Czym sie zajac...

23.11.06, 16:57
Witam wszystkie forumki. Często podczytuje Wasze forum, pomyślałam sobie ze
może i mnie coś poradzicie… Mam taki dziwny okres w życiu, skończyłam studia,
szukam pracy, a każdy wie, jak to jest z tym szukaniem, czasem ktoś zadzwoni,
często cisza przez długi czas… I już nie wiem czym się w czasie tej „ciszy”
zająć. Ostatnio to głównie czytałam, gotowałam obiady, sprzątałam dom, no i
czasem biegałam na rozmowy kwal. Ale szczerze mówiąc, zaczynam już popadać w
jakiś marazm. Chciałabym się zająć czymś pożytecznym, co by się komuś lub
czemuś nadało, ale jakoś nie mam pomysłu. Z drugiej strony, boję się
zaangażować w jakieś długofalowe zobowiązania, żeby kogoś potem nie
zawieść,gdy już tą pracę zajdę. Może Wy coś podpowiecie czym się można zająć w
takim „przejściowym” okresie życia, co np. Wy robiłyście? Będę wdzięczna za
wszelkie uwagi. Pozdrawiam!
    • s.dominika Re: Czym sie zajac... 23.11.06, 19:23
      Ja najpierw odpoczywałam do granic możliwości - ale to chyba masz już za sobą.
      Szukałam pracy 2 miesiące, więc się bardzo nie znudziłam, ale to co ci mogę
      poradzić:
      1. Ucz się intensywnie języków
      2. Zapisz się na aerobik, albo ćwicz w domu, żeby się nie zastać od tego
      siedzenia w domu.

      3. Poczytaj książki, które są związane z branżą (w której szukasz pracy).
    • oxygen100 Re: Czym sie zajac... 23.11.06, 19:30
      jesli lubisz tanczyc zapisz sie na salse czy jakies inne plasy
    • caysee Re: Czym sie zajac... 23.11.06, 20:23
      Ja sie uczylam programowac w VBA, potem szkolilam C++. Tak dziwnie wyszlo, ze
      praca, ktora zaczelam 3 tygodnie temu polega wlasnie na programowaniu w VBA :)
      • justynam24 Re: Czym sie zajac... 23.11.06, 20:37
        witam!

        znam ten etap w życiu...u mnie bedzie trwal jeszcze tydzien - bo pierwszego
        grudnia zaczynam prace...

        Generalnie nie zrobilam nic :-( duzo sie zamatwialam :-( dołowałam...
        troszke podszkoliłam język, przeczytałam kilka książek...i mimo wszystko duzo
        czasu spędzałam przed komputerem w poszukiwaniu ofert pracy i szukaniu firm w
        których chciałabym pracować i wysyłałam też oferty "w ciemno"

        Byłam też przykładną gosposią domową - młodą żonką - dużo gotowałam, piekłam
        dla mężusia ciasta...jedynie do pożadków domowych się nie mogłam
        zebrać...więcej bałaganiłam
    • karla82 Re: Czym sie zajac... 24.11.06, 10:01
      Ja właśnie jestem na takim etapie.Mój dzień wygląda tak:rano wstaję z mężem i
      robie nam śniadanko,kiedy on już wyjdzie do pracy ja siadam przy komputerze i
      sprawdzam oferty,wysyłam cv,przeglądam co tam nowego na forum,sprzątam potem
      godzinka na ćwiczenia lub idę na basen i siadam do nauki niemieckiego.Ok 15
      zabieram się za obiadek,żeby był jak mąż wróci.A kiedy już jest mąż to czas
      szybciej leci.Pozdrawiam serdecznie i życzę znalezienia pracy:)
      • moniquuess Re: Czym sie zajac... 24.11.06, 11:33
        Dzięki kochane za wszystkie odpowiedzi! Pocieszający jest fakt, że nie tylko ja
        tak mam, że to czasem normalne jest. Trochę mnie nachodzą takie negatywne
        uczucia, że siedzę i nic nie robię, jak taki trochę darmozjad. Chociaż z drugiej
        strony moja mama jest szczęśliwa, że gdy przychodzi z pracy jest już gotowy
        obiad, dom posprzątany, zakupy zrobione. Tylko tak bym już chciała pracować...
        same wiecie jak to jest... Nie mam już pomysłów na intelektualną rozrywkę ;-))
        Pocieszam się, że prawdopodobnie nadejdą czasy, gdy zatęsknię do tego nadmiaru
        wolnego czasu ;-))
        Pozdrawiam serdecznie!
        • anniszka Re: Czym sie zajac... 25.11.06, 10:36
          Ja podczas wakacji (jestem nauczycielką) zatrudniłam sie w szpitalu jako
          wolontariuszka (skończyłam logopedię). Wiele osób pukało się w głowę, myśląc,
          że tylko uszarpię się w pracy zupełnie za darmo. Powiem tyle - wolontariat to
          świetna sprawa. Zdobyłam sporo doświadczenia, naoglądałam się różnych
          przypadków, co później świetnie zaowocowało w pracy. Może skuś się na taką
          formę zdobywania doświadczenia?? Pamiętaj, że warunki wówczas ustalasz sama -
          czas pracy, godziny, itp.
    • domi_mikolka Re: Czym sie zajac... 25.11.06, 15:34
      możesz też uskuteczniać w wolnych chwilach małe formy własnej sztuki:) ja
      niestety cierpię na zdecydowany brak wolnego czasu, ale jak już taki znajdę, to
      haftuję, maluję, trochę poznaję decoupage, trochę bawię się z szablonami -
      mojemu mężaowi bardzo się podobają te moje ozdóbki. teraz przymierzam się do
      wielkiego malowidła na ścianie w przedpokoju, ale nie wiem, kiedy będzie na nie
      czas:(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja