec, tak samo ksiazki czekaja.

      Polaz po sklepach, kupowanie dla dziecka (jak dla mnie) to przyjemnosc. Pozniej
      maly nie da Ci siedziec godz. w sklepie. Albo aukcje internetowe, tez potrafia
      wciagnac!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka