Dodaj do ulubionych

I co ja mam robić??

05.12.06, 10:31
Dziewczyny nawiązuje do wcześniejszego wątku "bidula:((" jak wiecie
wyprowadziłam mojego męża. Mąż mieszka tam dalej przychodzi codziennie po
pracy i zajmuje sie dziećmi, czasem przynosi nam obiad albo kolacje w sumie to
już dawno nie zajmował sie nami tak jak teraz mimo, że w sumie mieszkamy
oddzielnie. Niewiem czy mu wybacze czas okaże, najważniejsze że zrozumiał jaką
wyżądził mi krzywde. Ale wczoraj wieczorem wpadła do mnie jego kuzynka
wykrzyczała mi,że co ze mnie za żona ,że męza oddelegowałam, że o niego nie
dbam. Powiedziała mi że pewnie chodziło mi o stwożenie takiej sytuacji, że go
pewnie nie kocham skoro o niego niego nie walcze. A ja właśnie walcze tylko w
inny sposób. Czy ja źle robie??
Obserwuj wątek
    • agnes_plus Re: I co ja mam robić?? 05.12.06, 10:50
      Kopa w dópę kuzynce. To Twój mąż, twoja sprawa - a jej wara od tego.
      • andzela28 Re: I co ja mam robić?? 05.12.06, 10:50
        Dokładnie!
        • koala113 Re: I co ja mam robić?? 05.12.06, 11:03
          Wczoraj miałam wrażenie, że to ja jestem najgorsza ta dziewczyna odebrała mi
          wszelkie siły. Ale przecież niebede ryczeć w poduche i zamierzam być
          konsekwentna w tym co robie. Choć mam wątpliwości teraz czy dobrze robie:((
          • magdusinska Re: I co ja mam robić?? 05.12.06, 11:24
            A mąż dobrze zrobił? Na moje oko to nie. Przestań się przejmować. Twóje małpy
            Twój cyrk. A kuzynce pokaż drzwi.
            • koala113 Re: I co ja mam robić?? 05.12.06, 14:36
              Pewno macie racje, dzieki za rady. Całuski dla was:)
    • paniusia_na_szpileczkach Re: I co ja mam robić?? 05.12.06, 17:02
      Koalko, kuzyneczka niech się nie wpieprza miedzy wódkę a zakąskę, bo to sprawa
      TYLKO I WYłąCZNIE między Tobą i mężem! Każ jej zamknąć drzwi z drugiej strony i
      pilnować wścibskiego nochala, bo jak nie - to w ryj!!!
      Nie daj się wpędzić nikomu w poczucie winy, bo to mężuś nabroił, a nie Ty!
      3maj się!!!
      • dzidzia214 bądź taka jak byłas od początku!!!:) 05.12.06, 17:48
        po pierwsze jestem pełna dla Ciebie podziwu, skad w Tobie tyle siły- czy to
        dzieci ja Ci dodaja? czy moze zawsze bylas silna kobieta, ktora nie dala sobie
        w kasze dmuchac?!
        nie sluchaj kuzynki, masz zupelna racje, maz musi pocierpiec postarac sie, bo
        wydaje mi sie , ze jest glupim kutasem... bo przyczyn moze byc tysiac dla
        ktorych Cie zdradzil- ale nie ma zadnego wytlumaczenia na nie... lecz macie 2
        maluczkich dzieciaczkow, o ktorych nie pomyslal.... ch.j z niego... nie ojciec,
        egoista- przepraszam, ze tak pisze, ale zal mi Cie i dzieciaczkow..... w jakims
        stopniu jestes w tych sprawach dla mnie autorytetem, patrzysz tylko na sibie i
        dzieciaczki, na Wasze szczescie i jestes silna:)
        mam nadzieje, ze dalej bedziesz silna i nikt Ci tego nie odbierze, 3mam mocno
        za Ciebie kciuki:) i pisz jak mozesz co tam u Ciebie:)
    • deodyma Re: I co ja mam robić?? 05.12.06, 17:52
      Ty postepujesz tak, jak nalezy. wybacz, ale Twoja kuzynka jest kopnieta.
    • kleo1 Koala nie daj się! 05.12.06, 17:55
      Nie słuchaj kuzynki, co bredzi, czy w ogóle zna sytuację? Pewnie nie? Nie jej
      brocha. Nie przejmuj się. Może mężuś sie jej poskarżył jak mu źle? Szkoda, że
      nie powiedział, dlaczego go wyprowadziłaś(tak mniemam, może kuzynka po prostu
      to zaobserwowała i już). Nie istotne. Nie daj się bo naprawdę silna z Ciebie
      babka i bardzo Cię podziwiam! W razie czego naginaj na maila jak będziesz
      chciała pogadać!
      • koala113 Re: Koala nie daj się! 05.12.06, 18:09
        Życie nauczyło mnie walczyć o własne szczęście. Pochodze z bardzo biednego,
        pracowałam charowałam na własne studia, które zresztą ukończyłam z wyróżnieniem,
        na wakacje jeździłam z mężem za granice żeby zarobić na wymażony dom
        pracowaliśmy dzień i noc na to wszystko co teraz mamy, może stąd ta siła... A on
        to wszystko spieprzył, nienawidze go za to...ede robić wszystko żeby dzieci
        widziały mnie uśmiechniętą zadbaną i zadowoloną z życia nawet gdyby było to
        kosztem mojego małżeństwa:))
        • koala113 Re: Koala nie daj się! 05.12.06, 18:11
          biednego domu miało być ale gdzieś uciekło:))
    • awtorek Re: I co ja mam robić?? 05.12.06, 21:50
      Dobrze robisz! To jedyny sposób, żeby go odzyskać! Teraz już nie możesz ustąpić.
      No, chyba dopiero wtedy, gdy mąż zasłuży sobie na Twoje przebaczenie.
      • koala113 Re: I co ja mam robić?? 05.12.06, 22:22
        Fajne jesteście, dobrze jest tak poczytać słowa wsparcia wieczorkiem gdy dzieci
        juz śpią i niema kto mnie mobilizować swym uśmiechem, szczegulnie gdy wredna
        kuzynka nawiedza głupimi smsami:)
        • dzidzia214 Re: I co ja mam robić?? 05.12.06, 22:32
          a co ta suka Ci pisze?!
          wogole nie napisalas nam- o ile chcesz, czy Twoi najblizsi wiedza o calej
          sytuacji czy Jego rodzina wie.....
          i wiesz co Ci jeszcze napisze....
          miedzy mna a moim Kochaniem jest ostatnio nie za dobrze a ja robie zawsze tak,
          zeby bylo mi dobrze- tzn. stram sie na maksa chociaz on cos zepsuje.... dzis
          czytajac "Twoja historie" zrozumialam ze nie moge sie w tym wszystkim zatracac,
          ze gdzies sa granice zdrowego rozsadku..... dziekuje Ci za to.... bo wiem, ze
          mam sile.... sama w sobie.... sama z siebie:)
          3mam kcuki i oczywsicie jakbys chciala poklikac to pisz na maila
          buziaki
          • patina3 Re: I co ja mam robić?? 05.12.06, 22:42
            Wiesz co jakoś mnie nie dziwi że to jego kuzynka..... trzeba było powiedzieć że
            nie życzysz sobie ay wtrącała się w Twoje sprawy a jak nie ma co robić to niech
            sie rozbierze i urania pilnuje :))

            A co do męża to i tak niech sie cieszy ze od razu nie pokazałaś mu pozwu
            rozwodowego. Są kobiety które by nie umiały znieść takiego "wybryku".
          • koala113 Re: I co ja mam robić?? 05.12.06, 22:49
            Moi rodzice wiedza i mnie wspieraja. Co mi pisze wredota np.jak mogłaś idiotko
            męża wyżucić, ty niewdzięczna on tyle dla ciebie robił.......... I takie tam
            niektorych nieczytam tylko od razu wykasowuje po co sie denerwować:))
            • dzidzia214 Re: I co ja mam robić?? 05.12.06, 23:24
              czekajcie, bo juz nie rozumiem, to jest Twoja kuzynka czy Jego- bo ja myslalam,
              ze Jego...
              wez napisz jej co o tym myslisz i ile On dla Ciebie zrobil- wystawil na szwank
              WWasze malzenstwo i niemowlaki bawiac sie z jakas cip...a, ktora szukala
              przygody w zyicu- tylko cztim kosztem??!!! suka... powinnas ejj wpieszyc, a jak
              chcesz to my jej wpiepszymy!!!
              a Jego rodzina wie?!
              ja ide spac bo nie mam mozliwosci pisac dlugo, caly dom spi;/
              ale jutro sprawdze
              3maj sie cieplutko
              pozdrawiam
              • koala113 Re: I co ja mam robić?? 05.12.06, 23:38
                Jego kuzynka.... Możecie jej dowalić bo mi sie niechce tej małpie nic tłumaczyc
                nawet nie zapytala co jest grane tylko rzuca miechem odrazu.... głupia.......
                • sonia9912 Re: I co ja mam robić?? 05.12.06, 23:44
                  koala113 napisała:

                  koala113 błagam cie o litosc nad tymi ktorzy czytaja twoje posty,zajrzyj do
                  słownika zanim cos napiszesz bo kłania ci sie ortografia.Ja rozumiem ze nie
                  wszyscy chodzili długo do szkoły ale sa tez tacy ze zawodowka nauczyła ich
                  dobrze ortografii.Nie bierz tego za złosliwosc z mojej strony ale jestem
                  uczulona na tak podstawowe błędy,uwierz ze dzieci w czwartej klasie podstawowki
                  juz takich nie robią.
                  • dzidzia214 Re: I co ja mam robić?? 06.12.06, 08:19
                    beznadziejna kuzynka- choc nie wiadomo co On powiedzial swojej rodzinie....
                    dzis Mikolaj moze czeka Cie jakas niespodzianka z Jego strony:)
                    pozdrawiam
                • agnes_plus Re: I co ja mam robić?? 06.12.06, 10:10
                  koala113 napisała:

                  > Jego kuzynka.... Możecie jej dowalić bo mi sie niechce tej małpie nic
                  tłumaczyc
                  > nawet nie zapytala co jest grane tylko rzuca miechem odrazu.... głupia.......

                  Jeśli od razu mięsem rzuca, świadczy to dobitnie o jednym - że dowiedziała się
                  od twojego męża o sytuacji i z jego punktu widzenia. Ot i tyle.
                  Jeśli chcesz, to jej uświadom, co było grane, ale krótkim MOCNYM słowem, żeby
                  dotarło przez zaślepienie (bo kuzyneczka pewnie trochę zaślepiona).
                  Na przykład - mój mąż a twój kuzyn, prowadzał się* z jakąś siksą!

                  * w razie potrzeby zmienić na mocniejsze.

                  A tak w ogóle to głowa do góry - nie kuzynka jest problemem, na szczęście.
                  Życzę powodzenia!
                  • awtorek Re: I co ja mam robić?? 06.12.06, 10:42
                    Zignoruj tę kuzynkę. Ona jest z jakiejś innej planety. Też mi się nie chce
                    wierzyć, że ona jest świadoma, co zrobił Twój mąż. Jeśli wie, to jest po prostu
                    niemożliwe, żeby robić z siebie taką idiotkę...

                    Po raz kolejny dodam słowa podziwu dla Ciebie i Twoich działań. Napewno wielu
                    osobom dodajesz siły taką postawą - nie załamujesz się, znasz swoją wartość.
                    Super! A Twój mąż... brak słów. Jak można postąpić tak głupio?? Taki
                    beznadziejny wybryk i teraz może stracić swoją rodzinę, wszystko co do tej pory
                    zbudował i co jest najcenniejsze na świecie. Mam nadzieję, że sobie to
                    uświadomi, siedząć w tej przybudówce...
                  • paniusia_na_szpileczkach Re: I co ja mam robić?? 07.12.06, 09:37
                    agnes_plus napisała:
                    "Jeśli od razu mięsem rzuca, świadczy to dobitnie o jednym - że dowiedziała się
                    od twojego męża o sytuacji i z jego punktu widzenia. Ot i tyle.
                    Jeśli chcesz, to jej uświadom, co było grane, ale krótkim MOCNYM słowem, żeby
                    dotarło przez zaślepienie (bo kuzyneczka pewnie trochę zaślepiona).
                    Na przykład - mój mąż a twój kuzyn, prowadzał się* z jakąś siksą!"

                    A po co koala ma się w ogóle tłumaczyć jakiejś pińdzie, która nie pilnuje swojej
                    dupy, tylko wścibia nochal w nie swoje sprawy???!!! Żadnego tłumaczenia ani
                    wyjaśniania sprawy, tylko kopa w dupę!
                    Fakt, że pewnie zna sprawę z jednej strony, ale do licha ciężkiego, to i tak za
                    dużo! To wyłącznie sprawa koali i mężulka, no ludzie!!!
            • deodyma Re: I co ja mam robić?? 06.12.06, 17:55
              olej ta glupia cipe! poskarzyl sie pewnie biedaczek calej swojej rodzince, jaka
              jestes dla niego niedobra! myslal, ze jak jego kuzynka zrobi Ci awanture to sie
              przestraszysz i wszystko wroci do normy. on oczywiscie jest wobec Ciebie w
              porzadku.
    • chicarica Re: I co ja mam robić?? 06.12.06, 10:52
      Kuzynka niech się zajmie swoją dupą i swoim mężem, co wytłumaczyłabym jej w
      prostych, żołnierskich słowach. Przy okazji - może warto rodzinę męża
      poinformować o przyczynie wygnania? Bo coś mi się wydaje, że on przed nimi
      zgrywa skrzywdzonego i wyrzuconego przez wredną żonę.
      • koala113 Re: I co ja mam robić?? 07.12.06, 09:55
        Ale mam dziś doła:(( Tak mi bardzo smutno, płakać sie chce.
        • paniusia_na_szpileczkach Re: I co ja mam robić?? 07.12.06, 10:08
          To pewnie też przez tę parszywą pogodę i zero słońca... :(
          • koala113 Re: I co ja mam robić?? 07.12.06, 10:11
            U mnie słonko świeci:)) Mimo tego humoru brak, niedługo święta a mi się nic
            niechce:((
            • paniusia_na_szpileczkach Re: I co ja mam robić?? 07.12.06, 10:12
              Jakoś Ci się nie dziwię...
              • karolinka123 Re: I co ja mam robić?? 07.12.06, 10:23
                Witaj:) Nie przejmmj sie ograniczona kuzynka,kasujj te durne smsy albo podskocz
                do meza i pokaz mu je i zeby cos z ym zrobil do cholery! a wlasnie- stara sie
                jakos?rozmawiacieprzeprasza/ w koncu niedlugo swieta-zamierza je spedzic z
                dziecmi i z Toba czy z pania norbertowa? Mam nadzieje ze jednak sie ulozy
                wszystko- podziwiam Cie szczerze.
                • koala113 Re: I co ja mam robić?? 07.12.06, 10:52
                  Stara się niby, wczoraj pomył wszystkie okna poprał firany, przyniosł mikołajowe
                  prezenty dla mnie i dzieci( swojego jeszcze nieotworzyłam jakoś mnie nieciągnie).
                  Rozmawiamy tzn. on cos tam mówi a ja udaje że niesłysze, pyta czy możemy zacząć
                  od nowa czy może się wprowadzić. świeta no cuż, uzgodnilismy że spedzimy je
                  razem u mojej rodziny. Niewiem już sama czy dobrze, ale tak źli i tak
                  niedobrze.A dzieci sie będą cieszyc mając nas obojga w tak ważny dzień.
                  • awtorek Re: I co ja mam robić?? 07.12.06, 11:57
                    Cóż, widać, że mąż się stara. Co już coś. Oczywiście zdrady nie załatwi jedna
                    rozmowa w stylu "czy wrócimy do siebie?" i mam nadzieję, że jest tego świadom.
                    Odbudowanie zaufania trwa miesiącami, nawet latami. No i nie każdy jest w stanie
                    przebaczyć... Ale myślę, że ze względu na dzieci, słusznie że święta spędzacie
                    razem. Wasze pociechy są przecież najważniejsze.

                    Ale czy twój mąż jakoś się tłumaczy, próbuje wyjaśnić sytuację, okazuje skruchę?
                    Czy tylko po prostu chce wrócić?

                    Trzymaj się twardo. Masz teraz więcej czasu dla siebie, więc korzystaj. Jesteś
                    młoda - wychodź z koleżankami do pubów, fitness klubów itp. Skup się na sobie.
                    Podczas, gdy mąż będzie pilnował dzieci i rozmyślał, że mógłby stracić takie
                    słodkie pociechy, no i kobietę, która mu je urodziła...
                    Trzymam za Ciebie kciuki!
                    • dzidzia214 Re: I co ja mam robić?? 07.12.06, 13:12
                      wiesz pewnych rzeczy czy stanów nie da sie ominac....
                      zly nastroj to na pewno normalne w takiej sytuacji....
                      i tak jestes super dzielna:)
                      mam pytanie: kiesy jak mnie facet zdradzil( oczywiscie bylisymy para bez
                      dzieci) to nikogo tak bardzo nie potrzebowalam jak jego wtedy, bylam bardzo
                      daleko i przyjechal do mnie przepraszac.... bylam wsciekla ale nie moglam sie
                      doczekac kiedy sie do niego przytule.... mialam wtedy 19 lat, ale do dzis zle
                      mi z tym, ze wyrzadzil mi krzywde i potrzebowlaam Go wtedy.... a Ty jak masz?
                      dodam ze brzydzialam sie go wtedy ale i pragnelam... skrajnosci....
                      podziwiam
                      • koala113 Re: I co ja mam robić?? 07.12.06, 15:23
                        Czy za nim tęsknie?? Pewnie,że tak spędziliśmy ze soba kupe lat obfitujących w
                        cudowne chwile, ale żal do niego jest tak ogromny,że nie jestem w stanie narazie
                        mu wybaczyć, choć on twierdzi że bardzo by chciał być znowu z nami. Nienawidze
                        go a mimo to jeszcze go kocham. Dziwne nie? Pytacie czy się wytłumaczył z tego
                        co zrobił, tłumaczył tłumaczył ale ja już nie wiem czy moge mu wierzyć, czy moge
                        mu zaufać. Wyprowadzenie go z domu nie było takie trudne w porównaniu z tym co
                        teraz się dzieje. Czasem sobie myśle że byłoby łatwiej gdyby się całkiem wyniósł
                        z mego życia, ale on twierdzi że tęskni że bedzie walczył o nas......
                        • paniusia_na_szpileczkach Re: I co ja mam robić?? 08.12.06, 10:39
                          Niech walczy... niech walczy... Ale będzie się musiał nieźle starać, żeby
                          ponownie zdobyć Twoje zaufanie (o ile to w ogóle możliwe).
                          Na pewno go nadal kochasz, chociaż to, co zrobił pewnie zżera Cię od środka i
                          myślisz o tym, czy aby kiedyś się to nie powtórzy. I ciężko będzie ponownie mu
                          zaufać.
                          Kurcze, tak sobie myślę, że to przede wszystkim, Bogu ducha winna, kobieta ma
                          bardzo niefajnie w takiej sytuacji...
                          Ja bym najchętniej puściła dupka na kopach w przypływie pierwszych emocji. Ale
                          potem, do głosu dochodzi dobro dzieci, Twoje nadal uczucie do niego i... po
                          jakimś czasie wybaczamy (choć nie zapominamy i niestety, stajemy się czujne, oby
                          nie przewrażliwione na myśl o kolejnym "norberciku").
                          Na razie go przetrzymaj, niech się postara i powalczy o Was. Po jakimś czasie,
                          jak emocje opadną, pogadajcie, gdzie był poślizg, że w ogóle do takiej sytuacji
                          doszło.
                          A ty, koalko, jesteś bardzo dzielna!!! Życzę Ci, aby wszystko się z czasem
                          ułożyło :) i nadal 3mam za Ciebie kciukasy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka