Dodaj do ulubionych

a mój mąż....

    • hanwar Re: a mój mąż.... 09.10.07, 17:14
      za szybko...ups....

      umył dzisiaj sam z siebie wszystkie okna w domu i powiesił uprane
      firanki, z tym że pierwszą czynność lubi a drugiej nie znosi.tak
      tylko chciałam się pochwalić :D
      pozdrawiam
      • julia0001 Re: a mój mąż.... 09.10.07, 17:23
        to ja tez sie pochwale moj mowi na mnie aniolku i stokrotusiu :D
        • wielorak Re: a mój mąż.... 09.10.07, 19:46
          a moje kochanie już tydzień nie pali -razem ze mną :-)
          i też jestem z niego dumna :-)
        • furiatkanazawsze Re: a mój mąż.... 03.11.07, 20:33
          a mój leży wlaśnie obrażony. cholera wie dlaczego ;-0
      • madziaq Re: a mój mąż.... 10.10.07, 13:53
        heh, jakby mojego tak naszlo, to chyba przez tydzien bylabym w glebokim szoku :D
        Ale ja tez zazwyczaj sama z siebie nie sprzatam, jesli to nie jest absolutnie
        konieczne :) DObrze pamietam, ze slubowaliscie 28.04 tak jak my? I moze jeszcze
        spotkalysmy sie niechcacy gdzies na Majorce? Czy to nie Ty?
        • hanwar madziaq 10.10.07, 19:12
          data się zgadza, ale podróż poślubna była w innym miejscu:)
          a mąż mnie dalej zadziwia, sprząta teraz u siebie.może mu się
          zrobiło głupio, bo dziś posprzątałam resztę mieszkania.
          pozdrawiam
          • vincentyna Re: madziaq 13.10.07, 23:49
            no i ?
            jutro napiszesz post jak maz gary umyl????
            to jest jego obowiazek dbac o dom, kompletnie nie rozumiem twojej ekscytacji
            czyms, co jest NORMALNE
            • nives1 Re: madziaq 14.10.07, 00:05
              A ja ją rozumiem. Bo mój mąż nie był nigdy przyzwyczaojony do pomocy
              w obowiazkach domowych - a teraz je ma i spisuje sie coraz lepeij -
              ale wymagało to kilku rozmów.
              I od kilku dni jak jestem chora mam "pełna obsługę" i zawsze mu za
              to dziekuje bo to miłe że chce sie o mnie troszczyć.
    • oxygen100 Re: a mój mąż.... 14.10.07, 21:10
      zawżdy to niezwykle. Pomnik mu sie nalezy
      • vincentyna Re: a mój mąż.... 15.10.07, 01:04
        z warta honorowa :DDDD
    • 22i Re: a mój mąż.... 03.11.07, 04:39
      faceci to świnie
      • mika.500 Re: a mój mąż.... 03.11.07, 22:25
        zgadzam się to świnie...Czasem mam wrażenie iż normą jest chwalic za
        to czego nawet jeszcze nie zrobił(a może kiedyś zechce jesli
        będziesz go chwalic)Wkurza nbie czasem podchodzenie faceta jakby był
        małym dzieckiem
    • wienna Re: a mój mąż....kolejny typowy post, bez odbioru. 05.11.07, 12:22
      Mój mąż czuje się w domu jak w hotelu, czyli wstaje, zostawia
      rogrzebane łóżko, zje coś, zostawi, rozbierze się, rzuca, podepcze,
      ogólnie jak próbuję coś wytłumaczyć to się dąsa, jak zrobię awanturę
      i się popłaczę to z wielkim wyrzutem wypucuje łazienkę, za co muszę
      go potem wychwalać. Nigdy nie prasuje.

      Kocham go, ale czasem boję się jak to będzie wyglądało kiedy pojawi
      się dziecko
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka