lemon25
09.04.07, 14:06
nie wiem co mam zrobic.Mam chlopaka ktorego bardzo kocham i on mnie
rowniez.Myslalam ze to TO czego sukalam.Swietnie sie rozumiemy potrafimy
romawiac ze soba godzinami i spadzamy ze soba kazdy wolny czas.Poprostu jest
fantastycnie!ale..to wlasnie stalo sie wczoraj,bylismy u znajomych wypilismy
troche i w nim obudzila sie straszna agresja!(wiedzialam ze jest zazdrosny bez
zadnych powodow ale wczoraj "pobil samego siebie")gdy wrocilismy do domu
zrobil mi dzika awanture bo stwierdzil ze kazdy facet chce sie ze mna przespac
i ze ja zachowywalam sie nie tak jak trzeba, ze to ze tamto....zupelnie bez
zadnych podstaw tak jakby szukal powodow do awantury. Zachowywal sie
okropnie(piana mu ciekla z ust poprostu biala goraczka) szarpal mna, popychal
sciskal moje rece tak ze dzisiaj mam straszne siniaki.A dzis przeprasza i mowi
ze nie wie co sie z nim wczoraj stalo ze siebie nie poznaje i ze taki nie jest
i ze bardzo mnie kocha i zebym mu wybaczyla ze to sie wiecej nie powtorzy ze
nie chece mnie stracic!co mam na to wszystko powiedziec?co mam zrobic?tez go
bardzo kocham i jest mi z nim bardzo dobrze ale rowniez wiem ze jak facet raz
"podniesie reke" na kobiete to napewno to zrobi kolejny raz.Poradzcie mi jak
to rozwiazac moze jest jakis sposob zeby zachowac ten zwiazek i zeby to sie
juz nigdy wiecej nie powtorzylo:((