Dodaj do ulubionych

prawda o milosci

17.04.07, 21:42
kiedys bylam osoba wierzaca w prawdziwa wzajemna milosc dwojga ludzi,
spotkalam wlasciwego faceta, w ktorym zakochalam sie do szalenstwa. wydawalo
sie ze jest uczciwy, odpowiedzialny, ale przede wszystkim widzialam w nim
dobrego czlowieka. takiego naprawde dobrego. dzis juz widze tylko zimnego
drania ktory w mistrzowski sposob sie maskuje i umie manipulowac
ludzmi.kiedys myslalam ze nie ma lepszego faceta od niego ze zaden nigdy
mocniej mnie nie pokocha i nie da mi wiecej niz on mi dal. moj problem polega
na tym ze sie mu oddalam w calosci i chce byc przy nim. wydaje mi sie ze beze
mnie cos mu sie stanie, nie poradzi sobie, choc wiem ze szybko znajdzie sobie
zastepstwo za mnie. jestem glupia i naiwna, ale nie moge go zostawic. przez
lata walcze o nalezny mi szacunek, przymykam oko na jego klamstewka mniejsze
i wieksze, staram sie rozumiec, wybaczac. ale to jak grochem o sciane. nic go
nie rusza. czy mozna w jakis sposob obudzic w czlowieku sumienie? kiedys
nawet napisalam sobie kartke- "pamietaj,nikogo nie zmusisz do milosci" i
przykleilam w takim miejscu ze czytal;am ja po 100 razy dziennie. jestem
beznadziejna. nie szukam tu "madrych" rad, nie chce krytyki, naprawde
potrzebuje wsparcia, nie wiem komu ufac, w co juz mam wierzyc, jak zyc; nie
mam znajomuch, przyjaciol ktorym moge w pelni ufac, nikogo
Obserwuj wątek
    • ania20lub Re: prawda o milosci 17.04.07, 21:43
      moze ktoras z was zna jakis wiersz, cytat, w ktorym moglabym szukac odpowiedzi?
    • cytrynka123 Re: prawda o milosci 17.04.07, 22:26
      Tu nie wiersz pomoze, a pozadna rozmowa i ewentualna pomoc terapeuty. Oddalas
      sie na talerzu, jak napisalas, teraz on jest ten 'zly'. Rozumiem, ze oczekujesz
      milosci, ale prawda jest, ze tych, co sie klada na oltarzu milosci, kochac sie
      nie da. Trzeba czegos wymagac od partnera, a nie mu calkowicie sie
      podporzadkowywac. Nikt sie nie rzuca z torbami na gory piasku, na zloto - tak,
      gdyby tylko bylo dostepne. Lekka rezerwa, wlasne zainteresowania, wyznaczenie
      granic, obowiazkow i przestrzeganie prawa do swoich odrebnosci jako osoby.
      • plutoniczna otóż to 17.04.07, 22:28
        oględnie mówiac dziewczyna ma pretensje do faceta ze go za mocno kocha a on nie
        odwdzięcza sie tym samym.
    • mike2005 Re: prawda o milosci 17.04.07, 23:56
      Prawda jest taka, że miłość prędzej czy później wygasa. Tylko naiwni łudzą się,
      że tak nie jest.
      • pendecha Re: prawda o milosci 18.04.07, 04:49
        wlasnie ze nie i znam wiele na to przykladow
    • veevaa Ale 18.04.07, 12:12
      To nie jest prawda o milosci, wg mnie. Jedynie moze o tym, co was laczy. Albo
      pod warunkiem, ze kazdy ma wlasna prawde.
      Nie mozesz mu powiedziec, ze chyba odejdziesz, bo ci zle? Czy on serio nie
      widzi, ze sie meczysz?
    • arwen8 Re: prawda o milosci 18.04.07, 13:17
      Chcesz wiedzieć prawdę o miłości? Przeczytaj "O sztuce miłości" Ericha Fromma.
    • gesta Re: najmadzrejsza książka 18.04.07, 14:36
      przeczytaj ksiązke 'Jak znaleźć mężczyznę właściwiego" ale nie traktuj tego jako
      czytanke tylko stosuj sie do zawartych tam zasad...zreszta przeczytasz to wiele
      zrozumiesz...tak na marginesie-sama byłam taka naiwna jak Ty- myslalam ,ze to
      ten jedyny.kłamał,oszukiwał i nie powiedział kim naprawde jest.tak mnie
      zdominował psychicznie,że myslalam ,ze umrę jesli go zostawie ,bo co on biedny
      zuczek beze mnie pocznie.zaczał się bronic,mowić ,ze nikt mnie nigdy nie pokocha
      jak on, płakać szlochac nawet szantazowac samobójstwem.obiecywał,że juz nigdy
      mnie nie okłamie.(wyszła na jaw bardzo ciekawa jego przeszłość) skurwiel robil
      ze mna co chciał,wiedział jakie mam podejście do dziewictwa i mi je
      zabrał.poszłam do łózka z zupełnie innym facetem.wiedział,ze jestem
      miekka,wrazliwa. Boże! jakie ja miałam wyrzuty sumienia żeby go zostawic-a on na
      tym żerował.zmarnowałam trochę zycia..straciłam szacunek sama do siebie.nie
      mialam przyjaciol,nigdzie nie wychodziłam bo gdzie pokzac sie z takim
      głąbem,nieudacznikiem. wmowił mi,że juz nikt mnie nie zechce-mnie wykształconą,
      piękną,towarzyską i dobrą.teraz to wiem.zostawiłam oszusta i to chyba jakiś cud
      ,bo Bóg dał mi te łaskę ,że nie musiałam rozpaczać.spotkałam...mojego
      męża.mądrego,przystojnego,dobrego ,który wyrwał mnie z tego psychicznego
      bagna.bardzo chciałabym Ci pomoc, bo widze siebie kiedy czytam Twój list. uwierz
      w siebie.nie marnuj sobie zycia.nie męcz sie,pamietaj,ze gdyby on naprawdę Cie
      kochał to widząc Twoje cierpienie i męke odszedłby sam.obys to w porę
      zrozumiała. miłość to nie cierpienie,wyrzeczenia,łzyi POCZUCIE WINY!.miłość to
      szczęście, radość ,zrozumienie, nadzieja na lepsze jutro. miłość to wiara,że
      jestem najpiekniejszą,najcudowniejsza kobietą świata! jeszcze jedno na koniec-
      moj eks powiedział mi jeszcze,że nie będzie w stanie nawet dotknąć innej kobiety
      kiedy go zostawie,jestem jego zyciem...tydzien albo dwa jak go rzuciłam posuwał
      juz jakąś lalę...i nie bój sie samotności,niech nie przysłania Ci tej decyzji-że
      zostaniesz sama,że nikt Cie nie zechce.poznasz cudownego faceta,tylko uwierz w
      siebie i zrzuć tę pentlę z szyi,która Cię kiedyś udusi.
      życzę Ci duzo szcześcia z całego serca.przeczytaj tę książkę,o której
      pisałam,może Ci pomoże.
      :))))))))))))))))))
    • yoana.p Re: prawda o milosci 18.04.07, 15:14
      Ania wszyscy sie zmieniamy Mówienie ze kidyś ktos był inny jest bez sensu bo
      czas płynie i nic nie jest stałe A miłośc poprostu sie przeobraza i w
      zalezności na jakie tory oboje ja skierujemy tak sie rozwija, nic sie samo nie
      dzieje
      Myśle tez że przedewszystkim powinnas się zdystansowac do swoich emocji i
      odpowiedziec sobie czego chcesz w życiu a co masz Czy ta sytuacja ci odpowiada
      Na pewno nie będzie ci łatwo ale moze znajdziesz kogos kto pomoże ci (mam na
      mysli jakiegoś terapeute) bo wydaje mi się ze dopóki nie dokonasz zmian w sobie
      to tym trudniej będzie ci zmieniac otaczajacą Cie rzeczywistosc
    • sandra0026 Re: prawda o milosci 23.04.07, 17:36
      może i masz racje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka