madi1
11.12.06, 12:45
Moja najlepsza koleżanka w czwartek urodziła swe upragnione, wyczekiwane
dziecko - niestety, dziecko urodziło się martwe....Wszystko było w porządku,
całą ciążę znosiła dobrze, dbała o siebie jak mało kto...Dziecko urodzone w
terminie, donoszone....niestety - udusiło się pępowiną przy obracaniu....
Tak bardzo się cieszyli, tak bardzo czekali....Wszystko miała przygotowane na
Jego przyjęcie w domu...I co teraz? Pustka... Żal, rozpacz, odwieczne pytanie
dlaczego to ich spotkało??
...
Jak sie zachować? Jak ją pocieszyć? Jak pomóc? Co powiedzieć w sytuacji, gdy
brakuje słów? ...