Bardzo wstydliwa sprawa

04.03.08, 19:19
Witam dziewczynki!

Moja sprawa jest tak wstydliwa, że bardzo wiele czasu się zastanawiałam czy w
ogóle o tym mogę napisać. No ale jestem anonimowa. Uffff.. a więc zacznę może
od tego, że od 5 lat jestem szczęśliwą mężatką. Mój mąż jest wspaniałym
człowiekiem, bardzo zaradnym. Prowadzi własną firmę, nie muszę pracować,
doktoryzuję się a tylko zajmuję się domem i coś ugotuje no ale to max dwie
godziny dziennie, więc resztę czasu mam na naukę i dla siebie.

Wszystko gra, dosłownie wszystko - maż jest zadbany, ćwiczy, w piwnicy zrobił
sobie siłownię, dba o siebie, w łózku jest swietny, uwielbia wychodzić na
miasto się pobawić, dba o mnie i jest mi z nim dobrze. Jak to zwykle bywa,
jest jedno ale. Nie wiem już co mam z tym zrobić.

Mąż ma takie jakby zboczenie, że bardzo go podnieca....puszczanie bąków ...
pierwszy raz zobaczyłam ze coś jest nie tak, gdy nasza suczka leżała na
posłaniu a mąż z wypiętym nagim zadkiem klęczał za nią, i wiecie co
robił...najpierw się zaśmiałam z szoku potem o tym gadaliśmy i w sumie się
rozeszło po kościach.

Ale raz w nocy się obudziłam, obudził mnie cuchnący zapach na który jestem
zawsze bardzo wrażliwa, i zobaczyłam męża który kucał nade mną...tu już nie
wytrzymałam, wyskoczyłam z poscieli i była awantura. Bardzo mnie przepraszał,
prosił o wybaczenie. W następny dzień dostałam piękny bukiet kwiatów i 300pln
na damskie sprawy. Zapomniałam w sumie o sprawie, gdy znowu się to powtórzyło.
I znowu. Rozmawialiśmy o tym, mąż się przyznał że to go bardzo podnieca,
zgodziłam się by w trakcie sexu "puszczał wiatry" co go niezwykle podnieca.
mimo wszystko wiem że często w nocy mi to robi, nachyla się nad głowa
pośladkami, i wypuszcza z siebie gazy. Rozmawiamy o tym, mąż mówi że jest od
tego uzależniony i bardzo cierpi jak to robi. Zgodził się pójść do dobrego
psychologa na terapię, byliśmy na 30 sesjach i nic to nie pomogło, a
kosztowało bardzo dużo pieniędzy.

I co ja mam teraz zrobić???Boże facet ma 32 lata a zachowuje się jak
dzieciuch!!!nie powiem nikomu bo nikt nie uwierzy, mąż jest fantastycznym
facetem, wszycy go lubią. Porzucić go? i co wtedy zrobię? facet jest wierny,
dobrze zarabia, kochamy się i jest nam dobrze ze sobą. Jak go rzucę to
momentalnie go złapią inne kobiety jest za atrakcyjny:(Co ja mam zrobić????



    • czekolada_orzechowa Re: Bardzo wstydliwa sprawa 04.03.08, 22:05
      Nażryj się fasoli, kapuchy, grochu i razowego chleba, popij piwem i daj mu
      porządną kontrę. Znajdź w tym radość i samorealizuj się także w tym kierunku, bo
      wspólne hobby działa cementująco na związek.
      • donella Re: Bardzo wstydliwa sprawa 04.03.08, 22:23
        No, ludzie ! ...dzieści z + przeżyłam, a o takiej sprawie nie
        słyszałam (książki, filmy it.p. to owszem). Sprawa nie jest na tyle
        wstydliwa co wstrętna.
        Nie mam pojęcia, czy może być powodem rozwodu (n.p. z orzeczeniem o
        winie) Kurcze b. ze swoim rozeszłam się m.in. o to, że zawsze
        pięknie pachniał). No i rzecz jasna jako pachnące storzenie zwabił
        następną samicę.
        Po 1; to się nadaje do leczenia.
        po 2; sposób czekolady jest znakomity, ale moze się nie sprawdzić
        jesli upodobania pójdą w obie strony. Ja, bym nie ryzykowała.
        a to 3 wyleciało mi właśnie z głowy.

        4.Ratuj się ucieczką chwilową, lub całkowitą.
    • blog.estee Re: Bardzo wstydliwa sprawa 05.03.08, 01:23
      To się nazywa flatufilia. Rodzaj fetyszyzmu. Bodźcem seksualnym są
      właśnie...hm...gazy.

      Tak a propos fetyszyzmu w ogóle:
      pl.wikipedia.org/wiki/Fetyszyzm_(seksuologia)
      To rzeczywiście może być silniejsze od niego, to nie jest też
      kwestia zdziecinnienia czy czegoś w tym rodzaju.
      • blog.estee Re: Bardzo wstydliwa sprawa 05.03.08, 01:42
        Tak nawiasem mówiąc, skuteczna jest terapia behawioralna. Nie wiem
        na jakiej terapii byliście, ale "klasyczna" rozmowa nie przyniesie
        skutku. To trzeba przeprogramować. Chwilowo bodźcem wywołującym
        podniecenie są gazy. Zatem trzeba skojarzyć ten bodziec z innym,
        chwilowo neutralnym, i w wyniku klasycznego warunkowania wyuczyć u
        Twojego męża reagowania podnieceniem na ten nowy bodziec.

        Krótko mówiąc, trzeba "podmienić" mu fetysz na normalniejszy.

        Kojarzysz słynne doświadczenie Pawłowa? Pies przy świetle lampki
        (czy dźwięku dzwonka...mniejsza o drobiazgi ;) ) ślini się na widok
        jedzenia. Po jakimś czasie ślini się już na samo światło lampki,
        nawet gdy jedzenia nie ma. Tak to działa.
    • janusz_lipinski Re: Bardzo wstydliwa sprawa 11.03.08, 00:15
      Unia Europejska po raz pierwszy podała oficjalną klasyfikację
      penisów - wraz z precyzyjnym podziałem na rozmiary - mały, średni i
      duży. Te pierwsze podczas wzwodu nie przekraczają 14,1 cm długości.
      Rozmiary średnich zaczynają się od 16,1 cm, a dużych od 18,1 cm.
      Polscy seksuolodzy oświadczyli, że z przyczyn humanitarnych nie
      podadzą średniej dla naszego kraju. Nie ukrywali jednak, że jest ona
      dość niska.

      Badanie Europejskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej przeprowadzono
      z wielkim rozmachem: o długość przyrodzenia zapytano około 50 tys.
      dorosłych mężczyzn z wszystkich krajów Unii. Co dziesiąty
      ankietowany wyznał, że jego członek nie przekracza najniższej normy.
      Największa grupa - bo aż 66 proc. - podała, że ma średniego penisa.
      Co piąty mężczyzna chwalił się zaś, że jego przyrodzenie mieści się
      w górnych granicach normy.

      Rekordzistami okazali się Skandynawowie, a konkretnie Szwedzi. Ich
      penisy w zwodzie miały nawet po 25 centymetrów długości! Na swoje
      wyposażenie nie narzekali też Włosi. Przy okazji przeprowadzanie
      ankiety na jaw wyszły też ciekawe fakty. Okazało się między innymi,
      że w południowych regionach Italii od wieków praktykuje się metodę,
      która ma spowodować powiększenie członków. Polega ona na regularnym
      masowaniu penisa u niemowlaka i naciąganiu go w nadziei, że stanie
      się choć odrobinę dłuższy. Tą swoistą fizykoterapią zajmują się
      zazwyczaj matki, ciotki oraz babki maleńkiego chłopczyka. Inne znane
      w Europie ludowe metody powiększania to zawieszanie na prąciu
      ciężarków, ale także siadanie na penisie albo nawet... ściskanie go
      udami. Lekarze odradzają jednak stosowanie takich praktyk, bo ich
      skuteczność nie jest do końca potwierdzona, a co gorsza - mogą nawet
      wyrządzić poważną krzywdę.

      Co zatem mają zrobić panowie, którzy zostali wyposażeni przez naturę
      mniej hojnie niż ich sąsiedzi? Pytanie to z pewnością może dręczyć
      Polaków, bo - jak wynika z raportu - zajmujemy jedno z ostatnich
      miejsc pod względem długości członków w Europie. Wyprzedzają nas
      nawet Niemcy. Seksuolog profesor Lew Starowicz nie chce jednak podać
      żadnych szczegółowych danych. Twierdzi, że to ze względów
      humanitarnych. "Takie informacje spowodowałyby tylko negatywne
      skutki terapeutyczne. Mielibyśmy zaraz wzrost liczby mężczyzn
      cierpiących na depresję oraz lawinę żądań i próśb o skierowanie na
      operacje powiększające" - tłumaczy prof. Starowicz.

      Już teraz do jego gabinetu trafiają panowie, którzy stanowczo
      domagają się interwencji chirurgicznej. Tylko w ubiegłym roku było
      ich aż 62. Co ciekawe, żaden nie wymagał przeprowadzenia takiego
      zabiegu. "Podawali zaniżone rozmiary. Dopiero po badaniu, które
      polega na zmierzeniu członka w specjalnej bańce próżniowej,
      okazywało się, że nie mają żadnych powodów do kompleksów" - zapewnia
      seksuolog.

      Mężczyźni wiedzą jednak lepiej. Aż 62 proc. z nich jest głęboko
      przekonanych, że im większego mają penisa, tym większy wzbudzają
      szacunek u kobiet. Nie zważając więc na spore koszty zabiegu (ok.
      850 euro) i jego znikome efekty (operacja powoduje wyciągnięcie
      prącia od 2 do 3cm), panowie walą do klinik drzwiami i oknami. I
      żądają wydłużenia przyrodzenia. "W męskim pojmowaniu świata głównym,
      jeśli nie jedynym winowajcą odpowiedzialnym za kobiecą zdradę jest
      zbyt mały penis partnera" - tłumaczy seksuolog profesor Zbigniew
      Izdebski. I podaje przykład: "Niedawno miałem pacjenta, który długo
      nie mógł dojść do siebie po tym, gdy jego małżonka oświadczyła, że
      rzuca go dla mężczyzny z mniejszym członkiem. Temu człowiekowi po
      prostu nie mieściło się w głowie, że kobieta może zrezygnować z
      przyjemności, jakiej dostarcza jego długi członek".

      Tyle tylko, że rozumienie przyjemności przez kobiety bardzo różni
      się od męskiego punktu widzenia. Aż 9 na 10 kobiet twierdzi bowiem,
      że o wiele ważniejsza od długości prącia, jest jego grubość, bo to
      głównie ona dostarcza im przyjemnych odczuć. "Pod tym względem
      wszystkie Europejki były niemal jednomyślne" - uśmiecha się profesor
      Starowicz.

      Zamiast więc biegać na zabiegi i wierzyć w ludowe gusła, lekarze
      doradzają Polakom, by... częściej uprawiali seks (penis jest bowiem
      narządem, który nieużywany zmniejsza się i nieodwracalnie traci
      swoją sprawność - przyp. red.) oraz bardziej dbali bardziej o serce.
      Problemy z krążeniem - o czym zapominają mężczyźni - mają bowiem
      bezpośredni wpływ na ukrwienie najcenniejszego męskiego klejnotu.

    • mikams75 Re: Bardzo wstydliwa sprawa 17.03.08, 16:19
      gotuj lekkostrawne jedzenie, nie bedzie mial gazow ;-)
    • marcin-z-lasu Re: Bardzo wstydliwa sprawa 17.03.08, 18:20
      Pachnie trollem... ;-)
      Ale OK, odpowiem. Kup dużą ilość czosnku i codziennie na kolację jedz kanapki z tym czosnkiem, względnie jakąś inną potrawę ze znaczną ilością czosnku. Mów mężowi, że ten zapach jest dla ciebie jak perfumy, wprost uwielbiasz go. Oczywiście po kolacji nie myj zębów.
    • lookbill Re: Bardzo wstydliwa sprawa 26.03.08, 17:31
      Wstrętny fetysz.
      Mój eks stracił w moich oczach kiedy zbyt przesadnie manifestował
      fakt, że podniecają go moje stopki ;/
      Znając siebie nie umiałabym zaakceptować czegoś tak obrzydliwego. Za
      niedługo zacznie srać na Ciebie... Feee!
    • narsen Re: Bardzo wstydliwa sprawa 28.03.08, 20:52
      Słowem ostra jazda bez trzymanki :P

      Nie zazdroszczę.
      • diabel.pl do seksouloga 20.06.08, 20:34
        umow sie sama powiec mu ze jest taki problem
        moja rada:zrob to tak zeby on nie wiedzial.
    • chcacy Re: Bardzo wstydliwa sprawa 30.03.08, 01:48
      Zartujesz? Prawda powiedz, że żartujesz. Na pewno to nie powód do rozstania. No
      cóż jesli to go podnieca to pocieszaj sie ze śpisz gdy to robi.
    • palmalka Leże i kwicze... 23.06.08, 14:51

      • pirelli666 Re: Leże i kwicze... 01.07.08, 12:37
        nie wierzę/....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja