Dodaj do ulubionych

Razem czy osobno-kasa

15.03.07, 16:52
No, wlasnie. W moim malzenstwie punktem zapalnym jest kasa i zupelnie rozne
podejscie moje i mojego meza do jej wydawania. Od dnia slubu mamy jedno konto
i razem decydujemy o wydatkach. W efekcie sa wiecznie wojny... Jakis czas
temu przedyskutowalismy,ze rozdzielamy konta, na rachunki i jedzenie sie
skadamy,a co zostanie to kazde z nas wydaje wg uznania. Zobaczymy jak ten
system sie sprawdzi. A jak jest u Was? Jak zarabiacie i wydajecie kase-razem
czy osobno?
Obserwuj wątek
    • agacciam Re: Razem czy osobno-kasa 15.03.07, 17:16
      U nas jest tak. Moją wypłatę przejadamy i z niej korzystamy na różne wydatki,
      zachcianki i takie tam. A męża wypłata jets na rachunki i na oszczędzanie. To w
      teorii. W praktyce jest tak, że częśto korzystamy też z męża wypłaty bo mojej
      już nie starcza.
    • kruszynka301 Re: Razem czy osobno-kasa 15.03.07, 17:27
      zarabiamy mniej więcej tyle samo, oboje mamy luźne podejście do pieniędzy - dla mnie kłótnie o pieniądze to jakaś abstrakcja. Większe wydatki (np ostatnio zakup mebli dla córeczki, czy monitora) uzgadniamy wspólnie na zasadzie "chcę to kupić, KIEDY mogę", a nie CZY mogę. Co miesiąc odkładamy daną kwotę na kupno samochodu i spłatę kredytu mieszkaniowego, a to, co zostaje (po wydatkach bieżących na jedzenie, samochód, ubrania itp), wydajemy na uzgodnioną wcześniej rzecz, którą uznamy na najbardziej potrzebną i pożądaną w danej chwili.

      Ponieważ mamy wspólne pasje i zainteresowania (podróże, nurkowanie), z komputera korzystamy wspólnie, nigdy nie mieliśmy jeszcze konfliktu, jeśli chodzi o hierarchię wydatków - jeśli np zażyczyłam sobie pianki do nurkowania, to wiedziałam z góry , że zaraz mąż zażyczy sobie takiej samej;))). Na pewno gorzej byłoby, gdybyśmy się rozminęli w hobby, a tak robimy wszystko wspólnie i zgodnie.
    • caysee Re: Razem czy osobno-kasa 15.03.07, 17:28
      My pod wzgledem planowania wydatkow dobrze ze soba pasujemy, wiec pieniadze nie
      sa zadnym problemem. Mamy wspolne konto, a do tego male "kieszonkowe"
      miesiecznie, ktore sluzy na osobiste zachcianki i na prezenty.

      Wg mnie skladanie sie po polowie na jedzenie i oplaty, czyli w sumie jak w
      mieszkaniu studenckim, jest dziwne. Ale jesli wam ma to pomoc oczyscic
      atmosfere, to czemu nie?
      • trusia29 Re: Razem czy osobno-kasa 22.03.07, 10:05
        u mnie jest podobnie jak u caysee:) mamy jedno wspolne konto a dodatkowo kazdy
        ma swoje subkonto na "kieszonkowe", nie wyobrażam sobie składania się na
        wszystko "po połowie", w życiu są różne sytuacje - co np. gdy kobieta jest na
        wychowawczym i nie ma swoich dochodów? alebo gdy jedno jest bezrobotne? ma
        mniejsze prawa? mniej kasy? wydaje mi się że przy "składaniu" sie na wszytsko
        osoba, która nagle przestaje zarabiac czulaby sie nie najlepiej, jakby
        korzystala z cudzego.
        Dlatego moim zdaniem (podkreślam MOIM), wspólna kasa + oddzielne "kieszonkowe"
        na wlasne wydatki to najlepsze rozwiązanie
    • koala1212 Re: Razem czy osobno-kasa 15.03.07, 19:14
      my mamy zupelnie inne podejscie do kasy wiec konta mamy osobne (maz jest
      oszczedny a ja rozrzutna, wiec to moj pomysl, bo nie chce wydawac kasy meza na
      siebie). Na zycie, jedzenie, mieszkanie, meble, wakacje, sprzety skladamy sie
      po rowno albo jak nam tam wyjdzie. Nie ma u nas zadnych klotni, zyjemy bardzo
      zgodnie i to wlasnie dzieki rozdzieleniu kont.
      U Was tez sie ulozy po rozdzieleniu, to bardzo dobry pomysl.
    • jo-asiunka Re: Razem czy osobno-kasa 15.03.07, 21:05
      u nas zaczęło się od równego podziału na pół kosztów wynajmu mieszkania i
      wyżywienia (przed ślubem). Stopniowo zaczęło się to trochę zmieniać. Konta nadal
      mamy dwa, na jedzenie nadal robimy zrzutę, na wynajem mieszkania tez, ale np.
      mąż płaci kredyt mieszkaniowy, a ja prąd gaz i telefon z netem. Tak jakoś
      wyszło. On wydaje więcej na wspólne wydatki, więcej też zarabia.
      Większe wydatki - bardzo różnie, ja np. kupiłam większość mebli (szumnie
      nazywając biurko, szafy i komody z ikei) - akurat miałam pieniądze, różnie też
      płacimy za kino, benzynę i inne rzeczy. Czasem ja kupię coś jemu, czasem on
      mnie, ale generalnie z tym, co zostaje z pensji możemy robić, co nam siężywnie
      podoba. Nie wściekam się za części do modeli samolotów i inne męskie wydatki, a
      on nie ma żalu o książki, ciuchy i kosmetyki.
      Aha, odkładamy na wspólne konto 10 proc swoich pensji. I to jest też wspólne.
      Nie kłócimy się o pieniądze, a bardzo się tego bałam, bo mój tata oddaje całą
      kasę mamie i są wieczne spory (że mama już wydała i jej brakuje, a tata nie wie,
      ile co kosztuje).
      Teraz czekamy na dzidziusia i przeprowadzkę do własnego mieszkania, więc pewnie
      ten model fianansów będzie jkoś ewoluował, tym bardziej, że planuję (chyba?!)
      wychowawczy, więc zostanę chyba bez dochodów.
    • dr_kaczusia Re: Razem czy osobno-kasa 15.03.07, 21:18
      Jakis czas
      > temu przedyskutowalismy,ze rozdzielamy konta, na rachunki i jedzenie sie
      > skadamy,a co zostanie to kazde z nas wydaje wg uznania. Zobaczymy jak ten
      > system sie sprawdzi.

      taki system miala moja babcia i dziadek, efekt - babcia oszczedna wiec odlozyla
      i wykupila mieszkanie ;)
      • burza4 Re: Razem czy osobno-kasa 15.03.07, 21:59
        dr_kaczusia napisała:

        >> taki system miala moja babcia i dziadek, efekt - babcia oszczedna wiec
        odlozyla
        > i wykupila mieszkanie ;)

        a dziadek hulał, nie żałował sobie niczego - a i tak ma prawo do połowy.
        Kiepski układ.
        • sandra792 Re: Razem czy osobno-kasa 15.03.07, 22:12
          My razem wydajemy kase jesli cos chcemy mówimy sobie i kupujemy i tak jest
          najlepiej mamy oboje to co potrzebujemy.
          • suzann_e Re: Razem czy osobno-kasa 16.03.07, 01:12
            ja studiuje, ale ma mały własny dochodzik
            mąz pracuje, zarabia

            moje pieniązki sa: moje i na moim koncie (są malutkie)
            męża pieniążki są: czesć jego jako "kieszonkowe"
            reszta wspólna na dom, która zarzadzam ja, wiec de facto jest
            prawie moja, ile wydam na utrzymanie tyle wydam, jak coś
            zaoszczędze, mogę sobie kupić co chce, zabrać sobie, mąż
            nie ma pretensji ze sobie za "jego" kupię torebkę

            czasem jakies pieniązki gratis udaje nam się zaoszczedzić
            mamy dwa konta "oszczednosciowe" jego i moje
            raz odkładamy tu raz tam, kazdy ma poczucie ze sprawuje kontrole nad połową
            oszczednosci
            i jest ok
            • crunch4 Re: Razem czy osobno-kasa 16.03.07, 04:27
              suzann_e twoje pieniazki sa twoje jego sa wasze jakos to tak niesprawiedliwie
              ale dobrze ze wam pasuje
              • suzann_e Re: Razem czy osobno-kasa 16.03.07, 10:58
                może i niesprawiedliwe się zdaje, ale jego pieniążki sa 10x wieksze niż moje...
                a w ogólnym rozrachunku to moje pieniążki wynoszą tyle samo co
                jego "kieszonkowe" z pensji, więc chyba tak az niesprawiedliwie nie jest...
                ps. nie jestem zwolennikiem 50/50, chce być nieco rozpieszczana... chociazby z
                tego wzgledu że mnie sie szybciej zrobia zmarszczki...i co wtedy?
                • widelczyk Re: Razem czy osobno-kasa 18.03.07, 21:33
                  co to do jasnej anieli są pieniążki? pieniążki, to się wrzuca do fontanny, na co
                  dzień korzysta się z pieniędzy.

                  sorry, że akurat pod twoim postem, ale już mnie krew zalewa, jak zewsząd słyszę
                  o tych cholernych pieniążkach! stoi kobieta przed kamerą i biadoli, że na
                  rehabilitację jej dziecka potrzebne jest 10 tysięcy i prosi widzów o
                  "pieniążki", babka przez telefon już mi mówi, że "pieniążki przelała na konto",
                  doszło do tego, że nawet politycy mówią o "pieniążkach". fu!
                  • rejka NIE dla pieniążków 21.03.07, 22:38
                    Tak trzymać, mnie też wnerwiają pieniążki.
                    Zarabiać to każdy chce pieniądze, porządne pieniądze a potem robią się pieniążki
    • tusku Re: Razem czy osobno-kasa 16.03.07, 07:35
      Mężczyzna zawsze musi mieć osobne konto.Bo skąd bym wzią na prezenty ?
      • jo-asiunka Re: Razem czy osobno-kasa 16.03.07, 08:32
        to też jest dla mnie argument:)
        Jak zrobić mężowi prezent, np. uzbierac pieniądze na coś dużego, o czym marzył
        od dawna? Zaraz zauważy?
        Ty mu chcesz zrobić niespodziankę, a on Ci robi awanturę, na co tyle kasy ze
        wspólnego konta wybrałaś?!:)
        Tak naprawdę nie ma opcji lepszych i gorszych, wkurza mnie, jak ktoś arbitralnie
        orzeka, co jest normalne i właściwie, a co nie.
        Chodzi o to, zeby nikt nie miał poczucia krzywdy i nie czuł się wykorzystywany.
        No i żeby nie było kłótni na ten temat - a przynajmniej jak najmniej.
    • monisienek Re: Razem czy osobno-kasa 16.03.07, 08:56
      U mnie w domu ja jestem księgową.

      Mamy osobne konta + jedno wspólne na oszczędności (do którego fizycznie dostęp
      mam tylko ja). ;O)

      Ja opłacam: cotygodniowe zakupy, tzw. życie
      Marcin płaci: benzyna + eksploatacja samochodu,

      Składamy się po równo na: mieszkanie i rachunki, kredyt, oszczędności.
      Czyli M mi przelewa co miesiąc swoją część, a ja płacę i przelewam na
      oszczędności.

      Jedno zarabia 2k (40% przychodu domowego), a drugie zarabia 3k (60% przychodu
      domowego), więc i tyle samo procentowo wydaje.
      Np na mieszkanie, czy na kredyt jedno daje 40%, a drugie daje 60%.

      Reszta na własne przyjemności i własne oszczędności.

      Teraz np musimy oddać kilka tysięcy pożyczonych od rodziny.
      Mamy 3k uzbierane na wspólnych oszczędnościach. Poza tym jedno ma dodatkowo na
      własnych oszczędnościach 400 a drugie ma 600. Więc składamy się na dodatkowego
      tysiaka i oddamy w sumie 4k. :O)

      Jeśli ja chcę super zajebiste buty za bajońską sumę, to sobie oszczędzam na
      własnych oszczędnościach. :O)

      Wspólne są na remonty, mieszkanie, dzieci przyszłe, itp.

      Bardzo nam się ten system sprawdza.
      • 123ada Re: Razem czy osobno-kasa 16.03.07, 12:25
        Stosujemy metodę: "X" zł na jedzenie i środki czystości,"Y" zł.-opłaty i
        bank:)oraz zasadę "Z" czyli ZORRO.

        -Wydatki "X" i "Y" -pokrywa silna, męska strona związku
        -a zasadę "Z" egzekwuję osobiście, w ramach założeń twórcy zasady:) czyli
        odbieram bogatemu i daje biedniejszemu:)

        -Dzięki temu sprawiedliwemu podziałowi
        "nieistotnych,konfliktogennych:)finansowych środków do zakupienia szczęścia" :),
        mamy średnio tylko dwie awantury miesięcznie o kasę, a nie trzy tygodniowo:)))

      • milena_em Re: Razem czy osobno-kasa 16.03.07, 12:25
        hm-u nas dziala to w ten sposob-mamy jedno wspolne konto-od kilku miesięcy
        jestesmy małżeństwem ale mieszkalismy wczesniej razem wiec małe doswiadczenie w
        tych sprawach jest.Po prostu nasz pensje wpływają na jeden rachunek.nikt nikogo
        nie kontroluje.Mamy osobne karty do bankomatu,jezeli jest potrzeba,wyplacamy
        pieniądze,kupujemy i tyle.nikt nikomu nic nie wytyka ani nie wymawia.Każdy ma
        swoj rozum i rozsądek.Jezeli od czasu do czasu mamy jakies zachcianki-omawiamy
        sprawę i wspolnie decydujemy.Podziwiam osoby które dzielą się wydatkami w jakis
        proporcjach etc.Pozdrawiam
        • edun : Razem 16.03.07, 13:16
          Jestesmy malzenstwem od kilku miesiecy,ale mieszkamy razem od roku. POczatkowo
          skladalismy sie na wszystko po polowie. System ten sie jednak nie sprawdzil
          (ciagle zapominalismy dokladac pieniadze do wspolnej kasy na jedzenie i srodki
          czystosci) i w zwiazku z tym teraz wszystkie wydatki planujemy wspolnie. Kazde
          z nas ma konto, ale oboje mamy do nich dostep i oboje wiemy gdzie ile jest
          pieniedzy. Co miesiac z ktoregos konta przelewamy kase na wspolne konto
          oszczednosciowe. Jak chcemy sobie zrobic prezenty to robimy, a na swieta i inne
          okazje ustalamy budzet na prezenty i staramy sie tego trzymac, przy czym maz na
          moje wydaje wiecej:)
          generalnie staramy sie odkladac miesiecznie rownowartosc mojej pensji, czasmi
          jak chcemy kupic cos wiekszego (komputer, aparat fotograficzny, jechac na super
          wakacje) to wydajemy mniej i oszczedzamy wiecej.
          System dla nas dziala i klotni nie ma.
    • veevaa Re: Razem czy osobno-kasa 16.03.07, 15:00
      Pracuje tylko maz. Konto mamy jedno wspolne i dwa osobne (ktore zlikwidujemy
      niedlugo), ale kase mamy wspolna, nikt przed nikim nc nie zataja, zadnych lewych
      dochodow. Wspolne wydawanie kasy, wspolne decyzje - no na tym to polega, to
      malzenstwo cale, zeby bylo wspolnie wszystko i bez awantur. Nie wyobrazam sobie
      miec osobnego konta i robic zrzutek i klocic sie, kto co i za ile kupil. Potem
      moze jeszcze sie bedzie wyliczac, ile razy sie on kąpał w tym miesiacu i ile
      wody zuzyl... Eeeeee....
      • martunia19811 Re: Razem czy osobno-kasa 16.03.07, 15:55
        A mozna mieć oddzielne pieniądze jak się nie pracuje tylko z meża żyje?
        My mamy z meżem wspólne konto przy czym pewną kwotę każde z nas co miesiąc
        odkłada we własne fundusze inwestycyje a pewna kwota zostaje na tzw. życie.
        Układ jest partnerski i uczciwy. Nikt nikomu nie rozlicza bo każy na siebie
        pracuje:)
        • veevaa Re: Razem czy osobno-kasa 16.03.07, 16:10
          A co to znaczy, ze sie z meza zyje? Btw, mam troche swojej kasy, ktora dokladam
          do budzetu. A poza tym -wiecznie tak nie bedzie. Przeciez kiedys pojde do pracy.
          No i fakt, ze to glownie ja sie zajmuje mieszkaniem tez chyba ma jakies
          znaczenie - moglabym sobie zazyczyc zeby mi placil, nie?
    • asiek06 Re: Razem czy osobno-kasa 16.03.07, 15:52
      A ja tak czytam i czytam i dochodzę do wniosku, że musicie zarabiać wszyscy
      bardzo dużo pieniędzy. Ja jestem mężatką od sierpnia 2006-mieszkaliśmy razem
      już przed ślubem-a kasa i przed i po ślubie była wspólna-nigdy sie nie
      dzieliliśmy na zasadzie kto za co ma płacić. Wracając do mojemgo pierwszego
      zdania-wychodzi na to,że większość z Was ma konta, na których odkładacie
      pieniądze-starcza Wam na dodatkowe wydatki-po prostu się dziwię-my z mężęm
      oboje pracujemy-ja dodatkowo zarabiam jeszcze na korepetycjach i przyznam
      szczerze, że starcza nam na rachunki, jedzenie ale nic nie odkładamy bo
      zwyczajnie nie mamy z czego. Więc albo nie umiemy odkładać albo Wy wszyscy
      zarabiacie dużo dużo kasy:)miłego weekendu
      • martunia19811 Re: Razem czy osobno-kasa 16.03.07, 15:59
        Asiek ile zarabiacie wspólnie? Mam znajomych którzy jedzą tylko na mieście bo
        to jest trendy, noszą markowe ciuchy i zyją od pierwszego do pierwszego nie
        odkładając ani złotówki. mam też znajomych którzy przy skromnych dochodach
        potrafią parę groszy co miesiąc odłożyć i tych podziwiam....
        pozdrawiam
        • kalina81 Re: Razem czy osobno-kasa 18.03.07, 22:10
          nie mam pojęcia ile wynoszą nasze rachunki i jak i kiedy sa opłacane, nie
          interesuje mnie to kompletnie, kont mamy kilka, ja mam kartę do trzech, bo
          większa ilość pinów przerosłaby moje możliwości. Jak mi potrzeba kasy to dzwonię
          do mojego K i mówię, żeby przelał mi tyle i tyle kasy na dane konto i po
          sprawie, nie ma żadnych zrzut, dzielenia, składania się itp. Ja nawet nie wiem
          ile on zarabia, nie interesuje mnie to kompletnie, mi na wszystko starcza,
          znaczy że jest ok:D czego i wam życzę!
    • stara_dominikowa Re: Razem czy osobno-kasa 22.03.07, 11:45
      rany dżizes. dopóki nie przymieram głodem kwestia wyliczania, przeliczania,
      moje, twoje jest mi zupełnie obca. szkoda mi życia na analizowanie kto zapłacił
      za gaz, a kto za telefon.
    • karla82 Re: Razem czy osobno-kasa 22.03.07, 12:21
      U nas sprawdza się system wspólnego konta.Fakt,że ja obecnie nie pracuje
      zawodowo,więc nie mam "swoich" pieniędzy.Jednak system wspólnego konta sprawdzał
      się również w naszych rodzinnych domach.A jak chcę coś kupić ekstra np jakiś
      prezent dla męża,to odkładam wcześniej małe kwoty do przysłowiowej skarpety:)
    • agnrek Re: Razem czy osobno-kasa 22.03.07, 13:17
      My mamy osobne konta i nie ma mowy, żebyśmy mieli wspólne. Lubimy finansową
      niezależność, nie chcemy sobie kontrolować wydatków.Wiadomo, wszystkie większe
      wydatki ustalamy wspólnie i płaci raz jedno, raz drugie. Ale wydatki na ciuchy,
      kosmetyki, wyjścia itd. - każde wydaje po swojemu, przecież mamy rozum i wiemy,
      ile wydać, a ile dołożyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka