Dodaj do ulubionych

ubrania, buty, torebki ... :-)

16.06.07, 09:53
Ostatnio w pracy dwie koleżanki zapytały się niezależnie, jak to jest, że codziennie przychodzę inaczej ubrana i "skąd te wszystkie ciuchy biorę"? W sumie zaczerwieniłam się i tak jakoś poczułam się niezręcznie... A to chyba dlatego, że przesadzam. Kupuję czasem bez opamiętania, jak wpadnę w trans, to tracę rozum w sklepach i kupuję, kupuję.... Co miesiąc obiecuję sobie, że koniec, że w tym miesiącu nie połaszę się na żadną nową rzecz, że mam kilkadzieisiąt sztuk ubrań w szafie (samych stringów 65 par) i .... to postanowienie znika w sklepie jak zachwycę się kolejną bluzką czy sukienką... To moja słabość, która kosztuje mnie kilkaset złotych w miesiącu. W zasadzie przeszkadza mi ona. Jak z nią walczyć?? Po (zakupach) dopadają mnie często wyrzuty sumienia ... do następnego razu... To głupie, wiem.
Mój facet nie przejmuje się tym. Sam kupuje sporo, same droższe rzeczy, kosmetyki. Urządzamy teraz mieszkanie, stwierdził tylko, że kupimy po prostu ogromną szafę i tyle...
Muszę się opamiętać z tym kupowaniem, czas najwyższy. Skończyć z tym hobby.
Obserwuj wątek
    • oxygen100 Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 16.06.07, 09:56
      ale dlaczego?? jesli nie odbija sie to powaznie na Waszym budzecie ze np.
      brakuje na rachunki czy jedzenie to dlaczego masz sobie odmawiac przyjemniosci?
      Kolezankom powiedz "spierdalac" tak zeby cieszyly sie na podroz
      • martabg Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 16.06.07, 10:01
        Popieram.
        Masz kasę, masz szafę, masz stringi, twoja sprawa i twoja osobista przyjemność.

        Gorzej, jeśli pojawiają się poważne wyrzuty sumienia, znak, że chyba nie do
        końca sprawia ci to czystą radość.
        • anula36 Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 16.06.07, 11:38
          jest tylko jedyna metoda - przestac lazic po sklepach - nie wpadnie w oko, nie wyladuje w szafie:)
          Ale to bardzo silnej woli wymaga, ja sobie taka dopiero po 30-tce wycwiczylam;)
          A za czesc tego czego nie wydam na ciuchy kupuje karnet na wypasiony basen.
    • madziaq Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 16.06.07, 12:46
      E tam, niech kolezanki spadaja na drzewo ;) Chyba ze powiedzialy to w ramach
      komplementu, ze ladnie wygladasz. Ja tez uwielbiam zakpuy ciuchowo-kosmetykowe i
      jak tylko moge sobie na to pozwolic, wydaje na to ciezko zarobione pieniadze bez
      glebszego zastanowienia :) Nie jest tak, ze moge kupic nieograniczona ilosc
      ciuchow bez szwanku dla mojego budzetu, wiec staram sie to robic w granicach
      rozsadku, ale czasem srednio mi wychodzi ;) Ostatnio moj ojciec stwierdzil, ze
      zanim kupie nastepna nowa sukienke, to musze chyba kupic nowa szafe. I cos w tym
      jest :) Chociaz za 65 par stringow to szacunek dla Ciebie :-D
      • lenchen Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 16.06.07, 13:23
        Czasem budżet ucierpi, owszem. Fakt, zarabiam. Nie mam nikogo na utrzymaniu, z
        nikim nie dzielę się pieniędzmi. Dopada mnie od jakiegoś czasu myśl, że mogłabym
        rozsądniej wydać te pieniądze. A może zmieniają mi się priorytety przed
        trzydziestką ? :-)
        • oxygen100 Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 16.06.07, 18:38
          A może zmieniają mi się priorytety przed trzydziestką ? :-)

          ze niby na co?
          daj spokoj jeszcze sie nawydajesz na wypelnianie zmarszczek kolo 50-tki:P:P
          teraz te kilka stow miesiecznie to malo:P:P
    • ewuchaklucha Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 16.06.07, 16:25
      czesc, witaj w klubie, tez na to choruje:( dzis na przyklad wydalam 500zl na
      kolejne szmatki i tak jest regularnie raz w tyg. nie mam wyrzutow sumienia,
      tylko mi juz jest naprawde potrzebna kolejna szafa, w tej, co teraz trzymam
      ciuchy, wypchnal sie juz tyl i moj narzeczony smieje sie, ze mamy podswietlana
      szafe:)juz nie wiem, jak ukladac rzeczy, aby sie pomiescily. najgorsze jest to,
      ze nie mam gdzie wstawic kolejnej szafy;)
    • 18_lipcowa1 Jesli Cie na to stac,,,, 16.06.07, 19:50
      Jesli nie jedziesz przez to na debetach, pozyczkach, placisz regularnie
      rachunki i Cie na to stac to dlaczego masz sobie odmawiac,,,
      Taka slabosc to nie slabosc a kiedy bedziesz sie stroic? Na emeryturze?
      Ludzi olej, jesc Ci nie daja, na te ciuchy tez Ci nie daja. Ja na pytanie skad
      mam tyle ciuchow bym powiedziala zgodnie z prawda : "lubie, stac mnie" Koniec.
      Nie zaluj sobie.
      • malgoszac Twoj opis 16.06.07, 21:32
        wyglada na uzaleznienie - shopoholizm. Jesli nie potrafisz sama sie opanowac (a
        chcesz) to zglos sie na terapie do specjalisty.
        • vasagirl Re: Twoj opis 17.06.07, 05:40
          ale dlaczego masz przestac? dlaczego masz sie opamiętywac? o ile to nie runmuje
          waszego budzetu to kupuj do woli. zeby wszyscy mieli takie problemy:)lubisz,
          kupuj. przeciez zarabiasz pieniądze uczciwie i mozesz je wydawac na co chcesz.
          a kolezanki niech spadają. nie musisz się nikomu tłumaczyc. u mnie było to
          samo. Jestem lektorką i teoretycznie nie powinnam zarabiac duzo. mąż zarabia
          duzo, uwielbia gdy kupuje sobie ciuchy. na podobny tekst ze strony kolezanek z
          sekretariatu szkoly językowej powiedziałam, że mam sponsora. i się przymknęły.
          • malgoszac Re: Twoj opis 17.06.07, 13:46

            > ale dlaczego masz przestac? dlaczego masz sie opamiętywac?

            czesto impulsywne zakupy to zakupy niepotrzebne a sama czynnosc kupowania ma
            poprawic nastroj, ale zdaza sie, ze konczy sie to wyrzutami sumienia i atakiem
            depresji (polaczenie przygnebienia, ktore chcialo sie zabic zakupami, oraz
            pozakupowych wyrzutow sumiena).

            Nie wiem jak jest w przypadku autorki tekstu - sama powinna sobie odpowiedziec
            na to pytanie. Ja tez czasem kupuje sobie pare niepotrzebnych ciuchow, ale nie
            jestem od tego uzalezniona (bo nie mam czasu po sklepach chodzic :P)

            o ile to nie runmuje
            >
            > waszego budzetu to kupuj do woli. zeby wszyscy mieli takie problemy:)lubisz,
            > kupuj. przeciez zarabiasz pieniądze uczciwie i mozesz je wydawac na co
            chcesz.
            > a kolezanki niech spadają. nie musisz się nikomu tłumaczyc.

            Jak najardziej sie zgadzam - problem pojawia sie wtedy, gdy uzaleznienie od
            adrenaliny zakupowej jest tak silnie, ze przestajesz kontrolowac wydatki...
            pozdrawiam!
    • danaher Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 17.06.07, 12:34
      Powinno byc: moj Hans kupi mi po prostu wielka szafe ;)
      • lenchen Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 17.06.07, 15:50
        > Powinno byc: moj Hans kupi mi po prostu wielka szafe ;)

        A może sama ją sobie kupię ? :-)

        No, na szczęście nie jest tak źle, że na rachunki nie starcza, bo się tak
        rozpędziłam :-) Na początku miesiąca robię przelewy na około 700 zł , potem -
        jak już opłaty są dokonane, to decyduję co z resztą....
        Pozdrawiam!
        • lenchen Re: Danaher 17.06.07, 15:52
          Danaher, a dlaczego Hans? Czyżbyś miał bliższe info na temat mego faceta?
          • danaher Re: Danaher 18.06.07, 09:29
            Przeciez tu wszyscy wiedza komu d.... dajesz ;)
    • aserath Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 18.06.07, 09:50
      lenchen - kapcie mi spadły, ale to dlatego ze ja nie cierpię zakupów, mam 2 pary
      spodni, 3 koszule i 3 bluzki i tylko w tym chodze. No ale ja jestem mega oszczędna.

      DObra metoda jest taka:
      Kupujesz sobie psa (obojętnie). Na poczatku wydajesz na psa. Potem idziesz do
      pracy ale wiesz ze pies siedzi sam w domu, wiec tuż po pracy zamiast do sklepów
      zapierdzielasz do domu, bo serce ci się kraja, ze mordziak sam jak palec tyle
      siedzi. Zostaje ci tylko sobota na zakupy :)
      • dr_kaczusia Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 18.06.07, 21:08
        > Kupujesz sobie psa (obojętnie).

        no nie obojetnie, to musi byc pies, ktorego trzeba wyprowadzac ;) do swinki
        morskiej czy kota nie trzeba leciec na zlamanie karku ;)
    • rejka Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 18.06.07, 16:33
      nie przejmuj się :)
      ja mam 93 pary stringów (poszłam i policzyłam), niektóre jeszcze z metką i całe
      mnóstwo innych majtek a nie uważam się za zakupoholiczkę.
      Szafę też mam dużą, 6-cio drzwiową, z czego cztery należą do mnie, a i tak
      podrzucam ubrana Ciastkowi. Do tego komodę, 6 szuflad + dwoje drzwi, Ciastek ma
      swoją. Co jakiś czas robię remanenty i trzymam ubrania sezonowo, tzn. zimowe w
      lecie wiszą w szafie na strychu.
      • anusiaczek87 Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 18.06.07, 20:52
        jak masz za co kupowac to co sobie bedziesz zalowac ;)
        • basiabjork Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 27.06.07, 15:04
          O kurcze, a ja mam tylko kilka polek, jak wyjezdzam na wakacje to puste polki
          zostaja:)
          Mam wrazenie, ze we wszystkim wygladam tak samo, wiec kolekcjonowanie wydaje mi
          sie bez sensu, kupuje i nosze, jak sie znosi - wyrzucam i kupuje nowa rzecz. Za
          to majatek wydaje na fryzjera, kosmetyczki, spa i tego typu bzdety, wiec kazdy
          ma swojego bzika, jak widac.
    • judith79 Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 27.06.07, 16:02
      nie widze problemu, stac cie to kupujesz (przynajmniej ja to sobie tak
      tlumacze:P) ja mam jazde na torebki- wiekszosc lezy w szafie nienoszona, nie
      musza mi do niczegi pasowac, moga byc totalnie odpalowe...poprostu lubie miec i
      tyle. moj chlop amator zakupow chyba wiekszy niz ja wiec szafa peka w szwach:)
      • olusia178 Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 27.06.07, 21:08
        Ja mam bardzo torebek i butów:) Część torebek na serio lezy w szafie i czeka na
        lepsze czasy ;) A tak na poważnie torebki kupuję, jednak niekoniecznie je noszę
        ale jesli chodzi o buty to mogłabym codziennie zakładać inne :) Moja mama już
        kilka razy mi powiedziała, że mam bzika na tym punkcie:)
    • danusis Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 02.07.07, 22:18
      A mnie przeraża ogrom ciuchów i marzę o tym, żeby mieć kilka szmat i dużo
      miejsca. Niestety jak tylko coś wyrzucę, przyjeżdża teściowa z walizką ubrań,
      butów itp. dla mnie lub/i męża i uzupełnia, to czego udało mi się pozbyć. Mamy 4
      szafy, w których sie już nie mieścimy, wrrr! Dużo rzeczy sprzedaję na Allegro,
      bo chyba by mi się mieszkanie nie domknęło ;) Moglibyśmy kupić większe szafy,
      ale za jakiś czas i one będą pękały w szwach.
      Mieszkanie teściowej kompletnie zawalone szmatami, już chyba nie wie, co ma i
      gdzie ma. Trzyma rzeczy w szafach, w piwnicy i na strychu. Nikomu nie tego
      życzę, to jest jak narkotyk i człowiek traci kontrolę.
      Z jednej strony się cieszę, bo nie mogłabym sobie pozwolić na ciągłe kupowanie
      nowych ciuchów, ale szczerze, to nawet nie pamiętam, co mam i czasem się mocno
      dziwię, jak wygrzebię z szafy jakiś fajny zapomniany fatałaszek. No i to
      przeklęte zagracenie...
      • lenchen Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 02.07.07, 23:41
        Wyprowadzam się za granicę, właśnie spakowałam mój cały dobytek...
        Teraz dopiero widzę ile tego jest. Na szczęście nie mam sentymentu do rzeczy, więc
        2 worki szmat oddałam, część wyrzuciłam, książki i torebki sprzedałam na
        Allegro... W sumie to tylko przedmioty :-))
        • martunia19811 Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 03.07.07, 14:48
          Lenchan czy całą nadwyżke pieniędzy która Ci zostaje przeznaczasz na ciuchy?
          Pytam się z ciekawości bo my z meżem mamy sposób na takie niekontrolowane
          zakupy.Całą moją pensje +pół męża zaraz po wypłacie wrzucamy w fundusze
          inwestycyjne. To co zostaje starcza na opłaty, jedzenie i zostaje kilka stówek
          na rozpustę. To sie sprawdza a i wyrzuty mniejsze:)Pozdrawiam
          • lenchen Re: ubrania, buty, torebki ... :-) 03.07.07, 15:05
            Hmmm, od 9 lat zarabiam pieniądze i od 9 lat wydaję je chaotycznie. Liczę, że
            się to zmieni teraz, kiedy zamieszkam z chłopakiem - przekażę mu kontrolę nad kasą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka